Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    634
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. @Berenika97Dziękuję, cieszę się, że Ci się spodobał :)
  2. @Charismafilos Pies posyła Ci sto obrotów ogona, a kot uśmiechnięte miau!
  3. @Charismafilos Gdyby pies i kot byli ludźmi, poszliby na piwo, zamiast tam sterczeć.
  4. @Berenika97 Dziękuję za piękny odczyt wiersza. :)
  5. @Charismafilos Człowiek też zwierzę, czy nie tak? @Marek.zak1 Dziękuję:)
  6. @widelec :) Dziękuję.. @Alicja_Wysocka Dziękuję piękni:) @Amber Milo mi :) @Radosław Przecież o to chodzi :) @beta_b Dziękuję Poprawione :) @Charismafilos No chyba! ;) Dziękuję za czytanie i pozostawienie śladu. Pies i kot też dziękują. ;)
  7. drzwi od sypialni się zamknęły za nimi jeszcze dźwięczą kroki pies z kotem stoją zadziwieni co tu się dzieje o co chodzi pies ryje nosem przy podłodze kot w mleczną szybkę skrobie łapką hau! miau! - niech ktoś nam w końcu powie po co zniknęli tam Pan z Panią piłeczkę przecież lepiej turlać i kłębki wełny przez przedpokój gryźć buty plątać się w sznurówkach w kuchni się dobrać do rosołu cóż mogą robić Pani z Panem ukryci niby w skarbcu z baśni pies chwyta w zęby zimną klamkę kot w krążki światła tęsknie patrzy cienie rąk tulą się do siebie śmiech zalał noc kaskadą złotą ciszę zawstydza satyn szelest kot prychnął pies podkulił ogon w końcu ich sen kudłaty zmorzył choć wciąż w sypialni słychać szepty a sens prawdziwy tej historii zna tylko mój zadziorny wierszyk
  8. @lena2_Bardzo mądry wiersz. Różnice nie są przeszkodą, uzupełniają się nawzajem, jeśli tylko celem obydwu stron relacji jest zbudowanie mostu, a nie wykopanie przepaści. W miłości bywają vis motrix, bo każda dynamika oparta jest na przepływie, różnicy potencjałów.
  9. @AmberWydaje mi się, że jest to wiersz o odwadze. Bo niewątpliwie, jeśli mamy do czynienia z jakąś terra incognita, poznanie jej i oswojenie wymaga pozbycia się strachu. Wtedy nie ma znaczenia, że to odległa planeta. Człowiek robi swoje, wykorzystując swoje zasoby, siłę woli, rozsądek, itd. Mars - może symbolizować najrozmaitsze przestrzenie - począwszy od zwykłej ciekawości nieznanego, po np. poznawanie drugiego człowieka w jakiejś relacji. Ten wiersz jest bardzo pojemny, jeśli chodzi o możliwości interpretacji, w zależności od tego, jaki obszar życia jest istotny dla czytelnika.
  10. @Przemek Bardzo mądrze prawisz - zrozumienie wymaga słuchania i wrażliwości. Ale dzięki niemu zyskujemy wewnętrzny spokój, bo świat przestaje być wrogą przestrzenią, lecz miejscem, w którym wszyscy jesteśmy do siebie podobni, w bolesnym poszukiwaniu sensu i prawdy.
  11. To już źle rokuje. Rozumiem intencję, takie odradzanie się zbolałej duszy pod dotknięciem miłości. Ale pamiętaj, że jest coś takiego jak homeostaza.
  12. Nie ponoć, tylko tak jest. Natomiast zbyt często za prawdziwą miłość bierzemy tylko jeden z jej etapów - ten pierwszy, najbardziej musujący hormonami szczęścia. I trudno, bardzo trudno jest zrozumieć, że to, co później przychodzi, to jest to samo, tylko w innej odsłonie. Stąd bierze się ten stan, który opisujesz słowami: Nie ma rozdziału na poezję i prozę życia, to są tylko nakładki na system. Jest życie, po prostu.
  13. Ten fragment skojarzył mi się z pewną piosenką, która zapewne powstała w nieco dziwnym stanie świadomości, ale skoro mówimy o czymś zbliżonym do to możemy się zagłębić w klimat. Z góry przepraszam, co złego to nie ja ;)
  14. Tak, to prawda. Chyba jedna z najważniejszych odnośnie miłości.
  15. Najtrudniejszą do sprawowania władzą, jaka człowiekowi została powierzona, jest władza nad sobą samym. O takiej piszesz? Wojnę domową można wtedy zinterpretować jako walkę z własnymi demonami, takimi jak np. niechciane emocje, ruminacje, wewnętrzne duchowe konflikty. Ale, jak wspomniała @Alicja_Wysocka, nie chodzi tu o tresowanie. Owszem, wszystko, czego się człowiek uczy, staje się po czasie nawykiem, bo nasz mózg jednak jest... prosty w obsłudze i na tyle głupi, że daje się w dość łatwy sposób programować. Tylko, że tresowanie kojarzy mi się z robieniem czegoś pod oczekiwania otoczenia, a przecież chodzi o to, aby znaleźć wewnętrzne motywacje i cele.
  16. @Alicja_Wysocka Rozrabiaki z tych wierszy :)
  17. @Alicja_WysockaBardzo ładna interpretacja, dziękuję serdecznie :) W punkt :)
  18. @violetta Na pewno tak, przecież On jest Miłością :)
  19. @Stary_KredensRównież serdecznie pozdrawiam i dziękuję za czytanie :)
  20. @KOBIETA Wiosna wiosna wiosna ach to ty - jak było w piosence :)
  21. @Waldemar_Talar_Talar Rzeczywiście, ta rozmowa bardzo daje po emocjach. To świetny wiersz. Wszystko w nim zostało napisane i pokazane poetycko tak, jak trzeba. Z doskonałym wyważeniem, odautorskim dystansem, przeniesieniem uwagi czytelnika na pokazaną interakcję i zawarty w niej realny, autentyczny dramat. Gratuluję :)
  22. @Whisper of loves rain Prawda - Władza - Przeszłość - Ułuda - Magia. Interpretuję te lustra jako różne aspekty ludzkiej duchowości, w których drzemie potencjał. On może być zgubny, bez najważniejszej władzy, jaką człowiek powinien posiadać i sprawować - nad sobą samym. Ale zrównoważona, pewna siebie psychika nie przerazi się gry luster, nie da się nią omamić, oddzieli to, co jest iluzją od tego, co się w nich naprawdę odbija. Ciekawa opowieść, z pogranicza mitu i psychologii. Utwór muzyczny - mocny, podoba mi się.
  23. @Kwiatuszek Bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Pozdrawiam miło :)
  24. @Whisper of loves rain Serdecznie dziękuję za ciekawe rozwinięcie :)
  25. Dziękowała mu nieustannie za to, że po prostu jest. On tymczasem myślał, jak pięknie wyglądałyby kobiety z jej nieśmiałych wierszy, w organzach mgły o piątej rano. Szukał śladu najmniejszego ruchu wśród ufnie uśmiechniętych wrzosów, mijanych codziennie po spacerze uzdrowiskowymi uliczkami. Nie wiedział jeszcze, że to ona stanie się językiem, w którym wybuchnie i będzie trwał jego świat. Długie godziny dnia nurkowały w fioletowym upale. Wtedy na nieskazitelnym niebie wypatrywał choćby jednej drobnej chmurki, obietnicy zmian sięgających głębiej w przestrzeń niż twarze wymyślane bez końca. A ona, wśród setek rozproszeń, czasem gniewna, czasem rozmarzona, czekała na słowa, jak na deszcz i zmoknięte ptaki. sierpień 2025 r.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...