Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    634
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. Wyborna gra słów.
  2. Uwaga, to może być pułapka! ;)
  3. I będziemy skakać po gwiazdach, jak w zabawie w komórki do wynajęcia ;)
  4. @Whisper of loves rain Ten wiersz/ballada niech będzie pracą domową, którą odrobiłeś po popełnionych błędach, porażkach, rozczarowaniach. A teraz trzeba iść dalej :)
  5. @Alicja_Wysocka (AI - Deep Dream Generator)
  6. Dla śpiącego królewicza zawsze jest szansa na poprawę ;) @Berenika97 Serdecznie dziękuję. Sen i Śmierć to przecież bracia (w mitologii). I jedno, i drugie, oznacza jakąś niedostępność duszy. Poezja może ożywić suchy pęd, ale sens tego ożywienia i jego przyszłość jest już w rękach adresata wiersza. ;)
  7. @APM A według mnie jest to wiersz o chęci bycia sobą. A zdrowa tożsamość wymaga równowagi między różnymi sprzecznościami, które człowiek nosi w sobie.
  8. @marekgKoty wiedzą, co robią ;)
  9. Dopóki wystarczy sił. A co potem?
  10. @Berenika97Ten wiersz jest niesamowity. Czytam go po raz kolejny i podziwiam Twoją umiejętność wczucia się w myśli i doświadczenia innych ludzi. Jest to niezwykle przenikliwe pokazanie rzeczywistości emocjonalnej rozdartej między kimś, kto stara się być sobą, a kimś, kto utknął w trudnej przeszłości, w roli skrzywdzonego dziecka. W psychologii rola ofiary jest stanem, z którego najtrudniej wyjść, przedrzeć się przez budowane latami fasady, zasieki, strategie obronne. "Pewne siebie milczenie" - ten opis wspaniale pokazuje szczelnie chronioną granicę, o którą rozbija się empatia i chęć uzdrawiającego zrozumienia. Adresatka, być może, jest dumna z tego, jaką fortecę zbudowała dla tych, którzy próbują być jej najbliżsi. To poruszający opis wyczerpania relacją, w której zabrakło przestrzeni na szczerość. Miłość straciła już jeden z podstawowych filarów - bliskość, manifestuje się już tylko w najbardziej powierzchownych przejawach. A najboleśniejsza jest bodaj ucieczka adresatki w taką strefę komfortu, która unieważnia zaufanie do partnera. Które przecież jest podstawą skutecznego dialogu. Kolejny uderzający fragment - peel całkowicie znika ze swoimi emocjami, myślami, zamyka się sam w sobie, bo nie chce stracić tych okruchów, które jeszcze podtrzymują jego ogieniek przy życiu. Staje się niewidzialnym widmem przy kimś, kto nie daje mu prawa głosu. To miłość, w której jedna strona daje z siebie wszystko (bezużytecznie), a druga tylko tyle, ile zechce. "nie potrzebuje bliskości" - tak właśnie. Jakby cały ciężar wszystkiego, co w tej relacji jest trudne i boli, został przerzucony na peela. On musi sobie z tym radzić, adresatka - nie, bo jej milczenie, jako ofiary, ma rację a priori i samo przez się. Wcześniej czy później muszą pojawić się, na tym żywym materiale, pęknięcia zmęczeniowe. Puenta jest prawdziwą (z punktu widzenia psychologicznego) wisienką na torcie. Krzyk jest uwalniający. Może wyswobodzić obie strony od źle ulokowanej odpowiedzialności za cudze emocje. Bereniko, za ten wiersz masz ode mnie: (AI - Deep Dream Generator)
  11. @Adam ZębalaWiersz jest ciężki od emocji, które trudno unieść. Zarówno peelowi, jak i ludziom wokół niego. Być może stąd rozczarowanie brakiem pomocy, bo często wobec zbyt mocnego cierpienia odczuwa się po prostu bezradność.
  12. Szkoda mi adresata lirycznego, bo ta sprzeczność, na pozór nielogiczna, może być jak najbardziej prawdziwa. ;) Z jednej strony peelka chce mieć miły bonus do życia, ale zachować nieprzekraczalne granice swojej emocjonalnej przestrzeni. Wiersz ulotny, żartobliwy, zalotnie uśmiechnięty, ale dla mnie to pewnego rodzaju draperia, właśnie ze względu na ten dwuwers, którego się, być może, nadmiernie uczepiłam :) Puenta na szczęście wnosi optymistyczną nadzieję, że dziewczynka w peelce dorośnie do miłości.
  13. @Alicja_Wysocka To taka moja skromna wariacja na temat znanego motywu "ja cię kocham a ty śpisz". Dziękuję za piękne kwiaty :)
  14. vioara stelelor

    Gwałcony

    @Marek.zak1 Strach się bać.
  15. @Charismafilos Dziękuję. Na razie raczej miłego dnia :)
  16. Nie uciekaj zbyt szybko w sen - gdy noc nadchodzi, nad głowami wirując karuzelą mgławic. Zostań jeszcze przez chwilę na krawędzi jawy, proszę, przyjmij bez lęku pokorne pieszczoty. Moje usta chcą złożyć na dnie twojej dłoni pocałunek miłości - feerycznie jasny, nadać słowom jałowym znaczenia i barwy, sycić mocą kwitnienia wymarłe ogrody. Nie śpiesz się do krainy, gdzie mrok trąca struny surowych harf - i wicher nazbyt ufne liście - by płonnym cieniem rzeczy wśród rojeń cię tulić. Bądź mi niczym rosarium pod wieczór odkryte w wierszu, który pąkami obsypie pęd suchy, nim nas ciemność przemilczy pod zazdrosnym skrzydłem.
  17. Bardzo ładny wiersz - niedawno czytałam utwór Bereniki, bardzo podobny w tematyce i nastroju, więc zainteresowało mnie inne ujęcie erotyzmu w świetle dyskursu metapoetyckiego. Język oczywiście w podwójnym znaczeniu, jako narzędzie i jako nośnik. Gra kontrastu wprowadza konotację zmysłową, gdzie największe napięcie powstaje z mocnego zderzenia dwóch skrajnych wartości tego samego zjawiska. Jeśli interpretacja skręci w kierunku "opowieści o...", będziemy mieli bardzo interesującą, nieustanną walkę znaczeń o pierwszeństwo w kreowaniu rzeczywistości w wyobraźni peelki. Ślizganie się po szeptach - przywołuje na myśl płynącą wodę, i znów można dwutorowo rozumieć język jako element z repertuaru cielesnego, lub jako kaskadę wypowiadanych słów. Nie dosłyszał, nie widział - zatrzymuje na rozdrożu. Oddech i drżenie skóry można bowiem połączyć z dwiema znacznie różniącymi się odczuciami - albo lęk (wobec którego język jest intruzem), albo pragnienie, napięcie i oczekiwanie (gdzie język zdaje się opóźniać to, na co czeka peelka, poodejmuje pewną grę). Kolejne zwrotki pokazują, że tworzona za pomocą języka rzeczywistość jest przestrzenią bezpieczną. Bezpieczną zarówno w warstwie czysto ontologicznej, bo za pośrednictwem słów powstaje ciepłe, kojące, nieinwazyjne universum, ale też w warstwie intymnej - nie ma tu walki, gwałtowności, bliskość jest odpowiedzią na wezwanie ciała, nie agresją. Można na kanwie tego wiersza postawić ciekawą tezę, że erotyzm, podobnie jak język mówiony, jest również systemem znaków, które są odczytywane i pozwalają wyznaczać granice wspólnego dla dwojga świata.
  18. @hollow man Ogry mają warstwy:) (Shrek - jeden z moich ulubionych wielowarstwowych filmów). Też mam w szufladzie wiersz o podobnym tytule:) Matrioszki to ciekawe obiekty. Interesujące wydaje mi się zagadnienie, czy ta ostatnia najmniejsza jest prawdziwą jaźnią, czy jest pusta w środku.
  19. Świat ostatnio lubi chodzić na plażę nudystów. Tam można do woli patrzeć, dziwić się, nawet kpić z łysiny, przerośniętych znamion, żylastych nóg i obwisłego brzucha. Świat nie chce już niczego ukrywać, nie ma się także czego wstydzić, ani przed starcami, ani przed dziećmi. Tylko czasem, gdy za mocno słońce przypieka jakiś zdziwiony wiersz okrywa mu ramiona kolorowym ręcznikiem.
  20. @CharismafilosPoprawię się, obiecuję ;)
  21. @CharismafilosHa ha, racja, poniekąd. Nie odpowiadam za skojarzenia ;)
  22. Wiersz jest skromny pod względem metaforyki, ale zawiera w sobie bardzo wiarygodny zapis osobistego doświadczenia. Rozpad związku przechodzi przez różne fazy. Obojętność zasadniczo jest tą limes, do której zmierzamy, bo absolutna obojętność chyba jednak nie istnieje. A że miłość wygasa... jest wiele powodów, naturalnie - niedopasowanie, rozczarowania, osobiste bagaże, niekompatybilność jeśli chodzi o różnego rodzaju mechanizmy psychologiczne - no bywa. Poezja - trochę jak psychologia - rozbiera to wszystko na śrubki, zębatki - tylko posługuje się niezwykłym narzędziem - językiem :)
  23. Ja bym trochę rytm wyrównała. Jeśli już i tak częściowo wypadasz z metryki oryginału, to może spróbuj utrzymać własną melodię wiersza: Och, miłość mą rozsiałam wszędzie, Na każdym kroku ją odkryje; Przez nią po nocach (a. nocami) spać nie będzie, Ona w powietrzu go spowije. W drugiej zwrotce drobna korekta wystarczy: Przed oczy mój rzuciłam cień Skrzydlaty pożądania mocą, Aby jak obłok był mu w dzień, I jak kolumna ognia nocą. A wiersz w ogóle piękny :)
  24. @Tectosmith Oryginalny wiersz, z poczuciem humoru:) Bardzo technologiczny, a ten kociak, to chyba zerojedynkowy jest :) Ja tam wolę żywe mruczki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...