Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.12.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Oni każdemu tu w żyły tłoczą Kłamstwa, że lepiej z dziurawym żaglem Dryfować zamiast w toń runąć nagle, Że póki fala - nie można spocząć. My tak śmiertelnie mamy zmęczone Wciąż niezaznane bezludne wyspy, Szlaki do portu, z łez lane, wyschły. Puls nam sprawdzono - a szpital płonie. Ponoć za chwilę tunele błysną. A kto im wierzy, podąży w jasność, Patrz na mnie zanim oczy twe zgasną - Dla mnie w nich zawsze świeciło wszystko.
    9 punktów
  2. Wrastamy w siebie jak drzewa, kołysząc wspólne konary, a losy wzajemnie plotąc, gubimy liście do pary. I tylko czasem w prześwitach, wiatr gniewne nuty rozpina, jakby chciał sprawdzić czy jedno, potrafi drugie podtrzymać. A chłód , co kruszy ramiona i nagłą przejmuje grozą, odchodzi cicho na palcach, zdumiony naszą symbiozą.
    8 punktów
  3. Już tysiąc dziewięćset trzydziesty ósmy od pańskich narodzin kończy się roczek. Tym razem w niedzielę Święta wypadły, Wigilia wypada zatem w sobotę. Nasz dom posprzątany i stół nakryty, jest potraw dwanaście, z kompotem dzbanek, włożone pod obrus sianko na szczęście i wszyscy na pierwszą gwiazdkę czekamy. Jedno dodatkowe miejsce przy stole, za nim mama, tata i nas pięcioro. Z sufitu zwisają piękne pająki* i sześcioramienna gwiazda ze słomy. Śnieg pada za oknem, nastaje ciemność, przy lampie łamiemy się już kolędą.** Jeden opłatek jest odmienny - różowy*** dostanie go nasz koń, owce i krowy. Ogień huczy w piecu i rzuca cienie... Co przyszłość przyniesie? Tego nikt nie wie. Dom i ta rodzina wydają się skałą, której żadne wichry zmóc nie zdołają. *Zanim przejęliśmy germańską tradycję ubierania drzewka, wiele domów zdobiono przywiązując do sufitu ręcznie wykonane ozdoby. Do ich wytworzenia używane były często słoma, kolorowe papiery/bibuła i inne dostępne, przeważnie naturalne materiały. Te zwisające z sufitu ozdoby w postaci wieńców, krzyżaków i innych form, nazywano pająkami. Co ciekawe pierwsze choinki również początkowo podwiązywano do sufitu. **Tu jest pewna ciekawostka. Jeszcze w moim rodzinnym domu opłatek wigilijny nazywano kolędą. Nigdzie nie nie mogę znaleźć potwierdzenia takiego jego synonimu, więc możliwe, że jest to bardzo wąski lokalizm. ***Tak, jeśli ktoś się z tym nie spotkał, to w zestawie jeden z opłatków był przeznaczony dla zwierząt gospodarskich (które w tę noc przemawiały ludzkim głosem) i rzeczywiście gospodarze po wieczerzy wigilijnej szli podzielić się nim ze swoim dobytkiem... może też trochę w nadziei, że któreś z bydlątek do nich w końcu przemówi.
    6 punktów
  4. Ciszo Na drugim krańcu świata, czy na pewno jesteś... nie... tu także harmider. W gardłach puchną słowa, zaciskają się mózgi, pomiędzy warkocze zdarzeń. Na deptaku życia potop rozczarowań. A ja... rwana na strzępy, nocami zalękniona, przekładam modlitwy, już dnieje... nad horyzontem niezmienność. grudzień, 2024
    5 punktów
  5. drogo każesz płacić Boże za brak rysy na honorze
    4 punkty
  6. Och życie, Wróć mi dzieciństwo Beztroskie spojrzenia Odnajdywanie siebie Zabawy ,,w życie,, z lalka w dłoni i ja próbująca nucić kołysanki na dobranoc Ach jakże chciało się być dorosłym! Malowanie kredą po cegłach Fikołki na metalowym trzepaku Koniecznie przy śmietniku gdzie odór nie był tak drażniący jak teraz Zbieranie mirabelek spod okien sąsiada, rzucanie w innych, konsumpcja wbrew woli rodziców Ucieczki do pierwszych centr handlowych Jazda na przegubie linii 136 Odnajdywanie samochodowych rejestracji Dzwonienie domofonem do przypadkowych osób Setki rozmów z przyjaciółmi twarzą w twarz z uśmiechem na ustach i szczerymi gestami Pierwsza miłość i pocałunki z półznajomym Wyjścia na górki, czułe spojrzenia, niezapomniane słowa Nieodebrane telefony Smsy za złotówkę Pierwsze łzy, rany i blizny Pierwsze rozstania i rozerwane serca Już nieposkładane Już na zawsze Lecz z nadzieją Och życie, Wróć mi dzieciństwo
    3 punkty
  7. znaczki słoneczny zegar odliczał chwile przed startem kiedy niebo wparło stopę o ziemię trawy przybrały jego barwę i roztańczyły się drzewa kupiliśmy znaczki by wysłać się w podróż wpadł na mnie tunel ciemności skrzydłami bił oczy nadawał obroty jak pociskowi w lufie kiedy rozbity na pniu pojąłem trwanie dźwięku kupiliśmy znaczki by wysłać się w podróż wszystko stało się jasne z nocą na czele pokręć rusztem szkła opowiem ci historię o tym jak galowie wybili żyjące tu smoki
    3 punkty
  8. Dobrze, dobrze, ale dziś no to naprawdę muszę znaleźć ważne ujście w tym swoim uchodzeniu wszelakim, albowiem spór wewnętrzno – zewnętrzny, który toczę całkiem nieustannie zje mnie dzisiaj na kolację z chrzanem i tyle z tego będzie i nic więcej. Ciągle człowiekowi nie daje spokoju myśl jedna największa, a mianowicie za jakiego uchodzić, a za jakiego bynajmniej nie uchodzić. Jesteś taka pewna, że ty też chciałabyś światu nigdy nie przejść? Warszawa – Stegny, 28.12.2024r.
    3 punkty
  9. podajmy sobie dłonie z parafrazą i empatią otulmy słowa a jeśli potrzeba więcej to można jeszcze coś dodać
    3 punkty
  10. wstaję z wesołym i żółtym żonkilem noszę lekko muśnięty makijaż kocham sadzenie małych promyków przytulną chwilą spraw cieplejszy dzień
    3 punkty
  11. W soboty w pewnym mieście nie jeżdżą trolejbusy i nie tykają zegary W oddali brzmi żalu struna, choć uczuć buchają pożary Jak świat stary, jeden rozważa się temat: butelki da się do skupu, książki - do biblioteki, na fitness zapisy od nowa, podobnie - do mediateki Jeśli się modlisz długo, to "COŚ" cię w końcu usłyszy nawet gdy twoje "pragnę" nie-chceniem już ledwo dyszy ... Tak. Pan Bóg daje szansę: trzecią, drugą i piątą, podróż we wstecznym kierunku i Przykazanie Dziewiąte Udane, mniej lub bardziej, prezenty możesz wymienić czy nawet oddać z powrotem ... Dnia urodzenia i tego, co po nim - tego się nie da "od nowa," nie da się także "na potem" Utrata cielesnej powłoki? Bez większego znaczenia: na ziemi zostawia się rzeczy, które są nie do zwrócenia: ciężkie grzechy i winy, kłótnie, upór i zawiść i bardzo zrzedłe miny A dalsza podróż z balastem: pozagrobowym globem Tu handel i polityka trwa całą Wieczną Dobę ...
    3 punkty
  12. prostota rozwleczona w tęczy, naiwność marzeń rozciągnięta - na szerokość nieba i spojrzeń po horyzonty słodycz, słodycz... choć niepewna
    2 punkty
  13. * * * już pierwszy kroczek wzdłuż horyzontu szlaki pętle na kei * * * wędrują stopy poszukiwanie jutra pętle na stosy wrzesień, 2024
    2 punkty
  14. Święta święta i po świętach dekiel boli twarz spuchnięta w spodniach pasek często pęka narodziny Pana Boga świętowała cała Polska On odkupi nasze grzechy było więc się z czego cieszyć jeść i pić a potem grzeszyć taka nasza jest tradycja dni bez diety prohibicji a tradycja to rzecz święta każdy Polak to pamięta tak świętuje polska szlachta a cham milczeć ma i basta
    2 punkty
  15. wy swoje a serca swoje na tym polega samotność we dwoje
    2 punkty
  16. Dobrego dnia Śpij dobrze Tak lubiłam Tę obecność I ciepłą troskę Pomimo różnic Zbyt trudnych Do dzielenia codzienności Aż w końcu nastał Dzień końca Osładzania samotności Płynnego metalu Lanego z Twych rąk Jest mi brak Dobrego dnia Śpij dobrze
    2 punkty
  17. Skupiona jesteś na sobie. Smutek na czerwonym dywanie, zawleczki strzelają znów. Ja wpatrzony w dal tylko. Od roku myślę o kimś innym, usłyszałem. A nie chciałem.
    2 punkty
  18. tylko tam powaga która głowę schyla tylko tam rozumiemy tego kogoś kogo nie rozumieliśmy tylko tam myślimy o tym co nas kiedyś czeka tylko tam panuje cisza tak cicha że aż boli tylko tam prawdę krzyż o życiu pokazuje która niestety mimo że bolesna nas też dotyczy
    2 punkty
  19. Modro – różowe wiązki świateł rozbieganych I pęki wstęgokształtłne niesfornych płomieni, Sinoblade, spuchnięte, rozedrgane cienie Karminem podświetlone – dwie zamkowe ściany, Dach fioletowy nieco, jakby zawstydzony, Siwobłękitne kłęby, dążące ku niebu, Dziewczęca dłoń zsiniała (trzyma kromkę chleba), Przemęczone upałem katedralne dzwony Spoglądają zbolałe, z goryczą i żalem W stłuczonego lusterka strzępiaste okruchy, Wokół snują się dymy – burej wełny szale, Na ścianach tańczą iskier złotorude duchy. Lecz lusterko, pod pyłem pogrzebane miękkim, Nie pokaże już dzwonów – ni bezwładnej ręki…
    2 punkty
  20. Wiara to twarz Anioła o błękitnych oczach
    2 punkty
  21. z żalem podglądam kalendarz któremu dzień za dniem umyka uciekają wschody i zachody - kolejne dni tęczy i motyla z żalem patrzę by po chwili móc się uśmiechnąć doń w nagrodę za to co było jest i będzie za pamięć o tym i tamtym że to świętuje z żalem nań zerkam bo przecież i mnie tym przemijaniem dotyka
    2 punkty
  22. Teatr pełen świateł i aktorów, Wyjątkowy, indywidualny dla każdego, A na czele stoi on, Każdy z nas, człowiek, Ozdabia on scenę według przeżyć, Jest on mroczny, albo pełen białego boskiego światła, Niektóre spektakle pełne brutalności i krwi, Inne pełne miłości i szczęścia, Aktorzy w zależności od Dyrektora Odrażający, przerażający, Niby stwory namawiające do opuszczenia kurtyny i zakończenia spektaklu, Inni piękni i młodzi nigdy nie chcący schodzić ze sceny, Należy dbać o teatr, Aby żaden potwór nie przedostał się na scenę i nie zaraził reszty aktorów
    2 punkty
  23. @Sylwester_Lasota Wiersz plus suplementy na duży plus. Pozdrawiam. I może dodam... "Kolędowano jeszcze zanim na słowiańskiej ziemi zaczęto obchodzić Boże Narodzenie, bowiem kolęda to czas odwiedzania domostw w barwnych przebraniach i pieśniami na ustach. Zwyczaj ten związany był ze świętem Szczodrych Godów, czyli narodzinami nowego słońca. Działo się to, gdy dzień stawał się najkrótszy w roku i zaczynała się zima. Chwilę potem dzień ponownie stawał się coraz dłuży, stąd właśnie określenie narodziny nowego słońca, które później zostało zastąpione narodzinami Jezusa..."
    2 punkty
  24. Prawdziwe szczęście zaczyna się z miłością i z nią też kończy.
    1 punkt
  25. Jeden statek na wschód, drugi na zachód płynie Choć ten sam wiatr w żaglach mają. To żagli ustawienie, Nie wiatrów kapryszenie Mówi jaki kurs wybierają. Jak wiatry na morzu są naszych losów drogi, W czas przez życie wędrowania: To duszy nastawienie Wybiera przeznaczenie, Nie ukojenie lub zmagania. I Ella: One ship drives east and another drives west With the selfsame winds that blow. Tis the set of the sails And not the gales Which tells us the way to go. Like the winds of the seas are the ways of fate, As we voyage along through the life: Tis the set of a soul That decides its goal, And not the calm or the strife.
    1 punkt
  26. @Sylwester_Lasota Kojarzę z własnej młodości prawie wszystko, co zostało tutaj poruszone. Nie kojarzę, by opłatek nazywano kolędą, gdziekolwiek w regionach, z których pochodzę. Wychowałem się na wsi, wiele opowieści słyszałem, a i różowy opłatek dla zwierząt zawsze był i to fabrycznie pakowany, nie wspominając już nawet o ręcznie robionych ozdobach.
    1 punkt
  27. na lustrze żywym nartniki słońce w kryształkach śniegu, mgieł nad dolinkami jak z dymu łechce w kurlawej chałupie dziczków już chciałby wodopój gdy ciurka w zadyszce potok płaz sam uparty w nartniki jakiś pcha się jeszcze nogą
    1 punkt
  28. .... bardzo dobra puenta, w odniesieniu do całej 'treści'. Jacku... ukłon w 'jej' stronę. Pozdrawiam.
    1 punkt
  29. Tak napiszę.. fikuśna treść.. bardzo inna, od innych, dlatego.. ślę dla niej.. :)
    1 punkt
  30. Szare niebo Przełamuje się chlebem Stado gawronów W tym pierwszym byłam bardziej przez chwilę. Pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Świta w lesie, trochę dalej za stawem. „Dwoją” się drogi.
    1 punkt
  32. @violetta ale bardzo bym chciała aby tak było ... Aby wróciło... 😢
    1 punkt
  33. Święta Choinka Śnieg Prezenty I delikatne sentymenty
    1 punkt
  34. @Łukasz Jasiński Wierzę nie wierząc .....zatem niech Ci się spełnią marzenia. @Bożena De-Tre Tylko żeby nie już i żeby nie bolało....z Nowym Rokiem ''odkrycia piór nieodkrytych''...niech Ci się wiedzie Łukaszu.
    1 punkt
  35. @error_erros Nie no, kapitalne :)))
    1 punkt
  36. Witam - widowiskowo to wygląda - Pzdr.
    1 punkt
  37. bezwietrzny ranek faluje kukurydza muskana zadkiem
    1 punkt
  38. Witam - już był to fakt - dzięki za przeczytanie - Pzdr. Witam - sprawdź w intrenecie co to znaczy - uśmiechniesz się - Pzdr.
    1 punkt
  39. zimowy ranek siąpi drobna mżawka bezśnieżne święta
    1 punkt
  40. Dzięki Natalio, jest mi baaardzo miło :) Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  41. @aff Oryginalne. Język Polski - dziękuję Ci :)
    1 punkt
  42. Fajny wiersz, a sporo w nim nieznanych mi ciekawostek. Pozdrawiam.
    1 punkt
  43. przez przyjaciół zdradzany wrogów co mu złorzeczą ścigany któremu nadzieje podstępem odebrano wiarę bosymi stopami wrzaskliwej gawiedzi rozdeptano serce stalowymi łańcuchami wyrwano co kochać pragnęło umiało tylko gwiazdy nad jego losem zapłakały sił ostatkiem wstał wbrew wszystkim wszystkiemu sobie i tym drugim wybaczył powoli przed siebie na nowo kroczył
    1 punkt
  44. @_M_arianna_ Tak przyśniło mi się. Że opiszę świat, że to w ogóle jest możliwe :))
    1 punkt
  45. śmierć życia się nie boi ono jej tak śmierć z życia się śmieje ono z niej nie śmierć nie jest łatwa ona twarda jak głaz - kto na nią spojrzy zaczyna się bać śmierć była jest i będzie idzie przez świat bo ten co ją wymyślił podpisał z nią pakt
    1 punkt
  46. Znowu na nią czekałam a przecież nie jestem już mała ....I przyszła taka dorodna a ja z tą bombką w dłoni... I nie wiem czy ona głodna ....czy jeszcze chwilę poczeka zanim jej miejsce umoszczę...bo nie wiem przyszła mi pomóc czy tak zawstydzić potrosze.......
    1 punkt
  47. tekturostwo bez ciebie, tak zwany świat? – swego rodzaju Piekło, gdzie wszystko jest Ameryką czy innym mocarstwem atomowo-elizejskim gdzie wszystko urokliwie skrzy się lekko unosząc nad ziemią i na odwrót: krajek lat dziecinnych przebiedowanych pod okiem strzelistych mord, kopulastych posągów, połatana Arkadia, gdzie każdy z mieszkańców nosi nazwisko Ratoń albo bardziej z polska – Szczuroń, i nie da się załatwić prostych spraw, na przykład kupić masła. zamiast tego otrzyma się tułów do samokroczącego posągu, czy zaproszenie na żniwowanie z Moabitami, którzy jednak za żadne skarby świata nie będą chcieli pożyczyć snopowiązałki. gdzie każda muzyka, nawet disco polo, wywołuje, niczym dźwięki czarodziejskiego fletu, wypełzanie z uszu warczących manuli. a chromolić taką groteskę – zamykam oczy, by ujrzeć kontury skryte w podświetle. i dzieje się dzikie, ma miejsce visio beatifica, jakiej doświadcza potępieniec. błysk w jego oku, przepełzający między zębami (nie posiada wszystkich, więc zbłąkana iskra wystrzela jak z procy i, zakosami, płynie sobie w noc).
    1 punkt
  48. "Zostawiasz mnie wściekłą w klatce - w obroży ..." Ale kiedyś złagodnieje i powie: "Kiedy ludzie odchodzą od ciebie, pozwól im odejść. Twoje przeznaczenie nigdy nie jest związane z tymi, którzy cię opuszczają. I nie oznacza to, że są złymi ludźmi. Chodzi o to, że ich czas w Twojej historii życia się skończył". Julia Roberts emocjonalny wiersz lubię takie...
    1 punkt
  49. @jan_komułzykant Wiem, że w Polsce jest chaos prawny, nomen omen: celowo stworzony, aby system nie mógł prawidłowo funkcjonować i są kładzione nogi pod kłody zwykłym obywatelom, a ambitni obywatele mają pod górkę, przykładem jestem ja: w październiku zeszłego roku (czas wyborów parlamentarnych) - otrzymałem pismo (jak co pół roku) - tak zwaną niedopłatę: 2000 polskich złotych muszę zapłacić za wodę, natomiast: mój dochód to - blisko 1500 polskich złotych miesięcznie i abym nie miał dostępu do opinii publicznej - w grudniu zeszłego roku zablokowano mi konto na trzy miesiące, dokładnie: nałożono ograniczenia w postaci braku możliwości publikacji, komentowania i edycji - jak na dłoni widać - to nic innego jak cenzura, zgłosiłem również sprawę do prokuratury i otrzymałem odpowiedź: "prokurator odmówił wszczęcia postępowania śledczego", tym samym: przyznał mi rację, iż mam dowody złamania prawa, mógł przecież oskarżyć mnie o "składanie fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa" - za to grozi dwa lata pozbawienia wolności, słowem: to nic innego jak represje administracyjne i terror psychiczny, jasne: nie będę spłacał obcego długu i złożyłem wniosek o dodatek mieszkaniowy - do książeczki czynszowej wpisuję "rata", tak: w postaci dodatku mieszkaniowego spłacam dług administracji, jasne: nie własnej kieszeni - nie jestem frajerem, kończąc: serdecznie zapraszam na esej: "Trójpodział" i prozę poetycką: "Konfederacja" - wtedy pan będzie miał ogląd na całokształt i warto mnie czytać: wszystko publikuję pod maską prozy poetyckiej. Ojej, proszę wybaczyć za błąd: kłody pod nogi... Łukasz Jasiński
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...