Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Porą dziwną jak ten świat. Ścieżką której nie wybiorą, gdyż ją znamy Ty i ja. Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Pozamieniasz pustkę w smak. Będziesz sobą i ja sobą. Trochę miejsca — da nam czas. Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Poprzestawiasz mi wskazówki. Pozasłaniasz, poodsłaniasz, nowe wkręcisz "serc żarówki". Przyjdziesz do mnie dziwną porą. Czas nadejdzie: każda dziwna. Gdy nie będzie Ciebie obok, każdy obłok straci skrzydła.
    10 punktów
  2. nie tęsknię za sobą sprzed lat może i byłam szczęśliwa ale potem nieszczęśliwa może i byłam zdrowa ale potem chora może i byłam zakochana ale potem odkochana... a przyszłość? przecież wyzdrowieję rozszczęśliwię się i stanę miłością... koniec zaczepi początek (w) teraz!
    9 punktów
  3. trzask łamanych gałęzi wiatr przewraca stare drzewa zamilkły ptatki wtulony w ciszę jak źdźbło leśnego runa smak oddalenia pradawnych lat wszechświaty przede mną ukryte budzi o brzasku plusk wody w kadzi w przejrzystej tafli smak pragnienia pachnie miętą w uniesieniu łopoty skrzydeł pośród suchym traw opatrzność dusz przodków na krawędzi nocy i dnia święty ogień w kręgu starych bogów jary czas
    6 punktów
  4. Pachniesz lasem i zielonym szelestem. Nieoczekiwanie sprawiasz, że jestem… Wiatrem, który w gałęzie się wplata, Złotym żukiem, co ze słońcem się brata. Małym krzakiem poziomki w czerwieni. Mchem miękkim, co się kładzie po ziemi. Jestem ciszą i delikatnym dźwiękiem. Jestem świtem spokojnym i wieczornym lękiem, Jestem rosą poranną, co w paprociach się mieni. I błyszczącooką zwinką, zastygłą wśród kamieni. Pachniesz lasem i rozłożystym dębem. A ja się boję, że tylko będę… Mgłą, co rozpłynie się z pierwszym ciepłem. Milczeniem, które nie drgnie nawet szeptem. Pajęczyną zszarpaną lotem szczygła. Ważką, która zgubiła swoje skrzydła, Konwalią białą, zgniecioną pod butem. Dziuplą samotną, w której śpi smutek, Jagodą, co sokiem spływa po dłoni. Strumieniem, którego nikt nie dogoni. A ty będziesz pachniał lasem i drzewem, Lecz czy ja wrosnę korzeniem? Nie wiem.
    6 punktów
  5. Skrytykowali pojęcie w pełni doszczętnie że trzeba dać całkowity zakaz wodzie sodowej chodzą teraz smutne panny po mieście nikt z obecnych nie chce z nimi zaszaleć Dziś wieczór nie ma żadnego znaczenia liczy się co najwyżej pojutrze i popopopojutrze widzisz bratku smutnych panów na mieście nie ma panien co dałyby im zmęczony poranek Wyrugowano z reala pojęcie błędu życiowego nikomu już noga w niczym się nie powinie zakazali lekcji porażek, uczą tylko zwycięstwa dlaczego wciąż tak dużo przegranych na ulicach? Wpoili nam najobszerniejsze kodeksy reguł życia nauczyli przepisów na każdą okazję i sytuację już nikogo nie bawią ważne odstępstwa od reguł chcieli to uczynili nas sztampowymi i zwyczajnymi (jeny jak ja bardzo nie lubię własnej normalności) (najbardziej) A proces? Cóż proces jak proces pogłębia się tylko... To wcale nie jest przypadkiem że tego wiersza nie umiałem napisać!! Warszawa – Stegny, 07.03.2025r.
    5 punktów
  6. ładny masz uśmiech biorę przymierzam rozdaję jak ulotki zdumionym przechodniom do twarzy ci w białej koszuli pod Pałacem Kultury staruszka sprzedaje piwonie wsuwasz mi jedną we włosy wjeżdżamy windą na szóste piętro Dereszowska i Pazura przypominają za co kochamy teatr gdy wychodzimy wręczasz mi małe pudełko otwieram piwonie migoczą jak Warszawa nocą czy mówiłam że do twarzy ci w białej koszuli?
    5 punktów
  7. Złoto czy srebro, Diament czy rubin. Mi sam gest wystarczy. Wiesz, że powiem "tak". Nie mam nic swojego, Bo wszystko jest twoje. Sekundy cenne, Których brakuje. Każda moja noc, I każdy oddech, Mrugnięcie nawet, Są tobie oddane. Życie z tobą Jest dla mnie wszystkim, Cenniejsze od złota, Srebra czy klejnotów.
    5 punktów
  8. dzisiaj ósmy marca to wspaniałe święto tyczy każdej z kobiet a każda jest piękną bez nich życie chłopów byłoby niepełne zatem w ich imieniu piszę tak rzetelnie czasami żywotne co mają radochę albo ciche skromne takie trochę płoche często myślą lepiej nawet od płci męskiej tak ogólnie rzeknę są po prostu świetne uczuć w nich niemało takich i owakich no chyba że bęcwał jakiś im się trafi rożne inne sprawy pominę milczeniem bo jeszcze mi jakaś przywali gdzieś w ciemię życzę wszak kobietom radości wszelakiej no bo przecież one kochane są takie
    4 punkty
  9. są takie dni które się pamięta zdarzeniami skrzętnie chowanymi na chłodne wieczory powiedziała dzień dobry jakbyśmy się znali z uśmiechem opuściła powieki była już tylko ona na krawędzi spojrzenia połączyły się historie spotkałem ją na liściu orzecha gdy zamknąłem oczy padał deszcz
    4 punkty
  10. Tańczący z gwiazdami Na rozstaju dnia i nocy, Gdy życie jeszcze śni, Po drodze mlecznej kroczę Pod prąd banalnych dni. Jeszcze tylko jeden raz, Ten jeden raz ostatni, Chodź zatańczyć, nadszedł czas Rusałko piękna z baśni. Nie wiem czy później światła blask Zgaśnie lub się rozpali, Wiem tylko – zatańcz jeszcze raz, Tańcz po niebieskiej sali. Zatańcz rusałko raz jeszcze Tango mortale wszędzie, Gwieździstą drogę wyczaruj wreszcie, Później, co zechce, niech będzie. Marek Thomanek 08.03.2024
    3 punkty
  11. fioletowy kwiat listki zielone serca miłe wspomnienia
    3 punkty
  12. cieszyć się z NIĄ ❤️ każdym dniem nawet gdy.... sprawiać że... być blisko NIEJ ❤️ gdy życie dokucza gdy JEST szczęśliwa i kwitnie sobą być dla NIEJ ❤️ oparciem szybkim środkiem lokomocji wzmocnieniem smacznym deserem i zabawką gdy... być być gdy pragnie… 3.2025 andrew Dużo … bo jest... i zagadką
    3 punkty
  13. Na białej karcie cyrklem ukradkiem| fortuna kołem dzieje obraca łącząc tak zwięźle życie ze śmiercią krążeniem ziemi odmierza lata Historia przecież lubi powtarzać się i nie tylko lecz również wiosnę gdy świat zakwita i dalej więdnie cyklem natury smutnym radosnym Za widnokręgiem z kuli wyciętym jest kołowrotek przędący nitkę nie wiesz gdzie koniec ani początek lecz możesz kręcić przez miłą chwilkę
    2 punkty
  14. czy piękno może być trwałe? czy może jednak jest pewne że w stracie się piękno dostrzega i zdobyć je można cierpieniem? czy piękno „pięknem” się mieni jedynie przez swą ulotność? we wzlotach i spadkach słońca w tęczach i w sile odśrodka cyklicznie, rzadko, czy ciągle?
    2 punkty
  15. Błękitny dzisiaj Bukareszt Z rozumem ... usta-usta Wybudza ze śpiączki wiosnę Asceza czy rozpusta? Jak zwykle przegrywam w siebie Kości niedbale rzucone Rozpacz, co tuli skowronki W policzek uderza nadzieję Błękitny dziś ten Bukareszt ... I jakoś dziwnie radosny ...
    2 punkty
  16. też mi zajęcie strugać wariata, kto chce niech patrzy jak rżnie się głupa. zaproponuję biznes rozkręcić, przyjdą klienci i będzie ubaw. będzie atrakcja, będą plakaty zrobię reklamę, pajac i błazen. darmo bilety, więc przyjdą tłumy brawa, owacje, bis raz za razem. tylko uważaj, gdy łeb zakuty na dobre rady nawet, w dwóch słowach mimo szczelności drogę odnajdzie, bo ma bąbelki woda sodowa.
    2 punkty
  17. przyjemnie pobłądzić we własnym wnętrzu mroczne korytarze kolorowe witraże doliny i szczyty zdobyte trofea spokój i afera zgubione zakochania niedokończone zadania miłości niezdobyte odkryte prawdy brzegi samotne chwile ulotne melancholie dzikie zabawy a to początek wyprawy i łzy są niepozbierane i rany kłute, szarpane i sztylety i kosy i znaki z niebiosów ach te wewnętrzne stany wszystkie do wymiany nigdy niezjednoczone to miałkie to szalone bagna, błota i łąki różane stany niepojęte niepokonane
    2 punkty
  18. Paniom z forum w Święto Kobiet życzę pomysłów bez liku na wiersze i palindromy, limeryki i haiku.
    2 punkty
  19. Leje się woda na głowy, leje się z prawa i z lewa. Chlapią po oczach e-krany, obraz utopia zalewa. Miękkie umysły, jak gąbki, chłoną bezmiary wilgoci. Prawdy bezsprzeczne już wsiąkły, znów hydraulik coś sknocił. Ciurkiem się sączy nienawiść, wielu niezbędna do życia. Przeciw niejeden niej prawi, gdy jednocześnie podsyca. W rurach coś dzwoni i rzęzi, jakby się miały rozlecieć, albo demony uwięził w nich ten, co rządzi na świecie. Strumieniem woda obmywa łby coraz bardziej ponure, lecz może taka przyjść chwila, że ktoś zakręci im kurek.
    2 punkty
  20. piękno wartość umowna i w różnych wiekach różna raz wzniosła i zasobna lub czasem blisko gówna dziś kibić smukła szczupła niemalże jak modelka jutro okrągła pupa piersi - poduchy wielkie kończąc ów wywód krótki trzy słowa jeszcze dodam piękno wartością stałą i w matmie tkwi uroda :)))
    2 punkty
  21. szorstkie kawałeczki cieńsze od tynku ściany płyną wzdłuż rzeki, wśród pobliskiej polany szare, białe, czarne i bordowe barwią wodę zimną krwistym kolorem wszystkie płyną razem, mimo że osobno mimo, że wydawałoby się kiedyś, że nigdy nie zmokną płyną wszystkie razem, nawet jeśli jest ulewa nawet jeśli każdy z nich niezmiernie ubolewa i pewnego razu, wśród śniegu, zamieci złącza się ponownie, zrodzą się, jak dzieci złącza się w całość, silną i nierozerwalną po okresie rozłamu powstanie, co upadło
    2 punkty
  22. Wszystkim paniom z okazji Dnia Kobiet które czytają moje wiersze życzę dużo uśmiechu i zdrówka - Waldemar Talar
    2 punkty
  23. @viola arvensis dziękuję :) @Dominika Moon wiosna! ;) @Laura Alszer człowiek nasiąka tą wczesnowiosenną aurą… samo idzie ;)
    2 punkty
  24. ciemna letnia noc mruga światełkiem życia przydrożna trawa
    2 punkty
  25. ... jeżeli nie, trzeba to jemu powiedzieć.. ;) Lauro.. tytuł mnie ściągnął... bardzo sympatyczna sceneria. Miłego dnia.
    2 punkty
  26. @Rafael Marius :) przeczytam :) Dzięki @Marek.zak1 :) Niech żyje teraz :) Dzięki i również pozdrawiam @aff @Leszczym @Wiesław J.K. Podziękowania:)
    2 punkty
  27. @Rafael Marius Tak. Dzięki:) @Roma :) miło mi bardzo:) @Marek.zak1 ... Pozdrówki również @Bożena De-Tre ... Dzięki za kmnt
    2 punkty
  28. @Rafael Marius Bez przyczyny denerwuje go, gdy widzi w towarzystwie innej osoby. @Nata_Kruk Cyjanek... to z dużej ilości wypalonych papierosów?
    2 punkty
  29. Wlało w ciebie krew matki łono prowadzili twego ducha krawędziami brzasku śpisz wciąż lekki jak słowo przysłuchując się milionom oddechów Nie rzucasz cienia jeszcze żagiel twej skóry sam się zszył zadmą weń wiatry i deszcze lecz nie jutro, nie dziś Jesteś najsłodszą kroplą - tajemnicą i nie rozsupłano tego wcale czy będziesz mnichem, galernikiem, doktorem Żywago kryjesz to tak doskonale
    2 punkty
  30. @Nata_Kruk dziękuję za opinię. Nie obrażam się, dawno z tego wyrosłam. Wiersz napisalam w pracy "na kolanie"pod wpływem impulsu. Być może kiedyś go dopracuję. Na tą chwilę niech pozstanie obłąkaną wyliczanką. A każdemu może się podobać co innego, jak to w życiu. Pozdrowienia.
    2 punkty
  31. Nie mają żadnych talentów a kreują sądy o twórczości, co jest dobre a co złe.
    1 punkt
  32. Siedzimy obok siebie. Ja, Skippy i Tony. Siedzimy przy stołach zawalonych narzędziami, częściami maszyn i innymi mniej lub bardziej potrzebnymi rupieciami. Każdy wygospodarował sobie nieco wolnego miejsca na kubek herbaty lub kawy i tego co przyniósł do zjedzenia z domu. Ubrani jesteśmy w brudne, poplamione smarami i olejami firmowe ubrania. W zgrubsza obmytych dłoniach każdy z nas trzyma wyciąniety przed chwilą z kieszeni telefon. Ostatnio mało piszę, ale idąc do pracy w mojej świadomości zaczął się rysować wiersz. Może nie wiersz jeszcze, ale zaledwie jego szkic. Pomysł. Tak, pomysł na wiersz. W pamięć wryły mi się dwa pierwsze wersy i starałem się ich nie zgubić przez pierwsze godzimy dość pracowitego dnia. Udało się nawet więcej. W jakimś przebłysku w głowie ułożyły mi się kolejne dwa. Mam więc już całą pierwszą zwrotkę. Teraz wystarczy ją rozwinąć i znaleźć jakieś sensowne zakończenie dla całości. Herbata stygnie, zjedzona do połowy kanapka schodzi na dalszy plan, a wraz z nią cała otaczającą mnie rzeczywistość. Zanurzam się cały w myślach i języku. Liczę sylaby, dobieram słowa, szukam metafor, piszę, poprawiam, piszę dalej. Zwrotka za zwrotką staram się zbudować kolejny prosty wiersz z nadzieją, że uda mi się zawrzeć w nim coś więcej niż zwykłą grę słów... - Nie wiesz czy John jutro pracuje z nami - pyta Skippy. Skippy jest Australijczykiem. Właściwie, to ma na imię Mathew, ale twierdzi, że nie lubi swojego imienia i prosi, żeby nazywać go imieniem kangurka z bajki. To jego nick. Nie lubię przezwisk, ale w jego przypadku przyszło mi w dość naturalny sposób przejść od prawdziwego imienia do przezwiska, tym łatwiej, że prawdopodobnie niewielu ludzi w fabryce wie, że Skippy, to tak naprawdę Mathew. Spojrzałem na nie niego, odrywając na chwilę wzrok od wyświetlacza mojego Samsunga, bo to pytanie najwyraźniej było skierowane do mnie. Utwierdziło mnie w tym również to, że w przelocie napotkałem też pytające spojrzenie Toniego. - Nie, nie wiem - odpowiadam i chcę wracać do pisania mojego wiersza, ale powstrzymuje mnie dziwny uśmiech na twarzy Skippiego. Dopiero po chwili uświadamiam sobie, że odpowiedziałem mu po polsku. Śmieję się. - Sorry - mówię - No, I don't know. Rozmawiamy jeszcze przez chwilę i wracam do mojej pracy nad wierszem. Brakuje mi tylko zakończenia. Składając słowa, wpada mi pomysł na jeszcze jedną zwrotkę. Spisuję ją szybko, bo wiem, że jeśli rozproszę się, to może mi uciec i nigdy nie powróci w takim samym kształcie. Zakończenie mam już gotowe. Pozostało mi tylko przeczytać wiersz kilka razy i wyłapać potencjalne błędy. Z doświadczenia wiem, że na pewno coś przegapię. Czytam po raz kolejny. Myślę, że jest wystarczająco dobrze. Można wysłać wiersz na forum. Jedno kliknięci i wiersz został wysłany. Od teraz, gdziekolwiek jesteście możecie go przeczytać. Moi koledzy już skończyli przerwę. Tony właśnie myje kubek nad warsztatowym zlewem, a Skippy zabiera swoje narzędzia i rusza do kolejnej awarii. Pora i na mnie. Koniec przewy.
    1 punkt
  33. wyciszyć rumor wojny trzeba nagłośnić ciszę aby nastał błogi spokój wojowniku, kocham cię ale umrzyj w moich cichych ramionach
    1 punkt
  34. Mogłem być Iskierką nadziei Która spowoduje Wybuch w twoim sercu Mogłem być Cichym pocieszycielem Tak blisko Przy twoim boku Mogłem być Wiosennym deszczem Który przyniesie Ci ukojenie od bólu Mogłem być (A nie byłem!)
    1 punkt
  35. Bardzo interesujący komentarz :) Niestety praca naukowa wymaga nie raz przyhamowania własnej wrażliwości, przekraczania własnych granic. Znam te klimaty i środowisko, dość długo się w nim obracałam. A brutalne eksperymenty w obozach to ciemna strona nauki, coś o czym wolimy nie myśleć, a już na pewno nie myśleć o tym, że to mogło pchnąć do przodu naszą cywilizację... Ale też muszę jednak parę słów w obronie nauki powiedzieć, bo obecnie jednak ciągle dąży się do ograniczenia cierpienia żywych istot poddawanych eksperymentom. A niektóre substancje jednak muszą być przetestowane na zwierzętach kręgowych i klinicznie, bo żywy organizm jest najlepszym trójwymiarowym modelem pokazującym działanie badanego czynnika. Gdzie można, tam stosuje się metody in vitro, ale czasem niestety się nie da... Poza tym, zdarza się niestety, że redaktorzy i recenzenci naukowych czasopism wymagają od autorów kolejnych doświadczeń w formie in vivo (które zresztą przysparzają im formalno-prawno-budżetowych kłopotów), bo... mają taki kaprys. A badania same w sobie ciekawe i bez tego, artykuł można by spokojnie wydać, tylko, czasem ewidentnie złośliwie - ktoś szuka dziury w całym i pragnie innym dostarczyć problemów i dodatkowej roboty. Ale to temat rzeka... Dziękuję pięknie za upodobanie i obecność pod wierszem :) Deo
    1 punkt
  36. @BITTERSUITE Przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam.
    1 punkt
  37. @M_arianne Dziękuję, Pani Marianno. Już nie mogę się doczekać, kiedy po blisko dwóch latach będę mógł podzielić się nową książką z Czytelnikami tego forum. Do "napisania" wkrótce.
    1 punkt
  38. Tak to chyba działa.. chociaż ja.. czaaasem.. zamarzę do siebie, gdy miałam naście lat... :) Pozdrawiam.
    1 punkt
  39. @Leszczym lubię się zawiesić na tekście. U Ciebie mam to jak w banku :)
    1 punkt
  40. @FaLcorN ślicznie. Widzę urodzaj na udane wiersze. Wiosna dopisuje weną :)
    1 punkt
  41. @FaLcorN Sympatyczny wiersz 🙂
    1 punkt
  42. @FaLcorNDokładnie tak! Pozdrawiam! 😎
    1 punkt
  43. Nie da się. Za dużo emocji i ambicji, nie mówiąc o interesach wszystkich dookoła. Pozdrówki
    1 punkt
  44. ja wolę myśleć że komputer bo człowiek dużo lepszy złoży potrafi emocjami wzruszyć i metafory w nim rozmnożyć ... Pozdrawiam
    1 punkt
  45. "twoje ramiona dłuższe niż myślałem" nawet brzmi groźnie nie dodam nic włosy od rana po nowy ranek zmiana poduszek - czy mi się śni :))
    1 punkt
  46. @Natuskaa Zapewne masz rację. Czytamy także po to, żeby dowiedzieć się, co dany autor miał do napisania. Jaką historię chciał przedstawić. Wszystkiego wspaniałego z okazji Dnia Kobiet. Celebruj radośnie 🙂 . Pozdrowienia.
    1 punkt
  47. I nie wcześniej, ani nie później.
    1 punkt
  48. Z tą studnią, to jak powrót do Źródła. Dziękuję bardzo za dobre słowo. Również pozdrawiam.
    1 punkt
  49. Z perspektywy wieczności wszystko wydaje się błahe.
    1 punkt
  50. wielkie uczucia nigdy się nie kończą a pożądania bardzo szybko co to było że nagle się skończyło czy teraz wiesz - została litość :))
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...