Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    160

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Starzec Gdy trzeba dać premię - cisza jak makiem zasiał, gdy trzeba więcej robić - szef już megafon wziął. Pozdrawiam. :)))
  2. @Radosław Ten wiersz jest jak powolne odsłanianie prawdy, której nie da się uciszyć. Lustro staje się tu bezlitosnym świadkiem - nie pozwala na żadne iluzje, żadne samookłamywanie. "Spring Flower" w kontraście do tego, co naprawdę ciągnie się za bohaterką - to gorzka ironia.
  3. @infelia Ten wiersz to humorystyczna skarga kobiety na nieobecnego partnera, napisany z dużą dawką ironii. Przechodzisz od realistycznych scenariuszy (czekanie, złość) przez absurdalne („Baltazar Gąbka", „UFO") po finałową „modlitwę", która jest uroczym przekleństwem („bodajby cię osa w tyłek użądliła"). Ta gradacja ukazuje, jak frustracja przekształca się w groteskową fantazję. Ale pod warstwą gniewu przebija troska - „a co, jeśli został porwany?" - i ostatecznie widzimy ślubne zdjęcie. Złość współistnieje z przywiązaniem, co czyni kobietę bardzo ludzką. Super! :)))
  4. @Łukasz Jurczyk Rozumiem, będę bardziej cierpliwa! :)
  5. @Charismafilos A jednak napisałeś! Nie trzymasz się zupełnie Słowa. "Dorozumiałeś" sobie? A ja "dorozumiałam" sobie zupełnie coś innego, ale za to na podstawie nauki i Biblii. Nie interesuje mnie co mówi tzw. tradycja chrześcijańska, Dante, kultura popularna, czy ojcowie kościoła - dla mnie najważniejsze jest Słowo czyli Biblia. W IV wieku n.e. św. Hieronim otrzymał zadanie ujednolicenia przekładów Biblii na łacinę (tak powstała Wulgata). Kiedy dotarł do Księgi Izajasza (Iz 14,12), napotkał hebrajskie słowo hejlél. W oryginale hebrajskim słowo to oznaczało „jaśniejący” lub „syn jutrzenki”. Prorok Izajasz użył go jako metafory, by opisać pychę i upadek króla Babilonu. Król ten myślał, że jest tak jasny i potężny jak najjaśniejsza gwiazda na niebie, ale ostatecznie „upadł z nieba”. Św. Hieronim, tłumacząc to na łacinę, szukał odpowiednika dla „niosącego światło” (czyli planety Wenus widocznej o świcie). Wybrał słowo lux (światło) + ferre (nieść) = lucifer. Dla każdego Rzymianina słowo lucifer było zwykłym, pospolitym rzeczownikiem, albo terminem astronomicznym określającym Gwiazdę Poranną. W samej Wulgacie słowo lucifer pojawia się też w innych miejscach w pozytywnym kontekście co potwierdza, że dla Hieronima było to po prostu określenie jasności i światła, a nie zła. Przykład - 2 List św. Piotra 1,19 Wulgata - łacina: „(...) donec dies elucescat, et lucifer oriatur in cordibus vestris” przekład- Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach”. Inny przykład - Księga Hioba 11,17 łacina - „(...) et cum te consumptum putaveris, orieris ut lucifer” przekład - Polski (Biblia Tysiąclecia): „(...) mrok się przemieni w poranek”. W dosłownym tłumaczeniu z łaciny brzmiałoby to: „nawet gdy będziesz myślał, że nastał koniec, wzejdziesz jak gwiazda poranna”. To wszystko można sprawdzić , o tym już dawno pisali bibliści. Przeczytaj przypis w Biblii Tysiąclecia (wydanie V) do wersetu Iz 14, 12.
  6. @Christine Bardzo dziękuję! Czuję się zaszczycona. :)) @hollow man Bardzo dziękuję! Dokładnie tak jest. :) @Charismafilos Bardzo dziękuję! Mocno takie moje? To znaczy zaczynam mieć swój styl. :)
  7. @Leszczym To już taki hejter Schrödingera - jednocześnie hejtuje i nie hejtuje, dopóki nie przeanalizujesz całej konwersacji trzy razy i nie zapytasz znajomych o opinię. :) To właśnie najgorszy z zaawansowanych. :)
  8. @Radosław Bardzo dziękuję! :) Pozdrawiam.
  9. @Simon Tracy Naprawdę świetnie Ci to wyszło! Będę czekać na następne teksty. :)
  10. @hollow man Trudny wiersz. Jest jak fenomenologiczna redukcja doświadczenia bliskości - od dotyku przez neurobiologię aż do radykalnego epoché. Konsekwentnie prowadzisz tę dekonstrukcję. Szukasz ukojenia nie w posiadaniu, ale w badaniu struktury?
  11. @Rafał Hille Bardzo mi się spodobał. Uwielbiam te przeskoki między przyziemnością ("kulawe psy", "papiloty") a metafizyką ("gwiazdy te same", "złota trąba na apel"). I te spotkania - gada się o byle czym, a w tle czai się przemijanie. "Przewracają się kartki w kalendarzach" - tak po prostu, a aż boli. Lubię spotkania klasowe - jerszcze. :) Pozdrawiam.
  12. @Lemert Pytania bez odpowiedzi, coraz bardziej intymne miejsca poszukiwań. Niewinność jako coś utraconego, czego desperacko się szuka. To "szepnij proszę" - brzmi bardzo bezbronnie. Ciekawy wiersz.
  13. @Omagamoga Jesteś jak jednostka przekraczająca własne ograniczenia, unikająca manipulacji i powodująca załamanie zastanych struktur. Świetny obraz! :) Pozdrawiam.
  14. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Pięknie napisałeś - życzę wszystkim takiej miłości. :)
  15. @infelia Bardzo dziękuję! :)
  16. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Pięknie odczytałeś przesłanie wierszy. Pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Dla mnie jest fascynujące, jak postacie z kart Biblii mogą być naszym lustrem - ich pytania o sens, prawdę, miłość to przecież nasze pytania. Cieszę się, że udało mi się ten most zbudować. :) Pozdrawiam. Ale Ty wiesz to najlepiej. :) @tie-break Bardzo dziękuję! Masz rację, dlatego w jakimś stopniu należy dbać o siebie i o to, z kim mamy do czynienia, aby zapobiec rozczarowaniom czy uniknąć krzywdy. Wiem, że można sobie tak teoretyzować, gorzej z praktyką. Ale ważna jest też ta świadomość. :) Pozdrawiam. @infelia @Adam Zębala @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  17. @tie-break Myślę, że nie wszystkie kobiety ciągnie do bad boyów. Nie nadają się na mężów i ojców. :) @Charismafilos Odwagi!? Do czego? W Nowym Testamencie nie występuje imię "Lucyfer". W historii zaś był święty kościoła Lucyfer z Cagliari - biskup Sardynii w IV w. - to postać historyczna. Więc skąd wziąłeś liczbę 37 wzmianek w NT, w których występuje imię "Lucyfer". Nie pisz tylko o takich określeniach: Szatan”, „diabeł”, „zły duch”. Bo mówimy o imieniu "Lucyfer".
  18. @Radosław Doskonale odczytałeś mój tok myślenia. Gorzej, że ja ostatnio nie nadążam za Twoim, no i się z nim mijam. :) Pozdrawiam.
  19. @Alicja_Wysocka W takim razie się cieszę. :) Dziękuję za odrobinę koloru - zawsze wywołuje uśmiech i letni deszczyk. :)
  20. @Marek.zak1 Masz rację! Samotność minie, a hejter zostanie, i jeszcze cię obwini za własne nękanie. :))) Pozdrawiam.
  21. @Lenore Grey "Woń rodzimej prawdy" kontra "bagniska z niej grabi" - jakie brutalne rozbicie iluzji. Klasyczny portret populisty. Smutne, jak często ta historia się powtarza.
  22. @Whisper of loves rain Ten wiersz jest niezwykle gęsty od emocji i zmysłowości, a jednocześnie manifest uważności i szacunku do dynamiki pożądania. Ujęła mnie ta lekcja cierpliwości. Piękna zmysłowość ale i przekonanie, że obecność znaczy czasem więcej niż sam dotyk. To "instrukcja" czytania drugiego człowieka. Bardzo mi się podoba. :)
  23. @andrew Ten kontrast między "świeżymi bułeczkami" a tymi, którym "nie starcza" - tak prosty obraz, a tak bolesny. Szczególnie uderza ta niedokończona myśl "gdyby byli…'"- jakby język sam się załamywał przed tym, co chciałby powiedzieć.
  24. @Łukasz Jurczyk Perski kancelista obserwuje nadchodzącego zdobywcę - to głos imperium zachowującego fasadę spokoju. "Wielkie imperia nie biegną. Czekają, aż wróg się zmęczy" - to brzmi jak desperacka próba przekonania samego siebie. Persja wie, że jest potęgą, ale ten młody Macedończyk "przeszedł morze (...) jakby przechodził ulicę" - lekceważąco, bez lęku. "Dwór milczy. Tylko astrolog patrzy zbyt długo w niebo" - perfekcyjny obraz schyłku. Dwór Dariusza udaje normalność, ale ktoś już widzi znaki. Głos strony przegranej, która jeszcze o tym nie wie - albo wie, ale nie może tego wypowiedzieć głośno. Mistrzowskie!
  25. @lena2_ Twój wiersz dotyka czegoś bardzo głębokiego - tej wewnętrznej walki o zachowanie równowagi i świadomości pośród codziennego zgiełku. Szczególnie poruszyła mnie myśl o "prostej radości" - jak często zapominamy, że to właśnie ona jest najcenniejsza. Piękny!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...