Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.08.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Plecy znowu cię bolą, przepraszam, Zosiu. Musiałam schować tam cienki rulonik bibuły. Dźwigasz teraz tyle sekretów, że aż strach. Nie trzęś się tak mocno. To tylko wybuch - szyby już nie dzwonią. Znowu pył spadł nam na włosy. Schowam cię głębiej, poczujesz moje serce. Idziemy pod murem, tu cień jest najgęstszy. Pamiętasz nasze poranki? Mama parzyła cykorię w tym samym rondlu, w którym teraz gotujemy wodę z rynny. Gdzie ona teraz jest, Zosiu? Tata powiedział, że musimy być dzielne. Więc bądź. Tylko zamknij niebieskie oczy, kiedy będziemy przemykać przez gruzy. Nie patrz tam, gdzie chodnik zrobił się czerwony. Czemu masz takie zimne rączki? Już niedaleko. Jeszcze tylko jedna piwnica. Wiesz, że nie wolno płakać. Ja przecież nie płaczę - mam kurz w oczach. Zaraz wyjmę z twoich pleców wszystkie tajemnice. Zszyję cię drobnym ściegiem, jak dawniej robiła mama. I znowu będziesz tylko lalką. W hołdzie najmłodszym uczestnikom Powstania Warszawskiego – dzieciom, które niosły więcej, niż powinny unieść.14 punktów
-
Najlepiej tworzę ze słabości Z agresywnej złości Z oszukańczej miłości Z doskwierającej monotonności Z obezwładniającej samotności Z podstępnej nieczułości Z naiwnej niedotykalności Z bezmyślnej zmysłowości Z upodlonej duchowości Z wykolejonej niepewności Z rozedrganej niecierpliwości Z pochłaniającej nieskończoności Z przytłaczającej konieczności Słabości tworzę najlepiej * wiersz randomowy z klamrą asymetryczną10 punktów
-
„Dedykuję Bohaterom Powstania Warszawskiego oraz tym, którzy pielęgnują pamięć o ich poświęceniu.” Jan Jarosław Zieleziński -------///---\\\------- 1944.08.01 – 17:00 – Godzina W Kiedy to w końcu? Czy to już? Dzisiaj? Rozpocząć walkę i wyjść z ukrycia! Przez 5 lat nękani pod szkopskim batem... Dziś upomnimy się o „zapłatę”! Wsparcie Aliantów — wnet czas pokaże. Nasi skoczkowie — Spadochroniarze, Sosabowskiego Żołnierze dzielni, Przez lata szkoleni i Polsce wierni. Godzina „W” niedawno wybiła. Chwycimy za broń, bo w nas jest siła. My chcemy wolną Polskę świętować, Wierności Bogu, Ojczyźnie dochować. Gdzie pomoc przyjaciół? Znów oszukali... Polaków Brygadę nad Arnhem wysłali. Aliantów o pomoc i honor błagamy. Na razie walczymy tym, co tu mamy. Stalin z Rooseveltem na zmianę plecie: „Polacy, w jakim wy świecie żyjecie? Już w Jałcie o was tam zapomniano. Polskę dość tanio przehandlowano. Więc na nic krzyki i gęby darcie, Bo Stalin odrzuci wnet RAF'u wsparcie. W Rosji RAF nigdzie nie wyląduje. Lotniska sąsiad wam zablokuje.” Cóż więc tu począć? Jest na to rada? Miała być pomoc, miast tego zdrada? Walczymy o Polskę i o Warszawę! — albowiem o słuszną idzie tu sprawę. -------///---\\\-------7 punktów
-
„Puste pisanie” Można tworzyć, co myśl niesie, i się marnie przyzwyczajać, głupoty pisać i brednie lub w poezji się upajać. Niektórym lekko przychodzi piórkowa ciągłość wenami. Otwiera się im zasuwa za literackimi drzwiami. I wierszem, jak grochem, sypią z poetycznego koszyka. Innym, w słów ograniczeniach, twórczy mózg się wciąż zamyka. Może każdy – wszystkim trzeba – próbować swego bazgrania, czuć się poetyczną bestią w możliwości przekazania. Można pisać też o niczym albo pisać – do niczego. Pięknie, pismem ozdobniczym, – ale bez sensu większego. Leszek Piotr Laskowski7 punktów
-
Kiedy o brzasku wschodzi słońce, cierpkie są ludzkie dąsy. Chodzimy z bielmem na oczach, potrącając się o własne racje. Rozum już dawno zawładnął sercem, a dobroć śpi w kieszeniach. Tyle w nas utkanej udręki niedomówień, i zastygłych żalów. Wychodząc z cienia, dobrze jest spojrzeć w pogodne niebo, gdzie rozpierzchły się ciemne chmury, po to, by jeszcze raz wyciągnąć do siebie dłonie.7 punktów
-
Róża i pergamin Minuty sekundy Jeden dwa Nieskończoność Otwieram okno Leżę na płasko Oddycham Wdech wydech Wdech wydech Rosarium za oknem Zapach ogrodowych Drobnych płatków Sto pięćdziesiąt Przezroczyste Koraliki przesuwam Ktoś bliski Miał z różanego Drewna Liturgia godzin Piękna księga leży Na parapecie Waham się Przy oknie czeka Zapach farby Drukarskiej Jak odkrywana Tajemnica W klasztorze Benedyktynów Mistyczna róża Myśl ze szczytu Wysokiej góry W bezruchu Rytm wdech Wydech wdech Wydech Cisza...7 punktów
-
Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę. Jeszcze rankiem, w kroplach rosy, miałem w sobie las. Jeszcze rankiem, nim świt spojrzał, miałem w sobie żar. Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód. Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech. Jestem mędrcem, co porzuca siebie. Staję w okowach własnych lęków. Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam. Myśli ułudne, co wypełniają mą duszę. Myśli płoche, co wypełniają mą pustkę. Wieczorem siadam u Twych bram. Lecz Ty nie zauważasz mnie. Może to ten habit, może pustka, a może pycha, którą tak gardzisz. Przez nią jestem niewidomy. Przez nią jak pijany błądzę. Teraz, odkąd bliżej jest południa, staję z dala od wszelakich wygód. Teraz, kiedy bliżej jest już nocy, staję z dala od wszelakich uciech. Teraz tylko modlę się do Pana. Teraz tylko Pana błagam.6 punktów
-
życie czy mamy coś cenniejszego byli starsi i ... młodzi bardzo młodzi dzieci DLA NAS oddali a MY … dziś słońce nad nami ONI je podarowali 8.2026 andrew 1 Sierpień ,Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego6 punktów
-
Stoję stoję obok życia a ono pędzi, się wyrywa, skacze do góry, celuje w chmury, spada do dziury nawlekam czas na rzęsy smutek z kurzu obdzieram kolejka słów ułożona czeka aż wsiądę aż zagwiżdże czajnik para buchnie samotnie w oddechu dnia się zatrzyma w prawo i w lewo zatańczę zawiruję zwariuję przytrzymam się nocy przymknę oczy i świat mnie znów zauroczy6 punktów
-
Niewiele się spełniło Czy jesteśmy jeszcze sobą Tyle przykrych rozmów Teraz Pozostaje niesmak I ta duszna atmosfera jak przed burzą Ale ona gdzieś przechodzi obok I po co potrącałaś znów o stare tematy Zamknęli ci drzwi jak psiakowi przed laty I chcesz by je ktoś otworzył A przecież nawet gdyby To wszystko już jest inne Za mało dobrych duchów wokół I myśli już nie niewinne Trzeba spisać protokół strat Ale właściwie po co Co było to było Czy innym się wszystko spełniło? Cicho sza przed nocą5 punktów
-
lubię podglądać jak noc zasypia dzień się budzi wschodem słońca ptasim śpiewem mruczeniem kota zapachem kawy szumem w łazience uśmiechem żony nie wstydzę się tego podglądania ono mnie cieszy5 punktów
-
Dzięki Waszym komentarzom dokonałem ciekawego odkrycia z mechaniki lirycznej. Dziękuję @andrew @Moondog @Leszczym @wiedźma @Berenika97 @Poet Ka @Benjamin Artur @Leszek Piotr Laskowski @tetu @LessLove5 punktów
-
tyle z tych przyjemności co kot nachlapał rozlane mleko trzeba zlizać do spodu inaczej ciepło uleci przez nieszczelne okno nie czekaj — mruczanki są przereklamowane a noc wchodzi w konstelację rysia o piątej nad ranem ostrzę pazury bądź mężczyzną albo chociaż udawaj że wiesz gdzie kończy się łóżko a zaczyna polowanie wiersz traktować z przymrużeniem oka;)5 punktów
-
BYŁ POETA Był raz poeta, który liczył gwiazdy Obmierzał skrzętnie własną miarą ducha Media doniosły - z relacji sąsiadów Że szukał skarbów - genius loci śladów Na osiedlowym niewielkim śmietniku W teczkach i pudłach znajdował bez liku Cuda wynosił z tej banalnej pleśni Lecz nie zostawił o sobie ni pieśni A ledwo truchło - w komunalnym grobie Mówią, że kochał w cudzych myślach grzebać Że się lubował w starych rzeczy wzorach Które znajdował w cudzych pamiętnikach W pudłach i teczkach pośród stęchłych kwitów Rachunków bez sumienia i plikach bez kliku On je usynowił i zabrał do domu Nikomu nie wydał - aż po kres tchnienia Z nich czerpał piękno swojego natchnienia.4 punkty
-
gdy wschodzi księżyc wysrebrzone okna otwarte są na obłoków bursztynowe parabole tam nad horyzontem w rozkoszach i niewinnych szaleństwach kręcimy się między chmurami z boską biegłością w grze aluzji i metafor na niebieskiej sferze po łobuzersku mrużymy oczy4 punkty
-
No to znów mamy sierpień już. Pędzą tarpany myszowate, pod kopytami wzbija się kurz. Kraczą po lesie krukowate. Tarpany choć są myszowate, żadnych myszy wcale nie jedzą. Kraczą po lesie krukowate, bo wszystkie o tym dobrze wiedzą. Żadnych myszy wcale nie jedzą, no w przeciwieństwie do bocianów. I wszyscy o tym dobrze wiedzą. Puszcza należy do tarpanów. I w przeciwieństwie do bocianów tarpany na zimę zostają, puszcza należy do tarpanów. Bociany na odlot czekają. Tarpany na zimę zostają. Pod kopytami wzbija się kurz. Bociany na odlot czekają. No bo znów mamy sierpień już.4 punkty
-
Wiem że nie powinnam szpiegować Ale to mnie przyciąga Chce wiedzieć więcej Ale dowiaduje się I co mi to daje Ból Stres I noce nieprzespane Nie powinnam tego robić Lecz wciąż czytam to czego nie mogę I wciąż zauważam rzeczy których inni nie widzą Jestem jak duch Który widzi wszystko z ukrycia Zauważam to czego gołym okiem nie widac Widzę w spojrzeniu Leki strachy i to czego ktoś nie mówi Prawie jakbym czytała w myślach Lecz i tak ktoś powie że to szpiegowanie4 punkty
-
Umrę bez Ciebie, cicho śniąc – nie wiem dlaczego We łzach zmarnieje miotana wolą przeznaczenia Nie cierpię, za to widzę w tym coś śmiesznego Lecz bez Ciebie nie ma to dla mnie znaczenia Zasypiam patrząc w niebo, w gwiezdne mgławice Widzę je ponure i smutne jak każdego roku I nie wiem co się w oczach roi, co widzę Więc zrywam z tych złud błysk swojego wzroku I Ty, przed promieniem oczu uciekasz – cudacznie Zanim złapiesz mdlejącą złudzeniem – mnie smutną I pachnącą jak świerk, a sen na nowo się zacznie I znów marzenia i sny, Twoje bystre myśli – utną I nawet po śmierci spokojna popatrzę w ziemię Gdzie Ty, wciąż zbyt pewny siły swojego serca Zrozumiesz wreszcie jak ciężkie nosiłam brzemię A ja nie powiem, że Ty: złamany życiem – oszczerca I sama nie wiem jak przeliczyć uczucia, pragnienia Gdy Ty, przywiany pamięcią ze snów bezmiaru Wierzysz, że odsłonię przez mgłę zakryte złudzenia A ja pozbawię Cię snów – lecz nie koszmarów3 punkty
-
...tożsamość... ..cóż nas poetami czyni tych słów skreślonych kilka w przypływie chwili tu i tam wbita szpilka tych nie starannych strof parę o trawach zielonych obłokach i rosie miłościach straconych motylach i kosie przemyślanych wersów tona precyzyjnych niczym ostrze tu manifest - tam obrona piękne wszystkie niczym zorze poematy i elegie ody psalmy wszystkie piękne treny fraszki memuary erotyczne te igraszki wciąż pytanie w głowie mam pisze pan no i pani liter odkręcony kran cóż nas czyni poetami.. chytrylis - 2026r. Rezydent Wybrzeża Trumien3 punkty
-
112. Głodne zwierzę (narrator: młoda Dahijka) 1. Z daleka pachnie dymem i ogniem — jak burza przed deszczem. 2. Pokazuje machinę. Dla niego to broń. Dla mnie głodne zwierzę. 3. Mówi: „To łuk”. Bogowie mają dziwne ręce. 4. Śmieję się — ja też mam łuk, tylko mniejszy. 5. Jego towarzysze — widzę jak patrzą, jak psy przed walką. 6. Jeśli zobaczą strach, będą go szukać codziennie. 7. Zwraca się do nich. Nie rozumiem słów. Rozumiem ciszę po nich. 8. Wieczorem pali ognisko. Plecy ma do płomieni. Twarz do ciemności. cdn.3 punkty
-
3 punkty
-
pod niebieskim niebem tonę po szyję na zielonej łączce zatapiana w pianie śliny polny kwiat dmuchawiec3 punkty
-
był taki czas w którym gubiłam czereśniowe kolczyki poniewierając pestki koniuszkiem języka by po chwili z impetem wypluć najdalej ślinę nie raz zdzierałam kolana i łokcie do krwi po pierwszą boleść chodź powiedział ten którego głos przewodzi ciepło gwar miasta rozbłyski iluminacji i konfetti smutny krajobraz spaczonych ideałów ładnie mi w czerwonym3 punkty
-
śliczna syrenka miała dość łusek chociaż srebrzyste zmienić coś muszę wnet popłynęła do wróżki wodnej by jej wyplumplać palący problem ta na koniku morskim brykała tak rozpaloną w toni od rana choć jej zaułek każdy wilgotny zaklęcie rzekła słowem gorącym teraz syrenka nie ma już łusek lecz znów rozmyśla zmienić coś muszę aż czasem wyje czy było warto jest na remizie syreną strażacką3 punkty
-
Mówiłeś pięknie. Zbyt pięknie. Jakbyś czytał szept z moich snów. Dałeś mi słońce w zimne ręce. Chciałam uwierzyć. Chciałam czuć. Tłumaczyłeś moją ciszę Dawałeś wiarę. Serca krzyk. Myślałam: "ty i ja i dzień" Mówiłeś: "jeszcze nie ma nas". Krok do tyłu. Wdech. I wstałam! Byłam Twoją tajemnicą Budzę w sobie nowy dom. Zabieram serce z Twoich rąk Kiedy minie ten cały ból? Już nie pytam gdzie i z kim Odbieram głos. Odbieram noc Składam okruchy siebie. Serce pękło. Dusza płacze Krok do tyłu. Mój. Nie twój. Zostałam sama w środku Każdy dzień to nowy ból. Nie proszę żebyś wracał Nie pytam co jest z nami Zamykam drzwi na cztery spusty Idę sama swoimi drogami. Krok do tyłu. Wdech. I wstałam! Byłam Twoją tajemnicą Budzę w sobie nowy dom. Zabieram serce z Twoich rąk Kiedy minie ten cały ból? Już nie pytam gdzie i z kim Odbieram głos. Odbieram noc Składam okruchy siebie. Zostawiam to, co bolało Biorę to co zostało Nie czekam na twoje "zostań" Jestem cała. Jestem tu. Idę sama. Krok za krokiem. Każdy oddech wraca do mnie. Idę sama. Krok za krokiem. Wytwórnia tradycyjnie @LessLove Dziękuję 😊😊3 punkty
-
Na wzgórza włochate ptaki zanoszą ślepe marzenia, są jak deszcz płynący przez ludzi i mgłe. Ostrożnie wstrzykują sny w białe ramiona drzew. To ostatnia działka, nim noc zaschnie na krew.3 punkty
-
są wieczory których nie pamiętamy mając nadzieję na miejsca pełne snów które z życiem połączy jeszcze jakiś ślad gdzieś w nas ludzie zakochani wciąż czuwają z pytaniem milczenie to przemijanie? czy tylko wahanie? gdzieś w nas wciąż czuwają ludzie zakochani gdzieś w nas dziś miłość znajdujemy najczęściej w wyobraźni potem spotykają nas noce z których patrzymy zazdrośnie na księżyc gdzieś w nas ludzie zakochani wciąż czuwają z pytaniem milczenie to przemijanie? czy tylko wahanie? gdzieś w nas wciąż czuwają ludzie zakochani przepiękna noc przyniosła słodki zapach gór zapach czujny na ciepło z za otwartych drzwi na to co będzie nie dalej jak jutro jutro takie jak w marzeniach jeśli myślisz o szczęściu przed snem gdzieś w nas ludzie zakochani wciąż czuwają z pytaniem milczenie to przemijanie? czy tylko wahanie? gdzieś w nas ludzie zakochani wciąż czuwają z pytaniem milczenie to przemijanie? czy tylko wahanie? gdzieś w nas wciąż czuwają ludzie zakochani gdzieś w nas wciąż czuwają ludzie zakochani ------------------------------------------------ zapraszam do posłuchania - Tekst, aranżacja muzyczna, film, foto i montaż klipu moja praca 😊 wykonanie muzyki i głos AI. Zapraszam tym bardziej serdecznie - bo o miłości ❤️3 punkty
-
Na wzgórzach radości posiały się słodkie pocałunki wiatru. Słowa pachnące kadzidłem, tętniące brzęczeniem pszczół. Na wzgórza podano róże w półmiskach błyszczących, w rozedrganej ulewie światła i pieśni. Rozlano czar jak żywiczny miód lipcowy, bezustanny szmer spokoju i beztroski. Na ustach pełnych rytuału mądrości tańczą lekko piękno i magia. Snują korowód nieuchwytnego świata. Gdzieś tutaj jest miejsce dla zwyczajnych ludzi, dla bijących życzliwością serc, dla skromnej dobroci. Hosanna.3 punkty
-
@tetu Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Cieszę się (i trochę się wzruszam), że tak odebrałaś ten tekst. Takie komentarze są dla mnie najcenniejsze. Serdecznie pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję! Właśnie o to chodziło - że czasem jedna lalka musiała zastąpić cały świat bezpieczeństwa. Dziękuję za ten mądry wierszyk. Serdecznie pozdrawiam. @jjzielezinski Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. Łączniczki, sanitariuszki, dzieci-kurierzy - to bohaterstwo często pozostawało bezimienne, ukryte w cieniu murów, dokładnie tak jak sekrety w plecach lalki. Tym bardziej zależy mi, żeby o nich pamiętać i przypominać. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Dziękuję za te słowa i za podzielenie się tak osobistą perspektywą. Tak, wiem - przedstawiłeś to bardzo ciekawie w swojej książce. Sytuacja w Warszawie - postrzeganej przez okupanta jako serce polskiego państwa i główny wróg - była całkowicie inna niż w Krakowie. Niemcy ustanowili Kraków stolicą Generalnego Gubernatorstwa i planowali uczynić niemieckim, historycznym miastem. Warszawę w tych planach czekała praktycznie zagłada - Niemcy planowali wyburzyć ok. 96% zabudowy, w tym wszystkie zabytki - zamienić ją w małe, prowincjonalne miasto dla niemieckiej elity z węzłem komunikacyjnym. Ludność miała być tylko niemiecka. Był to tzw. „plan Pabsta” z 1942 r. Serdecznie pozdrawiam. @Poet Ka @Posem @Sylwester_Lasota @Charismafilos @Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.3 punkty
-
3 punkty
-
A jeśli.. A jeśli będziesz pizzą: zjem ciebie do ostatka I w nosie będę miał to, co powie moja matka! A jeśli będziesz kawą: wypiję cię od razu, Bo życie bez ciebie nie ma sensu ni wyrazu. A jeśli będziesz deszczem: wyjdę bez kaptura, Niech spadnie mi na głowę choćby cała chmura! A jeśli będziesz słońcem: założę ciemne bryle I patrzył będę w ciebie przez te piękne chwile. A jeśli będziesz kotem: kanapę ci oddam całą I patrzył, jak drapiesz meble z miną wprost doskonałą. A jeśli będziesz ciszą: usiądę obok wreszcie, By w końcu móc się wyspać w tym zbyt szalonym mieście. A jeśli będziesz wszystkim: jak ja to przeżyję? Chyba z tego wszystkiego mocną herbatę wypiję! Lecz chociaż z ciebie mieszanka strasznie odjechana, To i tak będę chciał cię od nocy aż do rana. Tadeusz KOCH.3 punkty
-
Pułapka Wpadłem w pułapkę tworzoną latami, Przeszła przez wojny zalewane łzami, Teraz leżę w ciemnej celi, Nikt mi łoża nie pościeli. Nieustannie płoną światła lamp, Wielu stróżów przy każdej z ramp, Psy co chwilę wyłapują kontrabandę, Muszę stąd uciec, dziś, na grandę! Tylko jak, gdy to wszystko tak znajome? Te cegły, lampy, łoża ciągle świadome! Szukam szczeliny, małej, drobnej, Abym mógł uciec z groty żałobnej.2 punkty
-
@Chrismafilos u Was w tym Krakowie to mają te powiedzonka 🙂 🙂 @Charismafilos a wiesz że zjadłam dziś kilka śliwek po czasie zorietowałam się że mogą być robaczywe Bo jak już zaczęłam przełamywać to większość miała lokatora Ech @LessLove no wiem Ale kobaltowy to mój kolor 🙂2 punkty
-
@APM Fajna metafora - stanie "obok życia", jakby ktoś obserwował je z boku, a nie uczestniczył. Podoba mi się kontrast między tą bezruchowością na początku a potem wybuchem ruchu - "zatańczę, zawiruję, zwariuję" - to stopniowanie brzmi jak utrata kontroli, ale w dobrym sensie, jak wyzwolenie. "Nawlekam czas na rzęsy" i "smutek z kurzu obdzieram" to bardzo oryginalne obrazy, niebanalne. I to zakończenie - "świat mnie znów zauroczy" - daje nadzieję. :) Bardzo mi się podoba. :)2 punkty
-
Skazani na Niebo i porażkę walczący z bronią w sercu Warszawa tuliła odwagę krzyczało gardło honoru skazani na nieuleczalną chwałę niezapomniani choć przegrani wygrali wieczność przegrali walkę niemożliwe znaczy być Polakami skazani na cichy płacz Warszawy głodnych karabinów głośne serie umierali o śmierć nie pytani bo co oznacza bez walki życie?2 punkty
-
@andrew Chwała polskim Patriotom - Powstańcom Warszawskim za ich trud, odwagę i poświęcenie i wiarę w: Boga, Honor i Ojczyznę!2 punkty
-
Poezja od eonów tylko ględzi i mami Oniemiali egotyczni tetrycy grupują imiesłowy między przenośniami Erygujmy teraz gnuśne idee miast podsycać osłupienie Tyle gorących istot musi przecież opowiedzieć egzodrżenie Gońmy immanencję myśli Igrajmy między galaktykami Mocarni gniewem imposybilizmu *za inspirację współodpowoedzialny jest kolega @Leszczym - dziękuję :)2 punkty
-
2 punkty
-
Coś o tym wiem @Charismafilos, coś wiem:) Ta wyliczankowość plus klamra oddają klimat bezradności i nie tylko. Zastanawiam się, dlaczego 12 ości? co wiąże się z liczbą 12? -12 Apostołów - 12 pokoleń Izraela - miesiące i zodiak - zegar ( mam na mysli tradycyjna tarczę — 12 głównych godzin) ale co ciekawe i zastanawiające, to to,że w mitologii to ład boski - 12 bogów olimpijskich — główny panteon ale to tylko tak gwoli rozmyślania, a skłoniła mnie do tego ta belka w oku;) Pozdrówka.2 punkty
-
@Berenika97 ... przyjaźń z lalką siłę dawała wierność gwarantowała ... Pozdrawiam serdecznie miłego dnia2 punkty
-
@wiedźma na albo jeszcze ewentualnie w... orkiestrze, pod batutą kolegi @LessLove ;) Nawet rewolucja musi mieć swoje... igrzyska...2 punkty
-
Sporo wymieniłeś i myślę, że wyczerpują powody, może coś jeszcze by się znalazło, ale są na -iści, jak zawiści... więc może druga część. Pzdr.2 punkty
-
Gdy Cyklop się pojawił we wsi Ledno, rzucił okiem, no a miał tylko jedno. Jeśli wzrok mnie nie myli, to Cyklop w jednej chwili przestał widzieć. Nie tylko rzeczy sedno.2 punkty
-
Jak wyjść z cienia gdy słońce się zbuntowało w mlecznej galaktyce duszy zabrania świecić na ćwierć radości patrzy czarnej dziury oko wypełnia pustką myśli pełną przestrzeń gdzie się schować przed raniącym deszczem ulewnymi łzami grzmiącym smutkiem zbuntowana chmura przestać padać nie chce jakby koniec był bez początku końcem kiedy wiatr spokojem pocałuje pogodzi słońce i chmurę na niebie czule przytuli przegna burzę nazwie na nowo moje szczęście2 punkty
-
@Charismafilos Gdy męczą słowa Połóż je Przyjdą nowe Lekkie Te, co nie ważą A unoszą Jak pióro w dłoni2 punkty
-
@Charismafilos Dziękuję. Chyba jednak o Augustynie – nie odważyłbym się mówić jego głosem. A z tą pre-charmedułą... wygląda na to, że gdzieś po drodze nasze myśli się spotkały. Pozdrawiam serdecznie! :) @andrew Dziękuję za te ciepłe słowa. Niech tej radości rzeczywiście starczy na jak najdłużej. Serdecznie pozdrawiam i życzę pięknego dnia! :))2 punkty
-
@Berenika97 dzięki za czytanie i komentarz, Pozdrawiam serdecznie kredens @LessLove dzięki za pochylenie się nad moim wierszykiem Pozdrawiam serdecznie kredens2 punkty
-
miedzy bajką a koszmarem tak było a co gdy życie to bajka a koszmary mijają ubrani nie ubabrani don Kichot z koniem i lancą za ciężki do kawiarni itd. itp.2 punkty
-
@Charismafilos Zaiste, pora ostatecznie zdekonstruować ten semantyczny marazm, w którym od wieków butwieją liryczne dogmaty. Zbyt długo dławiliśmy się kurzem zużytej składni i przewidywalnych metafor. Tańczmy więc na horyzoncie zdarzeń, bezlitośnie kpiąc z grawitacji starych form. Wyborna, kosmiczna apoteoza buntu!2 punkty
-
Kiedy słyszę o tobie, widzę tylko czarny punkt. Postać, z której wypływa krew Erebu. Twój głos jest jak garść zimnego popiołu. Twoje myśli — miazmatyczne, zatrute. Po tym, co zrobiłaś, stałaś się tylko fatamorganą — złudzeniem, którego już nie szukam.2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne