-
Postów
2 414 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Natuskaa
-
GRZYBOBRANIE
Natuskaa odpowiedział(a) na Zbigniew Polit utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lubię takie pisanie, trochę jesienne, trochę niemożliwe... a jednak. Pozdrawiam :) -
Jedna z tych chwil, które rzadko łapiemy, bo kiedy trwają, to chcemy się nimi cieszyć, bez zawracania sobie głowy szukaniem długopisu i notatnika... Dobrze, że zapisałaś, bo wyszedł z tego przyjemny wiersz. Pozdrawiam :)
-
Cudnie. Mi się częściej zdarza przed snem, kiedy już po całym dniu robię sobie podsumowanie. Pozdrawiam :)
-
w małej ilości światła
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
jednak nie każdy zakwas nam szkodzi można też kisić znane warzywa ot taki burak pięć dni trzymany w wodzie solonej i ząbku czosnku istny eliksir zdrowia nam daje mówią na to zakwas buraczany :)) Pozdrawiam Miło to czytać :) Pozdrawiam -
pani od niemieckiego
Natuskaa odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Chyba sam sobie odpowiedziałeś. Miałam nauczycielkę, Panią od rosyjskiego. U niej na lekcji było słychać jak mucha łazi po szybie. Potrafiła człowieka sprowadzić do parteru w bardzo wyrafinowany sposób. Była jednocześnie sprawiedliwa w ocenach, jak nikt inny wcześniej ani potem. To była moja najlepsza nauczycielka, a kujony jej niecierpiały. Miłej końcówki niedzieli :) -
pani od niemieckiego
Natuskaa odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Każdy miał w życiu różnych nauczycieli, szczególnie ciekawe są czasy podstawówki. Potem człowiek czegoś innego wymaga od nauki... ale podstawówka to jest miejsce w którym nie każdy nauczyciel sobie radzi. Zwykle stosują jedną z trzech strategii (ja sobie ich tak potłumaczyłam). Ta z wiersza jest najsmutniejszą z nich. Siedzi taki nauczyciel, coś tam mówi, cała klasa gada, śmieje się i właściwie to nikt nie słucha. Nie wiadomo czemu te lekcje służą, bo nikt z nich niczego nie wynosi, nawet ten, który bardzo by chciał, ponieważ nie pozwolą mu na to inni. Pozdrawiam :) -
Czasami czuję się u Ciebie, jakbym wchodziła do miejsc (w sobie), których nie lubię odwiedzać. To cytowane, jest najbardziej wymownym kawałkiem wiersza... Pozdrawiam :)
-
w małej ilości światła
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
a gdy już wzejdzie gdy kontury się wygładzą pomyślisz sobie że tak mogłoby zostać i bliżej podejdziesz by się tym napawać a może nawet wyjdziesz na zewnątrz szczeliną małą obok okna Również pozdrawiam :) Siadło Ci mówisz z tym zakalcem :) no to jakby wedle nazewnictwa. Demencja pożarła zakwas... hmm... oj dużo można budować z tego komentarza. Swoją drogą zapominanie w niektórych (co prawda nielicznych) sytuacjach się przydaje. Pozdrawiam :) Cieszy mnie, że znalazłeś coś dla siebie. Pozdrawiam :) "chelicery są około 100 milionów lat starsze niż pierwsze owady i niemal 2500 razy starsze niż gatunek ludzki" tak internety podają. Mieliśmy więc jako gatunek bardzo dużo czasu żeby się na nie napatrzeć, i wytworzyć w sobie coś w "podobiu"... jako, że dużo uczymy od zwierząt. Pozdrawiam :) -
z trudnością się wyrasta przy małej ilości światła każdy zakalec wie dokładnie jak bardzo trzeba się naszarpać o odrobinę miejsca wzdłuż wszerz w górę mechanizmy tego klimatu nie są zbyt skomplikowane chelicery hoduje się własne a posila się bardzo rzadko na wstręt już nie zważając ani na własną okrutność bo w ciemnym świecie żyje zwykle ciemne pożywienie i niejasne są przypadłości jakimi kieruje się posiłek znajdujący się tuż obok może szuka odskoczni gdzie wino nabiera mocy a na półkach obok niego kurzą się graty pośrupane imadło lub emaliowany garnek które nie chcą urosnąć i nigdy nie potrzebowały
- 8 odpowiedzi
-
12
-
Gdyby tak ... AI wiele potrafi
Natuskaa odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A gdyby tak każdy mecz był "miły"? Wygrany, wygenerowany... właściwie to ten sam mechanizm. Człowiek jednak chce... czuć, że jest coś czego nie można przewidzieć. Jego uwagę przykłuwają nieoczywistości. Pozdrawiam :) -
Odwiedziona
Natuskaa odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ciekawa dyskusja pod wierszem. Ile to można sobie podopowiadać... Aż sama postanowiłam się zagłębić. Jak wynika z tytułu odwiedziona... może po próbie samobójczej, a to słońce zachodzące... nadzieja w odwrocie. Pozdrawiam :) -
:)) Pozdrawiam
-
"Cień ideału"
Natuskaa odpowiedział(a) na Lapislazuli utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie wiem czy przez słowo "oswoiła", ale w wyobraźni wędruję po scenkach z czworonogami w tle.... piękna pani z pudlem przechadza się lekko i z gracją, a tak naprawdę to wykonuje przy tym taki ogrom pracy, jakby walczyła z owczarkiem, którego jej "sąsiad" podrzucił na czas, który nie chce minąć. Ciekawe... Pozdrawiam :) -
Nawet jeśli wiemy już super dużo o życiu, znamy zasadę działania tego i tamtego, skład chemiczny, psychologiczne uwarunkowania i inne cuda, to i tak nie mamy pełnego wglądu, jedynie jakbyśmy przez skorupkę oglądali przebłyski z trasy... optymizm jest więc jak najbardziej wskazany. Pozdrawiam :)
-
Starszy pan... no nie każdemu dane jest tak się poczuć. Oczy obok gazety, no może szybciej, tylko - kto teraz czyta papierowe gazety? Ale ta linia, taka linia to jest coś. Czemu była, a już nie jest? Czemu linia? Czemu dłonią? Czemu... ? Można się wybrać drogą jakieś linii i mieć z tego wycieczkę :) Pozdrawiam
-
Bez nadziei kiepsko się żyje ;) Pozdrawiam
-
Można, a może trzeba, a może jeszcze inaczej? Wszystkim się nie dogodzi... a znaki zapytania są częściej używane, niż widoczne. Tak, zgadza się. W tę właśnie jasną stronę :) Pozdrawiam. Taka rola tytułu, który jakimś dziwnym trafem jest na początku, a zwykle czyta się go na końcu. "Z języka obcego" piszesz... hmm... to jest niezwykłe, nie wychodziłam z takim zamiarem. Pozdrawiam :) kula się i jajo kiedy trzeba od jednej ściany do drugiej ściany z jednego blatu na inne blaty czasem się zdarzy mieć krótszą nogę albo rowerem przemierzać drogę wedle pomysłu roli i środków wszystko co człowiek zmierzy i zważy rozpozna lub sobie wyobrazi w tutaj zawartej treści wierszyka jest pewnie dobre nie ma co wnikać :)) Pozdrawiam
-
można być takim jajkiem które się nie porozbija transportem przez życie ale wykluje odpowiednio ptakiem zdrowym i silnym by pofrunąć w inne rejony zupełnie dziś nie śnione nie szkicowane umysłem nie smakowane wcale być jajkiem chronionym zaklęciem by nie upaść w rzeczywistości regułach twardym jak jego skorupa i zbierać życiorysy nowe nic ponad siły ponad normę bez pęknięć bez zadrapań swoim cichym szczęściem kulać się tak wymownie w stronę poranka
-
Nie pędź tak wyhamuj
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję i wzajmnie :) -
Jastrząb w butach... Spodziewałam się, że tu jednak pojawi się jakiś wątek z kształtem "stopy". Niemniej, tekst zatrzymał mnie na chwilę :) Pozdrawiam
-
Myśli wieczorne
Natuskaa odpowiedział(a) na SilentiumAeternum utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Klucz zwykle jest pod wycieraczką, tylko trzeba ten upragniony dom wypatrzyć. Pozdrawiam :) -
Dokładnie. Wszystko jest po coś. Czasami nie warto grymasić tym bardziej, gdy coś nie jest nasze. Miło, że się podzieliłaś odczuciami pod wierszem. Miłego wieczoru :)
-
Czasami stoję w kolejce i patrzę na to, co ludzie kupują. Nie gardzą pasztetem, a nawet napiszę więcej, gdyby nie było popytu, to i podaż byłaby niepotrzebna. Chcesz to przełożyć na kwestie relacji? Masz takie prawo. Tyle, że i w relacjach ludzie gdzieś tam dokonując wyboru, mieli w tym jakiś cel. To, co osobie postronnej może się wydawać mało logiczne, jednak czemuś służy. Na tym coś się buduje. Pozdrawiam :)
-
Tyle słońca w całym mieście… No ile? Popatrz, ile to jest? Jak to się liczy? Miarą chmurnych par? Zalegającą wilgocią ściekającą z ludzkich oczu, którym jakiś dramat przykleił się do dnia, do nocy, do okularów, do dłoni…? Czy to są te mierniki poziomu nasłonecznienia? Idziesz i co rusz masz punkt niekontrolowanych zmian atmosferycznych. Małe burze. Wielkie przypływy ludzkich uczuć, które się plączą palcami we włosach, którym powietrze przeszkadza, bo zalega między nimi, bo ich do siebie nie dopuszcza, tak blisko, jeszcze bliżej... najbliżej. Tyle słońca w całym mieście… Znów podśpiewujesz? Zauważasz drobinki kurzu krążące bez celu w rozpromienionym lufciku, przez który przedziera się wiązka. Światło rozproszone w nakazanym mu obszarze. Drażni cię to? Rozczula, a może zadziwia? Przystajesz zaskoczeniem torując sobie przejście. Na nitce zsuwa się mały pająk, on też chciałby poczuć ów wielki przesmyk, pobyć w nim. Wylicza więc drogę korzystając ze wzoru – prędkość razy czas… czas, czas… ale czy zdąży? Droga jest w czasie zmienna. Ten właśnie, ten oświetlony niecodziennie kawałek drogi może się skończyć, za chwile może się przyciemnić, ale czas może się dalej panoszyć po tarczy zegara, po kalendarzu zdarzeń… nawet bez tej wyjątkowej scenerii. Tyle słońca w całym mieście… - nie wychodzi ci z głowy? Ze skarpetkami w dłoniach i wypłowiałej bluzeczce nałożonej w zwyczajny niewyjściowy dzień odpoczynkowy, obchodzisz sznurki. Zawieszasz czyste myśli, czyste i pachnące. Przypinasz je, żeby się odświeżyły, nałapały wiatru, ciepła i każdego nadmiaru, jakim świat uraczy. Jeszcze raz przypatrujesz się swojemu dziełu. Odwracasz się na powrót. Słońce się rozsiadło na dobre, przytula twoje sukienki. Tyle słońca w całym mieście… - tylko, czy tylko? Tam, za krzaczorami, płotami, krzywymi kominami i wystrzyżonymi trawnikami. Tam za grillującym sąsiadem i rozłożystym kasztanem jest wieś. Czy słońce nie zapuszcza się na pola, na wąskie drogi gruntowe, na rzeczki pełne cierników i stawy skrzeku? Tyle kotów tam czeka na ciepłą ziemię, tyle się dzieci chwali nowymi rowerkami i większymi o rozmiar butami w nadziei... Tyle słońca w całym mieście… czy chodzi ci dziś po głowie, tak jak mi? Ta piosenka tak długo i natrętnie, jakby się przykleiła w jakimś celu? Aż nie zajrzysz do kalendarium? Aż nie wspomnisz, patrząc na ostatnie promienie zachodzącego słońca.
-
2
-
Kronika rozkwitu cz.1
Natuskaa odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękne wersy. Pozdrawiam :)