Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
rzucałam się wierszem na szyję choć słowa wiadomo, nie ręce, to jednak ścisnęłam niechcący za serce, srebrzystym naręczem już taką mam podłą przypadłość, więc kiedy coś z nudą znów sklecę, to utknę jak drzazgi na ogień, wichura niech porwie wraz z piecem nie chciałam kochanie, przepraszam niech ktoś mi pożyczy pistolet, jak w łeb sobie strzelę, to oddam i wreszcie przestanie mnie boleć9 punktów
-
jabłonie jeszcze nie kwitną jeszcze nie pachną bielą bzy czekając trzymam cię za dłoń kiedy cieplejsze przyjdą dni miękkim wiatrem nas zatulą jak zielonym ciepłym szalem w szmaragdowej głębi wiosny gdy tak mocno cię trzymałem7 punktów
-
Wokół masy ludzi śpiących już są martwi, ale śnią śnią, że żyją, że są mocni życie dla nich wciąż jest grą pouczają świat zmieniają straszą, że nadchodzi mrok tłum umarłych bije brawo mózg wyprany mętny wzrok mało ludzi jest prawdziwych którzy żyją pierwszy raz jak ich poznać to nie trudne mają w oczach słońca blask7 punktów
-
Na pustyni nie ma chleba, są jedynie suche sny. Nikt Ci ręki tu nie poda, na pustyni ja i Ty. Choć pragnienie trzewia trawi, to ugasić nie ma czym. Świat ponownie ktoś podpalił, nad pustynią czarny dym. Kropli wody nie uświadczysz, w ustach tylko piachu smak, jeśli czegoś Ci potrzeba,. tego będzie zawsze brak. Choć pustynie oddalone, to podobnie tam i tu, Ty przemierzasz tę piaskową, a ja wpadłem w ludzki tłum.6 punktów
-
dedykuję Lenie2 Każdy ma przestrzeń nienazwaną, choć większość nie chce o niej słyszeć. Zwłaszcza, gdy budzi się co rano, nie słyszą siebie, tylko ciszę. Ale najczęściej kłęby myśli niedokończone niosą wczoraj. Zaś w wyobraźni nędzny wyścig różnych kreacji - żywa zmora. Więc najważniejsze; się wyciszyć. Rozterki serca ciche słuchać, w czystości ducha trzymać myśli. Sam nie wiesz kiedy - masz przeczucia. ps Żyć z przeczuciami - oj nie łatwo! Olbrzymi stres na człeku ciąży. Gdy wiesz, że kogoś weźmie światło, jak mówić, by - do spowiedzi zdążył.4 punkty
-
turówka wonna i kolejny sezon samotników w domu strach na wróble nie ma zwyczaju noszenia zapałek w kieszeni Ukraińskie dziewczyny wchodzą w szkodę wyrywają chłopców nasze królewny śpią żywa krew urodzi syna bez szalki Petriego spłaci się dług za Wołyń mimo ,,zera Goebbelsa" stawianego w przypadku historii wschodu i bezdroży którymi idzie prawda czas napisze nas od nowa i pośle wnuków na wojnę4 punkty
-
Z tomiku: Inni wrzucają, my wyławiamy Partner na życzenie Praca była dla niego najważniejsza Nieważne jaka, każda najistotniejsza A rodzina? Przecież dla nich to robił Ale czas, za mało, więc tylko szkodził Żona czuła się niedoceniana Córka, całkowicie ignorowana Syn, prosił o czas daremnie On, spekulował, bardzo przyziemnie Że kiedyś to się przecież zmieni Że swoje zarobi i los odmieni A los dawał mu nauczkę Choć nie wiedział, pędził na stłuczkę Choć nie zdawał sobie z tego sprawy Myślał, że z rodziną zbyteczne zabawy Deficyt miłości, nierozpoznanie Potrzeba litości i rozeznanie Aż żona w końcu go zostawiła Zabrała dzieci, i go pogoniła Bo co to za mąż, który się nie stara Nie daje siebie, w zamian ma dolara Bo co to za życie, dla pieniędzy tycie Zostało mu tylko, z pieniędzmi współżycie //Marcin z Frysztaka Piszę opowieści, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org //I wszystkiego pięknego dla drogich koleżanek Nie tylko przy święcie M.3 punkty
-
Chciałabym nadać jakąś modę Jakąkolwiek Siedzę skitrana w swoich czterech ścianach Czuję jak mnie gniecie stęchłe zakurzone powietrze Wyciska mi na twarzy grymas pospolitości. Kiedyś bardzo starałam się być jakaś Dzisiaj myślę, że jestem aż nadto Teraz boję się, że jestem dziwna Wmawiam sobie, że to dobrze Ale też szczerze w to wierzę Boże broń od nijakości Bulgocze mi pod czachą pełno myśli Chcą wyjść, ja im nie pozwalam Chcą się udzielić innym Samotnie lgną do towarzystwa Ktoś mnie określi Ktoś mnie obrazi Ktoś pomyśli o mnie brzydko Ktoś mnie nie zechce Ja to rubin, wsadź mnie w kolczyk Będę dyndać przy uchu i nic nie powiem Będę milczeć zawieszona w niemym krzyku Usłyszysz mój głos gdy na to pozwolisz Chcę się przedrzeć przez tłum Stanąć przed zgrają Powiedzieć, że jestem I będę taka, a nie inna Że od teraz będą mnie naśladować Jak Simon mówi Będą robić co każę, co wolno, co fajne, co ładne Pstryknę kostkę domina Będę patrzeć jak upadają jedna po drugiej alicja3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Stanęła kiedyś przed lustrem czoło umieściła w kadrze a tam lwia zmarszczka powstała zresztą w gruncie rzeczy ze złości na zmarszczki i im bardziej ją telepie i im bardziej zmarszczki ją złoszczą tym mocniej rysuje się na jej czole nic innego a proces niepogodzenia trwa u niej - jak u mnie - w najlepsze i wydaje się, że w najdłuższe, a nawet w najszersze2 punkty
-
on nieustannie balansuje łagodnością i stanowczością by mądrze przeciskać się przez dni własną twarz przy tym zachowując mógłby ją przecież głupio stracić on w tradycji ukorzeniony poznając się z nowoczesnością jej kształtów ponętnych dotyka ważąc sumiennie i wytrwale każdy jeden stopień rozwoju on wreszcie zanim silny wicher impetem przedrze się do progu bezpieczny postawi fundament blisko ziemi i serca blisko żeby mu niczego nie porwał on tak właśnie stara się robić Kiedyś miałam na ścianie kalendarz, taki tam dziwaczny kalendarz, mniejsza o obrazki, choć były ciekawe... jeden napis z samego centrum utkwił mi w głowie, całe lata mam go zapisanego w pamięci "Tak wiele zależy od mężczyzn" ... nie pamiętam, co to była za akcja, czy ona nadal trwa? Chyba tak, bo nic się nie zmienia. Wszystkiego dobrego Panowie :)2 punkty
-
Mawiają że to nie jest kłamstwo Na zdjęciu tu ująć tam dodać Niestety Szanowni Państwo Prawidła trzeba ułożyć od nowa Inaczej obleką nas w półprawdy Zmylą wzrok obudzą drwiny I pełne spojrzenie pogardy We własnym lustrze nas nie ominie2 punkty
-
to ja ten sam z drabiną w kieszeni schody do nieba są dla leniwych przyspieszonym przez dworzec mijam parę chmur i szczęśliwy jestem widząc je gdy wracam w największej kawiarni świata zawsze są wolne miejsca zalane księżycową mgłą jest lampka wina którą dopijesz gdy się spotkamy w twoich oczach nie siebie chcę widzieć lecz odbicie gwiazd bo też są błękitne2 punkty
-
rozpływasz się konturem wiosennej woni topól przygaszasz czerwień wrzośców płonących różem wokół dziewczęcym śmiechu trelem niewinnym ruchem dłoni uwalniasz co schowane w najskrytszych myśli toni w bukiecie wrzośców krwistych ognistym świcie wiosny uśpione są pragnienia nadziei brzask radosny2 punkty
-
ludzki tłum to też pustynia w swoją stronę każdy gna klapki w oczach chłodna mina najważniejszy tylko ja lecz najgorsza jest pustynia która w sercach sobie tkwi gdy świat cały przypomina plansza na ekranie gry :))2 punkty
-
@Alicja_Wysocka Dzięki Alu. Nie wiem co to są akcenty oksytoniczne, ale uzupełnię braki. Jestem prostym inżynierem - pisanie to odskocznia żeby nie zwariować w tym zwariowanym świecie. pozdr.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Łamiąc zimę w rok wdarł się, – Przyszedł Twój miesiąc Marsie. Dziś w Ciebie nie wierzą – (Inaczej lęki śmierzą) – Wiara Greków upadła! Wiara Rzymian upadła! Lecz są wojny – problemat: Czyż ducha wojny nie ma? Byłabyż rzecz bez ducha? Wątpliwe, bajek słuchaj: Sprawom dano patronów – Myśl starodawną ponów. Nie wierzysz w śmiesznostki? Słusznie, lecz to drobnostki: Jeśli tam jest jakiś świat I ze stanów tego rad Zamiast mieć go w nosie Rozsądnym zdałoby się, Żeby czuwał stamtąd ktoś, Śląc swą miłość albo złość, Tchnąc chłód na łby gorące Lub znów grzejąc jak słońce, Gdy tamten świat chce wojny. – Bądź w strachu spokojny: Nie jesteś, świat nie jest sam! Dobrze czy źle idziesz tam; A tu gdzieś pokój, gdzieś bój! – Spod Marsa przy Marsie stój! . . . Trudne, tu pokojowcy – Zechcą mnie do ról owcy, A ja słaby poeta, Lecz pod pantofel – gdzież tam! Ale po cichu duszą, Sam tęsknię, gnać nie muszą… Ilustracja: Anonimowy rysunek pt. „The Triumph of Mars” (Tryumf Marsa), z około 1759.2 punkty
-
przypadkowe spotkanie stali chwilę bez słowa zapatrzeni w siebie rozpoznawali tylko zarysy gór na które się kiedyśp wspinali razem zgodnie z wielkim zaufaniem każdy krok groził oderwaniem od ściany spadnieciem w przepaść uśmiechali się do siebie gdy wiatr szarpał ubiór podawali rękę aby ogrzać te chwile w oczach było szczęście wiele lat ... cześć miło cię było spotkać odezwali się jednocześnie nie to nie mogli być ONI wtedy... 9.2024 andrew2 punkty
-
Naucz mnie trzymać w dłoniach płomień swój bym mógł przy nim ogrzać zziębniętą duszę a ja ugaszę w twojej piersi ognisty zdrój włożę tam serce pracowite i ciche Spłyń na mnie świetlistą wstęgą a ja w płachcie mroku wykroję miejsce dla naszych kroków nożami pocałunków I jaśni, spowici jedynie przez wiatr będziemy tańczyć na pięcioliniach gwiazd2 punkty
-
2 punkty
-
Z tomiku: Stonoga co wołali na nią Miłość (30 z prawej) Miłość poszła na zakupy I kupiła trochę czułości Odrobinę szczerości Z dodatkiem uśmiechu Na litość już jej zabrakło pieniędzy Było z tego trochę stresu Trochę załamania rąk Bo co to za miłość bez litości Ktoś się ocknął I dodał jej trochę złości Miłość ze złością Nigdy się nie pogodzi Miłość od złości Się wyswobodzi Miłość odkryła Co jest ważne I pozostała przy tym Co poważne Wyszła ze sklepu Z tym co miała Że tyle udało się jej kupić Aż zaklaskała Że o tyle będzie lepsza O tyle mądrzejsza Ile nowego dostała Ile stała się piękniejsza. //Marcin z Frysztaka wilusz.org Wszystkie moje książki Za darmo Znajdziesz na stronie: wilusz.org W sklepach pojawiła się właśnie moja czwarta książka: Marcin z Frysztaka, Historia bez domu Zapraszam do zakupu. Jest w sklepach internetowych Dostępne są też trzy moje wcześniejsze książki Ciągle w sprzedaży Miłego - najlepszego! M.1 punkt
-
też mi zajęcie strugać wariata, kto chce niech patrzy jak rżnie się głupa. zaproponuję biznes rozkręcić, przyjdą klienci i będzie ubaw. będzie atrakcja, będą plakaty zrobię reklamę, pajac i błazen. darmo bilety, więc przyjdą tłumy brawa, owacje, bis raz za razem. tylko uważaj, gdy łeb zakuty na dobre rady nawet, w dwóch słowach mimo szczelności drogę odnajdzie, bo ma bąbelki woda sodowa.1 punkt
-
Poniższy utwór jest inspirowany wierszem Waldemara Talara: https://poezja.org/utwor/172513-ciasto-z-echem-i-wiatrem/ Ze wspomnień chciałabym deser… Są słodkie, więc… rozumiecie. Nadałyby się na blachę – gdyby znalazły się w cieście. Do miski wsypię gwiazd iskry, dopełni je pył księżycowy i dodam też blask laurowiśni, doleję żółciutkie zachody i parę z ziół chłodnych tam wcisnę, dorzucę różane obłoki. Z błękitem rozbełtam na gładko, doprawię smugami mgieł złotych i piachu dorzucę ze szlaką – by w puchu móc czuć miłą gorycz. Wymieszam wszystko dokładnie. Urobię, ugniotę, uklepię. Już dobre! – wykładam na blachę. I niechaj w piecu się grzeje! Lecz nagle czuć zapach dość dziwny… Ach, jeju, spaliłam wspomnienia! Piach z wierzchu jak cukier się zeszklił. A środek to masa bezgwiezdna! Dobre i takie wspomnienia… Choć tamtych trochę mi szkoda, żałuję, że w ciasto je pchnęłam. Następne po szafkach pochowam. Nie będę już więcej nic piekła!1 punkt
-
Wiersz 👍 A zdjęcia robiłeś jakimś dobrym aparatem? (Czy wypasioną komórką? :)) Bo jak żyleta...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W skrócie, to słowa jednosylabowe, które umieszczasz na końcu wersu. W j polskim akcent zawsze pada na przedostatnią sylabę. Można ze znajomością stóp akcentowych sprawniej układać wiersze, sprawi to, że będą niejako płynąć. Taki wiersz nazywa się sylabotonikiem. Ale to wyższa szkoła jazdy. Akcent oksytoniczny fajnie wybrzmiewa w tekstach piosenek, sprawia, że nacisk, (dobitniejszą wymowę) kładzie się właśnie na ostatnie słowo i brzmi trochę jak piw -paw. Przeczytaj swój wiersz na głos i wsłuchaj się czy tak nie jest. Dwa słowa jednosylabowe obok siebie stworzą już rym żeński, czyli parakstoniczny No i nagadałam :)1 punkt
-
@Rafael Marius tam jest wilgotno, cały czas deszcze, Funchal i południe bezdeszczowe, a tak zielono. Nie wiem czy tak jest w Norwegii, nie byłam. Jest bardzo dużo tuneli, stare drogi są zamknięte. Pachnie eukaliptusem. Mi to się kojarzy z wyspami trochę podobnymi z Pacyfiku, tylko bardziej rozbudowane wielkimi hoteli, a szkoda, że tak poszli w tym kierunku. Mogli bardziej egzotycznie, bo mają żyzne ziemie i bazaltowe skały.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius To wbrew pozorom nie do końca jest prawda. Słyszałem o takiej amplitudzie. Podobno najnieszczęśiiwszy czas człowieka to tak od 30 do 50. Wcześniej jest lepiej i bardzo paradoksalnie później też. Ale jak jest tak naprawdę to nie wiem.1 punkt
-
@Rafael Marius dużo jest młodzieży emerytów z Niemiec;) oni się umieją bawić wolnym im danym czasem:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
spirytus, Jacku? chyba raczej na dno butelki, później życia kradnie neurony, otumania w najlepszym razie grozi przypał1 punkt
-
Czy wrócisz jutro? Często zadaję pytanie, na które nie odpowiadasz. Chodzisz po pokoju od ściany do ściany i prawie Cię nie słychać. Pośród szarości poranka i kropli rzęsistego deszczu idziesz nie niszcząc traw. Nie wrócisz jutro ani za tydzień, idąc wśród zarośli coraz bardziej się oddalasz. Przez deszcz i słońce ciągle pośród liści, liczysz spadające krople. Porzucona w wodzie i zupełnie mokra garść nikomu nie potrzebnych słów. Każde można wykorzystać ktoś je wypowie ponownie i zabrzmią zupełnie inaczej. Nikt Cię nie szuka nikt nie wie gdzie jesteś nie proponują posiłku. Nie pytają co robisz i jaki to ma sens i po co ten wysiłek. Liczysz piasek na plaży, i segregujesz według wielkości zupełnie zbędna praca. Nie docenią Twojej pracy, zajęcie ważne tylko dla Ciebie. Może więc wrócisz skąd przyszedłeś.1 punkt
-
1 punkt
-
@mariusz ziółkowski ten sam? ... Chyba teraz już świadom że w kieszeni potrzebna "alternatywa" Największa kawiarnia świata - 👌1 punkt
-
gwiazd mrugawica galaktyki Drogi Mlecznej wzywa osadników i pionierów czy kierowca bombowca dotrze do mgławicy Andromedy? nie wiem... ....krokusy ekspoldują na wiosnę jak tęczowe supernowe w takt muzyki piszę wiersz za wierszem a akompaniuje rytmicznie zespół "Dzikusy"... ale jazz ! przy fortepianie leży jefeld.... o przepraszam Jerzy Lefeld piano! Piano Bis ! Brawo! orkiestra tusz !1 punkt
-
1 punkt
-
Trochę odnalazłam tutaj siebie. Świetny pomysł na wiersz osadzony w realiach. Pozdrowienia1 punkt
-
tyle słońca w całym mieście nie widziałeś tego jeszcze Księżyc krzywy jak trzy jest jak dworski lokaj anonsujący Drogę Mleczną kombinat... pracuje. buduje. montuje stokrotki. Kaczeńce. krokusy. wiosna radosna nadchodzi choć zima płata swoje psikusy Tokyo. Berlin. Londyn. w moim grawilocie tlen syntezują gnomy między Marsem a Jowiszem srebrne się błyszczą hordy a Merkury?... ten spłonął rumieńcem !1 punkt
-
@Starzec Nie, to jest matriarchat, który przez całe długie następne wieki ma wiecznie nazywać się patriarchatem, ja już rozczytałem tę grę :) Również pozdrawiam...1 punkt
-
@beta_b ... @MIROSŁAW C. ... @akowalczyk ... @Rafael Marius ... @Czarek Płatak ... @Łukasz Jasiński ... bardzo Wam dziękuję za cichutkie ślady bytności. @Stracony ... tak, ci wyżej, przekonali masy... Taki indywidualista (nie egoista), jednak nie zrobi niczego sam, potrzebni mu ludzie (nie egoiści i nie zdrajcy).. o tym pomyślałam. Ślicznie napisałeś o.. wróbelkach.. :) i miło czytać, że polubiłeś te moje.. niepokojące. Nie wszystkie takie, bo czasem trzeba się także zaśmiać - tak na całego... :) @Starzec... :) Dziękuję... pozdrawiam Ciebie oraz Gości wymienionych powyżej.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne