Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 179
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Lepiej się od niej trzymać z daleka, ale jak już przyjdzie, to dobrze jest pamiętać, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Pozdrawiam.
  2. Podobnie jak Marek. Obce mi klimaty, ale rozumiem. Wszystkiego dobrego.
  3. Kocham ten wiersz od pierwszego wersa do ostatniego. Serdeczności.
  4. P.S.: Jeszcze jedna, najprostsza interpretacja jest taka, że kobiety unikają mężczyz wrażliwych. Jo tyż :)))
  5. Ponieważ 'braki' wziąłeś w cydzysłów, to nie jestem pewien intencji tego pytania. Jeśli pytasz o to jak widzę Twój wiersz, to pierwsze dwa trójwersy wydają się w porządku potem jakby, nomen omen, czegoś brakowało, a następnie spada, jak kamień, trzecia zwrotka, która znacząco różni się od poprzednich zarówno formą jak i tym, co próbuje przekazać. To w sumie mogłoby działać, ale, jak sam zauważyłeś, chyba nie działa, jeśli większość czytelników nie dotarło do Twojej głównej myśli. Brakuje jakiejś jasnej wskazówki, drogowskazu do sena. Jeśli, natomiast, chciałeś mnie naprowadzić tym pytaniem właśnie do tego sedna, to powiedziałbym, że we wszystkich przypadkach zabrakło Miłości, o czym wspominasz na końcu wiersza. Kobiety, które wybierają niewłaściwych mężczyz kończą, mówiąc kolokwialnie, ze złamanym sercem, ale tak samo kończą mężczyźni, którzy wybierają niewłaściwe kobiety. O tym chyba piszesz w ostatniej części wiersza. Niestety, gdy spotykają się te dwa światy, świat skrzywdzonych mężczyzn i świat skrzywdzonych kobiet, również trudno odnaleźć w nich Miłość. Nie wiem czy to zbliża się choćby to autorskich intencji, ale tak jak wspomniałem powyżej, brak mi w tekście jakiejś wskazówki przekierowującej czytelnika na Twój tor myślowy i w rezultacie mamy jakby niedokończony wierszyk o kryteriach doboru naturalnego płci pięknej. Powtórzę jeszcze raz, temat jest ciekawy i nośny, ale chyba ująłeś go w nieco zbyt lapidarnej formie. Uciekanie od przegadania może czasami doprowadzić do wylania dziecka z kąpielą :). Miłego popołudnia :)
  6. Jacek już zacytował jeden wers, ale wrzucę jeszcze całą piosenkę z tekstem: :) Pozdrawiam.
  7. Przeczytałem jeszcze raz i... mówiąc szczerze, nie wiem o czym chciałeś opowiedzieć. Mógłby to być wiersz o braku (jego), ale siłą rzeczy stał się wierszem o kobietach :). A tak na marginesie, nie wiem czy wiesz, że po rosyjsku brak (брак), to znaczy małżeństwo? Jeśli miałbym podążać w tym kierunku i byłby to świadomy zabieg, to zmieniałoby praktycznie wszystko. A Google AI na temat braku w psychologii ewolucyjnej wypluło mi to: Dobór partnera: Zarówno u ludzi, jak i wielu innych gatunków, płeć, która inwestuje w potomstwo więcej (zazwyczaj samice), wykazuje większą wybredność w doborze partnera. Wynika to m.in. z kalkulacji, czy partner zrekompensuje ewentualny brak zasobów lub ochrony w trakcie wychowywania potomstwa. Nadal ciężko mi to połączyć z tekstem, którego przekaz raczej przeczy powyżsszemu. Chyba, że miała to by być polemika z tą teorią, podkreślająca pewną, powiedzmy delikatnie, niemądrość w podejmowaniu życiowych decyzji przez niektóre panie. Ale tutaj znów wrócilibyśmy do kobiet, jako głównego tematu wiersza.
  8. No właśnie. Z moich obserwacji wynika że kobiety chętniej lgną do mężczyzn bezpośrednich, w takim sensie, że nie skrywających swoich intencji, rubasznych i, co się z tym wiąże, słownie wylewnych (co niekonieczne musi oznaczać elokwentnych). Że status społeczny i stan konta odgrywają w tych wyborach pewną rolę, to już zostało wspomniane. Prof. Lew-Starowicz nazywał to prawem dziobania, jesli się nie mylę. Kto jest wyżej w hierarchii, ten ma większe szanse na zbliżenie. Nikt nie wspomniał natomiast o tym, że rozmiar ma tutaj również pewne znaczenie. Zdecydowana większość kobiet woli mężczyz wysokich niż niskich. Prawda, drogie Panie? O innych gabarytach nie wspomnę. Poruszyłeś ciekawy temat, ale przyznam szczerze, że bardziej wciągnęła mnie dyskusja pod tekstem niż sam tekst. Czegoś mu jeszcze brakuje. Pozdrawiam. P.S.: Większość tego, co powyżej działa też oczywiście w drugą stronę.
  9. Przyznam szczerze, nie przeczytałem... Próbowałem, ale nie podobałem. Czy mogę prosić o streszczenie? Pozdrawiam.
  10. @Andrzej P. Zajączkowski Poczytałem trochę o autorce Wichrowych Wzgórz. Intrygująca i tragiczna postać, jednak wpisująca się się w klimat epoki. Dzięki. Pozdrawiam.
  11. @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdiagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
  12. Napisałem, więc nie będę protestował. 😅 W pewnym sensie napisałem... chociaż tak trochę pomiędzy wierszami. Jest gdzieś między nią a poezją. Wzajemnie :) Każdy ma prawo do własnego zdania. Nie mam z tym problemu, ale z drugiej strony, to gdyby wszyscy tak myśleli, to nie byłoby piosenek. Oczywiście rozumiem o czym piszesz. Gdy byłem dzieckiem i czytałem jakąś książkę, to wyobrażałem sobie sceny i sytuacje. Bohaterowie przbierali jakieś zarysowane przez opis formy. Gdy się zdarzyło, że któraś z moich ulubionych książek została zekranizowana, to przeważnie przeżywałem duże (to w sumie mało powiedziane) rozczarowanie. To co widziałem na ekranie nigdy nie dorównywało moim wyobrażeniom. Niestety, nie jestem pewien czy to działa w młodszych generacjach. Kiedyś mój syn zapytał mnie czy jeśli zamknę oczy i pomyślę o jabłku, to go zobaczę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że tak. Nie tylko widzę jabłko, gdy z zamkniętymi oczami o jabłku myślę, ale też czuję jego zapach i smak. Tak działa moja wyobraźnia. On odpowiedział, że nie jest w stanie tego zrobić. Tzn zobaczyć jabłka, jeśli o nim pomyśli. Idąc dalej, obawiam się, że dla bardzo wielu osób czarny ekran z tytułem pozostanie jedynie czarnym ekranem z tytułem. A co gorsza, prawdopodobnie tak go będą też widziały algorytmy YT. Myślę, że AI, na tym poziomie, do którego mamy obecnie dostęp, nie radzi sobie jeszcze z pewnymi abstrakcjami. Poprosiłem kiedyś któryś z dostępnych modeli o zilustrowanie jednego z moich wierszy. Było w nim sporo gier słownych i trochę pojęć, powiedzmy, oderwanych od rzeczywistości, jednak tekst miał oczywisty i dość jednoznaczny przekaz. Okazało się jednak, że to, co otrzymałem zupełnie odbiegało od sensu wiersza. Algorytm szukał dosłowności, których w nim nie było. Czyli, czarny ekran z tytułem pozostały dla niego również tylko czarnym ekranem z tytułem. Tak mi się w każdym razie wydaje. Pozdrawiam ponownie :)
  13. Świetne. Tylko, zastanawiam się czy nie lepiej byłoby gdyby deszcz bębnił o ścianę (jakoś tak z automatu mi się przeczytało podążając za rymem). Wiem, że to trochę bez sensu (jak rzucanie grochem o ścianę), ale biorąc pod uwagę surrealizm Twoich wierszy, to chyba nawet wpisuje się w klimat. :) Pozdrawiam.
  14. @aniat. Ładnie. Dodam jeszcze taką ciekawostkę: Nazwa miesiąca czerwiec wywodzi się od małego owada – czerwca polskiego (dawniej zwanego czerwcem). W tym właśnie miesiącu nasi przodkowie zbierali larwy i poczwarki tego pluskwiaka żerujące na korzeniach roślin (głównie czerwca trwałego). Po ususzeniu i starciu owadów uzyskiwano z nich cenny, intensywny czerwony barwnik -:koszenilę, używany dawniej do farbowania tkanin. Od tego owada pochodzi również nazwa samego koloru czerwonego. Koszelina była produktem eksportowym Polski przez stulecia, równie ważnym jak zboże. Pozdrawiam :)
  15. Ponieważ bywają ludzie, którzy się tylko zakochują i tacy, którzy kochają, a to jest różnica.
  16. Pięknie! Wróciły wspomnienia z dzieciństwa i przyniosły smak świeżo uzbieranych jagód zalanych świeżym mlekiem i posypanych cukrem. Dziękuję. Pozdrawiam :)
  17. Pewnie Jerzy się ucieszył wiersz skanując bystrym wzrokiem, W końcu prezent się należy za wygrany bój ze smokiem. Ładny wiersz. Pozdrawiam.
  18. @Alicja_Wysocka No i wystrzelił w górę wczoraj. :))) Dziękuję. :)
  19. @Kwiatuszek Dziękuję. Miłego dnia.
  20. Bardzo smutny wiersz, ale jest w nim zawarta pewna, zazwyczaj niezupełnie uświadamiana prawda, że bywają sytuacje beznadziejne. W każdym razie, tak to odczytuję. Pozdrawiam.
  21. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. :)
  22. Czy ona wierzyć powinna temu, co kocha się w sztuce? Czy go powinna zatrzymać, czy raczej od niego uciec? On chodzi wciąż z głową w chmurach i łachy nosi podarte. Zmyśla historie i duma jaką przemycić w nich prawdę. Bywa do tego niestety, że klepie po prostu biedę. Jednak ważniejsze od biedy, że może kochać najszczerzej. Różne bywają przypadki i różne słońca zaćmienia. Morał jest taki tej bajki, że odpowiedzi tu nie ma. Dziękuję Jacku. Piękna riposta. Pozdrawiam. I komura? :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...