Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.07.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Droga (Człowiek) Jak czuje się człowiek co drogę kosi niczyją (nieswoją) ? Zbezcześcił pokolenia, ośmieszył wokół je. Wszedł jak złodziej cichaczem do cudzego domu. Jak barbarzyńca w ogrodzie rozpanoszył się. Czy słyszy śpiewy ptaków ? Czy zna historie drzew ? Czy szum liści rozumie ? i czy to jego śpiew ? Czy siedzi sam na progu domu co dusze ma? Pamięta tez złe chwile,(pamięta rożne chwile) a teraz został sam. Czy skrada się do okien, kiedy zapada mgła ? Czy w nerwach gasi światło, które dom jeszcze ma… ?
    5 punktów
  2. Kilka słów za wiele nieważne moje czy Twoje jedna świeca dwie lampki wina wywróżymy ze zmarszczek przyszłość z ich cieni to co było jutro też będę Cię kochał znów posuniemy się o jeden guzik za daleko
    5 punktów
  3. whitstable - dungeness ulica wychodzi z morza, ulica wchodzi do morza z wieczornym odpływem. zanurzamy kolana, w zatoce pasą się czerwonookie wiatraki. taka flauta, że rzuć psu patyk, wróci z plażą w pysku. to przypadkowe nabrzeże. mała dziewczynka sprzedaje je w skrawkach z murka przy deptaku. tutaj jesteśmy jak ranne ptaki, krwawimy na myśl o powrotach. płuczę słowa z soli w dołkach na policzkach. i wiesz, mógłbym się w tym miejscu zwywraczyć. bo, gdzie kończy się świat powstaje napięcie i niebo, aż chrzęści od kroków. at the end of the world lemme kiss you till the world ends. współżyliśmy ze słońcem, aż zaszło. odległe pohukiwanie kolejki stanowiło dla niego requiem. dobra, do brzegu: industrial dyma łupki, musimy się przestawić - żwir kłuje stopy, latarnie chmury, milczą reaktory, radio łapie francję. pal, bo znów przygasa
    4 punkty
  4. mnemoniczny żelek taki mój żelek cały mój na mojej podpasce młode kości bez śladów walki oznaczają jedno żywcem pochowanych demoniczna Lilith wraca nocami z pierwotnego świata ożywia ciało nasieniem mężczyzny duszę oddechem zarodków nie ocenisz wieku znaleziska bez ziemi w której leżało jestem siostrą kochanką i to całkiem niezłą queerem i wariatką nikt mi nie powiedział że jak będzie po wszystkim nie będę mogła iść do pracy
    4 punkty
  5. Z cyklu wyciągnęte z "szuflady" cz.III pokój z widokiem na wojnę dźwięk tłuczonego szkła nastaje cisza umarły lepsze dni przeszywający krzyk wraca jak bumerang mapa życia na niej tatuaże wszystkie w odcieniu krwi wyrzucone gniazda os tylko matnia przepaści głębokiej
    4 punkty
  6. Hania mówi do Frania jutro poprzemy Mania pojutrze Szymona znasz jakieś tajne Imiona? Bartłomiej słysząc to zwraca się ku Ali zawrzemy pakt z innymi mądralami Kolega podsuwa może Melanina? Hania już się odsuwa są juwenalija Nikt nie wie o co i po co przepychanki tu takie Nasza Hania poprawia falbanki Hi, są takie sprawy różnorakie... A najważniejsza to ta że debata wciąż trwa O partię dobrą dla naszej Hanki tak mi wynika z tej przepychanki
    4 punkty
  7. myśli pęcznieją niczym brzemienne madonny w jedwabnych sukniach welony wloką po ziemi panny młode w mgielnej bieli snujące się po sferze wchłoną moje istnienie – nieśmiało patrzę w niebo szukając więzi z deszczem
    3 punkty
  8. Minęło tyle dni, kiedy mnie opuściłaś. Wspomnienie uśmiechu i czułości... Wszystko zaprzepaściłaś. A przecież to była tylko mała chwila, Niewielka iskra nieświadomości, Maleńka sekunda zapomnienia... Tak wiele już minęło a Ciebie nie ma. Skazałaś mnie na łzy i cierpienie, A mogło być tak inaczej... Z każdym rokiem rozumiem coraz więcej. Każda chwila pcha mnie w Twoje ramiona. Każdy księżyc oświetla Twój chłód... Każda sekunda bije mocniej niż serce, Mocniej niż lodowe lustro w Twojej piersi. Każdy oddech jest coraz bardziej ostatnim... Nic się Tobie nie równa, dobrze o tym wiesz. A jednak nadal każesz mi czekać, Każesz udawać, że żyję. Moja blada Pani... Tytuł nie jest przypadkowy. Wiersz powstał z powodu śmierci Sinead O'Connor. Wraz z tą śmiercią coś do mnie dotarło i wcale nie jest mi przyjemnie.
    3 punkty
  9. poranne światło w kuchni jest piękne czysto i cicho to trochę sen a na sobie różyczkową sukienkę jagodowy sernik wewnątrz odwiedź mnie rustykalny motylku
    3 punkty
  10. Kim będę jutro o tejże godzinie? Czy coś się narodzi, a może coś zginie? Kim będę, gdy słońce raz wstanie kolejny? Gdy zabrzmi na wieży południowy hejnał? Kim będę jesienią po lipcowych burzach? Czy na coś dobrego wreszcie zasłużę? Co wyniosę z lekcji, które zesłał Wszechświat? Bukiet białych frezji pachnie w moich rękach.
    3 punkty
  11. Znowu – który to już raz w historii (?) świat w gruncie rzeczy solidarnie zapomniał o udogodnieniach, popadając w skrupulatne dzielenie na czworo włosa przykrości i krzywdy. Warszawa – Stegny, 28.07.2023r.
    3 punkty
  12. w bukiecie różanym utknęłam zamotana kolcami - co nie całkiem jedwabne a szlachetne w żalu za grzechy cudzą niewinność w sercu noszę choć ona chłostana nieprawą oceną - innych zuchwale zadzierających głowę w bukiecie przedziwnym utknęłam nie potrzeba mi niczego poza powietrzem...
    3 punkty
  13. kochał ją.. mimo, że jej lata zostały wyssane, 40 lat aż.. ciało zostało zmienione w ciągu paru dni czyli? nic się nie zmieniło? nic a nic? czy naprawdę można się kochać ? Jeśli to moja afirmacja ciało nie odgrywa już żadnej roli wypowiedziałam zaklęcie.. miłość jestem w miłości i niech wszystko się spełnia ! jej ciało dla niego nie mialo znaczenia wiedząc, że jest blisko najbliżej, tu, teraz ...jeszcze bliżej marzeniem było dziecko i wolność bezniej nic nie istnieje.. najbliżej, tu, teraz ...jeszcze bliżej...
    3 punkty
  14. szum starodrzewia wiatr od rzeki jak dobrze nie istnieć
    2 punkty
  15. Słońce i twoje światło wnoszą ciepło do tego domu Fruwające motyle i kwiaty na łące, to kolory mego życia Serce to my , życie to miłość Miłość , to ja i ty , to wszystko co kochamy Lovej . 2023-07-29
    2 punkty
  16. wszystkie gorzkie łzy zamieniłem w wodospad by spłynął nurtem w dorzecze a błoga cisza po nim zwiastunem słodkich uniesień
    2 punkty
  17. Witam - miło że tak widzisz ten wiersz - dziękuje za czytanie - Pozdr. Witam - gdy ktoś chcę może tak spędzić dzień - dzięki za czytanie - Pozdr.serdecznie. @Tectosmith - @Rafael Marius - dziękuje serdecznie.
    2 punkty
  18. ... w bezsenności krainie łąki ukwiecone przyszłość między płatkami zwątpienia zatrzymały drgający zapach wiatr rozwiewa w nocy śpiewie nie zniknąć nagle chociaż tyle resztki wśród kwiatów lśnienie skryło noże dawno stępione ranią bezsilności chwilą lepka przeszłość w teraz wciska zardzewiałe ostrza przebaczenia co ból wyzwala zmienia wszystko
    2 punkty
  19. @Tectosmith bardzo się cieszę. To wiersz nakłaniający do refleksji. Pozdrawiam serdecznie :)
    2 punkty
  20. @Monia ładnie, choć tak okrutnie smutno, że aż przytłacza. Pozdrawiam serdecznie.
    2 punkty
  21. wydobądź ze mnie drobiny światła i delikatnie złóż na powiekach może rozpoznam drogę do serca bo przecież każde na kogoś czeka wysłucham wszystkie słowa wyparte stworzę im przestrzeń do przytulenia niech się zagoi pierwotna rana by w jasne blizny sny pozamieniać
    2 punkty
  22. gdzieś przysiadł motyl o niepowtarzalnej barwie skrzydeł gdzieindziej blisko siebie rozłożyły się gwiazdy nie wiedzą o sobie tak jak kropla wody nic nie wie o płatkach śniegu jak źdźbło trawy o górskim szczycie wszyscy wiedziemy fraktalowe życie ten się skupia na szczegółach jednej odnogi następny bada szczegół w drugim szczególe teoria strun mówi że wszystko jest proste tylko wykrzywiło się później jak efekt motyla w czasie fraktal psychodelicznie zmienia się
    2 punkty
  23. Nie wiem co mam napisać. Eksperymentuję, tak się tworzy unikat. Wcinam najdroższę mięsa, potem popijam, ale nie co wieczór drina. Mood mam jak Bejba, pozna mnie cała Europa, dalej Stany, Azja i Australia, Etiopia. Zalewam — karmelowe i etiopskie ziarna. Pragnę godnie żyć, drobne przeżycia poważać. Czytam – Friedricha, Franza, Lewisa, Shakespearea. Kończę, pryskam, krytyki wcale nie unikam.
    2 punkty
  24. Podczas letniej nocy grając na pianinie miło się uśmiechała , czym skrawek księżyca do pełni prowokowała . Podczas letniej nocy grając na gitarze słodko się uśmiechała , smutne szare sny barwą upiększała . Podczas letniej nocy na harfie grając bosko się uśmiechała , do wspólnej zabawy echo zapraszała .
    2 punkty
  25. *** widzisz i słyszysz to czym twój umysł cię karmi a może jest coś więcej pomiędzy konturami przestrzeni i czasu niewidzialna ręka krawca co kraje może wszystko to poza tobą dla ciebie co konieczne się staje
    2 punkty
  26. Wiara rzucona o brzegi miednicy Odbija się szczękiem mych złości Marskość, marskość i wszystko marskość Obiecałaś mi w deszczu tańczyć macabre Chciałabym ci wierzyć na słowo: Doza szczerości, zastrzyk z miłości Lecz anafilaktycznie, niepraktycznie Nie przyjmuję już żadnej dawki
    2 punkty
  27. Jeśli od myśli pochodzą emocje a od emocji działania kochaj mnie i pamiętaj: To myśli są u zarania Pomyśl więc o mnie miły Jak myślisz o świeżym chlebie Z lubością podnieś do ust, przyjmij jak pokarm do siebie Wypełnię Cię sobą od środka, Wejdę w aortę, tętnice wczoraj posiadłeś me ciało dziś serce Twoje zaliczę. Od myśli się wszystko zaczęło Gdzie skończy? Tego nikt nie wie… Być może pochłoniesz mnie sobą Być może to ja wrosnę w Ciebie….
    1 punkt
  28. rodzą się z płaczem dla niektórych z krzykiem wrotycze bylice krwawnik koniczyna wcześniej stokrotka w ogródku rdest firletka leśny przebiśnieg konwalia goździczek naprzemiennie ale przez chwilę rozkwitają kwieciście potem wtapiają się w zieleń codzienności w przekwicie i bajka zaczyna się znów a gdzie jesień i zima gdy widziały wiosnę znają lato wiedzą czują i nic ponadto? niejeden narcyz się pojawił niejednej róży skosztował kolców można orzec zielnik polski pełen żeńszeni i tulipanków wielu się nie zgodzi kwiaty nasze od pieluszek sezon po sezonie pełne wzruszeń później tylko bukiet zaślubiny lub na kocią łapę są ogrodu albo łąki kwiatem wiedząc co się święci kwiat wydając najpiękniejszy kwiaty kwiatom i dla kwiatów
    1 punkt
  29. Z cyklu: Na ringu, czyli kto jest kim 36 cios Radości: Radość założyła się Z kolegami Że przepłynie rzekę wpław Machając rękami O własnych siłach I o własnych pomysłach O własnych teczkach Nie tykając tych ministra I się rozebrała I do wody wskoczyła Woda była zimna Ależ się Radość zmroziła Ale płynie Ale się nie poddaje Mija kolejne fale I głowę nad wodą trzyma stale Podpłynęła do niej ryba I pyta czy to przypadek Że się radość nie śmieje Z kolejnych zagadek Radość na to że płynie I nie ma czasu Ani na zagadki Ani na rozmowe zawczasu Porozmawia jak dopłynie Ryba na to, chyba że zginie Radość mówi, w sumie tak Rozmawiaj póki czas Bo nigdy nie wiesz, kiedy miniesz Swój ostatni znak I na środku rzeki Radość z rybą rozmawiała I o tym, że dalej jest wir Się dowiedziała Nie płynęła więc Radość dalej Szybko zawróciła I powiedziała, Że się rozmyśliła Zawsze można się wycofać Nawet jak obiecałeś Czasami obietnica szkodzi Ale od zawsze to wiedziałeś //Marcin z Frysztaka wilusz.org
    1 punkt
  30. - dla Siostry Jak zdążył zorientować się Autor i Brat w jednej osobie, śledząca powieściowy bieg wydarzeń Wyżej Wspomniana daje temu pierwszemu pośrednio do zrozumienia, że czas najwyższy powrócić do wątku ślubu Olega i Soi. Bowiem nie tylko wkrótceżeńcy powoli poczynają się niecierpliwić tak długo trwającym przewlekaniem w czasie ich uroczystości. Niecierpliwią się przyjaciele i towarzysze podróży - na czele z Jezusożonami. Sam kapitan Nemo, chociaż zazwyczaj zamknięty w sobie, słysząc o tym wydarzeniu staje się - czym sam bywa zaskoczony - dziwnie wielomówny. Swoje zdziwienie i swój niepokój wyrażają Ned Land i podróżujący z nami od początku rzymscy legioniści oraz ich uczuciowe towarzyszki. Dziwią się i interweniują u Jezusa księstwo Molchana i Jurij, mimo wysokiego poziomu zrozumienia i cierpliwości mało zadowoleni z atmosfery, która zapanowała na ich moskiewskim Kremlu. Zaskoczenie wyrażają dworzanie. Ze strony piekarzy, kucharzy, podczaszych i cukierników oraz łowczych też słychać coraz wyraźniejsze głosy niezadowolenia z powodu marnotrawienia wyników ich pracy. Nawet krawiecka mistrzyni księżnej, choć przecież profesjonalnie cierpliwa, tym razem od blisko tygodnia, ranek w ranek i wczesny wieczór we wczesny wieczór regularnie zjawia się sali tronowej, by zamanifestować - w zawoalowany co prawda sposób - swoje niezadowolenie. Osobie bowiem piastującej wysokie stanowisko wręcz nie godzi się zgłaszać wprost swego azadowolenia. - Autorze - mój padawanie - Milu - drogi towarzyszu - bracie - panie Milu - dobiegające od wspomnianych osób energetyczne upomnienia łączą się w jeden - ale różnobrzmiący głosami dopominających się impuls. - Kontynuujmy. Co dalej? - Co z moim ślubem?! - dopytywała w emocjach Soa. - Chcę za Olega, a ty każesz mi czekać! Możesz przecież przyśpieszyć okoliczności. Pokierować biegiem wydarzeń tak, jak dyrygent przewodzi orkiestrze. Jak księstwo Molchana i Jurij władają swymi ziemiami. Jak wreszcie Wszechświat decyduje o wydarzeniach i ciągach zdarzeń - o tych stających się jednostkowo i dziejących jako proces - w swoich przestrzeniach. Macie swój ślub, moi drodzy. Szczególnie Ty, droga Siostro. I Ty, czcigodny Olegu. I oczywiście Wy, Żony Jezusa. Kobiety jak wszystkie uwielbiające uczestniczyć w takich wydarzeniach i lubiące ploteczki. Zbierzcie się na dziedzińcu Aretuzy. Czekajcie w miejscach, gdzie jesteście. Bellu, szwagierko Soi i Milu, jej bracie. Przed wami podróż do dwunastowiecznej Moskwy. Macie ślub. Uśmiechnięty i radujący się szczęściem padawana Jezus czeka przed wejściem do kremlowskiej cerkwi. Tuż obok stoją podekscytowane Jego Żony. Czekają za ikonostasem prawosławni popi, którzy będą asystować Jezusowi, w Którego Obecności Soa i Oleg wymienią się przysięga małżeńską. Zaproszeni goście już zajęli miejsca w świątynnych nawach. W zamkowych salach też wszystko gotowe - godzinę temu zastępujący Olega ochmistrz zakończył ostatnie oglądnięcia. Wszyscy czekają w podniosłej, radosnej atmosferze. W pobliże cerkiewnej bramy zbliża się, zaprzężona w sześć białych rumaków, książęca kareta, wioząca Soę i Olega. Tę pierwszą rozemocjonowaną, może nawet trochę wahającą się. I pełnego spokoju Olega. Jak zazwyczaj. Karoca zatrzymuje się. Książęcy paź podchodzi, by otworzyć drzwiczki... Cdn. Voorhout, 29. Lipca 2023
    1 punkt
  31. @Rafael Marius A no widzisz, nety wykrzywiają nas, nawet jeśli tego nie chcemy. Ja akurat żyję tak mega spokojnie, że gdybym z nudą się nie polubił no to bym panie przepadł z kretesem :)) Opowiadanie jest w gruncie rzeczy rozprawką o wygodzie czyli o czymś co w moim przekonaniu jest czymś bardzo ważnym tak dalece, że nawet nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę albo tę prawdę na szereg sposobów wypieramy, bo jest w niej coś niewygodnego, niechcianego, odrzucającego, konformistycznego etc. Ale to tylko pewien punkt widzenia, a nie żadna rozprawa naukowa :))
    1 punkt
  32. Nigdy bym się tego po Tobie nie spodziewał. Mnie, by zabiła. Na szczęście póki co jest mi obca. A opowiadanie mi się podoba i będę śledził losy jego bohaterów. Rozumiem, że to jeszcze nie koniec.
    1 punkt
  33. @Dared Tak, bardzo lubimy komplikować życie, a najbardziej innym :// @Monia Świat sklerotyk :// @Rafael Marius Otóż to niestety, ale tak właśnie jest. Trzeba umieć żeby się uczyć...
    1 punkt
  34. Wykluje się z uwolnionych emocji.
    1 punkt
  35. @Rafael Marius pod warunkiem, że ma się moc sprawczą :) Dziękuję i pozdrawiam:)
    1 punkt
  36. Och, to tylko jest nieszczęśnika zwodzenie :)
    1 punkt
  37. To już wszystko wiadomo.
    1 punkt
  38. @violetta Nie będę ukrywał, iż spotkałem dzisiaj takiego oto motylka. Nie wiem czy rustykalny, ale zawsze motyl.
    1 punkt
  39. Tajemny wąwóz w nonsensu cieniu nie czeka wcale marszu światłego niejasność kocha w półmroku z dala odkrywców prawdy nie chce być niebem Wątpliwa strefa szuka szczeliny gdzieś między zerem a boskim jeden w kapliczce zgniła nieodwiedzana sławna figura dająca wiedzę Na dróg rozstaju tkwi zagubiony drogowskaz celu swego niepewien chcesz znać kierunek zapytaj wiatru może zagwiżdże odwieczne nie wiem
    1 punkt
  40. Szkraby na plaży budują przy-stań beztroski azyl z radości sypkiej podbiegła Obca dodała garstkę nikt nie zapytał skąd tutaj przyszła Dziewczynki tworzą przyszłe widoczki rozbite szkiełka uśmiechów skrawki podeszła Szara wsunęła trawkę nikt nie wymagał modnej zabawki. Gdy spotkasz kiedyś zgubione dziecko gdzie życie płynie dni dawnych mgiełką nie pytaj z góry o wachlarz zalet do pary starczy że będzie tylko Dla młodszych czytelników link wyjaśniający na czym polegała zabawa w widoczki. https://pl.wikipedia.org/wiki/Widoczek
    1 punkt
  41. @violetta A tyle mówią że trzeba być twardym....
    1 punkt
  42. @violetta Żyć nie umierać :)
    1 punkt
  43. @Monia Wiersz ciekawy, dobry, ostatni wers jednak zbyt pompatyczny chyba, (co ja się tam znam)
    1 punkt
  44. Szary świat jest w nas Nie wokół nas
    1 punkt
  45. @Ewelina Może być taki à la bukiecik.
    1 punkt
  46. Czy można nań liczyć patrząc w lusterko na którym są rysy. Lub gdy drogę przetnie nam czarny kot , a pod drzewem zobaczymy martwego ptaka Czy można nań liczyć pytam dziś was , bo ja wątpliwości niestety mam...
    1 punkt
  47. @FaLCorneL Podziwiam Was obu, jeden odważny bohater, czeka na ordery, a drugi prawie bohster, ale ma predyspozycje na. Chwała bohaterom.
    1 punkt
  48. wczesny sierpień przytulamy się w bezkresie morze uwalnia brzeg w skrawku słońca wschód napotkany grzesznik mydli nam oczy jesteśmy jak te kotki przed chwilą zrodzone mimo to zaczynamy marzyć
    1 punkt
  49. Wyznanie. Nie zostawiaj mnie. Żyję jak we śnie. Zobacz ręce me. Błądzą jak we śnie. Dotyk czujesz mój. Ja nim cała drżę. Nie zostawiaj mnie. Żyję przecież w śnie. Nie chcę nudzić się. Chcę śnić w moim śnie. Dotyk Twoich rąk. Jeszcze mocniej śnię. Nie zostawiaj mnie. Chcę żyć jak we śnie. Oplątałeś mnie. Zobacz cała drżę. Siła naszych ciał przesłoniła mnie. Wsłuchaj proszę się. Ja po prostu drżę. Otworzyłam się(ośmieliłam się). Niech zostanie tak. Siła ciał splątanych. To nasz będzie ZNAK.
    1 punkt
  50. @Rafael Marius Hahaha 😅😅😅 to dzika róża...
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...