Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    160

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @huzarc Jak dla mnie ten wiersz to erotyczna medytacja nad granicą między dotykiem a zanikiem. Ciało kochanki staje się przestrzenią, gdzie intymność spotyka się z metafizyką. Hermetyczny język odzwierciedla niemożność uchwycenia tego, co wymyka się zarówno słowu, jak i zmysłom.
  2. @Simon Tracy Ależ mi się to podoba!!! Balansujesz między dystansem a autentycznym uczuciem. Podtytuł "Młodopolski erotyk inteligencki" zapowiada ironiczną stylizację - świadomie używasz młodopolskiego słownictwa, ale mieszasz je ze współczesnością, tworząc ciekawą hybrydę. Udajesz, że analizujesz sytuację z dystansem, ale jednocześnie wyznajesz, że "brnę w tą igrę miłosną coraz to głębiej". Z jednej strony inteligencka autoironia, a z drugiej uczuciowa bezradność - i to nadaje wierszowi psychologicznej głębi. Najciekawszy jest koniec - "I ta myśl, że to może nie być tylko sen" - zostaje czysta nadzieja, bez ironii. Słowa mają wielką moc, działają na kobiety jak najlepsze afrodyzjaki. :) Masz w ręku potężną broń. :) Pozdrawiam.
  3. @Łukasz Jurczyk Drogi Autorze, ponieważ napisałeś To dziś sobie poszaleję! Ten fragment jest surowy i gorzki, ale fascynujacy. :) Można by o nim napisać długi referat i naprawdę rozebrać ... do atomów i kwantów. Narrator-najemnik to świetny wybór perspektywy. To ktoś poza wielką narracją historyczną, który widzi wojnę od strony piechoty, nie propagandy. Jego cynizm brzmi autentycznie - to głos człowieka, który przeżył wystarczająco dużo, by przestać wierzyć w oficjalne uzasadnienia. Widać to w pierwszej części - dla najemnika zapłata jest uczciwą wymianą, podczas gdy ideologia (sztandary) to narzędzie manipulacji. Następnie nazywa jednego z największych wodzów w historii "chłystkiem z Macedonii"- tam, gdzie podręczniki widzą niesienie cywilizacji helleńskiej, najemnik widzi zwykły imperializm. W części 4 - bogowie byli związani z miejscem (genius loci). Gdy miasto płonie, jego sacrum znika. W szerszym sensie - okrucieństwo wojny zabija wiarę w wyższy porządek. Jest tu dużo psychologii - dehumanizacja wroga czyli to mechanizm obronny psychiki. Aby zabić, trzeba przestać widzieć w przeciwniku człowieka. Najemnik jest profesjonalistą - "Nie mam wrogów.", to chłodna kalkulacja zawodowca. Ogólnie - utwór obnaża mechanizmy propagandy wojennej - "niesienie wolności" to eufemizm na podbój. Tekst porusza też temat psychologicznych kosztów wojny- utratę wiary, stępienie emocjonalne i konieczność "wyłączenia myślenia" (śmiech przed walką), by przetrwać. Pozdrawiam. :)
  4. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! "Niech Ci się plotą wiersze" - chyba najpiękniejsze życzenie, jakie można dostać od kogoś, kto naprawdę czyta poezję. Przyjmuję je z wdzięcznością i wzajemnością. :) @tetu Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o procesie tworzenia jako paliwie - trafne i poruszające. A skojarzenie z "Jednego serca" w wykonaniu Niemena to zaszczyt. Wzajemnie dziękuję za ten komentarz, który sam jest ucztą. Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję za tę analizę. To, co napisałeś o nadawaniu literaturze charakteru niemal materialnego - pięknie to ujmujesz. Wzrusza mnie, że ktoś tak uważnie czyta. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)
  5. Człowiek i wiersz - to światy pokrewne, Choć niosą w sobie treści odmienne. Każdy ma głos i własne znaczenie, Własną wymowę i własne milczenie.
  6. @Starzec Czy to o osobach żądnych uwagi - bufon jako metafora influencera, polityka, celebryty. Nie chodzi mu o treść, tylko o bycie widzianym. Cisza, która wymaga głębi jest dla niego niedostępna. Pozdrawiam. :)
  7. @tie-break Bardzo dziękuję! Piękny komentarz. :) Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa same są wierszem - szczególnie to o puencie, która się wydarza między ciszą a dotykiem. Czuję się zrozumiana. Pozdrawiam. :)
  8. @Mitylene Wiersz jak zatrzymany oddech. Wszystko tutaj milknie - kolory chowają się, ocierają o szept, nawet krzyk na krawędzi nieba traci głos. Ta "dookolna cisza" przejmuje kontrolę nad światem. Piękny, niemal medytacyjny obraz zmierzchu, który nie tyle zapada, ile zamiera.
  9. @Waldemar_Talar_Talar Strach na wróble nie chciał być strachem, ale "wyboru nie miał". Jak wielu z nas uwięzionych w cudzych oczekiwaniach. Pozdrawiam. :)
  10. @Natuskaa Monolog udaje dialog - przebiera się w jaskrawe kolory, stara się wyglądać na coś więcej, niż jest. Ale prawdziwa komunikacja to nie przedstawienie, to codzienne odkrywanie drugiej osoby na nowo, bo "światło każdego ranka inaczej pada". Piękna i gorzka refleksja o tym, jak często mówimy, nie rozmawiając.
  11. @tie-break Twój wiersz wzrusza. Tak, dom to nie architektura, lecz uczucia. Szczególnie przejmujące jest zakończenie- prawdziwe bezpieczeństwo to nie tylko miejsce na oddech, ale przestrzeń, gdzie wolno nam być słabymi, płakać bez strachu przed odrzuceniem. To definicja domu, której często szukamy całe życie. "Noszony na dnie serca, codziennie wymyślany od nowa" - to przepiękna definicji domu. Piękny wiersz!
  12. @Mr stainer To poezja pokory i ufności, że nawet w najtrudniejszych warunkach możliwy jest nowy początek.
  13. @APM Wiersz o nieuchwytności straty. To "Coś" nie ma imienia, bo może nie ma już słów - zostało tylko echo dotyku, cień obecności. Powtórzenia budują napięcie, a finałowe rozbicie na pojedyncze wyrazy to doskonałe oddanie rozpadania się pamięci, tego jak coś ważnego wymyka się między palcami. O tęsknocie za czymś, co było i czego już nie ma.
  14. @Whisper of loves rain Wiersz o poszukiwaniu sensu, które kończy się odkryciem, że sens tkwi w samym poszukiwaniu. Księga okazuje się lustrem - nie zawiera gotowych odpowiedzi, lecz odbija nas samych. "Życie" jako słowo-klucz to genialne rozwiązanie zagadki- nie szukamy znaczenia gdzieś tam, w starych manuskryptach, ale tworzymy go tu i teraz, oddychając, żyjąc, pisząc własną historię. Piękna metafora egzystencji.
  15. @andrew Wiersz o pięknie ulotności i czułości wobec tego, co było. "Tak się nam zdawało" - smutne. Pozdrawiam.
  16. @Radosław Ten wiersz to diagnoza naszej epoki- tragedia i konsumpcja w jednym scrollu, śmierć obok reklamy. Końcowe "Ale oni przynajmniej się urządzają" to mistrzostwo ironii. Czy kupowanie firanek to niemożność udźwignięcia ciężaru cudzego cierpienia? A może obojętność też jest sposobem na "urządzenie się" w okropności świata? Oni giną, my kupujemy firany. Brutalnie uczciwe. Takie same odczucia miałam, gdy pisałam wiersz "Front". Pozdrawiam.
  17. @infelia Bardzo proszę - ZOSTAŃ! Przyzwyczaiłam się do Twoich zabawnych i mądrych tekstów, pewnie nie tylko ja. Większość użytkowników to świetne, sympatyczne osoby. 😟
  18. @Marek.zak1 Na szczęście nie wszystkie kobiety lubują się w BB. :) Uwierz mi na słowo. :)
  19. @Leszczym To jak różnica między "coś się ze mną dzieje" a "ja coś robię". Czyli masz rację - dialog jest niemożliwy, bo te same fakty nabierają odmiennego znaczenia.
  20. @infelia No jasne! :))))
  21. @hollow man Świetne utożsamienie umysłu z ogrodem. Te "aksony czułe na światło" - neurobiologiczny szczegół w poetyckim obrazie. Ciekawe! :))
  22. @infelia Kopnął w kalendarz, ale ciekawa jestem w który. :)
  23. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! To naprawdę jest świetne - "Erotyk ostrzegawczy!" :)) Pozdrawiam serdecznie!
  24. @Simon Tracy Niezwykły tekst - mroczna barokowa wizja pełna duchowości i historycznego ciężaru. Wiersz buduje atmosferę rozmowy z widmem, nieumarłym obrońcą stepów, kimś zarazem przeklętym i świętym w swojej wiecznej pokucie. Ciekawe jest też to, że bohater wie, że zawiera pakt przeklęty, ale czyni to świadomie, z pozycji człowieka już stojącego nad grobem. Czy to fragment dłuższego dzieła?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...