Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
jeszcze nie wie że on dziś nie przyjdzie chodnik czeka na jego kroki gdzie podziała się noesis gdzie karteluszki zapisane nocą jeszcze nie wie że stała się opowieścią zanim otworzy usta jeszcze nie wie że karmiła śmierć swoimi udami wokół jego bioder gdy ciało chłonęło ciało jak ziemia wodę w letniej spiekocie jeszcze nie wie że ci którzy odeszli są drobnymi skazami na skórze wkradają się w gesty w szorstką czułość z jaką poprawia się grzywkę chłopcu ale ona jeszcze tego nie wie cała jest spełnioną miłością10 punktów
-
- Jak chłopcze z nią spotkanie, czy było udane? - Mistrzu, myślałem, że jakieś znaki dostanę, lecz takich nie dostrzegłem, a wielka to szkoda, naraz słyszę - myślałam, że ci się podobam, ale jeśli tak nie jest, to po co mnie zwodzisz? Teraz to już nie wiem, o co tutaj chodzi. - Zabrakło ci widocznie chęci, lub śmiałości, a bez tego nie warto chodzić do nich w gości. Ostrożność jest ważna i godna pochwał bywa, lecz nie zawsze się sprawdza i miast nie zdobywa.9 punktów
-
Przemowy, namowy - i ból głowy. Trybuny honorowe i powietrze morowe. Parady, obchody - i zdrady. Sztandary, wyznania wiary - i brak kary. Powstania - aż do wyczerpania. Pomniki. Chodniki. I - na nich - nie znam się z nikim. Żołnierze. Marsze. I pacierze. Obowiązek. Krzyż z gałązek. Mądrości o przeszłości. I brak przyszłości. Ojczyzna - blizna. I spalenizna.8 punktów
-
Zakochanie — najbardziej absurdalny moment w życiu człowieka. Tak nielogiczne, jak dla matematyka są wiersze o cytrusach, których nikt nie rozumie. Nagle jedna osoba staje się całym światem, tym, co widzimy, czujemy, oddychamy. A potem — tylko woda, piach i kurz zostają po naszym nielogicznym zauroczeniu.6 punktów
-
Spotkali się w pociągu, w jednym życia przedziale, między Krakowem a Zakopanem, pewna pani z pewnym panem. Czas zatrzymał się na chwilę choć za szybą świat umykał. Ona myślą go pragnęła, on w jej oczach myśl przeczytał. Lecz ten pociąg był pośpieszny, przemknął jak mrugnięcie rzęsą i zostawił gdzieś na stacji tak historię rozpoczętą.5 punktów
-
okno na poddaszu gniazdo utkane z gałązek i sopli lodu króluje w koronie brzóz czarno-biała kora pasuje do krajobrazu zimy i obojętności mrozu jak co roku sroki próbują szczęścia w zieleni kochają swe nienarodzone pisklęta znoszą wiatr patyczki a może nawet jajka stąd nie widać tylko otulone śniegiem gniazdo kołysze wiatr daje mi czarno-biały znak życia w kadrze mojego okna na poddaszu5 punktów
-
Kim był lub jest łotr, szewczyk Dratewka, I dlaczego tak o nim głośno w baśniach? Po wielu latach śledztwa i analizie Zeznań świadków wniosek jest jeden: Podejrzany Dratewka do nadzienia owieczki Użył zakazanego specyfiku, zwanego Potocznie tabletką gwałtu, fachowo GHB. Smok, nieświadom niecnych zamiarów, Zjadł poczęstunek i, zgodnie z etykietą, Nawet nie beknął, a następnie został Uprowadzony nad Wisłę i tam podstępnie Wykorzystany seksualnie po wielokroć. Z tego smutku i bestialsko zadanego mu gwałtu Począł wodę siorbać z rzeki bez umiaru Chłep, chłep, aż pękł biedaczyna, bum, i po nim. Krakowska komórka oddziału dochodzeniowego Zwraca się z apelem do mieszkańców O pomoc w schwytaniu groźnego przestępcy: „Obywatelu, dawniej smok, jutro możesz być ty! Pod numerami kontaktowymi telefonów Czuwają nasi doświadczeni oficerowie śledczy: Pani inspektor Berenika97, sprawna łowczyni Złodziejów torebek, rowerów i kompotów z piwnic. Pan młodszy aspirant Migrena z wydziału zabójstw. Sierżant violetta z oddziału AT, instruktorka karate, Oraz posterunkowy infelia od parzenia kawy. A dowodzenie grupą dochodzeniową obejmie Podkomisarz huzarc, wsławiony pojmaniem Janosika, Ali Baby i Robin Hooda podczas jednej akcji. Obowiązki KGP pełnić będzie nadinsp. KOBIETA. Rysopis zbója jest dostępny na portalu poezja.org. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… informuj!”5 punktów
-
@Charismafilos Bardzo mi miło 🙂 Pozdrawiam ☺️ @Rafael Marius Dziękuję Ci, że zajrzałeś. Pozdrawiam serdecznie:-) @Berenika97 Świetna analiza mojego wiersza. Bardzo Ci za nią dziękuję 🙂🙂 Pozdrawiam cieplutko ☺️ @Alicja_Wysocka Dziękuję, super, że trafiło:-) Pozdrawiam Cię, Alicjo 🙂 @Leszczym To zdanie brzmi jak prowokacja do głębszej dyskusji haha😂 Odpowiadając na to pytanie powiem tak z punktu widzenia kobiety - to zależy od dnia 😂 Dziękuję i pozdrawiam! @Kwiatuszek @piąteprzezdziesiąte @Czarek Płatak @lena2_ @Wiechu J. K. @Sylvia @huzarc @Lenore Grey Bardzo Wam dziękuję za serduszka :-) Pozdrawiam cieplutko ☺️ 🥰5 punktów
-
Dzieciaki, uszy do góry, dzisiaj ulepimy Fajnego bałwana ze śniegu sprzed garażu. Ubierajcie się ciepło, najlepszy tata ma plan. Hej ho, tu zaczynamy toczyć wielką kulę. Dalej aż do bramy, jeszcze trochę, zuchy! Z następną będzie łatwiej, bo jest z górki. Śmiało, śmiało, o jak pięknie, a teraz została Na deser tylko głowa do wyrzeźbienia. Nos z marchewki, uszy z kapsli po piwie I oczy z ekogroszku, tutaj, tutaj, turlajcie. Z dala od podjazdu i na wprost kuchni, Niech mamusia ma wspaniałe widoki. Odśnieżanie zakończone, co za ulga, hura! Wtem Gośka, rozeźlona, dudni w szybę: „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!”4 punkty
-
A co zrobisz ze mną, Panie? Gdy za dużo śniegu spadnie, gdy się duch załamie, gdy się lód roztopi i do rzeki wpadnę. Gdzie ty będziesz wtedy, Panie? bo po falach ja nie chodzę. Nie zratuje żadna wiara, a fizyka - niemożliwa, doǰść do brzegu nie pomoże.4 punkty
-
drzwi były uchylone jakby wyszedł tylko na chwilę sprawdzić, czy kwitną już jabłonie na stole herbata wystygła z pierścieniem cienia wokół kubka jak obrączka, którą czas włożył mu na palec w radiu ktoś mówił o pogodzie i nikt nie miał serca ściszyć głosu bo może chciał jeszcze posłuchać buty stały równo przy ścianie czekając cierpliwie aż ktoś ogłosi koniec warty w słoiku z wodą pływała gałązka mięty ta sama, której nigdy nie zerwał na parapecie leżał jego cień złożony starannie jak niedzielna koszula a kiedy wiatr poruszył firanką na chwilę wydawało się, że wrócił - cichszy i jaśniejszy3 punkty
-
Wczoraj mówiłem ci: „Jeszcze zdążymy…” Dziś z trudem, łapię powietrze jak tonący. Lekarze patrzą na mnie, jak na cień człowieka, A ja wciąż próbuję wstać, choć ciało się buntuje. Czuję, jak życie wymyka się powoli z palców, Jakby ktoś od środka, gasił płomień. Tak wiele chciałem ci wyznać — a teraz te słowa, Rozpadają się we mnie, jak szkło pod stopami. Widzę twoje oczy we łzach — Boże, jak bardzo bolą, Jakbyś traciła, pół swojego istnienia. A ja, choć ręce mi drżą, nie mogę cię dotknąć, Jakby śmierć, trzymała mnie za nadgarstek. Przepraszam… za każdy raz, gdy wracałaś sama, Za wszystkie noce, z moją ciszą zamiast serca. Za gniew, za słowa, których nie powinienem, Za miłość, którą nosiłem w sobie, a bałem CI pokazać. Ciemność podchodzi — czuję jej oddech na ustach, A ja wciąż pytam: dlaczego tak nagle? Miałem cię chronić, miałem zostać przy Tobie… A teraz muszę odejść, zostawić cię z tym wszystkim. Gdy będziesz płakać — nie trzymaj we łzach winy, Nie obwiniaj siebie, proszę ani przez chwilę. Jeśli zapamiętasz mój głos — niech będzie cichy, Bo krzykiem nie wrócę… choć krzyczę w środku. A jeśli jutro wstanie, bez mojego cienia, Niech twoje serce pamięta — że odchodziłem kochając. Niech twoje serce dalej bije. A moja miłość zostanie tam, gdzie kończy się życie." Poniżej wersja dźwiękowa / muzyczna tego wiersza:3 punkty
-
nie gubmy nadziei bo bez niej nie będzie jutra ani uśmiechu jego brak obudzi smutek nie gubmy swego cienia ani mądrych myśli to one naszym bagażem który nic nie ciąży nie gubmy swojej racji przecież nie jest brudna ani swej miłości do tego co czułe co miłe nie gubmy siebie w niepewnym bądzmy czujni nie bójmy się sumienia przecież jest nasze nie gubmy świata który swoim nas częstuje jest oknem bramą drzwiami ciekawych horyzontów3 punkty
-
Jestem na tak gdy ktoś się uśmiecha a wiatr nie wieje w oczy Jestem na tak gdy smutek nie puka do drzwi a prawda nie boli Jestem na tak gdy maj w kalendarzu a łza nie kaleczy twarzy Jestem na tak gdy słowa nie kłamią gdy sad kwitnie Jestem na tak gdy ktoś jest szczęśliwy gdy miłość wygrywa Jestem na tak gdy świat się budzi widzi dobro3 punkty
-
znał ją od dawna wymarzona żyła w myślach tworzył jej wizerunki z radością dziecka była tylko jego uśmiechali się nie opuszczali na chwilę jej obraz wystarczał kariera kwitła jak maki przydrożne nic mu nie rozpraszało czasu podziwiali znajomi jego pogodę ducha zobaczył ją przypadkowo tramwaj zahamował wpadli na siebie zburzyła spokój nie przestawał myśleć patrzeli na siebie przejazdem do pracy czasami uśmiechali nie wiedział co robić jak zostawić tą która tak długo była nie tylko słońcem praca przestała smakować jak dawniej ... 1.2026 andrew Zderzenie marzeń z rzeczywistością3 punkty
-
BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja. W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia. Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą. Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy. Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i bez kary za winy. Bogdan Tęcza.3 punkty
-
@Marek.zak1 Wniosek z tej lekcji płynie dość jasny: Gdy rozum zbyt cichy, a wstyd zbyt ciasny, To panna pomyśli: "Cóż to za figura? Miał zdobywać, a wyszła randka ponura.3 punkty
-
Polska to nie jest burdel-mama polityka to nie jest love story, Prezydenta do Włoch nie wysłała sama i nie po to by uwodził Meloni. Nie potrafisz zrozumieć czym jest demokracja na afiszach nosisz pogardę, i choć pesel nie ten, to wciąż pajdokracja twój umysł trzyma jak gardę.2 punkty
-
Dołożyłem dwa wersy → 13.1.26 w ciszy ziemi leży trup może wstałby gdyby mógł a gdyby w urnie ktoś zapytał to musiałby się z grobu wysypać by naprawić i przebaczyć dopowiedzieć kilka słów a najlepiej cofnąć czas przeżyć życie lecz nie tak2 punkty
-
nimbostratus Gdy księżyc stopi się słońcem za blaskiem nimbostratus przytłumione promienie rozświetlają plamy krwi na lazurowej pościeli Przepraszam, ale nie oddzwonię Czuję, jak miniony ciąg zdarzeń nocą znów dusił kończyny Staczam się w subiektywnym cyklonie próbując wdychać wznoszący prąd Spojrzałaś w głęboką otchłań — uśpiłem w niej obserwatora silnymi środkami nasennymi Proszę — zachowaj to dla siebie Nie chcę dłużej tak żyć Ludzie wokół dostrzegają ciemność w świetle mojego ciała Jestem oślepiany własną pogodą A ty znów dzwonisz — odbieram łykasz obłok srebrzysty Tłamsisz mnie za bezruch — zostawiając po środku sztormu zlepki mojej zużytej duszy2 punkty
-
Zmierzch . . . . . Cichną przestworza. - Łuną Błyszczące widzę wzgórza na wschodzie. Wędrujące chmury, srebrne łodzie, Połyskując przez blady błękit suną. Tak lekko w oddali szybują . . . I jakby przywiozły żeglarzy świętych, Przy szczytach gór księżycem tkniętych, Jak przy samotnej wyspie, cumują. I Rainer: Abend . . . . . Stille die Fernen. — Ich schau’ Hoch ob verdämmernder Hügellehne Wandelnde Wolken, silberne Kähne, Schimmernd schwimmen im bleichen Blau. Gleiten so leicht in die Weite hinaus . . . Da, bei des Mondes blinkenden Bergen Stehn sie, als setzten sie selige Fergen Dort auf dem einsamen Eiland aus.2 punkty
-
2 punkty
-
@Berenika97 A miał taki fajny kubek z napisem "Najlepszy tata". @violetta Tak jak drogowcy, czekam na odwilż.2 punkty
-
Ma jedno oko, choć ślepe, wypatruje ofiary. Nie ma piór, ni łusek, nie jest soczewką kamery. A gdy groźnie spojrzy na świat, tam w dole, Zadmie, zakręci i ruszy wir, co porywa domy. Ania Gaduła z klasy 5 b2 punkty
-
@Charismafilos zgadzam się w 100% moim przesłaniem nie była miłość zakochanie/zauroczenie to trochę inne pojęcia2 punkty
-
nie każde drzwi do lepszego się otwierają są takie które bolą nie za każdymi drzwiami fajne czeka za niektórymi nicość blada się czai nie każde drzwi są prawdą bywają takie których się boimy zresztą drzwi jak to drzwi raz płaczą a raz się uśmiechają2 punkty
-
zziębnięty byłeś, bez ciepła dlatego kładłeś na słowa szron i żyletki nikt nie wiedział dlaczego aż przyszła wiosna zimą a słońce przykleiło się do szyby stanęło jakby ktoś je poprosił żeby nie zachodziło i świeci wciąż jak w Gibeon2 punkty
-
samotny biały żagiel szuka przystani dryfuje marzeniem sezonu po melancholii bezdrożach płótnem zatrzymał spojrzenie z przeciwnego brzegu2 punkty
-
Zatrzymało mnie to porównanie. Faktycznie im bardziej wyschnięta ziemia tym trudniej wchłania wodę - woda po prostu po niej spływa. Ciekawy obraz. Pozdrawiam.2 punkty
-
Skoro zawsze tak było, to dlaczego teraz ma być inaczej? Algorytm jak całun okryje zarodek śmierci z równą czułością, co pomazaniec wyciśnięty przez mistrza ze świstu błyskawicy, w jej żylastym impulsie agonii. Czarne niebo niesie prawdę, białe — tylko nieznośność.2 punkty
-
@infelia KOMUNIKAT PRASOWY WYDZIAŁU KRYMINALNEGO Szanowni Państwo, z przykrością muszę stwierdzić, że autor wiersza wyraźnie nie zna procedur operacyjnych. Kradzieże kompotów z piwnic? Proszę Państwa, to było jedno śledztwo, jedna piwnica, i okazało się, że to była spirytusowa nalewka z 1987 roku o wartości dowodowej w sprawie gangu bimbrowników! Co do afery dratewkowej - oczywiście to ja odkryłam kluczowy trop. Podczas gdy młodszy aspirant Migrena robi karierę w Europolu. A kto tutaj rozwiązuje sprawy zabójstw? Ja przesłuchiwałam smoczycę, która zeznała: "Mój Ignacy nigdy nie zjadłby owcy bez sprawdzenia jej pochodzenia - miał alergię na lanolinę!" Violetta z AT może i zna karate, ale to ja ustaliłam, że owe "trzewiczki" Dratewki miały podejrzanie grube podeszwy - klasyczna skrytka na GHB. Więc skoro Migrena jest za granicą, ktoś kompetentny musi w końcu przejąć wydział zabójstw. Znam najlepsze kryminały, więc ten wydział należy się mnie!. Z wyrazami szacunku inspektor Berenika97 Moje motto "Żaden kompot nie jest bezpieczny. Żadne zabójstwo nie pozostanie niewyjaśnione."2 punkty
-
Drżą mi ręce, oddech się skraca, wysokie herce piszczą w uszach. Mięśnie drgają, obraz się rwie, komórki krzyczą o rejteradę. A ja, wbrew nim, napieram naprzód po odwagę.2 punkty
-
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa o "kredycie" są niezwykle trafne - ten stan, gdy wszystko jeszcze trwa, ale już inaczej. Chyba najtrudniej jest właśnie to uchwycić - nie dramatyzm odejścia, ale tę dziwną konsekwencję normalności. Pozdrawiam. @Amber Bardzo dziękuję! Ta "skromna obecność" - pięknie to ujęłaś. Czasem właśnie takie ciche momenty mówią najwięcej. Pozdrawiam. @piąteprzezdziesiąte Bardzo dziękuję! Chyba rozumiem ten smutek. Pozdrawiam serdecznie. @huzarc Bardzo dziękuję! Obecność wbrew przemijaniu - tak, właśnie to. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuje! Cieszy mnie, że zaciekawił. Pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję, bardzo mi miło :) Cieszę się, że puenta przyniosła ten spokój - zależało mi, żeby wiersz nie pozostał tylko w ciężarze. Pozdrawiam serdecznie! @Adam Zębala @tie-break @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.2 punkty
-
Witaj - fajnie że działa na wyobraźnie - dziękuje - Pzdr.serdecznie. Witaj - prawdę piszesz w komentarzu - albo będzie fajnie albo trudno - Pzdr. @KOBIETA - @huzarc - @APM - dziękuje -2 punkty
-
Tak cicho, tak nieśmiało w rytmie równym bije, Choć dawno umarła, to wciąż w sercu żyje, I jak woda co źródło nasyca Ku powierzchni złote sny przemyca, A w snach, jak w chmur błękicie Szemrzą wiatry ulatując skrycie. Nietrwała, przed sobą w głąb siebie ucieka, Zanim z snu się wyrwie i jak niespokojna rzeka, W porywie szału, z jednej kropli zrodzona, Snem złotym, jak falą natchniona, Przez skał twarde bryły korytarz wydrąży, I wypłynie, nim na zawsze umrzeć zdąży.2 punkty
-
Milczenie owiec nie pomaga Tłucze mi głos habilitowanego Dada Hasiora uciszyli Górale A ja, ja się kładę na trawie, czekam czy mnie oświeci zamęt Czy się zmęczę czekaniem Jest! Mrówka! Wielka jej postawa Tłumaczy mi siłę ponad miarę Reszta to moja sprawa, dłoń obracam w jej stronę Baldachimem dla wielkości jestem Ja obrońca światła, pocisku Dosyć, płynie atak spali Przyjaciela Jemu natura światła jest bez zupełnie bez znaczenia2 punkty
-
przytulony do zimnej ściany co wiatrem cichego przyzwolenia krępuje ruchy i wyobraźnię nasłuchuję cię w pustym pudełku po zapałkach czterdzieści dni i nocy postnych myśli o rozepchniętych łokciami ulicach w których milczysz a ja jestem jestem bezdomny i pierdolę lirykę we wszystkie możliwe przymiotniki1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@hollow man może to być metoda, aby zrozumieć się nawzajem?... Ja chętnie poczytam zmagania obu stron :)1 punkt
-
1 punkt
-
@Tectosmith Tematyka żagla z powieści Katajewa, w innym ujęciu :), zawsze mnie intrygowała. Dziękuję, pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
,,Ten jest mój syn umiłowany,w którym mam upodobanie ,, Mt 3 , 13 -17 co było przed ...często pytamy nie rozumiemy rozum fantazja buduje teorie nie tylko z piasku wszystko ma swój początek i koniec tu na ziemi dalej nieskończoność wiara rodzi się przez zstępującego na nas Ducha Świętego na Chrzcie rodzimy się dla kościoła mocni aby wzrastać w Bogu a potem nieść Go innym wskazując swoim życiem miłość bliźniego otwiera drogę do wieczności wolną wolą decydujemy czy dotrwamy wiara to poświęcenie nie raj on będzie nagrodą 1.2026 andrew Niedziela, dzień Pański1 punkt
-
1 punkt
-
@Radosław wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne