-
Postów
2 363 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez azk
-
i dalej już się poddałem niestety. Ne daję rady dalej czytać. Krótki wierszyk z takimi rymami do przeżycia. Ale poemat prawie, to dręczenie czytelnika. Wiem, że to nie jest miłe kiedy ktoś coś takiego napisze pod wierszem, który uważamy za dobry. Ale życzę Tobie, abyś za jakiś czas spojrzał na ten utwór i zadał sobie pytanie - jak mogłem coś takiego napisać? Chyba każdy musi przejść przez takie rymowanie, ale nie wszyscy potrafią z niego wyjść. Jeśli będziesz miał takie wątpliwości, to znaczy, że potrafisz już więcej. Sorry i pozdrawiam
-
Nie do końca Leszku nadążam. Podoba mi się narracja. I dla mnie jest tutaj o przemijaniu ale i o upiciu się pięknem świata, I go gór, tak jak Oxy mam sentyment. A one wypiętrzają się w puencie. Pozdrawiam
-
Jeszcze i Kot Szarobury
-
Wiktorze, trudno z marszu wgryźć się w Twój przekaz. Rozmawiałem z Oxy, która się poddała. Nie wiem, które to już moje podejście do tego utworu. Dla mnie piszesz o świadomości rozstania. Krzyk, rozpacz nic nie dadzą. Trzeba się poddać. I tylko tyle można zrobić - potrzymać za rękę w ostatnich chwilach. I za ten obraz jest mije serduszko. Pozdrawiam
-
Współczesne społeczeństwo
azk odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O i to co w zasadzie mi uciekło - wgryzanie się w tekst. Musisz być gotowa do rozliczenia się z każdej frazy, jakiej użyjesz w wierszu. Ludzie, czytając, chcą rozumieć o czym tutaj pisze. Opowiadanie, że to mój taki wewnętrzny symbol nie przekona ich. Musisz być gotowa do rozmowy z czytelnikiem, słuchaczem, a nie do przemawiania z wysokiego piedestału swojego natchnienia. Więc fraza musi coś znaczyć, a nie tylko mieć fajne brzmienie. Więc trzeba sięgać do obszarów wspólnych pojęć, a tutaj bardzo łatwo o potknięcie się o trywializm. Niemniej nikt nie chce studiować jakiegoś problemu rozwałkowanego na setki sposobów. I to jest rafa - opowiedzenie świata na swój własny sposób, ale tak, żeby nie było to kalką. To jest właśnie delikatna, cienka, czerwona linia pomiędzy artyzmem a rzemiosłem. Musisz w każdym momencie brać odpowiedzialność za każde słowo. Filologowie, badacze literatury do dzisiaj spierają się o to, co wieszcz miał na myśli pisząc czterdzieści i cztery. Ale to był Mickiewicz. -
To tutaj - jest wszystkim co znamy. Czasami jest ciężko, ale w zamian nic, a morze gorzej? Wiem jak to jest kiedy się odpływa, kiedy ciało poddaje się obojętnie, cichnie. Nie boli i nie przeraża. I samo pytanie o to coś za pomiędzy jest nieistotne. tylko płynie się wolno. Pozdrawiam
-
Takiemu to dobrze
azk odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bo co, bo nie zmyję czasem talerza po sobie? Spiskuję? -
Współczesne społeczeństwo
azk odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W tych miejscach zrezygnowałbym z powtórzeń. Jest takie coś co krytycy nazywają przegadaniem. Anafora ma podkreślić. Ale to jest trudne narzędzie i bardzo łatwo, zamiast podkreślać - owocuje przesytem. Myślę, że czytelnik mógłby odbierać to jak usilne wciskanie, wywieranie presji. A przynajmniej ja poczułem się naciskany. I może bym pomyślał jak przebudować frazy z tym pierwszym bólem, żeby go jakoś inaczej namalować - bo ból to cierpienie, natomiast jest to dość blisko puenty i daje poczucie nadmiaru. Szczególne z powtórzeniami. Pochwała za interpunkcję. Jeśli się potrafi stawiać przecinki, to przychodzi to odruchowo. A z drugiej strony nie pozostawia nic przypadkowi. Wiersz o samotności każdego człowieka. O psychologicznych barierach, którymi otoczone są nasze ja, determinujących naszą wyjątkowość i niepowtarzalność. Być może uczucie, wspólne działanie potrafi stopić tę osłonkę na jakiś czas. No i jeszcze o tym, że jak ja powtarzam - życie jest trudną i skomplikowaną sprawą, tak, że rzadko komu wychodzi dobrze za pierwszym razem. Wiersze trudne, które ciężko zrozumieć mają mniej wyświetleń i komentarzy. Więc się nie przejmuj. Najlepiej schodzą erotyki, satyry i zadymy w komentarzach. Pozdro -
Tyle rzeczy zwala się na człowieka "przed". A "po" nic już nie jest ważne. Nie zapisał się mój wcześniejszy komentarz, bo widzę, ze byłem. Smutny wiersz. A dla tych, którzy kochają zwierzęta, jeszcze bardziej dołujący. Pozdrawiam :)
-
Gdybym nie był starym kotem siwym mocno schorawanym to bym czyhał wciąż pod płotem na prześliczne kocie panny Zastanawiałem się, Marcinie o czym ten tekst. Ale wyszło, że o niczym. Ale wyszła świetna zabawa. Pozdrawiam
-
Takiemu to dobrze
azk odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oxyvia jak się dowie kto mnie tak podburzył nie zostawi na Tobie suchej nitki :) Pozdrawiam -
Bardzo mi się podoba puenta. Aż nie chciałem uwierzyć, że potrafisz i tak pisać. Cudna liryka. Pozdrawiam.
-
Ktoś o kimś napisał
azk odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytam sobie Waldemarze o Bogu. Dobrym Bogu, który jest jak dobry, starszy przyjaciel, a ne władcą karzącego ognistego miecza. Pozdrawiam -
W latach siedemdziesiątych śpiewałem w chórze siedleckiej katedry, wielokrotnie uczestniczyłem w szykowaniu rożnego rodzaju inscenizacji na uroczystości kościelne i nikt, pomimo, że komisariat MO był po drugiej stronie ulicy, nie wsadzał za to do więzienia, i nie ciągał po sądach. Nie demonizujmy tamtych czasów. Ksiądz, jeśli był gnębiony, to musiał bawić się w politykę. Nie rozstrzygając metod działania władzy w tamtych czasach - bawił się w coś więcej niż budowa królestwa niebieskiego. O co chodziło, to pokazał piąty rozbiór Polski, jaki dokonał się w komisji - Państwo - Kościół na przełomie tysiącleci. Nomen, omen pod patronatem pogrobowców tych, którzy wsadzali duchownych do więzień czy dokonywali nawet skrytobójczych mordów.
-
W tym gatunku granica pomiędzy kiczem, a wulgarnością jest bardzo cienką czerwoną linią i bardzo łatwo ją przekroczyć Nie twierdzę, że jest tutaj kicz czy wulgaryzm. Chcę tylko podkreślić jak wbrew pozorom jest to ciężki temat. Przynajmniej dla mojego pokolenia. I chociaż publiczność lubi o tym wiersze, to ja popełniłem ich bardzo niewiele. Sądząc po tym "rykowisku" - potrafi zadziałać na męską wyobraźnię. Mi bardzo przypadła do gustu fraza : Pozdrawiam. i PS Wszyscy byli świadkami awanturki sprzed kilku dni pod Twoim wierszem. Przeprosiłem już prywatnie, ale ponieważ wszyscy widzieli zamęt, więc wypada publicznie pokajać się. Przepraszam. Zachowałem się w sposób mocno niedorosły. Bez rozdzielania ile czyjej winy - nie powinno to się zdarzyć. Jest mi głupio i przykro. Więc przepraszam jeszcze raz - publicznie. i I jeszcze raz pozdrawiam.
-
Takiemu to dobrze
azk odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki, co prawda cukiernica metalowa, posrebrzana, ale może się pognieść. Wreszcie mam argument żeby nie sprzątać. Do tej pory tylko przeczuwałem, że to się może źle skończyć. Dobrze się uczyć na cudzych błędach. Bo i wazę i cukiernicę nadal mamy choć nie mamy to prezenty. :) Pozdrawiam :) -
gdyby nie był taki dziki to by pisał limeryki nie rapciami ale pyskiem chociaż pewnie równie świńskie Pozdrawiam. W Warszawie rozświetliła się dzisiaj świąteczna iluminacja. W marketach obsługa przetrząsa zaplecza w poszukiwaniu nagrań kolęd. Pozdrawiam
-
Claromontana. Listopadium
azk odpowiedział(a) na befana_di_campi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytam sobie o wycieczce, pielgrzymce do świętego miejsca. Nie jestem znawcą tematyki więc nic mi pomiędzy Olkuszem a Krakowem nie mówi. Ładnie zmetaforowany opis jesiennej podróży i pobytu w świętym miejscu. Czarna Madonna co prawda mi laikowi kojarzy się z Częstochową. Pozdrawiam -
Tyle w temacie rozchwiania emocjonalnego. Nie będę komentował, tfu - krytykował oczywiście, jeśli sobie z tym nie radzisz. Zresztą z reguły nie komentuję, a nawet nie czytam autorów, którzy swoim postępowaniem manifestują, jacy to są świetni i nie czytają innych aby sobie nie zepsuć warsztatu. A Ty, jak widzę po Twojej aktywności, jesteś obrócona szeroko do własnego wnętrza. Więc nie zakłócam kontemplacji. Tylko rozchwiany emocjonalnie krytykant nie potrafi dostrzec tak pięknego wnętrza i jego uzewnętrznienia w postaci tych przecudnych, dojrzałych warsztatowo wierszyków.
-
Bardzo zgrabna warsztatowo opowieść. Chociaż nie jest to o tym samym to przypomniał mi się ten wiersz Oxyvii : Pozdrawiam
-
Wiersz, który kontynuuje myśl rzuconą w poprzednim - najlepiej być samą, nikogo nie kochać, o nikogo się nie martwić, nie troszczyć. z tym, że : W puszczy drzewa nie są samotne. Poczytaj sobie Sekretne życie drzew Petera Wohllebena, a się zadziwisz. Co do przesłania - każdy chyba miewa takie myśli, niemniej nie udało mi się stworzyć z tego manifestu. Ale jak zauważyłaś, w którymś z komentarzy - każdy z nas jest nieco inny. Warsztatowo ta wielokrotnie wymieniona wolność w puencie bardzo mi się kojarzy z jakąś litanią. A może podmiot liryczny powtarzając to tak namiętnie wbija sobie do głowy, że tak jest dobrze? Ale wygląda to źle, mimo wszystko, po coś są zaimki. Poprzedni wiersz był w mojej ocenie dojrzalszy, jeśli się pominie te serie kropek którymi go ozdobiłaś. Pozdro
-
No właśnie. Tak sobie pomyślałem, po ostatnim poście, że możesz się poczuć zmolestowana. Sorry. Nie miałem takiego zamiaru. I w żadnym miejscu nie napisałem: to myślenie jest głupie, złe ; masz myśleć tak.!!! Zresztą bardziej dyskutowałem pewnie z tym co odczytałem. W każdym bądź razie, żeby nie przedłużać - Przepraszam, że sprawiłem, że poczułaś się naciskana. Nie miałem takich intencji. Jak również nie zamierzałem na siłę wcisnąć Ciebie w swój szablon postrzegania świata. Masz prawo do rysowania obrazu świata swoją własną kreską. Pozdrawiam
-
Pogodnych snów
azk odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję i na wzajem. Ale dlaczego z kurami mamy iść spać? Dopiero północ za pasem :) Pozdrawiam -
Tak trochę to wygląda jak polemika z "Decyzją" dwa oczka niżej na liście :) pozdr.
-
Bo jak zapisać to co w tym głupim sercu się tłucze sekwencją zer i jedynek? Pozdrawiam