Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tu nie ma pośpiechu, jest tylko trwanie, wypełniona mrokiem przestrzeń i świeca, która nie boi się nocy. Jej drżący płomień to jedyny oddech; w tej ciszy nie patrzę przed siebie, bliżej mi do wnętrza. Gładkiej, kruchej czaszki nie pochowam — w dłoni zostanie jej chłód. Na stole martwy splot rzemieni, niepotrzebny ciężar dla ciała. Księgi milczą, zastyga atrament, płowieje wiedza o tym, co było. Zostaje tylko światło — oślepiający punkt na krawędzi nocy. https://unframed.lacma.org/2015/04/06/collection-magdalen-smoking-flame#:~:text=In this painting by Georges de la,over the context of time and place.
    11 punktów
  2. nie dziw się gdy serce stygnie przybiera barwy ochronne są słowa z mocą rażenia których się nie da zapomnieć przylgną głęboko pod skórą wejdą w krwioobieg jak cienie można znów głowę podnosić ale już z innym spojrzeniem
    10 punktów
  3. W twoich ramionach ukryty szept czule odnajduje moje spojrzenie pod powiekami uroczy sen łąka posrebrzona rosą i wiatr odurzony dźwiękiem budzących się kwiatów dotykiem malujesz mi życie ustami pieścisz barwę słów nad horyzontem gwiazdy subtelnie kołyszą nas do snu odradzamy się wraz z oddechem w twoim uśmiechu mój dom. Autor fotografii: Mirela Lewandowska
    8 punktów
  4. Cofasz czas... Składasz wszystko od nowa. Ktoś ci pomaga... niedokładnie, z własnym oddechem na twojej skórze. Potem wchodzi dalej. Za głęboko. I już nie wiesz... To jeszcze twoje życie...? Może to tylko, czyjś pomysł na ciebie... Lepszy? Być może. Ale czy twój?
    7 punktów
  5. Mija prawie rok odkąd byłeś cały we mnie Spytałes czy boli Nie pamiętasz nawet pewnie Patrzyłeś mi w oczy Słowa mi mówiłeś miłe To nie ma znaczenia Bo i tak wrócisz do byłej Płynie zimna krew przez twoje gorące ciało Bardzo chce Cię mieć ale ciało to za mało Mogło być tak pięknie Mogło być nam doskonale Chciałabym być z Tobą Zamiast pisać gorzkie żale Kochankowie życia co miłością się zatruli jest komu poruchać a nie ma kogo przytulić
    7 punktów
  6. Pokój faluje. Sklepienie pęka. Purpurowe wstążki tętnią jak przecięte arterie. Związałam je w supeł na skroni - pulsujący, ciasny. Pamięć to teraz twardy guz pod skórą, który nie chce zasnąć. Ściany ruszają w podróż. Gubię stopy w labiryncie pościeli, która parzy. Moje włosy jak czarne kable - ciężkie, ołowiane sploty ciągną mnie w dół, piją pot z mojego karku. Obetnij je - niech spadną jak martwe węże, niech zostaną spalone. Takie włosy miała Joanna d' Arc gdy szła w objęcia ognia.
    6 punktów
  7. Wiesz, że w końcu się rozejdę po kościach jak wątpliwość zakopana w przeszłości i w tych wszystkich twoich gniewach i złościach wnet zapomnisz o kosmicznej miłości. Wiesz, że wreszcie ci przez palce przepłynę jak wspomnienie albo czas nieznaczący z bólem głowy bezpowrotnie przeminę chłodem zgasisz mnie - ten ogień palący. Wiesz, że kiedyś ręką machniesz na wszystko co mnie wbiło w twoje serce bezwzględnie i odrzucisz całą wierną mą bliskość by pomyśleć o mnie skąpo, oszczędnie. Wiesz to wszystko wszak się mgłą co dzień wznoszę i ulatniam się jak rosa poranna nic nie żądam, o nic ciebie nie proszę w twoich dłoniach leżę jak żołna ranna. Wiesz, że nigdy nie uleczą mnie słowa nie naprawi mnie twoje pragnienie tam gdzie koniec ja się kruszę od nowa i od zera rzeźbi we mnie cierpienie. Wiesz kochany ja się na to pisałam byś wykreślił mnie jak słowo niemodne i choć tego właśnie bardzo się bałam moje serce umrze pełne i głodne.
    5 punktów
  8. tam gdzie ogniska - grządki kwietne tarasy kierunek zmiany jestem kimś obcym koroną drzewa czasem dzielącym od korzeni znalazłem miłość kupon loterii spaliłem w piecu stworzyłem świat według pragnień jestem ogrodem gdy noc na masce topielca rozmieniam siebie na drobne niczym monety wrzucam w głąb studni przesyt na samym dnie mały ból nie - istnienia ból przejedzenia
    5 punktów
  9. wieczór zamknął okiennice mówiąc ptakom dobranoc zniknęliśmy w ciemności tylko promieniujące ciepło podpowiadało … że będzie miło oglądane foldery wycieczek przestały budzić zachwyt ... świt przyszedł zbyt szybko na szczęście ... weekend 3.2026 andrew Sobota, już weekend
    5 punktów
  10. "Wrona i jej duma" Siedzi – chyba myśli, widać po niej zadumę, kiwa głową na boki z wyglądem przygłupa, jakby mówić umiała, choć mówić nie umie, przygląda się dziwnie w prądowego słupa. Wystawiasz jedzenie, kładziesz na parapet, patrzy ze zdziwieniem, na ciebie z pogardą, a tu nagle zza rynny, z głośnym tupetem, wpadła banda kawek, ze śmiałością swą hardą. Szare potylice, bystre oczka małe, bez zbędnych refleksji w żarcie wparowały, wrona tylko patrzy, dumnie skamieniała, gdy one w sekundę łupy rozdziobały. Za nimi szpaki – kropkowane cwaniaki, wigoru pełne, w locie świszczące, wybiły rytm dziobem o parapet blaszany, znikało jedzenie, nawet to najgorsze. Lecz finał tej uczty był nieprzewidziany, gdy z nieba jak grom mewy spadły białe, zmiotły wszystko w locie z talerzem miedzianym, w mgnieniu oka znikło teraz żarcie całe. Sąsiadka z parteru okna przemywała, puściła wiązankę, patrząc w górę z trwogą, bo mewa, co właśnie posiłek skończyła, zostawiła „pamiątkę” tuż przed jej nogą. Sąsiad spod szóstki przez firankę zerka, notuje w kajecie: „Znowu ich karmią!”, a wrona, jak sędzia na tym widowisku, gardzi i ludźmi i skrzydlatą armią. Ironicznie mruga swym czarnym ślepiem, choć brzuch ma pusty, fason trzyma dumny, bo lepiej być głodną i udawać sytą, niż ptakiem jak inne – nazbyt „rozumnym”. Tak to my Polacy, na słupie swym siedzimy, Gdy świat dookoła o stół wspólny walczy, w tej "głupiej pogardzie” na innych patrzymy, Choć pustka w żołądku coraz bardziej warczy. Sąsiedzi jak kawki – sprytni i obrotni, Biorą, co daje dziejowa okazja, A my w swej dumie, wciąż tacy samotni, Że niby Europa, a w środku – fantazja. Mewy (te wielkie) zjedzą i talerze, Zostawią nam tylko „pamiątkę” na oknie, A wrona wciąż wierzy w to swoje przymierze, Że honor ważniejszy, gdy naród moknie. Czas przestać się gapić z wyższością na innych, Co kradną sekundy, by przetrwać i wzrastać, Bo w świecie brutalnym, dla nędznych i winnych, Duma bez chleba to przepaść jest! "Cholera jasna!" Nie bądźmy tą wroną, co głodem się karmi, By tylko nie splamić „szlachetnego pióra", Bo kiedy nas miną skrzydlate te armie, Zostanie nam tylko potężna faktura. Leszek Piotr Laskowski.
    5 punktów
  11. Mogę patrzeć i widzieć. Dane mi jest słuchać i trwać, Podążać na gapę ścieżką Prowadzącą w cud, Spoglądać w pąki serc I doświadczać rozkwitu. Praca jak praca. Wzloty i upadki. Gorzkie poranki i księżycowe noce. Misja jednak niezwykła. Bezbronny uśmiech, Motyle oczu, Pragnienie obecności, Kod, który łączy, a nigdy nie oddala. Brak pytań. Poczucie spełnienia. Wiara w sens.
    5 punktów
  12. żeby prawidłowo odebrać ten wiersz trzeba przeczytać opowiadanie Walter znalazłeś na chwilę cel życia bo działka spełniła marzenia dziś ogród i szczęście jest tycie bo pragnień radości już nie masz nie cieszy cię słońce jak wstaje czy deszcz jak zwilża rośliny a starość odbiera nie daje czas odejść zostawić to innym spójrz piszesz i jeszcze rozumiesz ogniwem Darwina nie jesteś więc zacznij z radością dziękować że byłeś pisałeś tu wiersze pozdrawiam
    5 punktów
  13. dzięki za bogactwo dane mi każdego dnia dzięki za miłość która mnie dobrze teraz zna dzięki za wszystkie możliwości życia i za chleb który mam do spożycia dzięki za moje zuchwałe poczynania dzięki za wielkości w tworzeniu zdania dzięki za wszystko co dobre i złe słońce które rozpromienia mnie dzięki za kawałek żyta dzięki za miłość która jest codziennie upita dzięki za wszelkie dobro nic mnie przez to w życiu nie bodło dziękuję za rozkoszne chwile dziękuję za cudne motyle dziękuję za to, że mam co zjeść i za ubranie i że mogę godne życie wieść
    5 punktów
  14. skiń głowę nad efemerydą złapię cię delikatnie za szyję pomarz przez chwilę z driadą lekkim sercem dotknij mnie
    4 punkty
  15. miłość nie jest łatwa ma ostre zakręty pazur pokazuje miłość nie tylko słodka bywa że goryczą częstuje miłość nie jest prosta ma plus ma minus taka bywa miłość to nie tylko miłe ma chwile chore potrafi ukłuć robi to tłumacząc się że to wszystko w ramach się mieści bo miłość to miłość kto się jej nauczy ten ją zrozumie
    4 punkty
  16. Klaruchna Która robiłaś szkliste konfitury, Pościel do magla którażeś nosiła, Która czytałaś pismo "Przyjaciółka", Pod pierzynami którażeś sypiała, * Co to baldachim któraś pamiętała, Rąbać siekierą która potrafiłaś, Na drutach swetry którażeś robiła, Którażeś zimne okłady na udar... * Która zrobiłaś pierwsze zapiekanki, Która chusteczkęś trzymała w rękawie, Któraś śpiewała jutrznię Karpińskiego, Wstaw się za wnuczką Babko moja droga, * Któraś jest teraz w błękitnym obłoku, Którą po głowie Pambuk głaszcze w niebie.
    4 punkty
  17. Jesteś winny Poniesiesz karę Zostaniesz przygnieciony Matkę zobaczysz Wsparty niespodziewanie Otarciem twarzy Znów upadniesz Płacz usłyszysz Ziemię przytulisz Naga Prawda Ukrzyżowana nieludzko Ponosi śmierć Wyrwana krzyżowi Grób wypełnia
    4 punkty
  18. W izbie ciemnej, gdzie dym pod strzechą się snuje, Gdzie piec od dawna już ciepła nie daje, Siedziało dziecko — tak ciche, że ledwie się czuje, Jakby i ono w cień domu wsiąkało po trochu. Nie płakało już — łzy wyschły prędzej niż siły, Nie wołało — bo któż by je słyszeć tu miał? Tylko patrzyło, jak myszy po kątach chodziły, I liczyło dni głodem, co wracał jak żal. Matkę wynieśli — pamiętała ludzi i ciszę, I ziemię, co spadła na wieko z głuchym odgłosem, Ojciec odszedł — czy wróci, czy zginął gdzieś w świecie — Nie pytała. Zbyt wcześnie pojęła już los ten. Chodziła potem po progu, po błocie, po śniegu, Do drzwi obcych — z rękami zbyt lekkimi, pustymi: „Dajcie chleba…” — szept cichy, jakby ze wstydu, z lęku, Lecz drzwi się zamykały. I milczano nad nimi. A gdy przyszła noc jedna — jak wszystkie, a cięższa — Bo mróz szczypał ostrzej, a wiatr był jak nóż, Usiadła przy murze, gdzie ściana od wiatru ją strzegła, I skuliła się cicho, nie doczekała zórz. Nazajutrz ktoś rzekł tylko: „Zmarzło biedactwo…” Ktoś inny przeżegnał się szybko i odszedł do pracy. Ktoś trzeci przykrył ją płótnem — bez słów, bez świadectwa — Bo takich jak ona nie liczy się w świecie. I tylko ślad drobnych stóp w śniegu jeszcze został, Lecz i ten wiatr zawiał — i nie ma już nic. Tak kończą dzieci nie przez wolę Boga — Lecz przez ludzi, co patrzą — i mijają jak nic.
    3 punkty
  19. Pojawiłaś się ze słonecznym uśmiechem na twarzy, Naturalna, radosna, urocza. Zwyczajnie zachłysnąłem się twoim niewinnym spojrzeniem. Przywitałaś nas ciepło, z otwartym sercem, Bo piękno i miłość nosisz w sobie. To nie magia – to ty czarujesz swoim wdziękiem. Obudziłaś we mnie wszystkie zmysły. Są królowe, są księżniczki, ale ty jesteś wyjątkowa. Tam, gdzie ty, serca się radują. Białe gołębie na niebie, wypuszczone z twoich dłoni... Słowa o miłości są piękne, bo płyną od ciebie. Szczęście może mieć każdy, ale nie każdy ma ciebie. Życie jest piękne, bo miłość jest z nami. Więc tańczmy tylko w rytm naszej miłości. Lovej . 2026-03-28 Inspiracje . Szczęście
    3 punkty
  20. Raz uwierzyłem dziś wiem że nie ma fatamorgana zdarza się tak W żaglowcu marzeń ją zobaczyłem wsiadłem i porwał mnie uczuć szkwał Młodzieńczych uczuć zbyt niedojrzałych szybko wysiadłem gdy osłabł wiatr Teraz dryfuję sam nie wiem dokąd milczy nade mną bezdenna dal Ona mi mówi: „to jeszcze wróci, serce jak morze pamięta sztorm” A ja już tylko patrzę przed siebie czy nowy brzeg to czy stary ból
    3 punkty
  21. Zrobić to, o czym śnię od dawna. Ale najpierw chcę się wyrwać z tego bagna. Powtarzałam to, jako dziecko. A wyszło mi to bardzo kiepsko. Bo 18 lat dawno już mam, A dalej w tym domu trwam, Pełnym toksyny, z ust wypływającej, I szczerości, z kłamstwem mylącej, Pełnym krzyku i nienawiści, Alkoholu i narkotyków, Przemocy i braku tej upragnionej ciszy i spokoju, Końca mojego dzieciństwa, odkąd wyszłam z tamtego pokoju, Uciekając przed tym, co zgotował mi los. Ale po drodze usłyszałam głos, Szepczący, że od niego nie ucieknę. Więc tkwię w tym bagnie, aż do szpiku mych kości, I czekam, aż ktoś da mi klucz do normalności, Do mojego spokoju, i tej upragnionej błogości.
    3 punkty
  22. @Berenika97 Dziękuję! @violetta @Leszczym Dziękuję :)
    3 punkty
  23. Pijani od życia Jedzą śniadanie Na słodko gorzko I nie ma nic Poza oddechem I szeptem A prawda przechodzi Z ust do ust I gdy ktoś Naciska na spust Ten sen zaczyna się Na nowo!
    3 punkty
  24. @andrew stroficzna budowa, nieregularne, krótkie wersy...melancholia, współczesne tony, to coś bardzo charakterystycznego, to andrewszczyzna.
    3 punkty
  25. rozkoszuję się ciszą ani radia ani smartfona ani tv tylko szelest przewracanych kartek
    2 punkty
  26. Pudełko z wczoraj w pudełku cisza listy leżą lecz one żyją dniem minionym gdy pamięć woła w rękę biorę obrazek wspomnień upragniony wtedy to uśmiech zwieszam z twarzy bo w dawnym kinie dzieckiem jestem i nawet kilka pytań skreślam które bym chciała dziś obwieścić komu - tak pytam - bliskich nie ma a dzieci ciągle w szkole życia mnie czasem lekcje ktoś podsuwał kamienie były do rozbicia kolejna wiosna - rok w galopie na progu jesień potem zima czy... gdybym... jutro... przy moim wierszu się zatrzymasz ? marzec, 2026 ... inspiracją, wiersz Jacka Suchowicza... "Pudełko wspomnień"... dziękuję Jacek.
    2 punkty
  27. A ja tam wolę swoją Polskę, kraj ludzi może zbyt naiwnych, gdzie wolność często ma smak gorzki, lecz wiosna piękno w sercu czyni. Czasem prostota i siermiężność wydaje się, że biorą górę, jednak u ludzi serc wrażliwość na wszelką krzywdę bardzo czułe. Choć naszą wolność dziś straconą, wkrótce odzyskać nam się uda; padną lewackie mrzonki płonne, reich Europy legnie w gruzach. Znów świat powróci do wartości, tkwiących w tablicach od zarania i za mamoną zniknie pościg w Błogosławieństwie Ręki Pana.
    2 punkty
  28. jutro będzie bo zasieki się wręcz zbuntowały chcą ujrzeć horyzont słońcem lukrowany
    2 punkty
  29. @hollow man Twój komentarz jest tak mądry, że aż boli. Zaczęłam się zastanawiać, czy to instrukcja obsługi kapitalizmu. Czy na pierwszej randce, zamiast zapytać, jak Ci minął dzień, tłumaczysz dziewczynie, dlaczego jej wybór sałatki jest wynikiem neoliberalnego ucisku i upadku struktur feudalnych. ? :))))
    2 punkty
  30. @Poet Ka A może rap? Poważnie, właśnie spróbowałem nim porapować. Sprawdź sama🙂
    2 punkty
  31. @hollow man i widzisz, było poczekać na kogoś pro jak koleżanka @Berenika97! A nie takie dwa matołki jak my... co knują bezradnie!
    2 punkty
  32. @hollow man nie wiem jak autor @Achilles_Rasti, ale ja się cieszę, jak coś się z czytelnika wydobędzie, nawet jak jest odjechane :) Nasze życie jest okularami przez które patrzymy na rzeczywistość, nie każdy ma różowe a nawet nie każdy dioprie dobrane właściwie ;)
    2 punkty
  33. @Achilles_Rasti w pierwszym zdaniu zgadzam się z przedmówcą @hollow man - ale fandom ja pierwszy założyłem :P I jak bardzo lubię @hollow man tak odmiennie patrzymy na ten wiersz!... i to jest piękne. znaczy Twój wiersz też jest... spoko ;) Dla mnie ma coś... intymnego w sobie.
    2 punkty
  34. Znam na pamięć Twoich oczu blask, czytam w nich czule - jak z nut lub z gwiazd. Przy wspólnej kawie, nim słońce wymiecie resztki snu z powiek - jedyny na świecie. Choć czas w kalendarzu kartki odmienia, serce wciąż łaknie Twego spojrzenia. I chociaż znam każdy grymas i słowa, co rano kocham cię... całkiem od nowa.
    2 punkty
  35. @hollow man był wkurw ;)
    2 punkty
  36. @kasia652 Kocham Cię, wprost.
    2 punkty
  37. @kasia652 Piszesz mądrze, jak doświadczona życiem, a wcale tak nie musi być. Wierzę Ci. Bycie razem jest najważniejsze. Pzdr
    2 punkty
  38. @kasia652 Zastanawiająca sytuacja. Tak ją rozumiem: Adresat był miły i czuły mniej więcej do piętnaście po orgazm. Wraca do byłej niespecjalnie troszcząc się o kochankę. Ona miota się w złości, pożądaniu i braku czułości. Nie jest w stanie się od tego uwolnić. Poza tym bardzo lubię Twój charakterystyczny wqrw ;) Czasu trzeba żeby zintegrować doświadczenia.
    2 punkty
  39. @kasia652 Tak, emocje doskonale widać w tym wierszu.
    2 punkty
  40. @Berenika97 Magiczny tekst! Bije z niego taka czułość i spokój, że aż chce się zaparzyć tę wspólną kawę i po prostu patrzeć w czyjeś oczy.
    2 punkty
  41. @Kwiatuszek Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie :))))
    2 punkty
  42. @Gosława dzięki ci ale napisany "z marszu" poprawiłem i to jeszcze nie koniec :)))))))))) @viola arvensis serdeczne dzięki :))))
    2 punkty
  43. @Berenika97 @Kwiatuszek Bez ciszy chyba nie potrafiłbym nic napisać. Wtedy najlepiej można się skupić na temacie. Ale czy nie każdy tak ma? @Poet Ka, @Gosława Bardzo dziękuję za przeczytanie i serducho. Pozdrawiam
    2 punkty
  44. @Gosława @viola arvensis @iwonaroma @wierszyki @andrew @Kwiatuszek bardzo Wam dziękuję!
    2 punkty
  45. @Berenika97 @Jacek_Suchowicz @viola arvensis @wierszyki Dziękuję Wam za każde słowo — za to, że zatrzymaliście się przy tym wierszu i poczuliście jego ciężar. To dla mnie bardzo ważne, że ta historia zostawia ślad i porusza. Niestety to temat wciąż aktualny — i może właśnie dlatego tak boli. Czasem wystarczy jedno spojrzenie, jedno pytanie… żeby coś zmienić. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  46. ... za Poet Ką... podbnie myślę... :)
    2 punkty
  47. @Poezja to życie życie jak ruletka
    2 punkty
  48. @andrew piękne i wartościowe. Pzdr.
    2 punkty
  49. Kiedyś w Łodzi, Gdyni czy Lubece mól książkowy siedział w bibliotece. Choć czasy się zmieniły, na mole nie ma siły. Teraz siedzą/szkodzą w Internecie. G. Budziszewska
    2 punkty
  50. Jedna z magicznych ksiąg mówi: "Jako na górze, tak i na dole". Wewnętrzne cierpienie "Joanny d'Arc" deformuje przestrzeń - zupełnie jakbyśmy mieli wpływ na kształt rzeczywistości. Przemawia do mnie ścięcie włosów zamiast głowy. Wiele razy tak robiłem, by pozbyć się bólu. Goliłem na zapałkę i przechodziłem w minimalizm, zachowując jedynie funkcje niezbędne do podtrzymania życia. Bardzo podobają mi się czarne kable włosów i martwe węże. Wiem, że wiersz jest krzykiem i nie ma pod nim miejsca na żarty. Wybacz, proszę, nie mogę się powstrzymać. Znam ten rodzaj cierpienia, przerabiałem to wiele razy i z perspektywy czasu nadałbym mu nazwę - Męczeństwo w labiryncie pościeli. Wtedy prawdziwe, teraz... spłonęło w objęciach ognia. Może potrzebujemy takiego bólu. Podobny jest do miłości... wiesz o czym mówię. Feniks z popiołu.
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...