Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.03.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
Przechodząc koło supermarketu, głaszczę pomnik Boga Żądam od Niego cudów - a nie zapomogi. Pasjami żuję gwiazdy, bo ziemskie żywoty to nudy Konkluzję, że jest mi ''zbyt łatwo'' - przyjmuję z wielkim trudem Zatrzymać się? Jedynie - gdzieś poza atmosferą, gdzie kosmos się otwiera, pewnie ... Jakim cudem?! Oddaj mi moją część świata Wszystkie moje wymysły, pamiętnik z dnia narodzenia, marzenia, które gdzieś prysły... Oddam ci, bardzo proszę - i berło i koronę! Obicie - wspólnie zedrzemy z tronu Bo ''razem być'' ... to iść osobno - w dokładnie tę samą stronę ...5 punktów
-
Zamknięci w trumnach sytego snu Przeżuwamy kokosy i pejzaże Wychylasz się zza weneckiego lustra ... Twoje drugie imię mówi mi więcej niż pierwsze imię Boga ... Obu was staram się nie wzywać nadaremno Leżeć bezpiecznie w niebezpiecznych ramionach ... Tak! To mi teraz się marzy. Morskość aksamitnych pokoi, w których zatapiamy swoje wyzwolone galery Niezwykłe myśli? Ach! Jakże chciałabym takie mieć! Tymczasem muszę iść na egzystencjalny spacer po kolejny balsam Kiedy wrócę ... Być może mnie tu już nie będzie. Puste perony, puste cegły, puste ogniwa ... - od tego runął nasz świat. Jestem właścicielką znanej firmy odzieżowej - produkujemy płaszcze z płaszczki. Problem tylko w tym, że nikt nie chce w nich chodzić Mają nietypową butonierkę: psychopatyczny kolec na wysokości lewej piersi. Pytam: wolicie obnażenie?! Prowadzę też hodowlę gronostajów. Wyją po każdej z moich śmierci. Nikogo nie kocham! Nawet ... wszystkich! Gdzie się pochowali?! Czy ktoś jeszcze pamięta dni targowe na wsiach? Bańki na mleko? Konie są jak gołębie: wypuszczasz i czekasz, aż sam do ciebie wróci. Parskasz śmiechem Ty: czarny koń, który pomylił gonitwy! ... A może to był po prostu nienabity pistolet? Nie rżyj.4 punkty
-
Rozsądek odszedł dziś na bezrobocie I łkania dźwięk odbija się echem Za każdym mrugnięciem i każdym oddechem Zły smak, brud polotem nakrywa się złotym Ciąg myśli w korowód się pcha wyuzdany Pluje po piętach, ogłasza niniejszym Że na nic hamulce, zerwane kajdany I każda następna chwila nikczemniejszą4 punkty
-
1.Egzamin na ornitologię już od dzieciństwa Czesiek z Wrocławia do ptaków wielką miłość przejawia wszak frrr studia koło nosa ściągał wprawdzie lecz z ukosa a mógł zapuścić przecież żurawia 2.Polska cecha narodowa z wrzodem żołądka malarz z Wrocławia wreszcie talentem miasto rozsławia gdy mu wielka cudza chwała trzewia żółcią wprost zalała puścił na płótno cudnego pawia 3.Bratnie dusze wprost się zakochał wędkarz z Wrocławia gdy mu nad Odrą rzekła Oktawia czyż poeta tu nie duma ani płotki ani suma pan tylko z wody szmer fal wyławia 4.Słodki biznes zgorzkniały cukiernik z Wrocławia wypieki wciąż żółcią zaprawia z goryczką łakocie przyniosły mu krocie odbiorcą jest ponoć Mołdawia 5.Nauka odmawiania zawsze się zgadza Ewka z Wrocławia gdy ją do grzechu facet namawia chce choć raz powiedzieć nie więc codziennie wprawia się i przed zaśnięciem pacierz odmawia 6.Bezowocna tresura siadać na zadku pchełkę z Wrocławia chciała nauczyć w cyrku Oktawia choć ćwiczyły przez rok cały to treningi nic nie dały bo i tak wszędzie się usadawia 7.Antypody i wredna żona chcąc życie zmienić z żoną z Wrocławia Piotr do Australii bilet zamawia bo gdzie dół to u nich góra a choć wredna jej natura niech znów tam wszystko na głowie stawia 8.Ta śmierdząca polityka nie metalowe rzeźbiarz z Wrocławia ale kamienne pomniki stawia bo stop miedzi oraz cyny Bóg wie z jakiej to przyczyny wcale nierzadko ktoś odbrązawia 9.Odrzańscy flisacy na pniach sosnowych flisa z Wrocławia siedzi śliczniutka z Greenpeace Oktawia te zerżnięte ciężkie kłody wrzuca w fale siłacz młody ale panienki jakoś nie spławia 10.Plany młodej urbanistki znów urbanistka rajcom Wrocławia wraz z Przemysławem plany przedstawia domy sklepy i fabryki nie powstaną w sposób dziki i sama też się uprzemysławia3 punkty
-
3 punkty
-
Nie zobaczę ciebie tutaj wśród spraw wczorajszego dnia. Błysła w tłumie twoja suknia i zniknęła niczym mgła… Tu cię nie przytulę Miła, nie zapytam, jak się masz, kiedy przerażona skryłaś za betonem swoją twarz. Gdy ktoś zdeptał nieumyślnie twój kwiecisty zwiewny szal, ty z marzanną razem w Wiśle chciałaś płynąć w siną dal. Mało miejsca, tu, dla ciebie - - natłok wrażeń, zgiełk ii wrzask. Co masz zrobić, Cudna? Nie wiem. Bądź gdzie cisza, słońce, wiatr …2 punkty
-
moje ciało nie świętość a jednak świątynia - dla ciebie każda linia zagięta każda rysa i gładkość każdy spełniony dźwięk... gdy rozkwitam w tobie ciężar trosk tkwi płytko w pobliżu cienkiej powłoki skroni moje ciało wciąż jak pomnik - wewnętrz bogactwo ocean wspomnień wspólnych doświadczeń rzeka i czas który naszą młodość trwoni2 punkty
-
Niechcemiś jest groźnym wrogiem, gdy się zbliża, już po tobie. więc przesłanie, mam na dzisiaj, zabij swego niechcemisia. Bądź bezwzględny, bo inaczej całe życie ci spartaczy.2 punkty
-
Pewnego sprzyjającego dnia wygodą obojga dobra prozaiczka i niezły poeta poszli głębiej w tete – a – tete. Padły za nimi słowa, a ścieżynka obrosła w czyny i na kilka chwil przybrała na wadze, idąc w dwuosobową drogę z fragmentami nawet asfaltu. Powstała niejako przy okazji niezła proza i czas urodził niezłe wiersze. Prozaiczka miała przemożny wpływ na poetę. Poeta z kolei udzielił prozaiczce ogrom wsparcia i miał dla niej niejedną radę. Potok przeróżnych zaplecionych w cztery dłonie czynów poszatkowany został zatem przez niejeden tekst i wiadomo również, że oboje lubili pisać do siebie listy, więc w klu sprawy wtrąciła się również ładna i ujmująca epistolografia. Nie zmienia to jednak faktu, że złośliwa klepsydra z odejmującym piaskiem po dłuższym czasie przebywania na którejś z komód, postanowiła ich rozdzielić. Jako że oboje zachwycali gremia swoją niewymuszoną tendencją ku byciu znającymi się na rzeczy skrybami ich rozstanie przemieniło się z czasem w trudny do rozstrzygnięcia spór, w skrócie o tym, które z nich lepiej ten fakt opisze. Zresztą z początku oboje wcale nie mieli pisać na temat jednakże ich zmowę milczenia przełamał sam poeta, ubierając ich rozejście w całkiem subtelny i delikatny wiersz. W dodatku wiersz okazał się nośny, choćby dlatego że zawierał całkiem niezłe przenośnie. Potem dobra prozaiczka wpadła nieco w żal i machnęła niezły fragment prozy - a jakże o ich rozstaniu. Tekst miał powodzenie z uwagi na fakt, że zdania były tam głębokie, rozumiejące i znaczyły. Następnie popłynęli już oboje w zgrabną kobiecą książkę i niesforny męski tomik wierszy. Powstało spore zamieszanie, kto, co, na temat, ale to wcale nie ono stanowiło największą oś sporu. Największy bowiem ból głowy w środowisku literackim i okołoliterackim rozgorzał od z pozoru bardzo niewinnego pytania... Pytanie brzmiało, które z tych dzieł jest bardziej wiarygodne, bardziej godne pochwały lub ewentualnie nagany i które de facto jest bardziej literacko wysublimowane. Krótko mówiąc co jest lepsze – zgrabna kobieca książka, czy niesforny męski tomik wierszy? Prawdę mówiąc niewiele złagodziła ten spór okoliczność, że przecież po rozstaniu prozaiczka i poeta byli sobie w gruncie rzeczy życzliwi. Ktoś zajrzał do zgrabnej kobiecej książki tylko dzięki niesfornemu męskiemu tomikowi wierszy i na odwrót... Warszawa – Stegny, 17.03.2024r.2 punkty
-
wiosna jeszcze za mgłami w snach czarno-białych wytwór geniuszu co jednym palcem otwiera nieba i zsyła na ziemię wędrowne anioły a z każdym ruchem ich skrzydeł rozchylają się kwiaty na biodrach kobiet i przez tę jedną chwilę ludzkiej komedii znów z poczuciem wstydu odlecą do ciepłych rajskich ogrodów lizać rany kosmicznych mezaliansów2 punkty
-
Jedni mówią, że świat zginie od płomienia, Inni, że od lodu. Trochę poznałem pragnienia I trzymam z tymi, że od płomienia. Lecz gdyby miał ginąć dwa razy, z jakiegoś powodu Nienawiść również znam dość, tak mi się zdaje By rzec, że zagłada od lodu Też się nadaje I nie sprawi wiele zachodu. I Robert (1923): Some say the world will end in fire, Some say in ice. From what I’ve tasted of desire I hold with those who favor fire. But if it had to perish twice, I think I know enough of hate To say that for destruction ice Is also great And would suffice.2 punkty
-
kropla mądrości czasem może powstrzymać falę głupoty niestety kroplę mądrości ciężko dostrzec w morzu głupoty2 punkty
-
Wejdź, zapraszam, siądź tu, ze mną, przy herbacie. Para, niczym dżin z kreskówki, snuje czar. Opowiada, że złe - przeszło, nic nie znaczy, kiedy miłość - latający dywan tka. Wejdź tu, proszę, siądź wraz ze mną przy herbacie. Para, niczym dżin z kreskówki - baju-baj - Zaczaruje kręte ścieżki i inaczej ujrzysz drogę Jak ptak, z góry - jasną dal... /beju-baj/ 14.7.192 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Proponuję kolejną zabawę: pierwsza osoba pisze zdanie, które kończy druga osoba i rozpoczyna kolejne. Zobaczymy, co nam wyjdzie :) Przykład: - Kiedyś, ale w sumie nie tak dawno, żyła sobie brzydka panna, która... - szukała pięknego kawalera. Niestety żaden z dotychczas poznanych panów nie spełniał tych kryteriów, więc... - ... Zaczynam! W pewnym małym miasteczku, w którym życie toczyło się bardzo spokojnie, a każdy dzień "ciągnął się jak makaron", pojawił się nagle...1 punkt
-
Tak znienacka się pojawił. Rudy ogon, który lubi się bawić. Różni się od innych, co widać od razu. Pije mleko, bo od nikogo nie dostał zakazu. Swoją ścieżką jedynie kroczy, Bo nie lubi, jak sypią mu piach w oczy. Uwielbia prowadzić cały gatunek. Drogą, która nie przyjmuje wymówek. Pomimo tego, że wydaje się straszny. Bardzo chce stworzyć dom swój własny. Każdy od razu myśli, że jest chytry, Jednak dla mnie jest bardzo bystry. Podąża swoją ścieżką bardzo daleko. Chce odnaleźć krainę, gdzie leję się mleko. Trochę żałuję, że dłużej go u mnie nie było, Lecz nie zabronię mu się cieszyć tą cudowną chwilą.1 punkt
-
poruszam się prawie od niechcenia - między chęcią a niechęcią do Ciebie - moje Drogie Powietrze tyle zmian wokół a nic się nie zmienia... sekundy umykają jak puch w babie lato i tylko słodkie chwile sączę jak Chardonnay bez odrobiny tlenu nie przeżyję - to jasne na ogół przedziwnie słabo staram się mieć sensu garść na krótkie zawsze1 punkt
-
za mało spojrzeń prosto w oczy za mało błękitne za dużo igieł i stogów siana pytań z zadaną odpowiedzią za daleko w las gdzie coraz ciemniej po drugiej stronie nieba za bliski ty 21.03.20221 punkt
-
1 punkt
-
na dnie szuflady stygną wiersze niedokończone, niedojedzone kotlety niestety nie wyjdą same nie trafią do nikogo prędzej je coś trafi nic nie mogą zżółkną papiery wyblakną litery czasem szmery poczynią i przeminą żałosne i zapomniane nawet przez wieczne pióro na dnie szuflady jak w grobie z aurą ponurą a przecież mogły być pokochane autorze - skuś się na zmianę sięgnij głęboko przymruż oko na niedoskonałości przepędź słabości i daj im szanse na życie ukrycie niech się schowa do góry głowa! Na dnie szuflady niech kurz pozostanie a każdy wiersz niech co dzień sycącym daniem się stanie.1 punkt
-
poezja przenika przestrzeń... ktoś paznokciami wydłubał na ceglanym murze ...w zaciemnionych ogrodach bazar naszych osobliwości w prawej dłoni trzymam pistolet z ostatnim nabojem na nieszczęście na ulgę i na koniec a lewą dłoń włożyłem w postrzępioną sukienkę i wskrzeszam z nocy przestrzeń do zaistnienia1 punkt
-
hałas - czasami bywa, że często ale zawsze mija cisza jest zawsze wtedy gdy jest cicho a kiedy trwa hałas czeka cierpliwie w tle aż się hałas wywrzeszczy1 punkt
-
1 punkt
-
@miauczenie owies @viola arvensis @ja_wochen @Natuskaa @MIROSŁAW C. @Leszczym Dziękuję Wam serdecznie za czytanie i serduszka:-) Pozdrawiam!!!!1 punkt
-
no i przywlokłeś z południa przyciągnąłeś ot tak niechcący całą kupę niedogodności z opóźnieniem włącznie ładnie to tak wytarzać się w śniegu a potem przeskakiwać z peronu na peron otrzepujesz utytłany na biało dziób tu jeszcze czysto więc bielisz, brudzisz, mieszasz mógłbyś chociaż sapnąć w imię przeprosin ale ty stoisz cicho bo wiesz niejeden sypnie się plan gdy sypnie śniegiem1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@violetta - jak się ma 21 lat (do setki!!!) i samotny w domu, to się często zdarza :-(((1 punkt
-
@Leszczym jestem finansistką, to patrzę tylko na kasę:) skoro się traci czas i energię, to by się chciało zarobić:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Życie wzięło mnie na przeczekanie Kolejka w mięsnym po kawałek duszy Roztropnymi oczami wypatruję karczku Fragmentu z którym za bary Wziąłbym się z nim Uderzam czasami w stół Ale ono milczy uparcie Przecinam pępowinę Która już dawno winna zostać przecięta Życie wzięło mnie na przeczekanie Może mój pociąg już odjechał Zgrzytanie zębami o metal przychodnia dentystyczna w Iławie1 punkt
-
@Klip Gra wstępna żona pianisty Lilka z Hajnówki wyczuwa często suchość śluzówki fan Chopina ginekolog rzekł że mąż ma kiepski prolog winien w preludiach ćwiczyć palcówki1 punkt
-
wyrażam się stosownie w zaistniałej sytuacji mleczny bar między pomidorową a rosołem czerwona tacka na spodeczku napis Warszawa ulica po drugiej stronie brzęczy autami w oczekiwaniu na wieloowocowy kompot nic poza życiem się nie dzieje poezja wyczekiwanego smaku na zimnej patelni jajka rozbite na nowo skradam się niesmacznie1 punkt
-
1 punkt
-
@Giorgio Alani ja swoje życie sobie aranżuję, wiele nie pozwalają mi na projekcję, chociażby miłość do Piotra, jest hamowana przez kogoś:)1 punkt
-
T Ujrzałem wózek pełen rzeczy Lecz nie było mu włodarza... Człowieka - co tu był nędzarzem Co przeżył – taki los szczęściarza Dziś z zadumą patrzę na ten dziwny obraz Przez szybę czterokołowego dobrobytu Gdy nawigację ustawiłem z wiarą Życia w spokoju a i z odrobiną szyku Lecz myśl ta cicho wraca do mnie Myśl tak natrętna co przeraża Że kiedyś znów u wózka dyszla Ujrzymy nową twarz nędzarza Piszę dziś słowa tej litanii By myśl tą wstrętną w dal odprawić Litanii dla lepszego świata Chcąc odrobinę świat poprawić Jeśli dla słów troski z tej litanii Dni nasze darują okruchy czasu Tak w nas taka potrzeba powróci Naszej troski o świata koleje losu Litania dla lepszego świata nie będę marnował żywności, dla lepszego świata wyłączę zbędną żarówkę, dla lepszego świata nie wyrzucę śmieci w lesie, dla lepszego świata nie wyrzucę baterii do kosza, dla lepszego świata zamienię choć kilka słów ze samotnym sąsiadem, dla lepszego świata będę dla wszystkich dziś życzliwy, dla lepszego świata pozmywam dziś naczynia, dla lepszego świata pochwalę ciebie, gdy coś ci się uda, dla lepszego świata będę stał po stronie prawdy, dla lepszego świata będę się starał lepiej zrozumieć świat, dla lepszego świata będę odpowiedzialnie uczestniczył w życiu społecznym, dla lepszego świata nie przejdę obojętny obok skrzywdzonego, dla lepszego świata będę wspierał ludzi w potrzebie, dla lepszego świata nie będę przyczyną cierpienia zwierząt, dla lepszego świata nie pojadę dziś samochodem, pójdę pieszo lub pojadę rowerem, dla lepszego świata nie będę palił śmieci w piecu, dla lepszego świata ... , dla lepszego świata1 punkt
-
@Marek.zak1 I I tak Marku jesteś patronem fragmentu lepszego świata ;-) Nie zdajemy sobie często sprawy, ze to czy nasz świat jest lepszy dla nas czy gorszy, zależy bardzo często od drobnych rzeczy. Przykładowo: "pozmywam dziś naczynia", albo "pochwalę ciebie, gdy coś ci się uda" to drobne sprawy, ale mają ten smak, który znamy z lepszego świata.1 punkt
-
Wierzyć przestać, serce zmęczone, Szczerość głęboka, choć czasem nie wiosła, Bez celu błądząc, jak gwiazda bez gwiazdozbioru, Po prostu istniejąc, w pustce i w deszczu morza. Niech słowa porywają jak wiatr wiatru szum, By myśli ułożyć, jak liście na drzewach, Bez celu być może, lecz wciąż czując puls, Że życia tkanka w nas tkwi, choć czasem w mgle i szarościach. Nie wierz w świat, a w wewnętrzną iskrę, Szczerość to klejnot, co mroku świeci blaskiem, Bez celu być może, lecz wciąż wędrować chcę, Bo nawet bez celu, serce ma swój rytm.1 punkt
-
Życie to rzeczywiście chyba przelotne, słodkie momenty, ale żeby je przeżyć trzeba tkwić zawieszonym w powietrzu, krążyć między „chęcią a niechęcią”, na „krótkie zawsze”. Dostrzegam tu dylematy szekspirowskiej proporcji.😊1 punkt
-
1 punkt
-
Śmierć. Nieodłączny "element" naszej egzystencji. Kiedy nadejdzie czas każdy przejdzie na tak zwaną drugą stronę. Myślę, że to nieważne gdzie i kiedy (jak), wtedy już się to nie liczy. Wbrew pozorom myślę, że śmierć może być czymś pozytywnym ;) pozdrawiam..1 punkt
-
1 punkt
-
@Marek.zak1 Fakt, ale myślę, że ona (ta cisza) w ogóle się tym nie przejmuje :) Dzięki i również pozdrowienia @jan_komułzykant Janku, jesteś prawdziwym dżentelmenem :) @jazzkółka ;) prawda :) Prócz ciszy naprawdę cichej znajdują się różne jej podmiany :( Wrzeszczące ale też dołujące np. grobowa... lub przed egzaminem:( etc.etc. Trzymajmy się ciszy takiej jak np.nad wieczornym jeziorem lub nad śpiącym dzieckiem :) Możliwości jest zresztą dużo, co jest pozytywne:) Dziękuję 🌱1 punkt
-
Usiadłem pewnego razu naprzeciwko ciebie i praktycznie rzecz biorąc nie wiedziałem co powiedzieć. Na przerwie na fajka pod budą również milczę zamiast opowiedzieć lub uraczyć rozmową. I tylko pozostaje w duchu śmiać się na takie oto nieporozumienie, że moją konsternację i nie dość wygadanie mylisz po prostu z niepodobaniem. Nie ulega wątpliwości, że ukochani wujkowie z przeszłości, innymi słowy z twojego dzieciństwa nie mieli zapewne tego typu ograniczeń, ani oporów. Dawali ci od dziecka całe pokłady i akceptacji i optymizmu i żartu i uśmiechu. A coś wiem na temat o tyle, że przecież sam bywam takim wujkiem. Czego bym tutaj nie napisał i tak nie zrozumiesz, a już z pewnością, że nie zabiegam o ciebie głównie dlatego, że jestem zabiegany. Tak to już jest w przyrodzie mylić niepewność i zwątpienie z nierobieniem wrażenia. Ponadto i wcale tego nie ukrywam jakoś bardzo mocno relatywnie trudno jest mi się tutaj zdobyć na twoje zdobądź mnie, w dodatku rzecz jasna zdobądź tylko mnie i nikogo broń boże innego. W dodatku oczekujesz żeby nigdy nie wypuścić cię z ręki i hucznie obchodzić każde twoje święto jak najpiękniejszy dzionek na świecie. Każdą nowo przybyłą twoją wiosnę jak tę wiosnę co za oknem, która w pewien sposób i tak zimowo smuci i szepcze, że od jakiegoś czasu z pogodą coś jest wyraźnie nie tak. Prosisz zapleć mnie w dłonie, dzisiaj ostatecznie jutro, tarmoś i nikogo do mnie nie dopuść i nie bądź zazdrosny. Jednym słowem broń jak ostatni z biało - czarnych rycerzy tej naszej obopólnej wieży Babel gdzie dnie są raz rozmowniejsze, a innym razem niemalże całkowicie wyłączone z użytku. Gdzie od samego rana wątpiąc w nas (a faktycznie wstajesz codziennie wcześniej ode mnie i wypijasz do ostatniej kropelki tę zamyśloną kawę niekiedy o całkiem gorzkim posmaku zresztą) chcesz bym tylko ja nigdy w nas nie zwątpił, co przecież wcale nie jest takie najłatwiejsze. Zresztą jeśli już to ty masz odejść, a nie ja, bo tak będzie ładniej i bardziej standardowo widniało na którymś z urzędowych lub poetyckich papierów. Taką historię jest tutaj dużo łatwiej opowiedzieć. I to ty napiszesz o tym najładniejszy wiersz, bo mnie wówczas będzie wypadało tylko milczeć w słowach „ani mru mru” ... Warszawa – Stegny, 15.03.2024r.1 punkt
-
czasem coś w nas pęka coś się z nas ulatnia mącąc w nam w myślach po których błądzimy szukając odpowiedzi na to czego nie wiemy w jakiej zbyt trudno jest się odnaleźć czasem tak bywa że nie jesteśmy sobą szukamy dziury w całym mimo że jej nie ma ale to nic dziwnego tacy my jesteśmy nie zmieniajmy tego to tylko małe ale1 punkt
-
Już strzelano w imię pokoju Palono w imię Boga Stawiano piramidy dla wieczności I słowa jak bicz Zamieniały miłość w nienawiść Kopano bezimienne groby Ręce brały ślub z kajdanami Kolumne trupòw szły w niepamięć Zapomniane przez Aniołòw. I tak Fortuna kołem się toczy.1 punkt
-
Nad łąką unosi się gęsta mgła. W oddali widzę czarną zdeformowaną postać, nie poznaję twarzy. Niesie ona walizkę ? Na głowie ma cylinder czy beret ? Rozpoznaję znaki ? … Padają promienie. Niestety mgła pochłania je.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne