Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2025 w Odpowiedzi
-
do poduszki wspomnień się przytulił - czuł że chce mu coś powiedzieć jednak nie pozwolił jej bo poczuł że nie da rady że na pewno się rozpłacze pogłaskał ją tylko i rzekł czasu nie zawrócisz niech tak zostanie a będzie lżej7 punktów
-
6 punktów
-
@Migrena Bardzo dziękuję! Czuję jak ciągle jesteś na tym portalu. Wspominają Twoje niezwykłe metafory i obrazy Ci, którzy tak bardzo nie mogą znieść Twojej wyobraźni, kreatywności i talentu. Ale ludzka zawiść była, jest i będzie. Pozdrawiam. @Lenore Grey poems@Rafael Marius@Leszczym@antonia@Andrzej P. Zajączkowski@Simon Tracy Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))5 punktów
-
atak z powietrza dalej czołgi artyleria i piechota klasyka wojny jaką znamy nie będzie dwa plus kot wysprzęglona Polska armią nie grozi tarcia pod tablicą Mendelejewa Pokrovsk i jak po stole do Kijowa obliczony na klęskę pas ziemi niczyjej Och Karol trzymasz się a sukienka Trumpa dziurawa faluje w tańcu z innymi pomyśl o schedzie rodzimej noblistki4 punkty
-
4 punkty
-
Z kominka dym unosi się kłębami, Na salony się wdziera, cugu brak? A cóż to? noga zwisa nad paleniskiem. Dziadek z babcią, wnuki z nimi, O kocie i myszy nie wspominając, Ciągną, ile sił starczy: i raz, i dwa, i trzy! Bum! padają na plecy, a przed nimi dziwoląg W czerwonym kubraczku wypada. „Hu, hu, hu!” – zakrzykuje – „niosę niespodzianki!” Oj, bidulo, skąd się wziąłeś taki usmolony? Brodę masz przypaloną, portki w strzępach, Co tam masz na plecach? worek piasku? Nie mów, że prezenty, pokaż, nie bądź chytry, Komisyjnie otworzymy, rach-ciach. O! fajowo! jest ciuchcia, dziadek już się cieszy. Łyżwy, moje, moje! – Emilka piszczy. Sweter w bałwany… głęboka cisza zapada. Jest i paczka, a w niej model pajęczyny Do sklejenia tylko dla wytrwałych, Napisano drobnym druczkiem na odwrocie. Szalik, dziwnie długi, jakby dla teściowej… Pomarańcze i orzechy, jabłko i migdały, Piernik nawet nos podrażnia… apsik! Tylko tyle, a gdzie auto i rowery? Miał być jacht i karnet na siłownię, lot balonem I safari po Afryce dzikiej, niezbadanej. Stasiek, kartkę bierz i pióro mi w te pędy Skargę oficjalną podyktuję do Rovaniemi! W tym zamęcie, nie mówiąc zbędnego słowa, Gość zdjął czapkę, brodę, wytarte szaty I nagle stał się zwykłym, starym człowiekiem, Co patrzy na tę chciwość ze smutkiem. „Prezentów dałem w bród, lecz wy nie pojęliście, Że najcenniejszym darem nie jest rzecz żadna, Lecz radość świąt, wasza bliskość, czułe słowa I ten widok was wszystkich, jako rodzina zgodna” Zanim zdołali jęknąć, rozpuścił się w powietrzu, Jak zapach ulotny, ledwo nosem uchwycony. A pod choinką rozświetloną, w miejscu na prezenty, Kartka została z napisem: „podarujcie sobie siebie”4 punkty
-
Ciemna wilgoć o zapachu świeżego śniegu, Snem zatrutym za dnia zaspokojeniem władzy, W świetle ekranu wciska się do krwiobiegu Jak ślad buta na twarzy, ogniem białej sadzy. Odmienieni przez przypadki kulawej fleksji, Wycięci przez krzywe nożyczki poprawności, Ruchem wahadła mierząc półtony refleksji, Przegrywamy swój świat, nie mając już wartości. Spójrz na sad i obejmij teraz zapach drzewa, Policzkiem skupionym na miękkości mej dłoni, A zima minie, jak potok, który rozlewa Pożogę wiosny w żywicy twojej jabłoni.4 punkty
-
Donośne bicie dzwonów. Dopasowane do bicia naszych serc. Wpleciony w nagich ciał uścisk, ostatni pocałunek Ci ofiarowuję I wracam do swoich, diabelskich legionów. Obiecałem sobie, że miłości już nie przedawkuje. Staram się grać melodię życia jak nieudolny pianista. Nie przekona mnie sztuczne światło zbawienia ani aniołów przemowa. Mnie od dotyku świata dzieli bariera ognista. Mgła grzechów smogowa. Stąd do wieczności. Tylko chaos panuje. W mojej iskrze doczesnej. Bóg jej ciężary wiekuiste przysporzył. W więzach Jego drwin, tylko się frapuję. Kłamco! Tyś mi zamiast łask tylko plagi pomnożył.4 punkty
-
3 punkty
-
7. Narodziny wichru (narrator: perski kancelista) 1. Wieść z Hellady — Macedończyk zwyciężył. I nikt się nie zdziwił. 2. Święty Zastęp umarł jak trzeba. Reszta — jak zwykle. 3. Mówią, że nadszedł pokój. To tylko cisza przed wichurą. 4. Filip — wódz, który zna wartość ludzkiego błota. 5. Zbyt wiele zwycięstw bez ceny — bogowie upomną się później. 6. Trzeba pogratulować, nim zaczniemy się bać. 7. Coś się rodzi na Zachodzie — zbyt pewne siebie. 8. Być może to nic. Być może początek końca. cdn.3 punkty
-
Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. Przypomniałam sobie ciemną bramę Gdzie staliśmy, gdy burza szalała, Grzmot wstrząsał ziemią, A błyskawica po niebie bazgrała. Autobusy mijały nas rozkołysane, Bo w rzekę deszczu ulica się zmieniła. W małe złote fale rozpryśnięta W kręgach światła lamp lśniła. Wśród wiosennej ulewy i błyskawic Me serce dziko i radośnie biło; Twe oczy więcej mi wtedy powiedziały, Niż twoim ustom się zdarzyło. . . . Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. I Sara: I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain. I remembered a darkened doorway Where we stood while the storm swept by, Thunder gripping the earth And lightning scrawled on the sky. The passing motor buses swayed, For the street was a river of rain, Lashed into little golden waves In the lamp light's stain. With the wild spring rain and thunder My heart was wild and gay; Your eyes said more to me that night Than your lips would ever say. . . . I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain.3 punkty
-
Spisuję wszystkie smutki nigdy niewysłane łzy są znaczkami adresat między wersami listonosz krąży chcąc zostawić uśmiech w skrzynce poczta zgubiona prosi o nowe nadanie łzy są znaczkami adresat między wersami donikąd wyślę żal że nie wychodzi życie poczta zgubiona prosi o nowe nadanie tak żeby trafić do serca postrzelonego donikąd wyślę żal że nie wychodzi życie listem bez błędów który istnieć nie potrafi tak żeby trafić do serca postrzelonego a może samo siebie zakochaniem zbawi listem bez błędów który istnieć nie potrafi dostarczę sobie priorytetem nadzieję a może samo siebie zakochaniem zbawi cierpiące życie uwięzione w poczcie smutków listem bez błędów który istnieć nie potrafi spisuję wszystkie smutki niewysłane cierpiące życie uwięzione w poczcie smutków listonosz krąży chcąc zostawić uśmiech w skrzynce3 punkty
-
Jeśli można wtrącić swoje dwa grosze. :) Wieśniak Jan - blisko do Jezioraka, zamiast w kiblu załatwiał się w krzakach. Gdy raz kucnął pod laskiem, szybko zerwał się z wrzaskiem, bo dybała tam żmija na ptaka. Pozdrawiam.3 punkty
-
Podobał mi się ten rok Był łatwy trudny mądry bzdurny Zimny gorący senny męczący Szczery kłamliwy odważny wstydliwy Pełen pozornych kontrastów Podobał mi się ten rok Gdzie jawa spotkała się ze snem Gdzie dusza opuściła ciało Gdzie myśli nigdy nie wyszły Przez zaciśnięte w bólu zęby Podobał mi się ten rok Nie chcę cię, wypuść mnie ze szponów Wpuść mnie, rozerwę cię na strzępy Daj mi się, przestań w końcu cierpieć Pragnę cię, stańmy się jednością Stoję przed lustrem, to nie ja Nie poznaję tych krzywych z rozpaczy oczu Tego wysuszonego zdechłego spojrzenia Tego pełnego syfu niby półuśmiechu Tej duszy wołającej o pomoc Stoję przed lustrem, widzę siebie Poznaję te stare, zmęczone oczy To stęsknione uczuć odbicie źrenic Tę duszę pokrytą ścierwem blizn Podobał mi się ten rok.3 punkty
-
Jedyny ruch to siwy dym nad krawędzią. Czerń w filiżance nie ma dna, jest studnią bez echa. Nie piję, by uciec. Piję, by wrócić. Ciężar ceramiki to ledwie wstęp - smak jest tutaj treścią. Ciemna materia na języku – to dowód na istnienie rzeczywistości. Jej gorycz jest osią, wokół której obraca się poranek. Czekam, aż straci swoją gorączkę. Zanim wrzątek stanie się ukojeniem, świat ma zakaz wstępu.2 punkty
-
W tym jak w tysiącu poprzednich wierszy / tekstów / notatek założyłem nową maskę i odnalazłem w sobie kolejną cząstkę własnej osobowości i być może nawet będę ją drążył Gdybym poszedł z tym do szpitala głowy i zrobił z powyższego faktu nie ok problem dostałbym tam wyrok – diagnozę osobowość mnoga ewentualnie przez wzgląd na arty schizo artystyczne (jeszcze by mi kazali uważać i opowiadać na około że diagnoza to nie wyrok) Czasem myślę i wracam wspomnieniami ku tamtym rewirom i widzę w nich: dom niespełnionego artysty dom niespełnionego szamana dom zapomnianego wodzireja dom źle odbieranego mistyka dom człowieka nieopłaconego Jakże czasem za łatwo: o najróżniejsze nieporozumienia o wielkie braki na brakach łączy o bardzo daleko idące nadintepretacje Miej w głowie, że tutaj gra zawsze idzie o wielką stawkę nie daj się więc życiu – moja rada – ocykać !! Warszawa – Stegny, 17.12.2025r.2 punkty
-
Jest mnie coraz mniej Mija dzień za dniem Wraz z każdym z nich Jest mnie coraz mniej Nie ziścił się cudowny sen Nigdy już nie spotkałem cię Wspomnienie wciąż oddala się Mnie razem z nim Jest coraz mniej Jak szybko uciekają dni Tak dawno nie mówiłem TY.... Czy jawą byłaś czy może snem Czy ważne to .... ja jedno wiem Jest mnie coraz mniej Że wszystko zginie odejdzie ....wiem Że nic nie wezmę na drugi brzeg Że nic nie znaczę to także wiem Wiem coraz więcej z każdym dniem... ale Jest mnie coraz mniej I ciągle jeden powraca dzień Gdy los pozwolił nam spotkać się Dziękuję życiu za chwile te W nich życia mego cały był sens2 punkty
-
Gdy ludzie rozdarli tkankę nieba żelaznym psalmem wojen, wszechświat zadrżał jak zwierzę ugodzone w samo serce snu. Wtedy runęło Słońce. Nie zgasło — zostało zamordowane. Pękło na dwoje, zdradzone przez stal, która miała być tarczą, a stała się katem sypiącym popiołem. Planety zacisnęły usta w milczeniu, a Droga Mleczna zbladła, jakby wstydziła się oświetlać dzieło stworzenia. Niebiescy wędrowcy zabierając martwe światło ku krawędzi zdarzeń, tam, gdzie czas traci znaczenie, a grawitacja ma ciężar winy, pogrzebali blask w całunie mroku, by nikt w nieskończoności nie musiał patrzeć, jak gwiazdy umierają z ręki człowieka.2 punkty
-
Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Ty moje słowa jak zawsze zrozumiesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Znów staram się oszukać to tęsknienie, czy ciepło tam dotrze- skosztujesz? Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Garść dobrych dni - wspomnienie I słońc igraszkom nowiem folgujesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Spłoszonym ptakiem myśli cierpienie, Doświadczeniem Hioba usta rysujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Mijają dni bez Ciebie kolejne jesienie. Czy tęsknotę wciąż jeszcze czujesz? Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Miłości wiecznej tu łez ronienie. I nie wiem, czy mnie wypatrujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze.2 punkty
-
byłem w mieście gdzie mieszkają twoi rodzice pewnie u nich bywasz jeśli żyją zobaczyć cię po latach albo z daleka patrzeć jak zamyślona mieszasz kawę czy byłaś dobrze traktowana czy miewasz bezsenne noce i kto jest wtedy u twojego boku z heroiną2 punkty
-
2 punkty
-
zaglądam do marzeń nie znajdują snu który byłby blisko widzę go często w parku przechodzi w różowym płaszczyku rozgląda się z ciekawością świata nie wiem czy mnie dostrzega a ja ja podziwiam i snuję myśli które czasami są śmiałe pewnie nawet zbyt śmiałe marzę może kiedyś … 2023 /25 andrew2 punkty
-
2 punkty
-
W labiryncie świateł nocą wygląda, że odpowiedź bez potrzasku no jak tu jasno, no jak tu jasno i za ciasno i za ciasno... Warszawa – Stegny, 14.12.2025r.2 punkty
-
Wieśniak Jan - mieszkaniec Jezioraka; zamiast w kiblu - załatwiał się w krzakach. Gdy raz kucnął "na stronie" (na żmijowym ogonie) - ta bez zwłoki ... "dziabła" nieboraka :-(((2 punkty
-
może to błąd logiczny czekam na coś co się nie wydarzyło paradoksalnie złoto czerwony król w szkarłacie też trochę zmęczony chyba pójdę spać i zasnę na czerwonym statku2 punkty
-
Słyszę dźwięki kolędy Te wszystkie patelnie Garnki rondelki Szyby które piszczą od ścierki W kolędzie śpiewanej przez sprzęty Odkurzacz z szafy też wyszedł by swoją solówkę zaliczyć (Choć on to nie śpiewa a krzyczy) niestety mop po nim plaśnie o parkiet by nadać klimat świąteczny W kolędzie śpiewanej przez sprzęty A my nieprzypadkowym przypadkiem czasem się przy niej zderzamy Przy tej kolędzie Śpiewanej sprzętami2 punkty
-
Kiedy nocą W drzwi załomocą Będę zwarty i gotowy I nie będę przerażony Nie zabiorą mnie Ani mojej żony Bo zaciśnięte pięści Pokażą swoją moc I skończy się Dla nich szybko ta noc Jak z najgorszego koszmaru Bo to życie a nie sen Ukradnę im tlen2 punkty
-
Wdzydze- raj wśród jezior na rybki zapraszają... a Droga Mleczna się jarzy tachiony światło nam dają! logarytmy i pierwiastki tulą się do płaszcza Kopernika! Sołtys Kierdziołek przemawia że Lenin z myszką Mickie fika! Niech się święci 1 maja! towarzysz Birkut i Mazury jest już późno piszę bzdury kot zapędził mysz do dziury!2 punkty
-
zajrzał do trumny zaczął się bać bo na jej dnie zobaczył strach potem do piekła ujrzał wstyd który prawdy sie bał zajrzał do nieba tam istny raj tu nic nikogo nie boli nikt nie musi udawać nie musi usmiechów kraść zajrzał tu zajrzał tam nauczył się otwierać i zamykać drzwi za którymi różnie bywało raz było miło raz bolało2 punkty
-
grudzień szary brudny brak świątecznego klimatu na szczęście świecą kolorowe lampki 🎅 grudzień sklepy pękają ludzie biegną wszędzie wszyscy szukają idealnych prezentów zgiełk 🌲 grudzień dzieci piszą listonosze ślą listy Mikołaj pakuje dużo prezentów radość 🎅 grudzień zmartwieni dorośli ceny rosną każdego dnia stres 🌲 grudzień Rudolf trenuje pije gorące kakao musi mieć dużo siły start 🎅 grudzień nieubrana choinka czeka w salonie pachnie intensywnie sosnowym lasem odświeżacz 🌲 grudzień karpie czekają okupują całą wannę podmywam się w misce tradycja1 punkt
-
@infelia Dziękuję i z wzajemnością. A Mikołaj przez komin nie wejdzie - bo ciągle się pali w kominku, a on już ma pewne doświadczenie. :)1 punkt
-
Może się nie sprawdzi. Teraz też nie najcieplej, ale ja wychodzę. Mam fajne sąsiadki spacerują z pieskami o tej porze co ja to mam motywację większą. Pracują znowu zdalnie to jest fajnie. Przez ostatnie miesiące to tylko ja byłem ze znanych.1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius ja chciałam się uczyć, ale byłam słaba umysłowo:) ogólnie mam kiepską pamięć:) @Rafael Marius1 punkt
-
1 punkt
-
@Tectosmith Akurat 99% swoich miniaturek umieszczam w dziale miniaturki :) Są czasem u mnie odstępstwa, ale one wiążą się na ogół z limitem 24 h w danym dziale.1 punkt
-
@LeszczymTo bardzo dobra miniaturka. Następnym razem umieść w "wierszach gotowych". Miniaturki mają dużo mniej odwiedzających.1 punkt
-
@Leszczym Rozumiem Twój punkt widzenia - sam przez długi czas miałem podobne emocje i myślenie wokół odbioru i statystyk. Z czasem doszedłem do tego, że funkcjonuję raczej niszowo i to mi pomaga zachować równowagę, choć jasne, liczby nadal gdzieś w głowie siedzą. Mam też wrażenie, że forum nie zawsze jest miarodajne, ale nie chcę się w to bardziej zagłębiać. Pozdrawiam.1 punkt
-
Skromność bywa groźna. W słowa wierszowanego rozkwicie. Geniuszu synonim. Który trzymają w zatęchłej klatce. Jego kły znają smak ludzkiego strachu. Odgięta nimi krata mosiężna. Wypuśćmy potwora niech niszczy ten świat a my go na skrzydłach opuścim. A dobry Bóg potwora uwięzi, bo świat swój weźmie pod klosz. I piekło na Ziemi zrówna z tym prawdziwym. Odwiedzi wraz z bestią, czerwonego rywala By zrzucić go z tronu i bestię na nim osadzić. Nieumarłych demonów wywołać rokosz. By ziemia jako i niebo pod jego jarzmem jednako cierpiała. A oszalała z obłędu ludzi resztka. Będzie biła mu pokłon. Gwałcąc się, zabijając i pijąc przy tym piwo. A Bóg będzie krwawił nad brzegiem chmur z bestią uczepioną do gardła. Śmierci krzyk to najlepsza odtrutka. Bo bestia tylko jej służy. Poza eonami skryte łąki duszami ukwieca. Z pali okrwawionych krew chłepcąc. Planuję kolejne żniwo1 punkt
-
Pani Jadzia od roku (wieś Pratków) Ma sukcesy w terapii gagatków Żadną mantrą czy jogą! Gdy ktoś trafi tam to go Hipnotyzuje ruchem pośladków1 punkt
-
to ja zaprosiłam ją do tańca to ja umiłowałam jej twarz pierwsza wreszcie spuściłam się z kagańca moja twarz coraz krwawsza jej stopy zbliżają się do moich a moje biegną do niej pierwsze kroki jak w walcu z gracją, uczuciem, napieciem jest moim promieniem… brzydkim uczucia oddaniem albo wiecznym schronieniem? jej dłoń koścista ściska moją a moja ściska jej powoli krok za krokiem powoli nic popłochem jej twarz emanująca zimnem zawsze była moim życzeniem coraz szybciej coraz zgrabniej jej usta bliżej moich moje usta bliżej jej i tak w naszych szaleńczych tańcach nawet nie zorientowałam się kiedy to ona zaczęła prowadzić i już niczym nie różniłam się od niej i nagle zaczęłam żałować mojej propozycji żałowałam że to jedyny taniec którego się nauczyłam Umarłam w żałosnym popisie umiejętności ruchu1 punkt
-
1 punkt
-
Wrażliwy na życie, ślepy na cierpienie. Zamykam oczy — na palcach czuję zgrubienie od papierosów. Przyjemne palenie… Zatykam uszy — nie słyszę muzyki. Zostały mi tylko młodzieńcze wybryki. Niedojrzały i kruchy, bez żalu wartości, bez ludzkich przyjemności — oddaję się w ramiona twojej miłości. Błogości… Nic już nie mówię. Nic już nie robię. Nic już nie słyszę. Gardzę ludźmi i w wargi się gryzę. Czuję, na policzkach z kartki — bryzę. Chłód ogarnia moje ciało, jest mi tak mało. Dziecko Boże ucieka od odpowiedzialności. Wychylam się przez okno — na świat pełen marności. Zapraszam cię do moich skromnych włości, gdzie ty, moja droga, gościsz.1 punkt
-
@Leszczym Dlatego bardzo cenię szczere komentarze i cieszy mnie, że wiersz trafił na swojego czytelnika. Takie reakcje naprawdę dają motywację do dalszej pracy nad warsztatem. Dziękuję.1 punkt
-
@Mitylene Ten wiersz ma piękną, melancholijną atmosferę i bardzo poetycką wrażliwość. Zakończenie - imię wołane przez "dogasające w słońcu echo" - to obraz pełen tęsknoty i bezradności. To próba dotarcia do kogoś, kto jest poza zasięgiem. Podoba mi się. :)1 punkt
-
@tie-break ja też mam problem, bo przybywa na portalach dla poetów ... perkusistów.Wszystko im pasuje tylko rytm nie ten...Rytm to jest sprawa bardzo ulotna bo tak naprawdę wszystko zależy od interpretacji i sposobu odczytania wiersza. A kiedy rytm jest ważny ? W tekście piosenki by zgadzały się nuty że slowami ale i tu są wyjątki bo szanty pisze się czasem pozornie nierytmiczne a śpiewa się tak, że rytm jest zachowany. Poza tym na portalach rytm jest argumentem dla ,,zaatakowania ,, autora bo skoro tekst jest dobrze napisany w dodatku rymowany to szuka się dziury w całym czyli rytmu aby dowalić pro forma autorowi.Summa summarum nie podzielam twojego komentarza i się z tobą nie zgadzam.1 punkt
-
@KOBIETA Bo wielokrotnie zapominamy, że najważniejsze jest wszystko poza rozumem i słowami, które zawsze są zamknięte. Dziękuję. Pozdrawiam1 punkt
-
wyczuwam cię w nierzeczywistym w odbicu wspomnienia niekończącego się dotyku pod późnym niebem grudnia w niskiej energii ciemnej białe gorąco pokwitanie ust dłoni złoty sen wspólnego ciała1 punkt
-
Umieram na czas na pewność grawitacji na oko wiary na słowo prószy kurz na szkielet kalendarza niewłaściwe przywiązanie czekać1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne