Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 163
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @KOBIETAŚliczny! :)))
  2. @Lenore Grey poems Bardzo mi się podoba Twój wiersz. Obnaża hipokryzję kolonizatorów - przybywają z przemocą ("zarzucając sieci"), ale uzasadniają swoją agresję rzekomą misją cywilizacyjną. Bardzo dobrze to ujęłaś w krótkiej formie. Gratuluję!
  3. @Simon Tracy Rozumiem, że czujesz żal związany z niewykorzystaną szansą. Ludzie często zastanawiają się nad drogami, których nie wybrali. Dobrze, że piszesz, to droga, z której , mam nadzieję, że nie zejdziesz.
  4. @infelia Berenika97 stawia się! But błyszczy, ale tylko lewy, ale za to jak błyszczy! Jak przyszłość wojska - czyli mętnie i z nadzieją, że nikt nie sprawdzi go od spodu. Prawy zdezerterował w poszukiwaniu lepszego dowódcy. Ale i tak bym go nie wypastowała, bo Huzarc wrócił z samowolki i pomylił pastę z pasztetem. Pozdrawiam.:)
  5. @iwonaroma Pięknie uchwyciłaś naturę ludzkiego doświadczenia – ta nieuchronna rozbieżność między tym, co myślimy, a tym, co czujemy. Szczególnie trafne jest to „tylko teraz" – że zmysły istnieją wyłącznie w chwili obecnej, podczas gdy umysł ciągle błądzi między tym, co było, a tym, co może być. Najbardziej podoba mi się zakończenie. Pozdrawiam.
  6. @Simon Tracy Twój wiersz brzmi jak mroczna ballada morska, budująca atmosferę grozy przez zestawienie dwóch tragedii – realnej i nadprzyrodzonej. Morze nie rozróżnia uczciwych od nieuczciwych, a pycha piratów ("Pogoda zapowiada się cudownie") spotyka się z nadprzyrodzoną karą. Naprawdę świetny wiersz! Zaskakujące jest, że znałeś w tak młodym wieku trudną terminologię morką. Pozdrawiam.
  7. @A.Between Piękny wiersz, poruszający portret kobiety zamkniętej w pułapce zewnętrznego spojrzenia i wewnętrznego wygaszenia. Bardzo mi sie podoba.
  8. @RadosławW wierszu widzę portret człowieka, który przeszedł od młodzieńczych marzeń do dorosłej rezygnacji, zachowując przy tym pewien dystans i autoironię.
  9. @Migrena To świetna wiwisekcja polskiego doświadczenia urzędowego, podniesiona do rangi egzystencjalnego horroru, podróż do miejsca, gdzie prawa fizyki ustępują miejsca prawom "okienka", a czas płynie w zupełnie innym wymiarze. Poczta staje się tu kulinarnym koszmarem, w którym gotuje się „cały XX wiek” z dodatkiem PRL-u. Tu czas się nie tylko się zatrzymał, ale sfermentował. Urzędniczka na poczcie to strażniczka tajemnej wiedzy, która „trawi regulamin z dumą dynastii”. Jej władza jest absolutna, a system, na który się powołuje, jest bóstwem kapryśnym i okrutnym. Klient jest bezsilny w starciu z systemem kolejkowym. Moment wręczenia ziemniaków zamiast książki to czysty to majstersztyk absurdu. Dialog z kasjerką – "A może to książka zamówiła pana (...). A ziemniaki… cóż. One przyszły, bo mogły"- to zdanie to kwintesencja urzędniczej logiki – niepodważalnej, choć całkowicie bezsensownej. W sumie to poczta jest tu metaforą świata, w którym zasady są niejasne, przeszłość (Gomułka, PRL) wciąż trzyma nas za nogawkę. Bardzo dziękuję Ci za ten wiersz, nieźle się uśmiałam. Jest wyśmienity ! Idealnie oddaje to, co usłyszałam, gdy składałam reklamacje za niedostarczenie mi przesyłek. Do: Głównego Inspektora ds. Czasoprzestrzeni i Przesyłek Niechcianych . Dotyczy: Niezgodności towaru z marzeniami (Przesyłka nr: "Zapotrzebowanie Egzystencjalne") Treść: Niniejszym zgłaszam sprzeciw wobec otrzymanej "Korekty Losu". Zamawiałem słowo pisane, a otrzymałem półtora kilograma surowej rzeczywistości w postaci bulw. Ziemniaki patrzą na mnie wymownie, ale nie da się ich czytać.
  10. @Lenore Grey poemsBardzo dziękuję! Cieszę się, że Ci się spodobał. Pozdrawiam. :)
  11. @MigrenaPewnie, że idziemy, aby negocjować z nią w sprawę naszych listów i awizo - podobno trzymają je jako zakładników i żądają, żebyśmy pojawili się osobiście z dowodem osobistym, trzema odpisami. :)
  12. Pragnę ciszy na własność – miękkiej przędzy, którą zwinę w kłębek i schowam pod podszewką płaszcza, żeby przy każdym kroku ocierała się o mnie łagodnie i była gotowa na zgiełk.
  13. @Migrena Schrödingerowi kot by pozazdrościł tej fizyki kwantowo-denerwacyjnej czyli prawa wszechświatowego śmiechu i paradoksów emocjonalnych. Pozdrawiam. :)
  14. @LeszczymNieźle balansujesz między autoironią a autentycznym zwątpieniem w sens pisania.
  15. @A.BetweenNa pewno będziesz wiedział, lepiej znasz siebie, niż ja Ciebie. Pozdrawiam.
  16. @MigrenaNo i w ten sposób narodziło się nowe zjawisko fizyczne - Denerwokrotność kwantowa (łac. nervositas multiplicatum) czyli fundamentalne zjawisko fizyczno-psychologiczne opisujące eksponencjalny wzrost poziomu irytacji w funkcji liczby osób zaangażowanych w podejmowanie trywialnej decyzji. Zgodnie z klasycznym równaniem Jacek-Nika: D = n² × t × (1/w) gdzie: D = denerwokrotność (mierzona w frustronach) n = liczba uczestników dyskusji t = czas trwania dyskusji (w minutach) w = waga problemu (odwrotnie proporcjonalna) Zasada nieoznaczoności denerwującej Zasada Jacka – niemożliwe jest jednoczesne określenie, dlaczego jesteś zdenerwowany oraz na kogo dokładnie. Prawo Niki - im dokładniej próbujesz zlokalizować źródło irytacji, tym bardziej rozmywa się twoja wiedza o własnym stanie emocjonalnym. Musimy to zgłosić do urzędu patentowego. :)
  17. @Migrena Ten wiersz jest pełen humoru, Twoje absurdalne metafory są świetne i trafne. Świat staje się teatralny, komicznie przerysowany, a jednocześnie prawdziwy. Psychiatra – ona jest świetna. Jest kimś pomiędzy profesjonalistką, która widzi w cierpieniu „neuronalny barok", ale jednocześnie jawi się tu jako postać prawie mityczna – łącząca naukę, magię i urzędniczą rutynę – co oddaje ambiwalencję wizyty - strach miesza się z nadzieją, dystans z chęcią odsłonięcia się. A na koniec - wychodzisz lekko oszołomiony, ale „coś ucichło" - nie ma tu cudu. I to jest, według mnie, bardzo przekonywujące. Świetny wiersz! Pozdrawiam. A teraz prywata! Dominiko, pani doktor, jak będę w potrzebie, zwrócę się do pani po pomoc. A takiej pomocy będę potrzebować na pewno, jak tylko wrócę do pracy zawodowej. Pozdrawiam.
  18. @A.Between Chyba pomogą bezpieczne "ujścia" - pisanie np. wierszy i wyrzucanie na papier potoku myśli i właśnie płacz, nawet wówczas, gdy nie wiesz dokładnie dlaczego. A może jeszcze coś innego.
  19. @Migrena Zapraszam Cię do - Teatrzyka aberracji denerwowania Nika: Jacku, denerwuję się? Ja?! Jacek: No właśnie... przepraszam, jeśli coś... Nika: Ale kochany, ja się w ogóle nie denerwowałam! Ja po prostu pisałam wiadomości! Jacek: Ale napisałem "nie denerwuj się", bo myślałem... Nika: Widzisz? I teraz przez ciebie muszę się denerwować, bo jak się nie denerwowałam, to wyszło, że się denerwowałam, a jak się nie denerwowałam, to znaczy, że się denerwuję, że myślałeś, że się denerwowałam! Jacek: ...co? Nika: No! Ty napisałeś "nie denerwuj się", więc zakładasz, że się denerwuję. A ja się nie denerwowałam! Ale teraz już tak, bo sugerujesz, że się denerwuję! Jacek: Zaraz, zaraz... czyli denerwujesz się, bo pomyślałem, że się denerwujesz, kiedy się nie denerwowałaś? Nika: Dokładnie! No widzisz, jak szybko łapiesz! Jacek: Ale teraz to już naprawdę się denerwujesz czy dalej się nie denerwujesz? Nika: Jacku zloty... ja się śmieję! Cały czas się śmiałam! To ty wymyśliłeś to denerwowanie! Jacek: Aaaa... czyli żartujesz? Nika: Od samego początku! Ale teraz faktycznie zaczynam się lekko denerwować tym całym wyjaśnianiem, że się nie denerwuję! Jacek: ...to przepraszam! Nika: Za co?! Za to, że mnie rozśmieszasz? Przyjęte! Ciekawa jestem tego tekstu! :)))
  20. @Leszczym@infeliaBardzo dziękuję! :)
  21. @A.Between Bardzo smutny. W stłumionych emocjach miesza się wszystko naraz. To cena, jaką płacimy za wypieranie bólu.
  22. @Simon Tracy Ten wiersz to jakby reporterska relacja z oblężenia portu poprzez tę szczegółowość militarną. Ale z drugiej strony jest brutalna rzeczywistość wojny morskiej i przejmujące obrazy. Ciekawe zakończenie - bezpośredni zwrot do bohatera, który wybrał morze i wojnę zamiast stabilnego życia. Świetny tekst!
  23. @A.BetweenTak, bardzo smutny. Dziękuję! @truesirexBardzo dziękuję! Ale jest próba, może nieudana - czasami dużo może też zależeć od drugiej strony, by się powiodła. @Rafael MariusMoże masz rację, czasami rzeczywiście nie potrafią poradzić sobie z emocjami. :) @KwiatuszekBardzo dziękuję!
  24. @MigrenaZ pocztą tylko tak zażartowałam. :))) Ale rzeczywiście dwa razy nie dostarczyła awizo z US, chociaż czekałam na pewien dokument i cały czas byłam w domu. Aż kobieta z US zadzwoniła do mnie z pytaniem, dlaczego nie odbieram tego zaświadczenia, skoro sama o nie prosiłam. I to, co wysłała, wróciło do urzędu. Gdy wyjaśniłam - ona na to z westchnieniem -znowu ta poczta! Odebrałam osobiście w US. Taką to miałam przygodę z pocztą. :)))
  25. @Rafael MariusBardzo dziękuję! :) @Rafael MariusA może ktoś, kto pisze? Na przykład wiersze. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...