-
Postów
2 281 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Natuskaa
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 85
-
Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam :) To była środa z gatunku tych, po których już nigdy nie będzie jak dawniej... może to jedyne wyjście... skoro z trzech dwa wydarzenia były dobre, to może i to trzecie jest białym w czarnym, oby. Pośrodku - ok, moja pisownia lubi się poprawiać. Dzięki za wskazanie. To miłego czwartku w takim razie :)
-
Personalizowane bajki dla Twojego dziecka
Natuskaa odpowiedział(a) na beta_b utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Okrutny świat daliśmy dzieciom, to prawda. Najmłodsze miało 14 lat... skąd ono tam? Może przesadzam, bo przecież dzieci są teraz takie rozwinięte, na antybiotykach w mięsie obfite kształty pojawiają się jak na pstrykniecie palcami, czyli co? Już wszystko wiedzą i mogą... no mogą... się pomylić. Bardzo wstrząsnęła mną ta wiadomość, te filmiki kręcone... kręcone i kręcone nawet wtedy, kiedy trzeba było zbierać ludzi ze schodów i odblokowywać wyjście... Pozdrawiam :) -
Nie każde miejsce jest wygodne, czasami trzeba się trochę naszukać owej miękkiej przestrzeni w której przychodzi odprężenie. Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :) Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
-
„Kto nie cierpi na myślenie, tego cieszy ranne wstawanie i jedzenie i picie, ten znajduje w tym zaspokojenie i nie chce nic innego” – Hermann Hesse - Gertruda Odsapnąć - raz jeszcze powtórzyła odkładając telefon - odsapnąć. Niech wpadnie jakieś powietrze. Świeże powietrze? Może być świeże. Lasy, góry, rzeka, kaczki na wodzie, łabędzie i brzydkie… co tam się nawinie, byle było wpatrzone w niebieskie klucze. A jeśli nie świeże powietrze, to chociaż takie z kuchni, powietrze smażonych pieczarek, albo powietrze po prysznicu w łazience, to które osiada na lustrze i zakrywa każdą twarz, mgliste powietrze żelu limonkowego albo orientalnego szamponu do włosów. Trzeba pozwolić oddychać myśli. Nie zadusić jej, nie dać jej w tym zaduszeniu wychodzić do ludzi, do człowieka konkretnego, tego tam, który rzucił coś jak stwierdzenie na nie zadane pytanie. To przecież niedorzeczne. Jak można mi tak pozwolić nie oddawać dialogu. Jednak miło z jego strony… miło, że rozumie. Mam dziś mało do podziału, bo niewiele pozytywów, negatywów nie chcę wyciągać, bo one są jak czarne konie, narowiste, pędzą tak szybko, że w pewnym momencie, kiedy już się zapędzą i opadną z sił, jak wryte stojąc pośrodku parceli, zastanawiają się skąd one tu, dokąd one tu, odkąd one… tu i po co… ten księżyc wieczorny oglądają, pół nocy oglądają, a drugie pół obserwują gwiazdy, oczekując jakieś podpowiedzi, choć pytanie nie padło, nie padło… Póki co, myśl oddycha, tym co ma dane. Wietrzy się na balkonie, przemierza wzdłuż i wszerz zakamarki domu? Nie, to przecież inne zakamarki. Myśl odpoczywa na zewnątrz, ale stara się nie siadać na karuzeli. Woli oglądać ludzkie występy, rozdzielać je na nitki. Paradują przed nią wszak inne, obce myśli. Często mają na sobie teatralne wdzianka, nierzeczywiste, nieoczywiste, niedzisiejsze, nie do zastosowania. Ale ta towarzysząca im, zawieszona nuta, którą niosą na podział, ta kołysząca się w refrenie - zabiera moją myśl w podróż. Jest trąbka… naraz wychodzi, za nią podchodzą klawisze, gitara… a te wszystkie instrumenty i tak cichną pod czyimś głosem. Dzieje się coś i zarazem nie dzieje się nic. A myśl się zachwyca, myśl nareszcie oddycha.
-
Tak to jest z dziecięcymi przyjaźniami. Wszystko niby dobrze... do czasu. Potem oddalenie. Esemesy przypominające... jestem, jeszcze jestem. A czas płynie. Pozdrawiam :)
-
Anna w sepii, a mlecze żółte... dla takich obrazków warto odpalać programy graficzne, żeby trochę poingerować w zdjęcia. Wiersz obok którego trudno przejść obojętnie. Pozdrawiam :)
-
Mam nadzieję, że żyjesz
Natuskaa odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kto wierzy, że zgnije, ten pewnie zgnije. Pozdrawiam i życzę dobrych myśli w Nowym Roku :) -
Pokolenia rzadko kiedy są w stanie zrozumieć siebie nawzajem. Każdy na swoim siedzi i przygląda się jak drugi pali to swoje ognisko... a narzeka, a biadoli, że technika, że materiał, że pora... Pozdrawiam :)
-
Działa na wyobraźnię. Jest zbiornik wodny, domyślnie jezioro przez który przedzieramy się nocą, razem z bohaterami. Są trzciny, wodorosty, brzeg i ziemia. Ziemia zatrzymuje chwilę, tą drogą chwilę, a całe przejście "koduje". Na jakiś czas jej wystarczy. Wyszło trochę baśniowo, przez te wodorosty, ale to akurat jest na plus. Ładny wiersz. Pozdrawiam :)
-
czy to było czy się zdarzyło
Natuskaa odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję :) Pozdrawiam i życzę pomyślnego Nowego Roku Bardzo interesująca jest Twoja interpretacja mojego wiersza, częściowo się zgadza, a częściowo... dorzucę sobie do podsumowania mojego roku, jeśli pozwolisz. Tak jakoś mi się puentuje z tym wszystkim, co ostatnio... Niemniej komentarz jest piękny, żeby nie było, tylko ja, po prostu czuję się trochę jak kosmita. Dziękuję za te kilka myśli, jakimi się ze mną podzieliłaś. Pozdrawiam życząc pomyślnego Nowego Roku :) -
pomyliłeś się to inny adres chyba że to ja coś zgubiłam a jednak w połowie drogi zebraliśmy chmury do czysta rozpogodziło się wszak o dziwo pyłki uleciały myśli ciemne bure ty w słońcu się przekomarzasz ja mu promienie dorysowuje sękatym drzewem podparta jakiś inny świat oglądam może film a może obraz dzieło sztuki portret stworzenia czy to początek czy kontynuacja wieki całe się przewijają zawieszone przerwane być może nigdy wcześniej nie zapisane cztery lata siedem miesięcy rogalik cytryna zielona kredka nie ustalamy już niczego dzieje się myśl samoistnie dokąd zmierza nie wiadomo obserwujemy jak chudnie i tyje jak w kolory wystrojona raz jest kogoś raz niczyja widoczna skromna ulotna czerwień murów na szczycie wśród lasów skały niełatwe niebieska szeroka wstęga co wdziera się w obraz słowami nie chcę słów nie teraz zabierz mnie tam gdzie cisza potrafi stwarzać kwiaty które potem zakwitają życiem
- 4 odpowiedzi
-
10
-
Całość mnie nie przekonuje, ale ta zwrotka bardzo się wyróżnia. Cisza po całości... ciekawy sposób na osiągnięcie równowagi. Wnioskuję, że cisza samego piękna boli bardziej i jednocześnie porównywalnie do ciszy samej tylko brzydoty. Interesujące. Pozdrawiam :)
-
O moich przyjaciołach
Natuskaa odpowiedział(a) na Cole utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Za poprzednikiem... podoba się wiersz. Co wiemy o innych? Tyle ile trzeba, aby ich lubić. Może to naiwne, może... Pozdrawiam :)- 3 odpowiedzi
-
- przyjaciel
- przyjaźń
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ale nie upadłeś? To wszystko w porządku :) Pozdrawiam
-
Był tu kwiecień bywał maj
Natuskaa odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ładnie, ale gdzie się podziały pozostałe dwie pory roku? Dziś spotkałam mysz w ogrodzie, wyjadała resztki, czmychnęła w badyle mięty, wysuszone, bezlistne... jak mały kangur, śmiesznie i nie za szybko. Jesień i zima też jest godna uwagi. Pozdrawiam :) -
Cudny cytat... można go sobie dokładać w różne miejsca, w zależności od sytuacji, której na imię "zima"... bo zima nie musi mieć ludzkiego imienia, tak samo lato może być go całkowicie pozbawione, chociaż niektórzy się upierają, że jest inaczej... Dziękuję ślicznie, cytat zabieram, jako jeden z wartościowszych cytatów. Pozdrawiam :)
-
Truskawki? Nie przepadam, strułam się kiedyś to wystarczy.
-
Dlaczego na czerwono? Czerwony kojarzy się z krwiobiegiem... dosyć biologicznie, podstawowo. Dokąd zmierza ta myśl?
-
Zimno jest słowem bardzo pojemnym, wariant oddalenia u Ciebie ma bardzo kosmiczne zabarwienie, próbuję to zestawić z "wróblami" z mojego wiersza. Zadziwiający kierunek obrały... :)
-
Starałam się zawrzeć cechy o których piszesz. Cieszy mnie, że je zauważyłaś. Dziękuję za komentarz Pozdrawiam :)
-
Przewidywanie pory roku w owym mętnym... kosmosie miejsca... i CHYBA... kusi myśl, aby ustawiła sie w tryb rozważania. Jednak drugie CHYBA wyznacza jej powrót. Dziękuję za interesujący komentarz Pozdrawiam :)
-
zima zaskrzypiała zajaśniała i przyszła podobnie do czasu w długich błyszczących tiulach na pewno zauważyła że jestem z ptaków które zdecydowały że nie wylatują do krain wiecznie zgrzanych i dusznych lecz zostają by śpiewać weszła rozkładając białe skrzydła potężne oblepione mgłami ciszą marznącą oszronioną ale ja nie przestawałam nie jestem byle łąkówką która w zaspach sztywnieje bliżej mi do wytrwałego wróbla stroszącego się na zimno choć przeszywa mnie na wskroś mroźna myśl o rychłym końcu moim w jej lodowatościach o soplach zwisających z rynien i horyzoncie rozmytym to wciąż nowe nuty rozwieszam w krótkie dni na długie noce podobnie lokalnym ptakom wywołujemy wiosnę
-
Niestety, coraz częściej można usłyszeć, że związek to układ... Wszystko jest w porządku. Cudownej reszty niedzieli życzę :)
-
Groszek z marchewką
Natuskaa odpowiedział(a) na w kropki bordo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Interesujące... "prawie", a może "na moje oko"... potem chodzimy tłumami i myślimy, przez długi okres czasu tak myślimy, że woda jest niebieska... niebieska? Do kolorów zaszłam, ale cały zabieg, szczególnie ten ze stołem jest udany. Pozdrawiam :) -
Na pewnym etapie w tekście pojawił się sąsiad, który pomagał wycieraczki otworzyć... (znaleźć ten przycisk) ale sąsiada wyrzuciłam z tekstu, a szkoda. Jednak trzeba żebym zostawiała więcej pierwopisu. A to tak nie do końca. Jest tyle dram, że ludzie single, że samotni... pytanie - dlaczego? No tu o tym. Komu potrzebny jest ktoś, kto zostawia problemy drugiemu, komu ktoś, kto będzie stał wyprostowany czekając, aż schyli się drugi, komu potrzebny ktoś, kto non stop neguje każdy drugiego pomysł (jako gorszy od poprzedniego)? W zależności od tego, na jakim etapie spotka się takiego człowieka, to albo baluje nie myśląc o tym, że drugiego używa, albo szuka sobie przystani, czytaj pielęgniarki na stare lata, która mu poda tabletki i nie wiem co tam jeszcze... Akurat tu z mojej strony żadnych zamiarów nie było... jedynie obserwacja i chęć zrozumienia mechanizmów, które kimś kierują. Od lat starcza, niezależnie od wszystkiego... starcza. Agato (dobrze pamiętam imię?) niepotrzebnie. U mnie jest stabilnie, obecną pracę traktuję jak wakacje, rehabilitację i trochę kolonie... przed następną pracą. Bardzo była mi potrzebna w całości, z wszystkimi jej detalami. Miło, że do mnie zajrzałaś. Pozdrawiam :) Mówi się trudno i pisze się dalej. Nie wszystko co mnie zajmuje musi podobać się. Czasem krzywizny mogą komuś wyprostować świat, bo je w sobie w porę skoryguje. Dzięki za przybycie Pozdrawiam :)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 85