Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dokładnie. Teraz jest OK.
  2. Nie wiem dlaczego, ale tak mi się ten wiersz na telefonie wyświetla.
  3. W sumie... to zależy jak się na TO patrzy, ale chyba wielu ulega złu dzeniu. Również pozdrawiam. Dzięki Pozdrawiam
  4. Myślę, że to jest w porządku dopóki masz świadomość, że ten świat, to tylko iluzja. Gorzej, gdy iluzja zamyka nas w sobie i zaczyna traktować nas jak swoją własność. Pozdrawiam
  5. Sylwester_Lasota

    List

    Interpunkcja w kilku miejscach zdecydowanie do poprawy. Poza tym dopóki. Ogólnie pomysł dobry. Też za mną coś podobnego chodziło, tyle że rozłożone na wiele lat i listów. Pomysł nigdy nie zrealizowany, więc fajnie zobaczyć, że ktoś coś podobnego próbuje zrobić. Pozdrawiam
  6. Teraz już wiem. Pisałem jak jeszcze tego Twojego komentarza nie było :) Dzięki, wzajemnie.
  7. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku... Wiersz jest... przytłaczający. Po przeczytaniu tytułu, a jeszcze przed zapoznaniem się z treścią, pomyślałem od razu o zawale w kopalni, ale otworzyłem ostatecznie wiersz z myślą, że jednak będzie traktował o zawale serca, a tu... W każdym razie jestem pod wrażeniem. Wszystkiego dobrego.
  8. Jest to jakiś sposób, żeby nie zwariować. Wzajemnie :)
  9. Angielski humor, jak angielski humor, ale tłumaczenia nie zawsze są najlepsze/poprawne. Wiem, wiem, starasz się :))). Doceniam ;) Pozdrawiam
  10. stworzona na potrzeby wyższych intencji wszystkich zrówna z ziemią lub podzieli ostatecznie na tych nad i pod ludzi rękoma toczone koło historii zatacza raz po raz węższe kręgi pędząc stado do coraz ciaśniejszej pułapki mieląc to co było w to co będzie z tego cyrku nie ma ucieczki jedynie zamknięcie oczu lub bicie pięściami na oślep stwarza złudne pozory wolności od samego początku wkalkulowane w przemyślany plan wielkiego iluzjonisty
  11. Różne są te "polskie krzyże". Obok miejscowości, z której pochodzę, była kiedyś dosyć duża wieś. Na początku dwudziestego wieku została przeniesiona w inne miejsce. Został po niej krzyż przy drodze, stojący kiedyś prawdopodobnie przy wjeździe do niej. Do czasów mojej młodości przetrwała jedynie poprzeczna belka z przybitym do niej metalowym Jezusem, ale cały czas ktoś przynosił w to miejsce świeże kwiaty. Druga historia związana jest z jednym z okolicznych cmentarzy. Pojechaliśmy tam kiedyś i pamiętam jakie wrażenie wywarły na mnie wyrzucone na śmietnik metalowe krzyże. Było ich mnóstwo. Byłem bardzo zdziwiony, że ktoś, kto to zrobił, przed wyrzuceniem ich nie pociął chociażby na mniejsze części. Dla mnie byłaby to mniejsza profanacja. Byłem kiedyś w muzeum, zupełnie świeckim, które zebrało sporą kolekcję przedmiotów kultu, między innymi krzyży, często wykonanych ze szlachetnych materiałów i bogato zdobionych. Gdy się do nich zbliżyłem, zastałem tam dość dużą grupę Azjatów okazujących im spore zainteresowanie, dyskutujących o czymś w niezrozumiałym dla mnie języku i fotografujących co ciekawsze egzemplarze. Zrobiło mi się tak jakoś smutno. Ale to już było poza granicami naszego kraju. To taki przekrój, powiedziałbym. Pozdrawiam
  12. Za sam tytuł daję plusa... resztę przemilczę :) Pozdrawiam
  13. Trochę ten kaganiec mi nie gra. Co prawda ma dwa znaczenia, w pierwszym, to jest dawna forma oświetlenia (rodzaj świecy, kaganek), ale w drugim, chyba bardziej dzisiaj kojarzonym, to jest to, co zakłada się psu na pysk żeby nie gryzł :). Pozdrawiam.
  14. Moim zdaniem tekst zbyt silnie został oparty na związkach frazeologicznych i utartych powiedzeniach/określeniach. Może taki był autorski zamiar, ale wydaje mi się, że wcale mu to nie pomaga. W ogólnym odbiorze wygląda po prostu jak jakaś ich kolekcja poukładana niczym nie do końca pasujące do siebie puzzle, ale próbująca coś sobą wyrazić. Pozdrawiam
  15. Interpunkcja ciągle do poprawy, ale wiersz nie jest zły. Ciekawe obrazowanie, niezłe rymy, ogólnie równa forma, chociaż rymy miejscami zupełnie zanikają i owocu powtarza się w zbyt bliskim sąsiedztwie. Nawet pomimo tych uwag mi się podoba. Temat przewodni, chociaż w żaden sposób odkrywczy i może nieco już wyeksploatowany, ale podany został w sposób nienachalny. Wyłania się i klaruje w miarę czytania wiersza - to chyba najbardziej na plus, moim zdaniem. Pozdrawiam
  16. Nooo, nie zawsze się z Tobą zgadzam, ale to w niczym nie umniejsza mojego szacunku dla Twojego talentu i tych "luźnych przemyśleń" :)
  17. Wybrał się Węgier raz na węgorze... Łowi i łowi, złowić nie może, A w koszu obok węgierki kuszą nieśmiałe wróbelki. Jeden podfrunął, syci się miąższem. Rumiany Rumun z Bukaresztu Rum pił codziennie bez większych przeszkód, Lecz wysiadła mu wątroba, więc rumianek pija co dnia, Pobladły Rumun z Bukaresztu.
  18. Ale mi mieszasz :))))))))))))) Użyłem go błędnie, ale w zasadzie znów masz racje ;)
  19. To chyba jeden z Twoich najlepszych wierszy, jeśli nie najlepszy, jaki tutaj czytałem. Dużo w nim prawdy i dużo pokory. Pozdrawiam.
  20. Wybrał się Węgier raz na węgorze, Tydzień już siedzi nad polskim morzem. Czeka Węgierka, A on tu zerka Na jakąś słodką, pulchną renklodę. A propos lepieji lepiej (odwrócony) o węgierce. lepiej ciućkać śliwkę z pestką niż łbem walić w zimny beton Pozdrawiam :]
  21. Nie tyle politycznie, co światopoglądowo. Nie zawsze jest to rówznaczne. Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda, pozwolę sobie się powtórzyć.
  22. Ale wiesz, że prawa półkula steruje lewą stroną? Wiem, że wiesz. Nie wszystko jest takie, na jakie wygląda, a różowa przyszłość wszystkich nas wciąga. Pozdrawiam. Coś w ten deseń. Dzięki. Również pozdrawiam.
  23. Jeśli chodzi o "mistrza", to sarkazmu żadnego w nim nie było. W tekście tak. Ja jestem miszczem kulejącym i garbatym, spode łba spoglądającym na niejedną Twoją perełkę ;).
  24. Nie wiem. Oby. Wzajemnie :) Mógłbym napisać, że to list z przyszłości i język ewoluował, ale nie będę ściemniał... czasami szybciej piszę niż myślę, to oczywisty błąd językowy. Zaraz postaram się to naprawić. Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam Mistrza Franciszka :) Bardzo ładnie to wytłumaczyłeś Jacku :). Wielkie dzięki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...