Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    640
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. Dobrze, że jednak jest wola życia. A skąd peel wie, że nic się nie zmieni? Wokół nas nie szarych ścian. Są przecież ludzie. Tylko trzeba mądrze szukać.
  2. Ale te są najważniejsze :)
  3. Historie nawróceń są piękne. Bo człowiek, który urodził się i wychował w jakiejś wierze, być może przez całe życie szuka Boga, żeby to, co zostało w nim zakorzenione z nawyku, z tradycji, stało się naprawdę żywe. Nawróceni nie muszą szukać, bo wiedzą, czują, że znaleźli. Nie muszą dojrzewać do wdzięczności, ufności, pokory, tylko je przyjmują jak jedną z wielu łask, którą otrzymali realnie, a nie w formie obietnic czy wbijania (do dzieciństwa) do głowy.
  4. @WitalisaDziękuję, bo Twoje doprecyzowanie rzuca więcej światła i mogę lepiej zrozumieć tekst, bo z początku się trochę pogubiłam. Cud w Gabaon pomógł Izraelitom pokonać nieprzyjacielską armię, dzięki interwencji samego Boga. A wiersz interpretuję, jako zwycięstwo nad wrogiem, którym często człowiek jest sam dla siebie. O tym mówi pierwsza cząstka utworu. Tymi nieprzyjaciółmi są lęki, kompleksy, złe doświadczenia, trudne emocje. Niekiedy, a odważę się wysnuć hipotezę, że niemal zawsze, do wygrania tej walki potrzebne jest światło z zewnątrz. Słońce - Bóg - Miłość - Łaska - Drugi Człowiek Tylko w którymś momencie trzeba w pełni zaufać, jak Jozue Bogu, żeby światło dało zrozumienie, siłę, przełamało wewnętrzny mrok. Otworzyć się na dary, które można otrzymać, jeśli się w pokorze poprosi. Piękny wiersz.
  5. Zima - metafora zagubienia w codzienności, którą jest ciężko zrozumieć. Bardzo często w jakimś momencie życia, tym najtrudniejszym (zima to również symbol zamrożenia emocjonalnego, hibernacji psychicznej, śmierci) pytamy o wiele rzeczy - o sens, o modus operandi na przyszłość, o własną sprawczość, o możliwości, jakie mamy, o wartość cierpienia... Odpowiedź nie nadejdzie sama z siebie. Ona zaczyna się w nas krystalizować dopiero, gdy zaczniemy w jakikolwiek sposób działać. Może najpierw warto odśnieżyć drogę, wtedy zawsze można dokądś pójść i kogoś spotkać. Odpowiedzią jest, być może, życie, samo w sobie.
  6. Czyli skupiają się na wszystkim, tylko nie na tym, co ważne. Podróż pociągiem, jako metafora życia, jest niby już bardzo dobrze znana, ale wciąż ma potencjał. Rozmazanie, czyli niewyraźny obraz w ruchu, pokazuje, że w pędzie stajemy się niewidoczni, pozbawieni twarzy, tożsamości, uczuć. No tak. A przecież każda podróż ma swój początek i koniec, należy o tym pamiętać i wypełnić dany nam czas tym, co ma sens, nie pozwolić, aby obojętność albo lęk nas rozmazały. Przecież po to wsiedliśmy, żeby coś przeżyć, tylko często wydaje nam się, albo że nie ma po co i z kim, albo że mamy jeszcze czas.
  7. Jakoś nikt nie przeczytał tego wiersza ze zrozumieniem i z wyczuciem tematu. Według mnie ten tekst to mistrzowska próba wczucia się psychologicznego w percepcję ukochanego zwierzaka, którego już nie ma. Rzeczy zwyczajne, przeniesione do rzeczywistości wspomnień, w Twoim wierszu stają się na nowo żywe.
  8. @hollow man No,niestety. Gdyby uczyli, mielibyśmy samych miszczów piura ;) @Charismafilos To fajnie, może ktoś się przytuli do moich strofek :) @Berenika97 Bardzo mnie poruszył Twój odbiór. Jeśli uda się jakoś poruszyć czułe struny czytelnika, to dla Autora największy sukces :)
  9. A sio, z takim defetyzmem!
  10. Wierszyk aż podskoczył z zachwytu :)
  11. @Alicja_Wysocka @andrew Bardzo Wam dziękuję za miły odbiór i poczytajkę:)
  12. Ludzie od zarania dziejów próbowali, jak napisała Ewa Lipska, podglądać nogi świata. Wymienione w pierwszej cząstce wiersza sposoby odnoszą się do eksploracji różnych form duchowości, czyli do poznania np. przez osiągnięcie alternatywnych stanów świadomości (narkotyki). Obecnie duchową wędrówkę umysłu zastąpiła kognicja usytuowana w sieci neuronowej. Czy jedno może być substytutem drugiego? Ostatecznie szamani, medytujący mnisi, szukali czegoś, co wykraczało poza ludzki aparat pojęciowy i poznawczy, a AI jednak, choć przetwarza informacje w zaskakującym tempie, ma dostęp tylko do takich zasobów, do jakich człowiek ją dopuści.
  13. Na niebie zawsze są gwiazdy. Tylko czasem coś nam je przesłania. Chmury. Mgła. Smog świetlny. Smutek, tęsknota, rozczarowanie, złość. Ale one są. Trzeba o tym pamiętać, bo wcześniej czy później niebo się przetrze, zasłona opadnie. Sama świadomość ich istnienia daje więcej, niż nadzieję - pewność, że: Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś – a więc musisz minąć. Miniesz – a więc to jest piękne. W. Szymborska
  14. wybacz że czasem w moich słowach chowa się jakieś zamyślenie dziwna zaduma - niby psotna lecz lubi tęsknić poza wierszem czasem cyrkonią wśród metafor skromna łza zalśni na jedwabiach i jak tu teraz trzymać fason i jak się bardziej nie odsłaniać gdy gest niepewny mówi wszystko mój uśmiech na dnie kubka z kawą pytania o najkruchszą przyszłość uwite z tęcz i poświat gniazdo w żadnym obrazie się nie skryję w żadnym półcieniu w żadnym szepcie niech mnie więc z rozsypanych liter na nowo złoży twoje serce
  15. Łatwo się mówi. A skąd wiedzieć,jak? Często ta osoba sama też nie wie. Wszystko ją drażni, wszystko odrzuca,złości się, reaguje agresywnie, zamyka w sobie, nie chce, aby jej doradzić, nie chce rozmawiać - wszystkie reakcje są możliwe w skrajnych, towarzyszących żałobie emocjach, i na dodatek to się zmienia - jednego dnia jest tak, a drugiego to już nie działa. Nie zawsze proste pytanie - co mogę zrobić/jak mogę pomóc - rozwiązuje sprawę.
  16. Ja się z tym w 100% zgodzę. Sama mam ogromne trudności w sytuacji zetknięcia się z czyjąś żałobą. Bo nie wiem, czego ta osoba naprawdę potrzebuje. Bardzo chcę pomóc, lecz nie mam pojęcia, co mogę zrobić. A wydaje mi się, że całe to mielenie językami naokoło, coś w stylu "współczuję", "będzie lepiej", "kiedyś zapomnisz", albo "wszyscy jesteśmy z tobą" to jakieś nic nie znaczące ciągi dźwięków. Mam świadomość, że to wszystko niewiele da, nie złagodzi bólu, nie wypełni pustki. A nie mam nic lepszego od siebie w zamian. Ta bezradność męczy. Wszyscy mówią - bądź z tą osobą. Wspieraj. Bądź obecny. Zrozum ją, itd. Tylko nikt nie mówi - jak?
  17. @Alicja_Wysocka No tak, wszystko ok. Jakoś mi nie wpadło, że odnosisz się do pierwszej części cytatu, bo skupilam się na drugiej. To jest właśnie piękne w poezji, że można wiele ścieżek wydreptać w jednym wierszu. :)
  18. @MityleneBardzo ładny odczyt, dziękuję. @Charismafilos Nie mogłam się powstrzymać. @ChristineMiło mi bardzo, dziękuję, @hollow man Muszę obejrzeć ten film, mam go na DVD od lat, skoro polecasz, znaczy się, trzeba nadrobić zaległości :) Poranna scena, którą pokazałeś, jest wspaniała, w swojej surowej intymności. @Alicja_Wysocka Zastanawiam się jednak, dlaczego piszesz o jakimś psuciu się. Wydawało mi się, że ten wiersz raczej ma pozytywne przesłanie. Jest o wyzbyciu się egoizmu, pełnym zaufaniu i zorientowaniu swojego istnienia na szczęście tej drugiej osoby. Teraz, jak powróciłam do komentarzy, ta interpretacja mnie nagle uderzyła. Ale oczywiście to taka jałowa dyskusja , co Autor miał na myśli. Prawem czytelnika jest używanie własnych kluczy. Widocznie mi coś nie wyszło.
  19. @DawidMotyka No i jestem pewna, że życie kiedyś zweryfikuje tę naiwną wizję miłości, zbudowaną z samych klisz i pobożnych życzeń. Bo dopiero z tego zderzenia marzeń z realiami może urodzić się przekonujący i szczery wiersz. Z jakiegoś doświadczenia. Poezja powinna raczej wychodzić poza to, co wszyscy doskonale wiedzą.
  20. @andrew Dziękuję. Ano! - jak mawiają Czesi.
  21. @Christine Ok. To teraz muszę iść odrobić pracę domową ;)
  22. @Christine Nie przywiązuję wagi do tych serduszek, dla mnie o wiele ważniejsze jest słowo czytelnika; daję, jak sobie w ogóle przypomnę o ich istnieniu.
  23. Każdy wiersz to też taki mini-system :) Tylko że tu masz pełną władzę nad samodzielnym ustalaniem tych połączeń między znakiem a sensem. To jest w poezji najciekawsze, szukanie, jak to zostało przez autora zrobione.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...