Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Natuskaa

Mecenasi
  • Postów

    2 002
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Natuskaa

  1. Na bank... haha Miłego wieczoru życzę :) Wciąż najtrudniej jest mi wyrzucić siebie samą z linijek, żeby wyszło uniwersalnie... ale będę próbowała :) Miłego wieczoru :)
  2. Ech... w takim razie może powinnam zakończyć na tytule? :) Dziękuję i pozdrawiam. Próbuję zaczarować rzeczywistość :) może trochę przestrzec, bo jednak jeśli chodzi o ludzi, są pary, które jak ta szklanka z duraleksu spadły na kafelki ze trzydzieści razy, ale pozostają w całości. Miło ciebie widzieć pod tekstem :) Pozdrawiam.
  3. Pewnie masz rację, jak ktoś o dom nie dba to jego uroda niknie. Myślę, że (jeśliby rozpatrywać to dno wiersza o którym piszesz , jeśli dobrze zrozumiałam, bo w założeniu tu są dwa rozważania) i tak warto próbować. Akurat obserwuję w otoczeniu pewien rozpad, który bardzo mnie zabolał i to jest niesamowite jaką konstrukcją był, bo kiedy się wali to po bokach wszystko dostaje rykoszetem. Dziękuję za wizytę i miłe słowo :) Pozdrawiam.
  4. Drugie "wróci" służy pogrubieniu tego słowa. Niech zostanie. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  5. kolejny dom się zaścielił zaraz będą chodzić ludzie mierzyć projektować ustawiać każdy zgodnie z rolą jaką ustalił dla siebie jeden będzie ustępliwy drugi nie do poruszenia zaczną trzeć podłogę zostawiając brzydkie rysy potem nawet pocieknie z sufitu po ścianie i wyjdzie dom z siebie będzie paradował nagi po osiedlu po znajomych ktoś zbatorzy go ktoś ubierze wzruszy się więc opamięta i wróci do siebie wróci znów przyniesie ciepło które zawiesi jak lampę wnet rozleją się jasności tylu ludzi się na nie złożyło polubili jego mieszkańców niech i oni polubią siebie
  6. Proszę. Akurat miałam sen w podobnej tonacji, więc uśmiechnęłam się do wiersza. U mnie jednak trochę inaczej się potoczyło. Pozdrawiam :)
  7. Jeśli to jest zamiana, to znaczy, że chcesz pełnej władzy, żeby ją wykorzystać na... (czekanie?). Trochę to dziwne. Pozdrawiam :)
  8. Niektórych rzeczy nie trzeba mówić, zresztą niektórzy ludzie nie potrafią mówić o tym, ale zrobią tak, że o tym wiesz. A co do kur, widocznie inny region, tu gdzie mieszkam też było "cip, cip". Spokojnego wieczoru :)
  9. To upodobanie do natury ktoś musiał nam pokazać. Ja wychowałam się w mieście, a kiedy koleżanki w czasie wakacji zwiedzały... świat, ja jeździłam do babci na wieś, one nie potrafiły zrozumieć takich wakacji. Dziś nie mogę się odnaleźć we współczesnej wsi (jak tam jeżdżę) i bardzo doceniam tamte wakacje. Dziękuję pięknie :)
  10. Babcia przeganiająca koty, to taka trochę jak moja wiejska babcia, dorzucająca chrust do pieca, albo wołająca kury "kucu, kucu". Tyle wspomnień. Myślę, że Twoja babcia jest z Ciebie dumna. Pozdrawiam :)
  11. Aaa... no tak, ale domyśliłam się. Odnośnie wiersza dziękuję :) Również spokojnego wieczoru życzę.
  12. Potem przez pięćdziesiąt lat Dziwi się że dziwny świat Potem już przestaje się dziwić? :) Pozdrawiam
  13. Ciężko skomentować ten wiersz jest niby pożegnanie, ale w tym pożegnaniu pojawia się "jesteś szczęściem". Tak samo jak "skulenie i pewność" trochę w innym kierunku idą te dwa słowa. Skulenie jest przygarbione, próbujące coś wewnątrz chronić, zamknięte. Pewność jest wyprostowana, otwarta. Tak jakbyś tu pisała o dwóch osobach... czy to możliwe? Czy może ja źle odczytuję? Jeśli tak to nie widzę tu dokładnego rozdzielenia ich, tylko w ostatniej zwrotce jest jakby ta potencjalnie druga osoba. Pozdrawiam :)
  14. Masz rację, niestety najczęściej to widać z perspektywy czasu. Jest jeszcz opcja numer dwa, błędów nie można niknąć, bo żyjemy w społeczeństwie i tu się kłania ekologia chociażby, produkujemy śmieci jak każdy i niewiele możemy tu zrobić, bo przecież nie przyjdziemy do sklepu z termosem, żeby nam pani nałożyła do niego kulki lodów jak to było kiedyś, ale kupimy w plastikowym pudełku litrowe. Termos się myło i służył jeszcze wiele razy, plastik będzie do wyrzucenia, ewentualnie segregacji. Dziękuję za te kilka słów odnośnie tekstu. Pozdrawiam :)
  15. Jakby nie patrzeć jestem człowiekiem z całym tym bagażem błędów. Czy to jest pastwienie się nad sobą, czy nad przynależnością gatunkową? Zresztą może to jedno i to samo. Zapewne chodzi o pszczołę. Kiedyś znajomy pszczelarz mi tłumaczył i pokazywał jak składa odnóża umierająca pszczoła. Po ludzku można to odczytać jako postawa zamknięta, jednocześnie próbujaca chronić środek. Wszystkie trzy pary tak składa. Nie wiem dlaczego robi to na mnie takie wrażenie. "Jednym" nie musi zostawać. Dzięki za wizytę. Pozdrawiam :) No to wyrzucam słowo niepotrzebne. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  16. O tak to mogłoby się skończyć źle. Dobrze, że są rzeczy (jak choćby słońce), które są trzymane z daleka od człowieka... Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  17. jest wiele pięknych miejsc których nie potrafię dotknąć i dobrze bo jestem z ludzi im nie wystarczy że niszczą potrzebują się pastwić mam błędne oprogramowanie zwyczajnie człowiecze podcinam gałęzie pod sobą a po każdym upadku wstaję i pudruję siniaki co rusz spotykam podobnych opowiadają jak padali i jak bolało uderzenie niektórzy akurat lecą w dół męcząc się tym nieskończenie krzyżują dłonie na ramionach jakby byli pszczołami które właśnie umierają wszak tyle nektaru zebrały tyle miodu że pora na nie kiedy pytam z których kwiatów celują palcem w słońce tak łaskawie oddalone żeby go nie zdewastowali chodząc z piłą przy boku
  18. Wrony w głowie i ćmy bandażujące skrzydła... no nie jest wesoło, ale próbujesz. Do tego trzeba mieć odwagę. Pozdrawiam :)
  19. Oj tam nie ma co sobie wyrzucać, każdy ma inne doświadczenia, a rodzic to i tak najważniejszy wychowawca. Ps. Ja też ciągle muszę nad taką przypadłością pracować. W taki dzień dziwnie się odbiera pochwałę :) Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam:)
  20. Myślałam, że chodzi o to, że te dzieci są... niepotrzebne. Natomiast niezłe są "przejścia", takie dwuznaczne. Ja bardziej się skłaniam do szukania tu przejścia typu "zebra", wtedy wiersz składa się w pewien obrazek. No, ale to tylko takie moje rozważania nad tekstem. Pozdrawiam :)
  21. Z tymi szkołami to ciekawie wyszło. Jako rodzić mogę sobie uczestniczyć (choć biernie) w lekcjach, to takie zaglądanie do sali, które w normalnych warunkach nigdy by się nie zdarzyło. Nie, że podsłuchuje, jedno z moich dzieci nie chce używać słuchawek i mam wszystko jak na dłoni. Szczególnie lubię lekcje biologii, bo nauczycielka potrafi zainteresować tematami, u innych bywa różnie, a i w-f jest też interesujący z punktu widzenia rozwiązań technicznych np zadanie "wchodzimy i schodzimy z krzesła..." - Nie, nie można na obrotowym! - A proszę pana można na taborecie? Jednak nie jest źle, nauczyciele dają radę i z tego co słyszę niektórzy nie tylko uczą, ale i wychowują. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :) No jak to po co? Żeby można było porównać z rzeczywistością :) Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  22. @OloBolo Prawie się poplakałam ze śmiechu. Herbata, ciasto, liczenie talerzyków... :)) Pozdrawiam.
  23. Decydujemy tylko po części, bo jakby nie patrzeć jesteśmy częścią systemu, który sobie nas wychowuje. Dobrze, że chociaż nastawienie sami sobie możemy zafundować. :)
  24. Watro się pochylić nad codziennością, która zwykle w teraźniejszości wydaje się nudna... fajnie się do niej wraca po jakimś czasie :) Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam.
  25. Miło, że zajrzałaś do mnie. Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...