-
Postów
2 000 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Natuskaa
-
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
-
Napisz. Chętnie przeczytam. Podejrzewam, że nie tylko ja. :) Gdyby babcia miała wąsy, to by dziadkiem była. Również miłego :)
-
wiersz owinięty w bawełnę
Natuskaa odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Takie wiersze się bierze jak poduszkę na noc. A co się przyśni? Czasami rzeczy i sytuacje o jakie byśmy sami siebie nie podejrzewali :) Pozdrawiam. -
Rok to szmat czasu, zapewne to był trudny powrót. Pamiętam - na studiach miałam w grupie jednego chłopaka pochodzącego z Kazachstanu. To była końcówka lat dziewięćdziesiątych, a on opowiadał, że do domu nie jedzie na święta i w ogóle, bo musiałby tam jechać przez tydzień. Ja wtedy nie za bardzo chciałam w to uwierzć no ale, nie spierałam się i sprawdzić nie sprawdziłam. Nie sądzę jednak, żeby żartował, bo to był bardzo specyficzny chłopak... raczej nie skory do żartów, poważny jakby miał ze sto lat. A Ty piszesz, że rok wracała... to bardzo długo. Coś widocznie czuwało nad Twoją prababcią. Zapewne miała tu jakąś misję, tu nie tam. Dostała towarzystwo wielu osób, które miały wysłuchać jej opowieści, bo przecież oba te zawody generują dużą ilość kontaktów międzyludzkich. A wiadomo ludzie mówią i mówią... i dobrze, niech mówią, jak jest o czym. Z tego co piszesz, jesteś z niej dumny, czyli ona wciąż żyje w Tobie, a nawet zawitała tu, pod wiersz. Dziękuję za tą opowieść. Ja żadnej swojej prababci nie zdążyłam poznać, a przynajmniej nie mam takiej świadomości. Miłego wieczoru :)
-
Śmierć nie wydrze tego, co mamy w sercu. Na szczęście. Piękne imię Konstancja. Ono jest też trochę moje, z bierzmowania :) Dawno nie widziałam u siebie komentarza od Ciebie. Miło, że zajrzałeś. Pozdrawiam :) No tak babcie zwykle dają wnukom dużo radości. A kiedy odchodzą, kiedy już ich nie ma... to czegoś w tym życiu brakuje. Cieszmy się tym, co nam zostawiły po sobie (wspomnieniami). Nie każdy może wspominać babcie dobrze. Dziękuję za te kilka słów pod wierszem. Pozdrawiam :)
-
Pomysły :) Oj te moje pomysły. Skąd to wszystko się bierze? Nie wiem. Ale lubię. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
-
Dobrze, że o tym napisałeś. Dajesz nadzieję, że można mimo wszystko... można mieć inną jakość życia nawet w podeszłym wieku. A nie fotel, talerz i telenowele. ... i w pewnym momencie prababcia najprawdopodobniej musiała zrezygnować ze swoich rówieśników, bo ją ściągali w dół... no i poodchodzili - takie mi się nasunęły przemyślenia na gorąco. W takim razie dobrze, że miałeś babcię, która Cię poprowadziła.
-
Musiałeś być bardzo grzecznym dzieckiem, skoro prababcia dała radę :) Wiadomo, każdy człowiek ma inny świat i takie życie trochę u tego, trochę u tamtego, może być inspirujące, pod warunkiem, że relacje są zdrowe i dziecko nie czuje się balastem.
-
Nasz podwieczorek
Natuskaa odpowiedział(a) na violetta utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Żeby doświadczyć takiego działania, w naszych zabieganych czasach... warto przystanąć. Pozdrawiam :) -
To rzeczywiście musiała być inna relacja. Nie byłeś w tym osamotniony. Znam jedną osobę, która również była wychowana przez babcię, póki nie dorosła do wieku szkolnego, wtedy rodzice ją znowu przygarnęli... jak dla mnie, to była dośc dziwna sytuacja. No ale... Dzięki za podzielenie się innym widzeniem tematu babci. Pozdrawiam :)
-
Babć... słusznie. Moje obie były od siebie tak różne, że aż mnie zastanawia o czym mogły rozmawiać, gdy siłą rzeczy musiały... nigdy ich razem w rozmowie nie widziałam, albo nie pamiętam. Jednakowoż każda z nich obdarowywała mnie po swojemu/inaczej. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
-
Bo babcia wie jak rozpieścić :) Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam. Kiedyś były w takim czajniczku zaparzane, potem się rozcieńczało z wodą. Dzięki temu można było mieć przestudzoną herbatę. Jak byłam dzieckiem, to mi to pasowało. Dzięki za wizytę. Pozdrawiam :) Nie mylisz się. Jakoś tak mnie naszło... babcia czuwa. Dzięki za te kilka słów. Pozdrawiam :) Czasami trzeba... Dzięki za pozostawienie śladu obecności. Pozdrawiam :)
-
Koniecznie trzeba tu przewietrzyć. A babcia, dlaczego tak zbladła? Że dziś jest festiwal kolorów? Czy to znaczy, że babcia zacznie? Kolejny list napisany. Czarna stoi buteleczka - - to kałamarz ogólny. Do tego każdy ma pióro. Gęsie, bo przecież nie kacze. Można też myszką kierować, byle się nie zacinała, a ładnie objeżdżała ronda, i wiozła prosto do babci. Ona przytuli, ukocha... poczęstuje dynią z makiem.
-
Cieszy mnie mimo że jest w nim wiele wad
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W każdym życiu są jakieś wady. Jeżeli wykryjemy je we własnym życiu, to już jest dobrze, bo domyślamy się co wypadałoby zmienić. Pozdrawiam :) -
Jak wujaszek Wania
Natuskaa odpowiedział(a) na Stary_Kredens utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może za dużo wymagamy od życia. Ktoś nam sugeruje, że mamy tylko jedno życie, tylko... więc wypada pędzić, żeby wszędzie zdążyć... a to nie jest możliwe, stąd potem te smuteczki. Pozdrawiam :) -
Ciekawe podejście, załza proza :)) Hmm... kilka dni temu też mi się przyplątał ten temat, ale u mnie było trochę inaczej. Może jeszcze wrzucę, ale to w prozę, bo jakby proza u mnie teraz jakoś częściej się pcha by żyć. Pozdrawiam.
-
delikatnością przyprószona
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Trochę sypnęło nutkami to i śpiewać można :) Dzięki. Pozdrawiam. -
W końcu każdy z nas jest kowalem... własnego losu. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
-
A potem ktoś wezwał ciszę. Przyszła, usiadła po środku i czekała. Wnet wniesiono listę zażaleń. To na niej wyłuszczono tłustym drukiem podsumowanie, żeby nie musiała czytać całości. Ani drgnęła. Zerknęła od niechcenia i nadal milczała, czekając na bieg zdarzeń. - Dlaczego? – padło pytanie z końca sali – dlaczego nic nie mówisz? Spojrzała, otworzyła usta, jakby chciała się odnieść, ale nie, zaledwie ziewnęła. Na bieli jej bluzki tymczasem przeskakiwały cienie przedmiotów, stojących na drodze od słońca do środka ziemi. Kształty próbowały ją skłonić do mówienia, ale była opanowana. Chwilami tylko próbowała się uśmiechać, ale nikt jej nie odpowiadał tym samym. - Przez ciebie tracę czas, chęci mi umykają, siła, zamiary, kochanie, dyskusja, rower nawet straciłem – wszystko przez twoje milczenie, przez to, że nie znasz umiaru ... wariatko! – wrzasnął atleta od strony ściany. Zdawało się, że posmutniała, a może to tylko ten deszcz za oknem, co biel jej ubioru zmieniał w szarości... może on jej coś powiedział, a może to ona mu coś opowiadała, i tkwili tak w milczącym spotkaniu. - Ja wiem, kłótni ci się zachciało z całym światem, lubisz ten sport, kiedy się ludzie pieklą w monologach, kiedy pytają, a nie uzyskując odpowiedzi, kiedy nie mają kogo zapytać... zapytać po prostu... zapytać... – ktoś się rozpłakał, ktoś mu podał chusteczki. To tylko szloch, pociąganie nosem, bezsilność, której się zamarzył ratunek z zewnątrz. Czerwone oczy, nos. Czerwony sweterek i buty, czarna sprzączka, niebieskie oczy, a może piwne? Tak, to piwne oczy były problemem. - Wyrzućcie ją, nikomu nie służy, nie ma w niej człowieka, nie ma postępu, nie ma historii... zatrzymała się w jaskini, z chwastów gotuje tu dla nas zupę. Karmić nas będzie. Zabierzcie... jak nie, to ja ją sam tymi jej chwastami pierwotnymi nakarmię – ale nie dotrzymał słowa, ciskał się głośno, a o ciszę nawet się nie otarł. Wstała i wyszła, sama sobie otwierając drzwi. A oni jeszcze bardzo długo dyskutowali o tym, jaka ona jest niedobra i zła. Przekrzykiwali jeden drugiego, opowiadali swoje smutki, a co drugi miał większe niż poprzednik, i życie nieudane. Potem ktoś kogoś pobił, bo mu się nie spodobała marka samochodu, zawód i zwierze, które ten ktoś trzyma w domu, a przede wszystkim sposób kiszenia ogórków. Poobrażali się i wychodzili pospiesznie z tego spotkania przeciwników ciszy. Jeden po drugim, nie mówiąc już nic. Gonili ciszę, ale czy nieśli jej przeprosiny?
-
Letnie sukienki - uwielbiam :) Pozdrawiam
- 9 odpowiedzi
-
- wiersze gotowe
- na letnie upały
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tyle z tego dobrego, że po dniu przychodzi noc i znów można śnić :) Pozdrawiam
-
Słońce
Natuskaa odpowiedział(a) na Agnieszka Charzyńska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pięknie opisane, bardzo delikatnie - na trudny temat... Słońce, które przodem wysyła chmury, żeby choc trochę... a mglista woalka - cudo. Pozdrawiam :) -
wyrzucone różności
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobrze to określiłeś - wyspy, ja bym jeszcze dodała adrenalinowe :) -
Rodzina to podstawa. Pozdrawiam :)
-
wyrzucone różności
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Rafael Marius Mój mózg lubi wyrzucać, to co uzna za balast. Ok nie podważam. Mam swój pogląd. Jak pomyślę o wydarzeniu z przeszłości, które z jakiegoś powodu puściło, to już nie odczuwam emocji tak mocno. Też mam wspomnienia z przedszkola i nawet wcześniej, co podobno jest niemożliwe... otóż jest możliwe. :) Miłego wieczoru