-
Postów
1 944 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez tetu
-
rozpisać ciszę by wybrzmiała na dwa głosy potrzeba pary w płucach zaledwie kropla i to znajome rzężenie drzemiesz dzień i tak wisi na włosku — po włosku tylko kawa ty stawiasz a ściany rosną — bezszelestnie i stajesz się wiatrem w kominie głosem na dwa świerszcze jesteś między ustami a brzegiem ciszy słyszysz
-
Teren nieuzbrojony
tetu odpowiedział(a) na Lidia Maria Concertina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przeczytałam marznę * zamiast marzę (wiem, że nie masz tutaj literówki) i powiem szczerze, że na swój użytek tak zostawię:) Jakoś mi się to wpasowało w tekst, w oczekiwanie na tę wczesną wiosnę. Pozdrawiam. Tytuł extra! -
Trzeba być niezwykle silną i empatyczną osobą z ogromnymi pokładami wrażliwości, by tyle wynieść z kolejki. Udźwignęłaś. Mało tego, dzielisz się tym uwrażliwiając na drugiego człowieka (wzruszyła mnie ta upudrowana samotność) i robisz to bardzo dyskretnie, subtelnie, jednocześnie obnażasz też całkiem inną stronę ludzkiej osobowości, a wszystko ze smakiem i klasą. Chapeau bas. Dziękuję za wiersz.
-
@violetta przeczysz sama sobie:) @KOBIETAdzięki za ślad i odczucia. Serdeczności. @Berenika97 z wielką przyjemnością czytam Twoje komentarze. Oprócz tego, że są ciekawe, to są również trafne. Zawsze znajdziesz ścieżkę. Miło Cię gościć. @Gosława dziękuję za ślad i słowo, za to że jesteś i że przez tyle lat mam w Tobie wierną czytelniczkę. Pozdrawiam serdecznie. @Christine @Andrzej P. Zajączkowski @huzarc dzięki za obecność pod wierszem. Pozdrawiam.
-
Wolę Rammstein od Tokyo. Daj coś od siebie.
-
@bazyl_prost wolę kwaśne deszcze o odczynie mniejszym niż pH 5.6, niż kwaśną głupotę o aj kiu powyżej...
-
Wzdrygam się na szarość zgwałconych lasów, ponieważ obrazuje to skalę tych okropności. Bardzo apokaliptycznie, ale jak inaczej to zobrazować? Uważam, że dałeś radę. Fajnie, że są rymy, bo jeszcze bardziej wybrzmiewa, to co miało wybrzmieć. Pozdrawiam.
-
@bazyl_prostpisać pod swoim wierszem, o moim wierszu, to dopiero jest dziwne. Nie wiem skąd i po co te złośliwości. Może lepiej nie pozdrawiam.
-
@andrew kod kryje się w dwóch słowach. Dzięki za wgląd i komentarz. @bazyl_prostto nie złorzeczenia, to fakty, tylko trzeba je umieć złożyć.
-
Jestem początkiem i końcem
tetu odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
szemrz(ą)* Przeczytał się. Dobry.- 15 odpowiedzi
-
1. wszystkie (nie)bezpieczne związki tchną tandetną miłością. mdli na sam widok otwartej wymiany. nic nie zagłuszy udawanego śmiechu; nie wywołuj lasu — z wilka zostaną kły i szkielet, obrany z kości — Dom. 2. śnisz sen; nie ma żadnych drzwi. judasz nie wystarczy, by wyjść z wanny pełnej czerwonego błota. obudź się! pora karmienia ma potrójne dno; mleko w lodówce, mleko w piersi, mleko przed oczami. kwaśne mleko. przyłóż oko. do mleka. 3. znów jesteś myszą, myszką — skurczona do rozmiaru strachu tracisz węch. przypalony obiad wygląda lepiej niż: dzień Dobry jeszcze nam się ułoży. znowuż mleko. kipi. fermentuje. nie czekaj pułapkę można rozpakować raz i tylko raz lizać i dyszeć.
-
Piękny, poruszający wiersz. Opowiada nie tylko o dziecięcej ufności, ale też o poszukiwaniu prawdy i wiary, o umacnianiu jej. Chęć podziękowania za świt, który nie wybiera okien jest mega dojrzały i wzruszający. Wiele w nim pokory jaki i w całym wierszu. Dziękuję i pozdrawiam.
-
Też lubię patrzeć w gwiazdy:) Pozdrawiam.
-
Groszek z marchewką
tetu odpowiedział(a) na w kropki bordo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miło było i tutaj przeczytać. Bardzo mi się podoba, ale to już wiesz. Pozdrawiam. -
Świetny wiersz. Już sam wstęp jest po prostu genialny! Gratuluję. Mnóstwo w tym wierszu smaku, odniesień nie tylko do samego rytuału parzenia, czy picia kawy, ale też do tego co tu i teraz, do obcowania z samym sobą. Poza tym nie wiem na ile świadomie, ale myślę, że bardzo świadomie zahaczyłaś też o wszechświat. Oscylowanie wokół czarnej materi zmaterializowanej na języku i będącej dowodem na istnienie rzeczywistości, to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Uwielbiam. Ogromna przyjemność lektury, ani jednego zbędnego słowa. Pozdrawiam.
-
Przede wszystkim zawsze trzeba dbać o siebie. Sami powinniśmy wyznaczać granice. W razie W zawsze jest droga odwrotu, zawsze. Pozdrawiam.
-
Żeby tak można życie zresetować, to zapisałabym się do kolejki, pewnie byłaby długa. Pozdrawiam.
-
Dziś też jest na tak
tetu odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dokładnie tak Waldku. Grunt to pozytywne myślenie, trzeba czerpać z tego co tu i teraz, a nie zamartwiać się na zapas. Zdrówka życzę. Pozdrawiam. -
To mi się bardzo podoba - nośna fraza. Zresztą, co tu dużo mówić, cały ten portret jest doskonaleniem uczuć i namiętności. Lepiej niż Migrena bym tego nie ujęła. Pozdrawiam.
-
Ładne to, takie delikatne.
-
zamykam po tobie wszystkie okna
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar @violetta dziękuję Wam za odwiedziny i podobanie. @huzarc @Migrena dzięki za wnikliwość i za Wasze celne komentarze. Cieszę się, że tak odebraliście ten wiersz. Pozdrawiam serdecznie. @Berenika97 Twój komentarz jest piękną laurką dla mojego wiersza. Dziękuję serdecznie. @Leszczym @FaLcorN @Andrzej P. Zajączkowski Wam również serdecznie dziękuję. Pozdrawiam. -
jesień sączy nas duszkiem. w środku nocy wietrznie, dlatego nic o mnie. po tobie zamykam okna; przedsmak babiego lata i cała armia kasztanowych żołnierzy musi wystarczyć. do powrotu będę śniła pogodę, lipcowe katalpy przyciągające owady i ich czuły taniec podobny do ostatnich kroków. lubiłam ten szum, zapach, lekkie odurzenie, kiedy łączyliśmy słowa — białe kwiaty rozkwitały na ustach. będę śniła; akacyjną miłość trzeba przespać, a kiedy wrócisz spijemy nektar, rozpalimy ogień. w najkrótszą noc polowanie na czarownice będzie jak słowa-wianki, jak sen powstający z głodu.
-
Piękna poezja, czysta liryka. Przeczytałam z wielką przyjemnością. Pozdrawiam.
-
Bardzo mi się podoba takie ujęcie tematu. Poezja wzniesiona na wyższe rejestry, wyniesiona na wyżyny metafizyczne, krążąca w żyłach i po orbitach... Jest wiele pytań o fizykę poezji często jest tak, że jeden wiersz ma różne interpretacje, a co za tym idzie istnieje na różnych płaszczyznach, inaczej między nami wibruje, łączy światy... a my wciąż zadajemy pytania i wciąż nie mamy odpowiedzi. Tylko co to takiego poezja? Niejedna chwiejna odpowiedź na to pytanie już padła. A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy. Wisława Szymborska