Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Christine

Użytkownicy
  • Postów

    482
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Christine

  1. @A.Between Ten wir w kawie... czasem rzeczywiście czekamy, aż coś wyjaśni. A on tylko kręci się i niknie. Jak tamte osoby, które wierzyły "że im dalej - tym doskonalej". Pytanie czy my jeszcze tak wierzymy, czy już tylko patrzymy? Podoba mi się ten wiersz. @Berenika97 Chyba ostatnio też bardzo polubiłaś wiersze @A.Between :)
  2. @Łukasz Jurczyk Brzegi rzeki Pinaros pomiędzy górą a słoną wodą miejsce na śmierć jest ciasne złote rydwany srebrne włócznie a nurt rzeki wciąż mętny
  3. @Berenika97 Napisałam Ci w odpowiedzi wiersz: :) Trochę koślawy, bo na szybko. :) Widziałam te mapy, kreślone przez brak, gdzie atrament udaje brzeg, a błąd - kierunek. Znużenie to kotwica, co zbyt głęboko wrasta w piach, gdy każda fala to tylko kolejny rachunek. Marmur rzeczywiście nie pamięta modlitw, jest czysty, bo nie musiał nigdy nic wybierać. A bogowie? Może po prostu się znudzili patrzeniem, jak pięknie potrafimy umierać. Więc pijmy to wino, póki nie jest morzem, i nie szukajmy sensu w kroju białych żagli. Skoro śmierć jest konkretna jak uderzenie nożem, to życie jest jedynym, cośmy im ukradli. Nienaganna postawa w objęciach głębiny to ostatni luksus tych, co nie chcą łaski. Szczęście bywa mętne - to prawda, bez winy - lecz to w tym mroku lśnią najostrzejsze blaski.
  4. @Simon Tracy Lovecraftowska kraina snów w Twoim wydaniu - olśniewająca. Ten Ulthar, koci król, ghoule... a potem ta kobieta o zielonych oczach, która na zawsze ugrzęzła w cudzym śnie. Zakończenie przeszywające -"już zawsze błądziła w jego niekończącym się śnie". Piękne i smutne jednocześnie.
  5. @Berenika97 Melancholijna refleksja o naturze szczęścia i poszukiwaniu sensu. Masz talent do tworzenia nietypowych, zapadających w pamięć skojarzeń- "niebo krztusi się czarnym światłem", "woda o barwie starego wina", "rękawiczki milczenia". Te metafory naprawdę coś znaczą.
  6. Christine

    muzycznie

    @Berenika97 Nie znam się na haiku,ale te bardzo mi się podobają. :)
  7. @Migrena "Miłość to nie ogień, to ciepło które zostaje gdy przestaje się umierać" – to jedna z najpiękniejszych definicji miłości, jakie czytałem. Cały wiersz jak raport medyczny duszy. Precyzyjny, kliniczny język, a pod nim - drżenie. Hipotermia emocjonalna i ktoś, kto przywraca krążenie. Świetny!
  8. @Łukasz Jurczyk "Bogowie milczą. Zbyt wielu ludzi mówi za nich" - może najważniejszy wers z całości. Dwa imperium, dwa słońca, dwie prawdy, jeden kolor krwi. Minimalizmem mówisz więcej niż kroniki w tysiącach słów. Sorry Bereniko! Ale historia niczego nie uczy. Świetny tekst - jak zwykle u Ciebie. Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. @Łukasz Jurczyk Masz rację! Prawda ma w sobie siłę, która działa wtedy, gdy kłamstwo przestaje wystarczać. Ale czy kłamstwo kiedykolwiek nie było potrzebne?
  10. @A.Between Ten też piękny! Jakby był tematyczną kontynuacją poprzedniego. Coś się zadziało między dwojgiem bliskich sobie osób - czuć napięcie i potrzebę uporania się z traumą rozstania. Bardzo mi się podoba. Czuć autentyczność uczuć. @Berenika97 Piękna odpowiedź! Jakbyś była świadkiem.:)))) @A.Between Wow! Jesteście świetni! Lubię takie poetyckie "dialogi" :))) @Jacek_Suchowicz Super! Naprawdę jest co czytać, Twój rymowany wiersz jest głosem rozsądku. :) @Berenika97 Piękny wiersz o konsekwencjach, ale pamiętać trzeba, że niektórzy nie potrafią wybaczać błędów.:)
  11. @A.Between Ładny wiersz, podoba mi się. :) Pozdrawiam.
  12. @Łukasz Jurczyk Bardzo dobre! Nie ma to jak mówić prawdę despotom. Historia w tym aspekcie się powtarza do dziś. To fascynujące! Pozdrawiam.
  13. @Berenika97 Bardzo dziękuję! Pozdrawiam :)
  14. @Berenika97 Ostatnia kwestia - naprawdę. Wybacz,bo chcę dobrze zrozumieć. Horyzont braku. Brzmi jak koniec drogi.
  15. @Berenika97 "Błąd systemu"? Miłość jako awaria?
  16. @Berenika97 Zatrzymałam się przy "deficycie dotyku" To bardzo fizyczne.
  17. @Berenika97 Piszesz "nie zniknąłeś" . A jednak nie byłeś.
  18. @Berenika97 Jakby coś miało się załamać. Czuję napięcie. A potem pustkę.
  19. @Berenika97 Piękny wiersz. Twoje słowa są chłodne. Jak światło przed świtem. Dlaczego obecność w wierszu jest niedopełnieniem?
  20. @Berenika97 Super,ale trochę przygnębiająco. Prawdziwie!
  21. @Łukasz Jurczyk Nasz upadek nie zaczął się na widok naszych saris. On zaczął się w chwili, gdy kazano nam cofnąć się o krok. :)
  22. @Migrena Przekażę jej :) Lubię, jak tuli, zwłaszcza jak promienie słoneczne gładzą policzki i ręce. Dziękuję! :)
  23. @Migrena :) Jesteś uroczy w tych podziękowaniach. :)))
  24. @Alicja_Wysocka Jakże czułe studium tęsknoty. Najbardziej ujęła mnie personifikacja ciszy - to, że siada ona obok i zostaje na noc. Często boimy się milczenia, a tutaj staje się ono towarzyszem, kimś bliskim, kto nie ocenia, tylko po prostu jest. Piękny wiersz.
  25. @Migrena Dla mnie jest to wiersz o erotycznej transcendencji, gdzie fizyczność staje się metafizyką, a ciało- bramą do innego porządku istnienia. Język jest totalny, konsekwentny w swojej intensywności. Nie ma tu romantycznej subtelności. Miłość nie jest uczuciem lecz przemianą ontologiczną. Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...