Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Pies dobry jest... albo zły :))), ale ten tekst podoba się... mi ;) Pozdrawiam serdecznie.
  2. Skąd to przyszło? Pamiętacie? Wuhan w Chinach, a w nim mokrym dość powszechnie nazywany, najsłynniejszy dziś na świecie targ, który to epicentrum i praźródłem mianowano. Nietoperze i łuskowce oskarżano, a pandemia była jeszcze tak daleko. Głośno jednak o niej było. W socjal mediach świat się kurczył i zapętlał coraz bardziej. Maski, dystans i szczepienia chronią masy, epidemia nie ustaje, ma warianty coraz nowsze, a dna nie ma.
  3. lubo liznąłem lekturę lubą laską literki L lukrowaną listopad liści lekkością lunął lica lichego lampą lustrzaną luźna liryka lat licznych leci lata latawca lecą lekkością lament linieje ludzkiej lichości listopad liści lapidarnością Pozdrawiam
  4. Zaatakować granicę kraju wykorzystując przybyszy z oległych państw i to w ten sposób żeby obserwatorzy, jeśli nie potępiali, to chociaż mieli mieszane uczucia w stosunku do obrońców? To jest zaiste szatańsko genialny plan. Pytanie tylko czy ten plan zakładał, że na drodze (bo przecież, to nie Polska była jego ostatecznym celem) staną mu niewyciągający wniosków z historii i "postrzeleni" Polacy. Osobiście zakładam, że mógł zakładać. I może rzeczywiście jest to czas na przywoływanie takich wierszy jak ten Broniewskiego, ale z drugiej strony współczuję też tym ludziom, którzy znaleźli się w potrzasku. Przed sobą mają stworzony przez Polaków, mur, przez który trudno się przebić, a z drugiej lufy karabinów Białorusinów. Że mają to na własne życzenie? Wielu z nich szukało zapewne po prostu lepszego życia i dało się zwieść słowom polityków. Wnioski nasuwają się same. To wszystko. Pozdrawiam
  5. Znałem jednego seryjnego mordercę w czasach gdy nikt jeszcze nie wiedział o jego zbrodniach. Miał na sumieniu kilkanaście osób, które pozbawił życia często z błachych powodów, ale gdybyś o tym nie wiedział, powiedziałbyś, że to taki przeciętny, normalny facet. W każdym razie ja tak o nim myślałem, a gdy został aresztowany, byłem pewny, że to pomyłka. Patrząc z perspektywy czasu, była to bardzo niebezpieczna znajomość, ale jest niczym w porównaniu z obcowaniem z mordercami zinstytucjonalizowanymi, których obecności w naszym życiu też często nie jesteśmy świadomi. I wydaje mi się, że o tym też może być ten wiersz. Pozdrawiam
  6. Nie zabijaj... się. Pozdrawiam.
  7. Sylwester_Lasota

    polaryzacja

    @iwonaroma, żartowałem.
  8. Podobnie jak Pan Ropuch, nie wdaję się w dyskusję z treścią, chociaż rzeczywiście można by wiele i długo. Poza tym, technicznie jak zwykle doskonale, aż nieco zazdroszczę takiej łatwości wyrażania myśli w formie wiązanej. Poszukującym znaczenia słów, pozwolę sobie napisać, że, moim zdaniem, ten świat jest tak skonstruowany, że każdy może w nim znaleźć to, czego szuka. Szczególnie obecnie, w pogrążającym nas coraz większym chaosie, znów moim zadaniem, celowo podsycanym. Ale to znów mógłby być przyczynek do dyskusji, w którą nie chcę wchodzić. Pozdrawiam
  9. "Tego sie, synu, trzymaj, a ludzkie przygody Ludzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody" Jan Kochanowski, Tren XIX albo Sen Chyba dosyć uniwersalny tekst i chyba w tym jego siła. Zastanawiam się dlaczego (jeszcze) w Warsztacie, tak, jak i ten poprzedni zresztą, który tutaj czytałem. Pozdrawiam
  10. Myślę, że mógłbym to "zagrać" :)))) Pozdrawiam
  11. Sylwester_Lasota

    polaryzacja

    Nawet się uśmiechnąłem po tym apelu :). W sumie... na równiku polary niepotrzebne, bo tam gorąco... i porno :)))))))) Trafna uwaga :))))) Pozdrawiam :)
  12. Bardzo to trudne, ale myślę, że właśnie tak trzeba - powracać do początku. Może nie przecina to "nici cierpienia", ale cierpienie nieco łagodzi. Niestety, bardzo często złe doświadczenia potrafią zupełnie wytrzeć dobre wspomnienia i zdominować pamięć. Pozdrawiam.
  13. Ale apokaliptyczna wizja :) Pozdrawiam :)
  14. Myślę, że Teoria Wielkiego Wybuchu nie stoi w wielkiej sprzeczności z Teorią Kreacjonizmu. Poza tym jak w tekście. Pozdrawiam.
  15. Ja też. Dzięki za obecność :). Pozdrawiam.
  16. Chodzi o ostatnią zwrotkę? No, rzeczywiście nienajlepsza. Dzięki za czytanie. Pozdrawiam.
  17. Dzięki w imieniu dziadka :). Rzeczywiście, ale to nie jest zamierzony zabieg, po prostu chyba podobny czas. Pozdrawiam.
  18. W wesołym miasteczku w Miasteczku Wesołym znów skaczą diabełki, spadają anioły, ćwierkają światełka, zakwitły plastiki, czerwony Mikołaj zastawia już wnyki. Dzieciakom na szyje zakłada powrozy, w szalonych zabawkach pułapki potworzył, do których się garną przez swoją naiwność, nie wierząc, że teraz w nich można raz zginąć. W wesołym miasteczku w Miasteczku Wesołym chichoczą diabełki, dyndają anioły. Wśród ozdób zwisają pękatych bomb grona. Niektóre wybuchną, a innym się skona. Wesołe miasteczko płot z siatki otacza, to jednak nie wstrzyma dziwaka "wariata", przed myślą, by czasem do lasu uciekać, a potem w nim szukać wolnego człowieka. Edycja: Dodaję linki do wcześniejszych "Wesołych miasteczek" dla tych, którzy nie czytali, a może zechcieliby zajrzeć: https://poezja.org/utwor/170019-wesołe-miasteczko/ https://poezja.org/utwor/181233-wesołe-miasteczko-ii/ https://poezja.org/utwor/192592-wesołe-miasteczko-iii/ https://poezja.org/utwor/195434-wesołe-miasteczko-iv-zagubione-dzieci/
  19. I tak bywało, to prawda. Pozdrawiam.
  20. Tak... moc nocy bez mocy. Mam wrażenie, że wtedy, podczas wszechogarniającej nocy, skromnymi siłami wykuwaliśmy własne nisze wolności. Dzisiaj, zaślepieni światłem wyświeltaczy wszelkiego asortymentu i ogłuszeni szumem informacyjnym, często zdajemy się niczego już poza nimi nie dostrzegać. Pozdrawiam
  21. Moja mama, która była krawcową, mówiła, że w spódnicy jest rozpierdak. Pozdrawiam :)
  22. @beta_b Super. Pozdrawiam :)
  23. Witaj Waldku. Widzę, że wiesz co nieco o samotności. Pozdrawiam serdecznie z mojej samotni :)
  24. Tak, pamiętam jak do łask wróciła stara, chyba przedwojenna lampa naftowa :))). W domu trochę kopciła, ale można było z nią wyjść na dwór i np. poobrządzać zwierzęta. Nieco późniejsze czasy... byłem fanem Bruce Lee :))) i czekałem na film w telewizji z jego udziałem, wtedy wielka żadkość, ale niestety tego dnia wyłączono nam prąd. Czekałem, czekałem aż w końcu usnąłem... kiedy się ocknąłem, było już po filmie, a zasilanie było włączone. Pamiętam jak się wściekłem, że nikt mnie nie obudził :))))). Czasami myślę, że przyszło mi żyć w czasie nieustającego kryzysu. Teraz niestety też nie jest lepiej, chociaż przybiera on inne formy, to zastanawiam się, czy znów nie grozi nam jakiś kryzys energetyczny. I właśnie te myśli sprowokowały powyższy tekst. Pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...