Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    161

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @huzarc Zapis przetrwania w świecie, który nie wybacza. Zaczyna się od ucieczki, a kończy apokaliptyczną "Siódmą Pieczęcią" - przejmujące i bezkompromisowe.
  2. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  3. @Waldemar_Talar_Talar Wiersz dotyka czegoś uniwersalnego - bez ciemności nie doceniamy światła, bez smutku - uśmiech traci swoją wartość. Głos starego drzewa działa jak mądrość życia - przypomina, że obie emocje są potrzebne, bo dopiero razem tworzą sens istnienia. Bez nich życie byłoby puste i pozbawione „splotu”, który nadaje mu kształt. Bardzo mi się podoba.
  4. @Whisper of loves rain Ten wiersz to piękne i poruszające wyznanie o niemożności wypowiedzenia prawdy i o cenie milczenia. Przejmuje przede wszystkim paralelą między fizycznym obiektem a emocjonalnym ciężarem - niewysłany list staje się materialnym śladem zaprzepaszczonej szansy, relikwią po relacji, która mogła być inna.
  5. @andrew Dla mnie to wiersz o potędze miłości i chęci ochrony relacji. To zapis walki z własnymi wspomnieniami i próba „nadpisania” bolesnej przeszłości nowym, lepszym nastawieniem. Sugeruje, że choć nie możemy cofnąć czasu fizycznie, nasza siła woli i jaźń pozwalają nam zmienić sposób, w jaki patrzymy na to, co było, by móc w pełni kochać w teraźniejszości.
  6. @tie-break To tak jak u mnie - dokładnie! No nie wiem, kto u kogo siedzi w głowie! :))
  7. @Radosław Bardzo dziękuję! Zaskoczyłeś mnie! Serdecznie pozdrawiam. :)) @Christine Bardzo dziękuję! W drugiej części - w "Odpowiedzi" wszystko się wyjaśni. Pozdrawiam. @violetta Bardzo dziękuję! Ciekawy komentarz. :)))) Serdecznie pozdrawiam.
  8. @hollow man Dla mnie jest to wiersz o miłości, ale ujętej w sposób nieoczywisty - poprzez negację i brak. To studium głębokiej, niemal egzystencjalnej więzi, która wykracza poza fizyczność. To wiersz o miłości jako konieczności. Pokazujesz, że kochać to nie znaczy zachwycać się perfumami czy gładką skórą, ale trwać w trudnym procesie „natleniania” swojego życia obecnością drugiego człowieka, nawet gdy to czekanie boli.
  9. @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) nie jestem księgową ani bilansem tylko zagubioną w świecie który ciągle czegoś chce @FaLcorN Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam :)
  10. @tie-break Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak dogłębną analizę. Twoje odczytanie ukazuje warstwy, które intuicyjnie czułam, ale nie wszystkie były mi w pełni uświadomione. Szczególnie trafna jest Twoja uwaga o „roli ofiary" jako najtrudniejszym stanie do opuszczenia. To, co napisałaś o „pewnym siebie milczeniu" jako szczelnie chronionej granicy, wspaniale oddaje paradoks - ta forteca, która miała chronić, staje się więzieniem dla obu stron. Dumna z własnych murów, kobieta nie dostrzega, że blokują one nie tylko ból, ale i autentyczny kontakt. Twoje spostrzeżenie o „niewidzialnym widmie" bardzo mnie poruszyło - to chyba najtrudniejszy aspekt takiej relacji - stopniowe znikanie przy kimś, kto powinien nas widzieć najwyraźniej. I ta asymetria odpowiedzialności, którą opisujesz - jedna strona dźwiga ciężar naprawiania, druga sankcjonuje swoim milczeniem status quo. Psychologiczne ujęcie puenty - rzeczywiście, czasem dopiero wybuch pozwala obu stronom zobaczyć, jak nierówno rozłożone były ciężary. Twój komentarz to osobny esej interpretacyjny. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą psychologiczną. Jesteś profesjonalistką. Pozdrawiam z wdzięcznością! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś i tego, że otrzymałam herbatkę rumiankową - moja ulubioną, którą piję kilka razy dziennie. Skąd wiedziałaś? :))) @andrew Dziękuję za ten poetycki dialog z wierszem. Myślę, że istnieją różne cisze. Ta, którą opisujesz - pełna, świadoma, porozumiewająca - jest darem. Ale jest też cisza, która nie pochodzi z harmonii, lecz z zerwania połączenia, cisza, która nie łączy, a izoluje. Pozdrawiam serdecznie. @Whisper of loves rain Dziękuję za te słowa i za zatrzymanie się przy wierszu. Język, który przestaje być wspólny - to chyba jeden z najbardziej bolesnych momentów w relacji, gdy okazuje się, że mówimy jak gdyby w różnych kodach, choć używamy tych samych słów. Twoje spostrzeżenie o "wadze ciszy" w ostatnich wersach jest bardzo trafne. Zależało mi na tym, żeby puenta nie była łatwa ani pocieszająca, żeby ta cisza rzeczywiście ciążyła - bo czasem w relacjach to właśnie milczenie, a nie konflikt, jest tym, co naprawdę przytłacza. Dziękuję za uważną lekturę. Pozdrawiam serdecznie! @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę lekturę - rzeczywiście dobrze widzisz ten paradoks. Cisza, która nie jest uległością, może być kontrolą, blokadą. Masz rację - czasami lepsza burza, która może oczyścić atmosferę niż podtrzymywana sztucznie cisza z negatynymi emocjami, które jej w takiej sytucji towarzyszą. Serdecznie pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Tym razem dyptyk powstał spontanicznie, dzięki panom, którzy chcieli wiedzieć, co powie na to oskarżenie partner bohaterki. :))) Pozdrawiam.
  11. @Simon Tracy Świetnie! Chętnie przeczytam. Mnie ostatnio zaiteresowała postać Welesa. :)
  12. @hollow man "Miało być" czy "nie jest"? :)
  13. @hollow man To piękny, melancholijny wiersz o miłości pozbawionej iluzji - o byciu z kimś nie z powodu efektownych gestów czy zmysłowych uniesień, ale mimo ich braku. To chyba jedno z najtrudniejszych wyznań kocham cię nie dlatego, że... tylko mimo że. Pięknie ujęte.
  14. @Marek.zak1 Dziękuję za tak wnikliwą lekturę i te cenne spostrzeżenia. Cieszę się, że dostrzegłeś tę próbę zrównoważenia perspektyw - rzeczywiście starałam się uniknąć jednoznaczności, która zamykałaby wiersz w publicystycznej tezie. Twoja uwaga o „ciszy jako przemocy" szczególnie mnie cieszy, bo to było jedno z trudniejszych do uchwycenia napięć. To, co piszesz o niemożności wskazania inicjatora i o rozmowie jako jedynej drodze, trafia w sedno tego, co chciałam pokazać - że w wielu konfliktach rzeczywista siła i słabość są niejednoznaczne, a rozwiązanie wymaga zejścia z pozycji osądzania. Bardzo sobie cenię takie odczytanie. @APM Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak odebrałaś. Pozdrawiam. @Charismafilos To dobrze, właśnie tak miało być. :)) Bardzo dziękuję za czytanie i za te słowa. :)
  15. @hollow man Kiedyś lekarz powiedział pobadaniu bliskiej mi osoby: słyszę szmery w sercu , niedobrze bo świadczą o poważnej wadzie serca. I miał niestety rację. Nie napisałeś, czy to były szmery "niewinne". :)))) Żartuję oczywiście i przepraszam za pogrzeb. :)
  16. @beta_b To "zostawię Ci miejsce przy sobie" - takie proste, że aż ściska w gardle. Cały wiersz o tej potrzebie bliskości, której nie da się wytłumaczyć racjonalnie. "Ja wszystko i tak robię sama" - ale czasem to po prostu nie wystarcza. Piękne!
  17. @hollow man Wiersz o rozkładzie i umieraniu zarówno fizycznym, jak i duchowym. Tożsamość zbudowana z elementów rozpadu: piasek, słona woda (łzy? pot?), wybite zęby (ślady przemocy, życia na marginesie), alkohol wytrącony z obiegu, niewydolne serce. Szczególnie mocne jest to "słucham szmerów" - jak nasłuchiwanie własnej śmierci.
  18. @MIROSŁAW C. Piękny wiersz! Koniec wspaniały - "obłok pradawnych dusz wypuszczony bezmiarem nieba co nigdy nie zamyka za sobą drzwi" - otwartość, nieskończoność, śmierć jako przejście, nie zamknięcie.
  19. @bazyl_prost "Czym ona jest" - pytanie o naturę . Odpowiedź budowana przez technologiczne metafory- analogowe "czarne srebro" fotografii kontra cyfrowe "kwanty". Ciekawe to "wymyty brak" - negatyw jako nieobecność, która paradoksalnie uobecnia. "Kochany krzem" - czułość wobec materii, z której jesteśmy (i komputery, i my). Nawiązanie do "z prochu jesteś" przemienione w naukowy fakt - krzem, piasek, krzemionka. Ciekawy podział na ludzi-kryształy i ludzi-błoto. Taki geologiczny - niektórzy się wykrystalizowali, inni pozostali w mieszaninie. W sumie to każdy wers jak hipoteza do sprawdzenia. Poeta-naukowiec analizujący próbki bytu! :)
  20. @hollow man Dziękuję! Brak komunikacji i za duża "wyobraźnia" często prowadzą do różnych , niepotrzebnych kryzysów w związku. A tzw. prawda znowy leży po środku. :)
  21. @Adam Zębala "Zamarznięte głazy ludzkich łez" - świetny obraz. Cały wiersz o tym, jak samotnie przechodzi się przez burzę, gdy nikt nie wyciąga ręki. Smutne!
  22. @tie-break Możliwe, że nie zrozumiałam, ale mój odbiór jest taki: To wiersz-błaganie o zatrzymanie chwili przed snem , przed śmiercią? "Nie uciekaj zbyt szybko w sen" - erotyczne, ale i metafizyczne. Piękne obrazy. Tercyny przynoszą zaostrzenie - "kraina, gdzie mrok trąca struny surowych harf" - to już nie tylko sen, to Hades, kraina cieni. "Płonny cień rzeczy" - platoński świat zjaw, ale i nicość śmierci. Koniec cudowny - "Bądź mi niczym rosarium pod wieczór odkryte , w wierszu, który pąkami obsypie pęd suchy" - poezja przeciw śmierci. Ten "pęd suchy" obsypany pąkami - to przecież cud. Piękny utwór! Pozdrawiam.
  23. @APM Przejmujący obraz samotności zamkniętej w codzienności. Szczególnie uderza ten kontrast - "można nacisnąć guzik", ale mimo to tkwimy przy "mdlejących drzwiach". Piękne i bolesne jednocześnie.
  24. @Stukacz Super! Nie znałam tej postaci z mitologii. Stukacz zawsze kojarzył mi się z chrząszczem. Dla mnie najbardziej intrygującą postacią mitologiczną z mitologii słowiańskiej jest Weles. :) Świetny utwór - legenda. Pozdrawiam.
  25. Przeczytałem. Leżała na wierzchu - jak oskarżenie. Zarzucasz mi pewność, która odbiera ci język, ale to twoje milczenie jest najbardziej pewne siebie - daje ci prawo być ofiarą. Jesteś księgą, której nie mogę przeczytać do końca, bo zmieniłaś w niej alfabet. Boję się przyznać, że przestałem rozumieć treść - choć wciąż kocham okładkę i zapach kartek. Moja cisza to lęk przed potknięciem o słowo, które mogłoby zburzyć wspólnie ulepiony ład. Chciałaś rozdzierać powietrze, a więzisz swoje słowa! Czysta przemoc - kartka nie oddaje ciosów, nie ma twarzy, nie potrzebuje bliskości. Zacznij krzyczeć! Chcę usłyszeć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...