Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    640
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. Bardzo ładny obraz, który dla mnie mógłby istnieć jako samodzielny wiersz, miniatura. Przepiękna impresja, znakomicie oddająca napięcie, grozę tego poranka, gęsta od emocji, ale zarazem majestatyczna i wyciszona. Podobnie, jak w przypadku poprzedniej strofy, to również jest bardzo uniwersalna myśl o odwadze podjęcia wyzwania lub decyzji o zmianach, kosztem dotychczasowej strefy komfortu, relacji, poczucia bezpieczeństwa. Świadome życie zawsze oznacza jakąś ofiarę. Fantastyczna lapidarność tej cząstki i jej ostrość - zrobiły na mnie wrażenie. Ja sobie ten urywek skopiuję, bo to świetne motto do wiersza, jeśli pozwolisz. :)
  2. Nie brzmi, jak bełkot ;) Wiele moich wierszy próbuje jakoś zahaczyć o ten temat. (wybacz za tę małą autopromocję). Widzę, że Twój też. Ciekawe jest na przykład to, że nawet ten sam język tworzy zupełnie inną strukturę, jeśli chodzi o znaczenia, w głowie każdego człowieka. Bo niby wszyscy znamy znaczenia, ale jednak każdy człowiek dokonuje przełożenia słów na to, co one uruchamiają w jego umyśle, bo oprócz sensu przypisanego im przez wzorzec, są jeszcze indywidualne skojarzenia, emocje, wspomnienia. Każdy więc używa swojego indywidualnego systemu.
  3. @CharismafilosTo prawda. O poranku wszyscy funkcjonujemy w slow motion;)
  4. Odwrotnie. :) Wittgenstein. Dokładnie to miałam na myśli. Ale twoja zamiana kolejności też ma głęboki sens, wiesz o tym? Bo czasem wydaje mi się, że wiele zjawisk w świecie może stać się swojego rodzaju językiem, jeśli przejmą choć częściowo jego funkcje. ;) No to teraz namieszałam.
  5. @wierszykiTak, można uznać, że ktoś, kto kocha, postrzega duszę drogiej mu osoby jak nieskończoność, gdy świadomie znikają granice jego ego. W dobrym kierunku zmierzasz. @CharismafilosDzięki. W zasadzie może być i herbata, piwko, cola, czy woda. To bez znaczenia ;) Myślałam o pokazaniu przez ten obraz, jak energia jednej osoby zostaje przelana w tą drugą. Oczywiście pozytywna energia ;) @Berenika97 To prawda, rytuały (oczywiście rozumiane w sposób niedosłowny, ale jako piękna rutyna w życiu) są ważne, bo spajają i dają poczucie bezpieczeństwa. Miałam też na myśli to, że w miłości człowiek przestaje żyć dla własnych potrzeb i własnego "ja". Celem jego istnienia staje bycie - dla niej, dla niego, kiedy przestawia się hierarchia wartości oraz dążeń, a własne zasoby zostają ofiarowane ukochanej osobie. Najlepiej, oczywiście, jak to jest zrównoważone i ten przepływ jest obustronny, w odwzajemnionej, zdrowej miłości.
  6. Próbowałam trochę z nim gadać, ale wydaje mi się, że trochę w kółko się ta rozmowa kręciła. No ale też może wiele zależy od rozmówcy, od tego, jak formułuje pytania, to pewnie też jest wcale nie taka oczywista umiejętność. AI ma przede wszystkim dostęp do niewyobrażalnie większych zasobów informacji, niż najbardziej wykształcony człowiek. To znacznie poszerza możliwości spojrzenia na dany problem.
  7. @CharismafilosNo tak, masz rację, na cudzym doświadczeniu nikt się jeszcze niczego nie nauczył ;) @violettaNie ma, jak niezależność. Śpisz, kiedy chcesz, jesz, kiedy chcesz, czytasz, kiedy chcesz, zmywasz, kiedy chcesz, i nikt ci o nic nie ryje bani :)
  8. @Charismafilos Wiem, że do pewnych rzeczy dorasta się i dojrzewa, ale wiesz, według mnie karmienie się bajkami raczej powoduje to, że mamy nierealne oczekiwania w stosunku do ludzi, a to potem rodzi jeszcze większe frustracje. Bo przecież miało być tak pięknie! Najlepiej w ogóle - jak napisała @violetta - cieszyć się samotnością, póki można, bo w niej się także człowiek rozwija.
  9. No akurat nie w tym przypadku, bo dawny przyjaciel umarł. Wiele przyjaźni się rozpada, nie tylko dziecięcych, i nie ma w tym złej woli. Większość ludzi adaptuje się do swojej teraźniejszości i wciąż aktualizuje swoje relacje, w zależności od bieżących potrzeb, celów, możliwości, zasobów. No i w dobie social mediów jakby coraz mniej liczy się przyjaźń, a coraz bardziej - bycie na liście. Przyjaźń wymaga czasem poświęcenia, czasem czasu, czasem wysiłku, czasem uruchomienia emocji, a bycie na liście - jedynie kliknięcia myszką.
  10. A to chatGPT potrafi gadać jak ktoś z dawnych czasów?
  11. No niestety, nikt Ci tego nie powie. Mało tego, wizja miłości opisana w tym wierszu jest nierealna, jak z bajki dla grzecznych dziewczynek. Ja bym powiedziała, że prawdziwa miłość jest jeszcze trudniejsza, niż fedrowanie urobku na grubie ;) (Jeśli są tu Ślązacy, to mam nadzieję, że mnie poprawią, jeśli coś źle napisałam). Empatia i pełne zrozumienie w miłości to mit, jak również takie słodkie pokrewieństwo dusz. Raczej bym powiedziała, że to ciągłe obijanie się o siebie i obróbka jak kamieni łupanych. I każde patrzy swoimi własnymi oczami na świat, no niestety, przez pryzmat własnych ograniczeń. W miłości to jest bodajże najcięższe do przetrawienia. Miłość nie ma leczyć z tęsknot młodzieńczej samotności. To jest najbardziej bolesne w życiu wyzwanie, choć oczywiście, piękne, ale w zupełnie inny sposób, niż opisujesz. I całe szczęście, że na razie peelka musi na nią poczekać, bo na obecnym etapie rozwoju emocjonalnego, bardzo by się rozczarowała.
  12. @Simon TracyAtmosfera przypomina mi trochę twórczość A.E. Poe'go. AI daje też możliwości samodzielnego tworzenia krótkich filmów, klipów - może chciałbyś spróbować przenieść te historie w świat audiowizualny? Technicznie nie znam się, lecz oglądałam takie rzeczy na yt.
  13. Ty się tu marnujesz; ;) (pół żartem, pół serio) Powinieneś pisać scenariusze do gotyckich horrorów. Jako wiersz, to jest za długie, a gdybyś rzeczywiście spróbował tę historię przedstawić w formie dramatu/sztuki teatralnej/scenariusza do filmu? Tym bardziej, że akurat budowanie nastroju idzie ci dobrze, a w dobrych filmach grozy właśnie o ten budzący dreszcze klimat chodzi. Wyobraźnię do tego, to Ty masz ;)
  14. Oni się chyba uczyli wszyscy w jednej szkole :) Dużo jest bardzo dobrych kanałów z podcastami na youtube, i bardzo dobrze, że są, bo nie każdy może sobie sam poradzić z psychiką poszarpaną przez kontakt z narcyzem, nawet przelotny.
  15. @Berenika97O też znany temat, cała rodzina ustawiona, bo przecież na zewnątrz i wobec innych ludzi narcyz tworzy wrażenie idealnego partnera, zatroskanego o żonę, która świruje i ma ze sobą problem. W środowiskach szerszych, grupowych, taki typ zawsze ma wianuszek tzw. latających małp, które uważają go za guru. Temat rzeka. Oczywiście dotyczy to też kobiet - narcyzek, bo i takie się zdarzają.
  16. Czyli jałowiec będzie się cieszył jak głupi z bateryjki;) A mini bardzo w Twoim stylu, zalotna i koniecznie blisko natury :)
  17. To jest bardzo trudne. Zawłaszczenie narcystyczne całkowicie odbiera ofierze poczucie, że może coś w swoim życiu zmienić, że na coś ma wpływ i że może jej się coś w ogóle udać. Te kobiety czują się nikim, i do tego winne za to. I wiecznie utrzymywane są w nadziei, wiecznie miotające się z myślą, że jeśli jeszcze się trochę postarają, że jeśli jeszcze coś zrobią lepiej, jeśli jeszcze nie popełnią jednego błędu więcej... Niekiedy w terapii (później) muszą nawet uświadomić sobie, że mogą zjeść śniadanie wtedy, gdy czują się głodne. I wyobraź sobie, że to wszystko można osiągnąć bez ani jednego ciosu czy krzyku.
  18. A ja myślałam, że ty lubisz koronki i jedwabie? Ten jałowiec na pewno ma nadzieję, że nie nosisz wełnianych desusów.
  19. Po prawdzie, to czym byłoby jednak życie bez tych słodkich grzeszków? Jest i tak dość przytłaczające, więc nie odmawiajmy sobie drobnych przyjemności "dla samej zasady". Oczywiście, imponderabilia są ważne, a może i w drobnych sprawach warto zdobyć się na jakiś trening silnej woli, ale bez przesady.
  20. Idealnie pokazany love bombing, który de facto jest pierwszym krokiem do przejęcia kontroli. Miód stał się jednocześnie wabikiem, a potem narzędziem sprawowania władzy nad psychiką peelki. Tak działają narcyzi, którzy ranią do szpiku kości, że aż "krew nie nadąża za bólem", ale nie pozwalają ostatecznie się uwolnić i oblepiają obietnicami, mamią nadzieją, że będzie jak kiedyś, ale też kwestionują emocje i odbierają prawo do ich wyrażania. Przy okazji mamy też frazę "pocięta twoją prawdą" - oho, więc jest tu i gaslighting wspomniany - czyli pełen zestaw wszystkich technik, które stosuje narcyz wobec ofiary. Wiersz wyjątkowo prawdziwy, obrazowanie - niemal doskonałe, precyzyjne. Podziwiam szczerze Twoją przenikliwość, która w tym utworze splotła się z czułą poetycką intuicją.
  21. Każdy język jest stwarzaniem świata na nowo, po swojemu.
  22. @hollow manMnie się wydaje całkiem do rzeczy. Przecież pejzaż opisany w pierwszej strofie to nie jest ładny landszafcik, raczej bym powiedziała, że to taki dość mroczny obraz - rozmazane jezioro jak z plam Roschacha, dławiąca się ciemność - to jest mocno ponure. Peel szuka w naturze czegoś, co się z nią obiegowo kojarzy - spokoju, zadumy, wyciszenia, a tymczasem otaczające go elementy świata sprawiają wrażenie obce, dalekie. Bo tak po prawdzie, natura nigdy nie dostraja się do człowieka i jego chwilowych emocji czy nastrojów. I dlatego te "brzegi" są "introwertyczne", zamknięte w sobie, żyjące swoim życiem, niezależnie od tego, że człowiek łazi nad jeziorem i szuka rezonansu dla tego, co mu w duszy gra.
  23. Obrazowanie wydaje mi się lekko surrealistyczne, jakby zwykłe kwiaty nagle rzeczywiście urosły ponad miarę, przesłoniły sobą cały świat, stały się jedynymi elementami rzeczywistości. Mogą ukrywać brzydotę świata, stanowić odpowiedź na rozmaite tęsknoty peela, ale w pewnym momencie ja, jako czytelnik, zaczynam dostrzegać pewien ciężar i odczuwać niepokój. Jak w "Ptakach" Hitchcocka. Kwiaty poza władzą człowieka, ich wzrost, ich ruch, intensywność barw, niekontrolowana ekspansja, stanowiłyby całkiem niezłą kanwę dla horroru.
  24. Jest wycinek życia, dobrze nawet oddany, świadczący o zmyśle obserwacji autora. Tylko dobrze byłoby, żeby wiersz do czegoś zmierzał, coś sobą próbował wyrazić, a nie był tylko zlepkiem migawek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...