-
Postów
6 757 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
155
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Le-sław Dziękuję za komentarz. To ciekawe, co piszesz o nauce - faktycznie, im więcej wiemy, tym horyzont pytań bardziej się oddala. Może szczęście nie leży w znalezieniu odpowiedzi, ale w samej odwadze ich zadawania? Równanie E=mc2 w poezji brzmi wyjątkowo dobrze! Skoro materia to tylko forma koncentracji energii, to słowa są prawdopodobnie najczystszą jej postacią - potrafią przecież "elektryzować". Pewien mój ulubiony fizyk mówi, że mechanika kwantowa (a dokładniej jej rozwinięcie, czyli Kwantowa Teoria Pola) nie twierdzi, że materia nie istnieje. Chodzi o to, że materia nie jest tym, czym nam się na co dzień wydaje. Pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! To wcale nie off top - ta analogia między nowotworem komórkowym a społecznym jest bardzo trafna. "Złośliwy podział" działa na każdym poziomie - biologicznym, psychicznym, politycznym. I wszędzie ten sam mechanizm- zdrowa tkanka pożerana przez coś, co rozrasta się bez kontroli. Świetnie to ująłeś! Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! "Świat zostaje bez ozdób" - piękne określenie. Depresja nie dodaje ciemności, tylko usuwa filtry. I nagle widać szkielet rzeczywistości. A życie obok faktycznie toczy się tak samo - i to jest może najbardziej nieznośne. Serdecznie pozdrawiam. @huzarc Bardzo dziękuję! To ciekawa obserwacja - rzeczywiście, wizja świata jako błędu czy choroby może prowadzić do destrukcyjnych ideologii. Serdecznie pozdrawiam. @Lenore Grey @iwonaroma @piąteprzezdziesiąte @leszek piotr laskowski @lena2_ Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
-
@andrew Bardzo dzięuję! "płyniemy po oceanach wrażliwości" - piękne! Serdecznie pozdrawiam :) @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Dziękuję za to rozwinięcie. Rzeczywiście, pisząc o nowotworze, myślałam też o mechanizmie samozatrucia - jak myśl czy przekonanie może stać się metastazą, która pochłania wszystko inne. To, co napisałaś o "masce odpadającej razem ze skórą" - to świetne dopowiedzenie. Moment, gdy nie ma już różnicy między chorobą a tożsamością. Serdecznie pozdrawiam.
-
Jest przekonany, że Ziemia to tylko nowotwór wyrosły na jałowej tkance nicości. Ciało i świat to ta sama pomyłka - złośliwy podział, który nie zna litości. Nienawiść ma u niego zapach czarnej żółci i ostrego ozonu z korytarzy bez wyjścia. Rozmowy to tylko szkielety słów, które nie zdążyły nabrać treści. A hiobowe wieści - wyniki i diagnozy ściekają po szybach jego krótkich dni jak tłusta, gęsta rtęć, której nie zmyje. Każda sekunda jest cięższa od metalu. Chciałby wyć o okruch litości, lecz Niebo jest głuche, obojętne i gładkie niczym tafla lodu, pod którą uwięzły wszystkie odpowiedzi, zanim padło pytanie.
-
@Kapirinia "Kubeczek szczęścia, tylko bez pary"- niezła ironia. Wiersz o pragnieniu gotowych rozwiązań na życie, zapakowanych w różowy papier. Ale ta ostatnia linijka - "Spróbuję inaczej" - zmienia wszystko. To moment uświadomienia, że w aptece życia nie ma recept. :)
-
@A.Between Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam :)
-
Czarny Narcyz
Berenika97 odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lenore Grey Ten wiersz ma w sobie coś niedopowiedzianego, tajemniczego. Scena jak z sennego obrazu - pani i pan za dębową kratą, zwiewne szaty, dźwięk dzwonu, kary koń znikający za rogiem. Co to było? Wizja? Wspomnienie? Chwila, która wymknęła się razem z koniem? Piękna niedookreśloność. :) -
Nim powiedziałeś nie
Berenika97 odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak "I się nie odbyliśmy" - to jedno z najsmutniejszych zdań, jakie można powiedzieć o relacji. Bo coś przecież było - ławka w parku, wspomnienie "jeszcze niczyje, ale zaraz nasze". To był moment potencjalny, naładowany możliwością. A potem ktoś powiedział "nie" i to wszystko stało się niczym. Ale narratorka podkreśla- "ja tę ławkę od dawna miałam wypatrzoną". Ona była gotowa. Ona widziała możliwość wcześniej. I ta wypatrzona ławka pozostaje - jako świadectwo tego, co mogło być. Wiersz o nieodwzajemnieniu. -
@APM Moje sroki - w tych dwóch słowach jest tyle czułości. Obserwacja zwykła i niezwykła jednocześnie - budowa gniazda o wschodzie słońca. Wiersz konkretny, pełen ciszy.
-
na pewno...
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Ten wiersz oddycha erotyką natury - czerwiec całujący stopy dróżce, usta stulone kwiatem, zaczerwienione ślady patrzące makami. To miłość zmysłowa i niewinna jednocześnie, dzieje się "wśród dzikich rumianków", w zamgliszczonych porankach, pod dziurawym niebem. I ta pewność finału - "na pewno ze sobą razem spać chodzili" - jak konkluzja opowieści o miłości, która nie potrzebuje dowodów. Czarujący i śliczny wiersz. :) -
Wiosenny smak kawy
Berenika97 odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc Ten wiersz działa kontrastem - zielony świergot i alarm przeciwlotniczy, nastoletnia pierś w białej sukience i deszcz ognia na kopuły. "Nic się nie zmienia" - bo wiosna przychodzi nawet wtedy, gdy rakiety rysują tory historii. I to ostatnie zdanie - "zmienia smak kawy" - to chyba najokrutniejsza prawda - gdzieś toczy się wojna, gdzieś giną ludzie, a gdzieś ktoś po prostu pije kawę o innym smaku. Przejmujące w swojej prawdzie. -
Pachniały kwiaty dziecko nie płakało
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Czytam to i myślę- to jest mądrość. Nie książkowa, nie wyuczona - przeżyta. "Życia nie żałuje" mimo , że było koślawe, mimo że bywało skromne, mimo łez. Bo było też jak w raju, bo pachniały kwiaty, bo "umiałem kochać, uśmiechać się". I ta lekcja - "nie bać się prawdy, zawsze sobą być" - to coś, czego większość z nas uczy się całe życie. -
Padlinożercy - Uczucie do marności
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy To tekst, który odrzuca wszelką sentymentalność na rzecz brutalnej prawdy o przemijaniu. Miłość nie w kwiatach i obietnicach, ale w akceptacji rozkładu, w zdolności patrzenia razem na padlinę i rozumienia, że to także my. "Twarda jak trumna, zimna jak onyksowy nagrobek" - to nie obelga, to komplement dla kogoś, kto nie ucieka od prawdy. Baudelaire'owska estetyka gnicia spotyka się tu z egzystencjalną czułością - odnaleźć bliźniaczą duszę nie w iluzjach, ale w zdolności do patrzenia śmierci w oczy. Mocne, prowokacyjne, niepokojące, nieprzyjemne w odbiorze.- 4 odpowiedzi
-
2
-
- turpizm
- dekadencja
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Nata_Kruk Ten wiersz - to żywy portret. Czuję tę chatkę, widzę te dwa kotki, których nie pozwoliła utopić, słyszę jej głos mówiący o swędzącej dłoni. I ten szósty palec jako metafora całego jej życia - "wszystko jest po coś". Czytam to i zaczynam rozumieć, co znaczy "oczy stają się mokre". Helena... przeżyła tyle, a mimo to była ciepłem, uśmiechem i mądrością. Tacy ludzie zostawiają ślad głębszy niż wszystkie pomniki. Piękny hołd dla niej. Bardzo się wzruszyłam. Pomyślałam o swojej cudownej Babci.
-
@vioara stelelor Ten wiersz to medytacja nad tym, jak kochać bez ranienia. Każdy obraz - rzeka spokojna zamiast lawy, cień daniela zamiast hałasu, puszek dmuchawca zamiast ciężaru - buduje portret miłości dojrzałej, świadomej własnej mocy i właśnie dlatego łagodnej. Najbardziej porusza mnie ta dialektyka obecności i nieobecności- być najbliżej, kiedy ktoś pyta "gdzie ty?", ale jednocześnie odejść bezszelestnie, nie mącić wody. To wymaga ogromnej samoświadomości. I ta końcowa strofa - odpowiedź tęskniąca za pytaniem nigdy nie zadanym - to przecież istota prawdziwej intymności - rozumieć drugiego człowieka głębiej niż on sam. Piękny wiersz!
-
Horyzont zdarzeń
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Piękne połączenie fizyki z egzystencją. Ten azymut na manowcach to mocny obraz - czasem właśnie wtedy, gdy myślimy, że mamy kierunek, tracimy grunt pod nogami. -
@Omagamoga To musi być łamigłówka lingwistyczna! Pomyślę o niej jeszcze. :)
-
@Marek.zak1 Interesujące pytanie o symbolikę płci w kontekście śmierci. W różnych kulturach śmierć bywa personifikowana różnie - czasem jako kobieta (Mors), czasem jako mężczyzna (Thanatos). *Mors - uosobienie śmierci w starożytnym Rzymie.
-
@iwonaroma "Prosto w niebo" jako ostatnie słowa - to już jest zakończenie. Może nic więcej nie trzeba?
-
@Omagamoga Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Wiechu J. K. Nie gustuję w malarstwie nowoczesnym, chociaż malarstowo bardzo lubię. :)
-
Wyspy szczęśliwe
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) -
@piąteprzezdziesiąte Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
@Leszczym Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Termin ważności
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dokładnie odczytałaś ten tekst. Serdeczne pozdrowienia. @[email protected] Bardzo dziękuję! Albo jak wdowiec. Serdecznie pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar @piąteprzezdziesiąte @Stracony Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) -
@Leszczym Cóż, nawet najwybitniejszym zdarza się problem z właściwą intonacją, gdy instrument jest zbyt wymagający. :)