Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 363
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Lapislazuli Czuć ten chłód. Mam nadzieję, że po drugiej stronie tego wiersza jest ktoś, kto ma się choć trochę dobrze.
  2. @Waldemar_Talar_Talar Piękny - zwykłość podniosłeś do rangi cudu. Spacer, deszcz, kawa, okno - piękno nie mieszka w wielkich chwilach, lecz właśnie w tych - mokrych, nocnych, cichych. Ostatnie wersy otwierają wiersz jak okno - nie zamykają, lecz zapraszają do następnej nocy.
  3. @Stukacz "Umarł - lecz już nie w grobie" - to nie koniec, to otwarcie na coś ... Mrocznie, ale ta ciemność nie jest pustką, lecz jako przestrzenią pełną znaczeń. Coraz bardziej podoba mi się ta seria. :))
  4. @Nata_Kruk Ciekawa historia! Wniosek jest prosty- góry to jedyne miejsce na świecie, gdzie płacisz za to, żeby cię zmoczyło do suchej nitki, przewiało, nastraszyło piorunami i na koniec uszkodziło kolano... a Ty po powrocie mówisz z uśmiechem- "Było warto, powtórzmy to!". Dwa lata temu też złapała nas burza na szlaku, ale kolana nie ucierpiały. :) Rozumiem ten sentyment - bo czasami oglądamy zdjęcia i też wzdychamy - "Ach, jak było fajnie!" :))
  5. @Robert Witold Gorzkowski Wiersz robi coś bardzo potrzebnego - nie pozwala, żeby ten dworek zniknął w ciszy. Rychter-Janowska malowała, żeby przekazać tradycję. Czuję, że piszesz z tego samego powodu. I piszesz bardzo plastycznie i pięknie. Czytając, widziałam piękny dworek. Po Twoim słowie widzę ruinę. I to jest właśnie siła tego tekstu - że jedno i drugie jest w nim jednocześnie. Przeszłość i to, co z niej zostało. To już nie jest tylko wiersz - to dokument o niszczeniu polskiego dziedzictwa. Pozdrawiam.
  6. @wiedźma Pytanie „człowieka czy trupa?" brzmi jak wyzwanie – i nie ma łatwej odpowiedzi. Rzadko trafia się poezja, która tak dosłownie zmusza do zajrzenia w siebie. Podpisuję się pod komentarzami powyżej. :)) Naprawdę fajny wiersz!
  7. @Wiechu J. K. To piękny, melancholijny wiersz o pamięci i jej rozpadzie. Ostatni wers jest rozbrajający. Cały wiersz buduje nastrój stopniowego zacierania, a potem to ciche „dobrze, że jeszcze coś pamiętasz" - jakby ktoś złapał za rękę. Bardzo poruszające.
  8. @bazyl_prost Czy to jezioro czy rzeka - spokojna woda czy płynąca - to rzeczywiście różnica. Ale wiersz mówi, że może nie najważniejsza, skoro ktoś czeka na brzegu. Ładna mądrość.
  9. @andrew Zaczyna się jak żart z AI i meczu, a zostaje pytanie - czy chcemy, żeby ktoś nas poprawiał do miłości, czy żeby nas kochał takimi, jacy jesteśmy. Nieoczywisty tekst. Pozdrawiam. :)))
  10. @viola arvensis Wiersz jest przepełniony taką kruchą, ażurową wręcz samotnością i tęsknotą. Obrazy "przeźroczystych przestrzeni" i "zimnych dni" budują dystans, który niemal fizycznie czuć podczas lektury. Jednak sercem tego tekstu jest dla mnie wers o "pięknym milczeniu" - ubrałaś ciszę w tak sugestywne słowa. Na koniec metafora "nieotartej łzy" - jakby zawieszenie między snem a rzeczywistością. Bardzo intymny, przejmujący utwór - przepiękny!
  11. @Łukasz Jurczyk Ten fragment to niezwykle poruszające studium wojennej traumy i męskiego bólu. Fenicjanka oferuje chwilowe zapomnienie. Jest chłodna, obiektywna i pozbawiona złudzeń. Aby przetrwać ciągłe obcowanie z cudzym bólem i brutalnością - musi pozostać emocjonalnie odcięta. Jej ciało jest obecne, ale jej wnętrze pozostaje niedostępne. Pierwsza strofa jest genialna - „Pachniał żelazem, nie miłością” - mężczyźni przychodzą do Fenicjanki po bliskość, szukając ciepła, ale ich umysły są uwięzione w przeszłości, wśród poległych towarzyszy lub ofiar. Tylko w stanie odurzenia i snu zrzucają maski twardych, niewzruszonych żołnierzy. Paradoksalnie, dopiero we śnie - kiedy mówią do tych, „co już ich nie słyszą” - są prawdziwi. Wino ma „pamiętać za nich”, bo ciężar ich własnych wspomnień jest zbyt przygniatający. To świetny tekst o tym, jak wojna niszczy ludzi od środka, uniemożliwiając im nawiązanie prawdziwej, ludzkiej relacji tu i teraz. Zarówno żołnierz , jak i Fenicjanka są w gruncie rzeczy samotni. Nie szukali ciała, lecz przystani, w której duchy tracą głos.
  12. @Łukasz Jurczyk Fenicjanka - jak psychoterapeutka , doświadczona kobieta, znająca żołnierzy. Piekny i psychologiczny fragment. Wrócę tu jutro. Dziś już muszę uciekać. :)
  13. @Jacek_Suchowicz Pokora - owszem, to fundament, by nie budować wież z próżności. Niech wiersz nie będzie jak testament, lecz jak zaproszenie do gościnności.
  14. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) W stronę horyzontu. Gonię obietnice, których kwiaty nie są w stanie dotrzymać.
  15. @orkan11 Wiersz napisany językiem prognozy pogody, a czyta się jak wyznanie. To napięcie między chłodną formą a tym, co pod spodem - świetne!
  16. @Konrad Koper Bardzo mi się podoba. Ten śnieg, który wpadł w oko - przypomina historię Kaja. Też miałam takie skojarzenie. :)))
  17. @Leszek Piotr Laskowski Piękna i niezwykle czuła refleksja nad przemijaniem. Udało Ci się zamienić cmentarną aleję w miejsce pełne życia i ciepłych wspomnień. Pamięć staje się silniejsza od śmierci - to przypomnienie, że nasi bliscy żyją tak długo, jak długo nosimy w sobie ich historie. Przypomniałeś moje spacery z Babcią po nekropolii a ona opowiadała mi różne historie o osobach z rodziny i o swoich znajomych. Piękny tekst!
  18. @violetta Baśniowo! :) Czuję miętę. :)))
  19. @Achilles_Rasti Klamra, którą tworzy tytuł z ostatnim wersem jest świetna i bolesna. "albo nie" rzuca cień na cały tekst i sprawia, że pytania o bycie lepszym brzmią niemal ironicznie. Mocny zapis rezygnacji i zmęczenia samym sobą. Wiersz zaczyna się i kończy w tym samym punkcie.
  20. @MIROSŁAW C. Rzadko wiersz polityczny potrafi być jednocześnie tak piękny i tak brutalny. Tu Persja i współczesny Iran nakładają się na siebie jak dwie mapy - jedna z dywanów i gwiazd, druga z krwi i kamienia. "Kamienna róża z aksamitną duszą irańskich dzieci" to tragiczny obraz. I ten ostatni wers - jak wyrok!
  21. @andrew Jest tu coś bardzo ludzkiego - to czekanie na lepszą pogodę, żeby przyjść czystym. Jakbyśmy wszyscy odkładali to spotkanie na potem. Zakończenie przez kontrast działa pięknie - Samarytanka nie czeka, po prostu otwiera. Refleksyjny!
  22. @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  23. @jjzielezinski Do tej pory nie ma raportu, który by w naukowy sposób tak udowodnił przyczynę tej katastrofy, aby nikt nie miał watpliwości. W wierszu przedstawiasz zdecydowanie jedną z wersji i oczywiście to jest o.k. Nie mogę podważyć opcji o zamachu, ponieważ wydarzyło się kilka niepokojących historii po katastrofie. Bliska mojej rodzinie osoba miała w czerwcu jechać z prof. Duliniczem (archeologiem) do Smoleńska. I tuż przed wyjazdem zginął on i jego żona w dziwnym wypadku samochodowym. Więc nadal pozostają domysły, wątpliwości i różne teorie - bardzo przykra sytuacja. Dobrze, że jeszcze pamięć nie jest zatarta.
  24. @Waldemar_Talar_Talar Właśnie, to już tylko sfera wierzeń.
  25. @Alicja_Wysocka Ten wiersz pachnie wiosną i lekką nostalgią. Przepiękna personifikacja! Obraz "różanobiałego woalu" zdzieranego przez wiatr jest śliczny. Bardzo podoba mi się ten kontrast między gwałtownością podmuchów a delikatnością kwitnącej jabłoni. To taki taniec subtelności z dzikością. No i świetny koniec - wiatr dostał lekcję! Czysta magia! :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...