Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

azk

Użytkownicy
  • Postów

    2 363
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez azk

  1. Smutne święta. Pozdrawiam :)
  2. Świetna satyrka, Andrzeju :) Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego, bez młotka pod choinką. Pozdrawiam :)
  3. Aż strach mieszkać w okolicy gdy kolęda u Krzysicy świątecznie pozdrawiam, Marcinie :)
  4. Masz rację, temat poważny, ale potraktowany banalnie. Pozdrawiam
  5. :))))))))))))))))))))))))))))))
  6. niepewność i niejednoznaczność otaczającego nas świata pozdrawiam
  7. pięknie wybudowany nastrój pozdrawiam
  8. Ładnie, jak klamrą spięty przekaz. Pozdrawiam :)
  9. wpatrujemy się w coś, a nie na coś - więc wzrok wpatrzony dziś (mam) - na przykład czytam nadzieję i mam nadzieję, że dobrze :) Leciutki, tęskny wierszyk pozdrawiam
  10. Deonix, nie wiem, = który już raz podchodzę do tego Twojego napisania. Pierwszym odruchem było odrzucenie. Atakujesz czytelnika turgorem i anapireksją. Bardzo kanciaste słowa. Widzę facecika złamanego przez C2H5OH. A jak się możemy dowiedzieć w każdym klubie AA, środek ten zawsze truje nie tylko konsumenta, ale i jego związki, relacje, dotykając boleśnie jego bliskich. Obok peelka, niespełniona po wielokroć ponieważ alkohol uszkodził w gościu zdolność wysyłania partnerek do gwiazd. Tu odczytuję lęk przed tym co się może zdarzyć kiedy facecik wróci do tego świata wymieszany z nadzieją, że a nuż się zdarzy. Chociaż to pewnie nie jedyna możliwa interpretacja. Ciężki wiersz. Pozdrawiam
  11. Optymistyczne spojrzenie w daleką przyszłość, Waldemarze.
  12. Z lekim pazurkiem humoru o tym smętnym czasie, który przeżywamy właśnie. Bardzo fajny wiersz. Pozdrawiam.
  13. Powiem szczerze, że nie wiem co powiedzieć. Reszta mi się bardzo podoba, bo w przystępny sposób tłumaczy dlaczego Kot nie chodzi do lekarza :) Pozdrawiam :)
  14. Podoba mi się kompozycja, ale źle sę czyta takie stalaktyty jak pierwsza część. Jestem przyzwyczajony, że podział wiersza jest powiązany z tokiem przekazu. A taki "Enter" co dwa słowa nieodparcie podsuwa wrażenie dukania. Obrazem w wierszu jest treść słów, a nie ich układ. pozdrawiam :)
  15. A co robi nocą, Waldemarze, kiedy nie ma światła? pozdrawiam
  16. To jest miękkie podbrzusze Twojego utworu, w bardzo pokrętny sposób próbujesz tutaj coś opowiedzieć i oczywiście finał - to co też zarzuciła Nata w komentarzu - zła odmiana(powinien być tutaj narzędnik zamiast dopełniacza). Całość daje wrażenie pisania na siłę. Nie staraj się kończyć utworu jeśli nie wychodzi. Porzuć, odłóż na później. Myślę, że każdy ma takie momenty. Sorry
  17. Piękna, wyrafinowana puenta oraz bardzo subtelny sposób w jaki doprowadzasz do niej czytelnika. Pozdrawiam
  18. Wydaje mi się, że dojrzałość jest tożsama dorosłości. Chociaż nie wszyscy dorośli ludzie bywają dojrzali. Nie za bardzo jestem pewien o czym jest ten dwuwers, a i mam wątpliwości czy cokolwiek wnosi. Umiejętność pogodzenia się z tym co nieuniknione - jest oczywiście cechą dojrzałości (a zresztą jak się nie pogodzimy to co z tego? zmieni się coś?), ale wydaje mi się, ze jakoś pokrętnie nakreślasz ten wątek. Cały utwór naznaczony jest pogodnym i dojrzałym pogodzeniem się z tym co niesie ze sobą czas. Świadomość, że choroba zwana życiem, jest najbardziej śmiertelną wśród wszelkich chorób - 100% przypadków kończy zgonem. Pozdrawiam pogodnie :)
  19. Jeśli mógłbym coś Tobie podpowiedzieć, to miłym ukłonem Autora w stronę czytelnika, przy braku interpunkcji jest taki podział tekstu aby ułatwić odbiór. Bo czy jesteś w stanie racjonalnie wytłumaczyć dlaczego nacisnęłaś "Enter" po "niechętni" czy "młodzi"? Czy żeby było równo? Żeby się komponowało przyjemnie dla oka? Dlaczego ten fragment nie mógłby wyglądać tak : byliśmy niemłodzi niechętni wystraszeni w pewnym wieku nie wypada choć jest ... ? Natomiast jeszcze przed Tobą lęki, obawy przed wychyleniem się, popuszczenie wodzy naiwnemu serduchu, wyłamanie dziury w skorupie narosłej od kolejnych rozczarowań, niespełnionych nadziei, która pokrywa nas z wiekiem. Tak, że prawie niemożliwe staje się faktem. To wiersz trochę i o mnie. Pozdrawiam :)
  20. Doszło do tego, że technologia zmienia naszą osobowość na niespotykaną nigdy skalę. Stajemy się błyskawicznie trochę innym gatunkiem niż ten homo sprzed 30-40 lat. Stąd też gry izabawy najmłodszych wyglądają dziś inaczej. Kiedyś na pierwszą komunię dawało się zegarek, żeby człowiek nie spóźnił się przypadkiem na własny pogrzeb. Dzisiaj jest to smartfon, tablet komputer. Żeby człowiek o tym pogrzebie nie miał czasu myśleć. Pozdro
  21. I cześć przemawia do mnie najbardziej. Odczytuję znużenie zamętem wokółświątecznym, jak tylko w marketach znikną znicze z półek na promocje. Dalej to już według mnie własne, subiektywne odczucia związane z bożonarodzeniową atmosferą. Pozdrawiam
  22. Dla każdego z nas słowa mają nieco inny zapach i smak. Piszesz o tym jak bardzo jesteśmy subiektywni., jak wiele jest obrazów tego świata, jak bardzo każdy z nas przeżywa życie na swój własny sposób. Słowa, tysiące słów, to tylko tysiące przybliżeń, zaznaczeń obszarów, na których grają nasze uczucia. Pozdrawiam
  23. Ale nie bez końca, Waldemarze. Dopóki będziemy tęsknić w takie dni jak obecne za jasnymi nocami czerwca i lipca będziemy młodzi, bez względu na to, który to już z kolei obrót tego koła. Pozdrawiam :)
  24. Dla kogoś, kto nie żył w PRL-u nie jest jasne o czym jest ta historia. Chociaż w poprzednią niedzielę, wracając ze sklepu natknęliśmy się z moim Misiem na kolejkę pod Kamienicą Braci Jabłkowskich. Mój Miś, odwykły od takich widoków, pyta grzecznie jakąś kobiecinę : - Za czym kolejka ta stoi? A kobieta - Nie wiem, podobno dają plakaty. - Czyje? Dopytuje się mój Miś. - Nie wiem. Zastanowiłbym się nad tą inwersją, bo chociaż wygłądza rytm, ale jednak nie wydaje się niezbędna. Pozdrawiam
  25. :))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam, Andrzeju
×
×
  • Dodaj nową pozycję...