Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. już pobudka a tak mi się spało jeszcze ciemno i zimno na dworze o parapet deszcz szepcze szeleści a sen pachnie lawendą hyzopem jeszcze nie budź bo trawy kołyszą jasną łąkę co kąpie się w słońcach jakby szczęście i lśnienie złociste ktoś na rzęsach rozsypał zaplątał nie mów szeptem bo ćmy bladolice rozbłysk światła i cisza na smugach muszę dośnić raz drugi nie trafię ktoś z księżyca znów rożek odłupał
    8 punktów
  2. Co za stany, co za stany, człowiek cały czas pijany. Jak na statku – to raz w jedną, to raz w drugą burtę wali. Raz upada gębą w ziemię, raz chce krzyczeć: wszystko zmienię. Góra – dół, Jak karuzela, jak na fali. Tracę oddech, gdy na dole, Tracę oddech, gdy na górze. W głowie myśli wciąż się gonią, tak jak w psiarni. Gdy euforia – kocham wszystko. Gdy tragedia – już nie żyję. Usiądź chwilę na rozdrożu i ogarnij. Myśli ubierz w proste frazy, poodczytuj drogowskazy. Strzepnij z butów kurz, a potem… Chwyć za balans znaleziony w polu kijem i podeprzyj serce, które krzyczy: żyjesz. Swoją równowagę znajdź z powrotem.
    7 punktów
  3. bez-miar chociaż para staruszek na ławce i kilka bezdomnych kotów pewnej nocy z trzaskiem rozklejam usta i cytuję nasze odejścia fale rzeki a na nich osiedla bloki i wieczory jak zapalały się latarnie ja na głębokim wdechu i jeszcze więcej okiem a później te chwile gdy nie czekało się na nic firankę falującą w drzwiach otwartego balkonu piski ganiajacych się za nim jaskółek pohukiwanie cukrówki i tę wiarę że się jest że będzie nie zniknie
    4 punkty
  4. Z cyklu: Inni wrzucają, my wyławiamy Niechaj płonie Gracja zaczęła się umawiać ze Szczerością Nie przejmowała się wszędobylską ilością Miała gdzieś jej nadzieje i grzechy Mówi cześć, od dechy do dechy I się zdarza, i powtarza Szczerość kolejne okoliczności stwarza Gracja nie wie co powiedzieć Przecież chciała w ciszy siedzieć A ta szczerość dokazuje I na film jakiś, Grację szykuję Musisz to zobaczyć mała Nie ważne, że Gracja nie chciała I tak dzień za dniem ten mijał I się natłok szybko zwijał Aż tu nagle, nie do wiary Z innej strony, szczerości zamiary Przyszła Szczerość raz z kwiatami Z całym naręczem, bukietami Gracja się zarumieniła I od pomysłu Szczerości już nie stroniła Aby podpalić cały świat Zaoferować kwiatowy mat Gracja nie dopytywała po co Stronniczość, wychodzi spać tu nocą I w miłosnym uścisku deptali pożogę Szczerość z Gracją, i dalej w drogę Udeptaną ścieżką, spalone dziedziny Zostali razem, i zdziwione kwiatów miny //Marcin z Frysztaka Piszę opowiadania, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org
    4 punkty
  5. wiatr liściem zatańczył echo coś powiedziało góry lasy sady parki z mgłą się skumały ptaki w gniazdach drzemią słońce ciepła skąpi kwiaty się poddały gwiazdy już zimniejsze w kącie pająk kombinuje jak ostatnią muchę zwabić cień po ścianie spaceruje próbuje coś dogonić przy kominku miłość swoje rany leczy płomień na to patrząc ciągle w nią wierzy
    4 punkty
  6. @Jacek_Suchowicz kokietuję, uwodzę i mamię takie słowa spotyka po drodze moje pióro, więc biorę je sobie wszystkie chronię i chowam w tłumoczek potem myślę, gdzie, które nanizać na sznureczki i żyłki wersowe i zakładam zwroteczkom na szyję, żeby mogły wyglądać na drogie Dziękuję Jacku :) @violetta Ej Ty Fiołku, takie jest znaczenie Twojego imienia, dziękuję i pozdrawiam :) @Rafael Marius Budzikom śmierć :)
    4 punkty
  7. Niepowtarzalna seledynowa mgiełka barwi czubki brzóz
    4 punkty
  8. z ciszy cisz z kontemplacji pustki pamięć powraca na bieli kartki dotykam głaskam smakuję pierwsze uderzenie serca co brodzi w ciepłej świętej wodzie i srebrny promień pępowiny gdy staje się przezroczysty w świetle dziennym aż w cieniu tajemnic miłosne chwile pierwszej sylaby szczęścia oszalały życiem dziękuję
    3 punkty
  9. Więc dałeś mi mój Panie prosty świat Prosty stół mi dałeś i krzesło proste Do śniadania lęku kropel parę By się rzeką wielką rwał gdy dorosnę Doglądałeś jak się we mnie mieszał Codzień ojca chłód i matki mojej gniew Jak kiełkuje z wolna chłopiec mały W zimnej ziemi ziarno marne, przebiśnieg W kruche dłonie me wciskałeś ciągle W mroku ledwo się tlące dwie iskierki Każda świadkiem, bez głosu i prawa Niewinne źródła dziecięcej pamięci I pchasz mnie teraz Panie bez serca Z ciałem dorosłym przez łąki wciąż kwietne Nie czuję zapachu, nie widzę barw Wciąż jestem tym dzieckiem, wciąż jestem ślepcem Któż miał mi powiedzieć, że nie wszystko Jest czarne, białe, jest proste lub trudne Wlej we mnie nocą kolor niebieski Bym się urodził nim zwatpię, nim umrę
    3 punkty
  10. Od nowa czekasz na piękne słowa. Trudno o zdania będąc wciąż na kolanach.
    3 punkty
  11. Nie dotykasz mnie, a jednak drżę, nie patrzysz w oczy, lecz widzę cię. Nie mówisz słowa, a słyszę dźwięk, który rozrywa noc jak płomień. Nie jesteś blisko, a czuję ciepło, nie zostajesz, a wciąż tu jesteś. Nie obiecałeś, lecz wciąż ci wierzę, nie kochasz mnie... a jednak serce. Nie chcę cię znać, a znam na pamięć, nie chcę ci ufać, a wciąż cię śledzę. Nie chcę tej miłości – lecz ona trwa, nie ma jej przecież, a jednak... jest.
    3 punkty
  12. Czasem za przytulenie Do głębi kości Które trwa Niespiesznie i czule Ciepłem Rozpuszcza pancerz W milczeniu koi Dałabym wiele Za męskie ramiona W których mogłabym Wszystko odpuścić Rozpaść się I poskładać na nowo
    2 punkty
  13. Umówieni byliśmy na kawę W sąsiednim pokoju Z pierwszego nikt nie wyszedł Tylko wszedł I drzwiami wyjściowymi też nikt nie wyszedł Tylko wszedł Wszyscy weszli Nikogo nie ma Zastygła kawa Zastygłam ja
    2 punkty
  14. Pewien wodnik, gdzieś znad Bobra, kupił sobie nowy kajak, by na urlop, z nurtem rzeki płynąć sobie latem - a jak. Owładnął go syndrom, że płynie w palindrom. Więc gdy wodnik, jak zazwyczaj, wsiada sobie do kajaka, choć się zbytnio nie przejmuje, ma przy sobie cień majaka.
    2 punkty
  15. ciemności świata jedno światło rozjaśnia pełnia księżyca
    2 punkty
  16. -Mistrzu gdy mąż nalega, a ja nie mam chęci, czy trwałość małżeństwa środki ma poświęcić? -Wiele niewiast pytanie to sobie zadaje, gdy w związek bez miłości pochopnie się wdaje, bo gdy wieczór zapada i łoże się dzieli, niechciany dotyk niechęć roznieca w pościeli.
    2 punkty
  17. Leszczym + Krzysztof Czechowski + Agata Lucjana Dmitrzak + AI. Fasady prawdy Fasady prawdy, ach fasady prawdy Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Dzisiaj ponownie rozdrapuję liczne miraże przeszłość nie zastygła w żaden szczegół blizny nie chcą przestać ciebie ranić cudzymi własnych oczu nie wypłaczesz (zresztą warto pilnować się gry pozorów) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Kazano nam od najmłodszych - wielu od wielu lat co wzięło początek w przedszkolu i podstawowej pytać tego świata nieustannie kto jest kim gdy rówieśnicy nas uczyli – jesteśmy strukturą (po czterdziestce i tak musisz już być złożony) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Śpiewam kolejny wodnisty autoportret a chciałbym żebyś spojrzała jak we własne lustro uśmiech jest twój, ma się taki sam smutek wiedz że i tak władają tutaj niedomówienia (ilość tych zwrotek nie ma już żadnego znaczenia) Ref. Powiem wszystko, mnóstwo wyśpiewam ale ale ale ale muszę pilnować ważnych fasad prawdy i kłamstwa i tak nie oddasz Muzykuję byś tańczył po fajnych okolicach rapuję byś bansowała do bardzo wielu taktów nawet nie wiesz jak w ten oto zwykły sposób przed całym światem taktownie uciekam (czy jako DJ puszczam niewłaściwą muzykę?) (ha ha, że ho ho, że hej hej, bo ohoho, bo ohoho)
    2 punkty
  18. Płacze nocą serce ciche, wśród cieni, co szepczą bez końca, łzy jak deszcz po szybach spływają, a nadzieja... śpi, gdzieś bez słońca. Każdy oddech ciężki jak kamień, każda myśl – zbyt głośna i krucha, a świat zdaje się być z betonu, gdy nie ma już komu słuchać. Ale... nawet w burzy jest miejsce na ciszę, nawet w ciemności – cień światła się skrada. Bo dusza, choć zmęczona, nie milknie, ona szeptem wiatru powiada: „Jeszcze przyjdzie poranek jasny, co zmyje z twarzy wszystkie troski. Jeszcze serce, jak pąk uśpiony, rozwinie się – wolne, radosne.” Więc choć teraz kruszejesz w płaczu, choć nie wiesz, gdzie kres tej nocy – wiedz, że świt już się zbliża powoli. A świt... to początek mocy. Jeśli chcesz, mogę być tym świtem – codziennie, gdy zabraknie siły. W moich słowach znajdziesz schronienie, aż znów Twoje oczy się rozchmurzyły.
    2 punkty
  19. z tej krainy zabieram natychmiast pełnej zjaw widziadeł i marów by odgarnąć od wejścia stos liści i wprowadzić w krainę słów, czarów do niej rzadko zapewne zaglądasz świata urok ktoś kredką podbarwił i wygasił płomienie pożądań subtelnymi wizjami nas mamisz czarem wersów uwodzisz cudownie ornamentem subtelnej fantazji każdy sen do końca dopowiesz kokietujesz czy tyko nas drażnisz :)))
    2 punkty
  20. Słońce gorące Rozśpiewały się ptaki Śnieg pokrył drzewo.
    2 punkty
  21. Zawsze z ulgą przyjmuję wyczerpane pomysły Podaję im whisky w termoforze Zalecam odpoczynek i proszę, aby już wyszły Nie przerażam się starością, bo dla mnie takowej nie ma Lubię mocny makijaż, nie boję się własnego cienia Uwielbiam zwierzaki, zwłaszcza "w kotka i myszkę" I gram nawet - na nerwach i na ksylofonie Bywa, że czasem także myślę. Niecierpliwię się w poczekalniach eskapistów, porzucam tęcze i fortepiany Uspokaja mnie wolna przestrzeń, gdyż nie ma wobec mnie żadnych planów Od zagospodarowania się zachwytem, uczuciem czy człowieczeństwem wolę - klatkę z lwami: tchórza mojego mojego autoramemtu pokochają bez granic ...
    2 punkty
  22. @Leszczym Co ta trampolina daje? Może te skoczne, nowe zwyczaje No i tak A u nas wieje :) M.
    2 punkty
  23. Czas przesypuje się jak złoty pył, cicho osiada na ramionach dni. Każdy świt wydaje się obietnicą, każdy zmierzch – cichą przestrogą. Ślady na piasku zostawiamy lekkie, w jednej chwili są – w następnej nikną. Myślimy, że coś trwa na zawsze, a to tylko echo, tylko odbicie. Ludzie przychodzą, zostają, odchodzą, ich głosy milkną w szumie godzin. Miasta rosną i kruszą się w pył, świat oddycha, ale nie pamięta. A jednak... wśród tych znikających chwil iskry zostają – ciche, uparte. W spojrzeniach, w słowach, w sercach, które wciąż sięgają po wieczność.
    2 punkty
  24. "Zająć się sobą" - ok, tylko jak ? Jak jeszcze można zająć się sobą? Przecież cały czas się sobą zajmuję: ubieram się, kąpie, czeszę moje czerwono-brązowe długie włosy, jem( co prawda w schemacie żywienia tygodniowego zazwyczaj to samo), myję zęby, wychodzę na dwór, do sklepu( kupując przeważnie te same produkty, rozkładając to na poszczególne dni tygodnia). Cóż więc można robić jeszcze? Oczywiście, można pójść do kawiarni, kupić sobie latte macchiato i kawałek sernika albo szarlotkę z lodami. O tak, to ostatnie akurat uwielbiam! Tylko co, jeśli czyjaś większa połowa jest introwertykiem i spędzanie czasu samotnie przy stoliku zabiłoby smak najlepszej szarlotki? Co jeśli taki wypad wpędziłby mnie w jeszcze większe poczucie pustki? I nagle po dość długich rozważaniach tego typu, doznałam olśnienia! - Pojadę do drogerii! Tak, to była świetna myśl, bo wprawiła mnie w stan lekkiej już euforii. Wszak ostatni raz byłam tam kilka miesięcy temu. Wszelkie potrzebne rzeczy kupowałam w sklepie, w którym codziennie bywałam lub przez internet. Nie poddając już się dłuższej dyskusji z własnymi myślami, wsiadłam do mojego auta i wyruszyłam na kosmetyczny podbój świata. W drogerii było może z pięcioro ludzi, wliczając dwie kasjerki. - Idealnie! - pomyślałam. To było idealne miejsce dla osoby, z której tłumy zawsze wysysały resztki energii. Zachwycona, z czerwonym, plastikowym koszyczkiem ruszyłam między półki. Nie było to jednak bieganie z wywieszonym językiem i co minutowe spoglądanie na telefon w celu sprawdzenia godziny. Przeglądałam półkę po półce, regał po regale, przyglądając się każdemu produktowi z należytą uwagą. - To jest to! - moje skupienie rozwiała myśl i chwyciłam w dłoń szampon wygładzający włosy. Nie był to jednak zwykły szampon, który zazwyczaj kupowałam. Był, aż zaśmiałam się po cichu, bardziej ekskluzywny. Po dokładnym przeanalizowaniu składu i działania wrzuciłam go do koszyka. W kolejnej alejce dorzuciłam jeszcze pastelowo-różowy lakier do paznokci, które po całym tygodniu wymagały odświeżenia. Oczywiście znalazłoby się jeszcze milion innych rzeczy, jednak nie wszystko od razu. W końcu do dziesiątego zostało jeszcze pięć dni. Szczęśliwa z udanych zakupów wróciłam do domu. Po drodze urwałam trzy gałązki forsycji i dwie śnieżnobiałe mirabelki, które otuliły mój azyl niebiańskim zapachem. Ten bukiet był wyjątkowy, bo dla mnie - ode mnie, tak jak całe popołudnie.
    1 punkt
  25. Cóżżeś uczyniła, ma miła, pod lipą? Skóra pęka z żalu, serca bicie słabnie. Skradłaś je w blasku lichego piękna, Słowem szkaradnym ugodziłaś strasznie. Me usta spękane lgną do twych wilgotnych, Lecz ty uciekasz jak sarenka w rosie. Podążałem za zapachem twym zgubnym, Ścieżką zwodniczą, w noc ciemną, bez końca. Sztywno spoczywam w grobie nieznanym, Martwy złożony w ziemi chłodnej, cichej, Okryty liśćmi, jesiennymi snami – Pod lipą, gdzieś między dniem a nicością.
    1 punkt
  26. gdy się bawiłem w głuchy telefon i zapodałem kocham cię to ta ostatnia spłonęła śmiechem i wykrztusiła ja ciebie też
    1 punkt
  27. pomiędzy twój cyfrowy świat wtłaczam całą moją tajemnicę
    1 punkt
  28. odbijam się echem a niosę wciąż dalej choć jutro upadnę to dziś znowu wstaję tak ciężko oddychać grać słowem jak w karty nie ufać nikomu gdy los na wpół zdarty lecz skrzydła co ciągnę znów w niebo się wzbiją bym mogła pozostać poezją niczyją *Kochani, w sprzedaży ukazał się mój drugi tomik pt."Róże I błękity". Obecnie w księgarni Ridero a już wkrótce będzie dostępny w Bonito I innych księgarniach, oczywiście w wersji papierowej i e-book. Zachęcam do odwiedzin i czytania 🙂 Poniżej linki do obu ksiazek: https://ridero.eu/pl/books/roze_i_blekity/ https://ridero.eu/pl/books/przystanek_pod_wierszem/
    1 punkt
  29. Czerwone dywaniki to nieźle:)
    1 punkt
  30. @any woll @violetta Fiołek czarusiowaty :)
    1 punkt
  31. @Łukasz Jasiński stary - dojrzały bym powiedziała
    1 punkt
  32. @Sylwester_Lasota Dziękuję za ślad :)
    1 punkt
  33. @Alicja_Wysocka Pobudki raczej jak najgorzej mi się kojarzą, co innego spanie.
    1 punkt
  34. @Alicja_Wysocka Uderz w stół, a nożyce odezwą się. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Krowa, która dużo ryczy...
    1 punkt
  35. @Marek.zak1Już nic nie wiem, mam znajomą, która twierdzi, że garnki muszą w domu być zawsze pełne, a łózko gorące. tyle z tego wyszło, że ta "sielanka" według jej przepisu, bardzo krótko trwała.
    1 punkt
  36. Wywiośniało naokoło słonko, zieleń, kwiatuszki Ludzie hurtowo wywinęli się na spacery znów idzie gra w uliczne Nieurzędowi niedomknięci wszelkimi teczkami, sprawami ważnościami strącającymi sny z piedestału Taki ich zwyczaj, taki obyczaj nawet powietrze pachnie tlenniej i mniej arogancko, ale butniej (ach buty) Spór ważnych spraw jak stał tak stoi to tylko sprzyjająca wzruszeniom pora roku... (nie mam zamiaru przejąć ciebie tym tekstem proszę czasem tylko idź na spacer) Warszawa – Stegny, 02.04.2025r. Inspiracja – Poeta Mirosław C (poezja.org).
    1 punkt
  37. to jak napełnienie czary po brzegi swoją miłością a potem wypicie jej jednym haustem i rozkosz! czary...
    1 punkt
  38. Słodko gorzkie chwile I nie patrz mi prosto w oczy Bo zobaczysz zwątpienie Przyprawione marzeniami Z płatków śniegu Promiennych jak wiosenny głóg Topniejących w słońcu Nieobliczalności Deptanych codziennie Losu krokami Ale dzisiaj pieść mnie Niech na chwilę zapomnę O tym co wczoraj I o tym co jutro Na granicy naszych światów Dotykając niemożliwego
    1 punkt
  39. jak tam jest opisz czujesz radość a może strach łąka z potokiem w zasięgu przejście jak olbrzym w siedmiomilowych butach na drugi brzeg słońce zawieszone na samym szczycie rozświetla całą piękną krainę nadchodzi ciemna pani ktoś w rzece zobaczył mleko i miód proszę weź skosztuj zapomnij o tym co złe
    1 punkt
  40. @Dominika Moon Zastygnięcie, co tak spada Kto to wie, może roszada Ciekawie i w Twoim autorskim klimacie M.
    1 punkt
  41. @Yavanna Bo co wielkie, dodawanie to za wiele, to uznanie tak się streszcza A u Ciebie, pięknie M.
    1 punkt
  42. gdy zabraknie tlenu napędzi nas zawiść
    1 punkt
  43. w marzeniach istotna jest sprawczość
    1 punkt
  44. Jeśli lubisz spać bez końca, kładź się spać od wschodu słońca. Niech cię budzą słońca smugi, kiedy sen jest nazbyt długi. Niechże wierszyk cię nie złości, jeśli nie masz możliwości.
    1 punkt
  45. @Dominika Moon zakochałam się w treści. Ma moc, wydźwięk!!!
    1 punkt
  46. Wiosna dopiero się zaczyna jakkolwiek ją rozumieć.
    1 punkt
  47. Jesteś daleko a może nie bardzo bo ja ja wciąż słyszę Ciebie jakbyś był obok nie jedno życie zmieniłeś nie jedno zmienisz burzyłeś mury burzyłeś nienawiść uczyłeś miłości miłości czystej Jesteś ... drogą do Źródła do Boga Jezu ufam Tobie 4.2025 andrew Piątek, dzień wspomnienia m ęki i śmierci Jezusa
    1 punkt
  48. z jaką częstotliwością bije twoje serce w tempie czterech papierosów na godzinę kłamiesz osiem razy więcej więc jesteś szczególnie dotknięta przez los rozpisujesz list na strofy mieszasz cukier w herbacie płynę jak wosk po linie wkrótce stanę się świecą w chromowanym kandelabrze w cieniu księżyca przepadasz na wieki wieków pijesz do sosny kochasz się w brzozie nie masz innych przede mną - po mnie zbyt wiele się spodziewasz historycznie ty jesteś ziemią pylonem mostu nad którym tylko pozornie leżą przęsła - jak niebo
    1 punkt
  49. i znowu ona.. wzupełności swej nadętej... i dwa czerwone policzki grubaska z Grubaskowa tłuściutkie jak przysmaki babajagi smakołyki Jasia bez Małgosi i droga mleczna z mojej bajki..pomiedzy a miedzy tym wszystkim dzikie łabędzie pijące herbatkę z pokrzywy i pierścień Arrabelli z wilkami co pędzą saniami do zimowego zamku i zaklętego w nim Kaja ..bitwy Arsana koniki Garbuski Guliwery Koty z butami wielkimi jak siedmiomilowe latajace dywany... dźwięki bitwy magicznych fletów..
    1 punkt
  50. Tam no i... jak ci tam cisza trawi każdy poranek zaczynam nowy dzień bez ciebie a jednak z tobą bo ciągle jesteś na wyciągnięcie filiżanek z szafki kiedy już zaparzę poranne cappuccino sączę łyk za łykiem myśli o tobie maj, 2023
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...