Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.05.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
Za czerstwym chlebem kolejka szara zakręca młodość w dojrzałe smutki z gniazda wypadłe za wcześnie ptaki czekają z celem wczepionym w troskę W dole rodzice tęskniący cicho w szponach depresji leżą bez ruchu przez wojny wichry strąceni z dachu na losie piskląt niemocą piszą Życie na kartki za życiem stoi parami szybciej zdobędą szczęście wspólna historia dodane skrzydła odfrunąć z kluczem do dużej roli Em trzy spółdzielcze wersalka żądze miłość wiadomo jest dla dorosłych mówisz za mali, spójrz w głębię oczu szmat czasu wyrył dziesiątą wiosnę Nie dla każdego czas w tym samym tempie płynie. Wszystkie przedstawione wydarzenia są autentyczne.6 punktów
-
6 punktów
-
wydrapuję rzęsami miejsce w którym stoisz gładzę oddech zastygam w słup soli wycierasz mi łzy życzliwie powoli3 punkty
-
jak gazela płocha uciekam od twojego spojrzenia a czas się wymyka - wraz ze wskazówkami zegara ślizga po ciele i twarz mi blednie pod twoim wzrokiem chciwym... ach płocha jestem płocha lecz to niczego nie zmienia - pragnę bez słowa żebyś mnie pragnął jak swoją zwierzynę jak uciekającą gazelę3 punkty
-
Boli mnie głowa ta cięższa połowa co waży więcej od marzeń odpowiedzialna za żagiel dmuchany w plastiku miast na wietrze dzielących powietrzem powierzchnie ciśnieniem kraks kontra krak Nie oddycham idąc omijam nurka w alejce na kuli umoczonej we wrak zardzewiały kurs nurtu sekstans i barometr obiega na wspak Szczypie brak tlenu w porywach pojemność to żart wyobrażeń głębią rak – niebo – rak.3 punkty
-
Siedzą w ulu tłuste trutnie. Wszystkie nudzą się okrutnie. Choć nie z soli ani z roli, Taki pech jest trutnia doli. Aby przerwać nudę, swary, Rzekł, więc truteń, niski, stary - Żeby zadać nudzie kłam, Taką radę daję wam: Rozpatrujcie okolice. Niech tu zlecą robotnice. Nasze pszczelne roje, całe, Niech się zlecą duże, małe. Na dostojnym zgromadzeniu, W starym ulu, przy strumieniu, Wszem i wobec ogłosimy, Że dar miodu przynosimy Każdej, która skrzydła ma i bzyczy. Cztery szczypty ! Pomysł byczy ! Każda będzie z nich szczęśliwa : I robotna, i leniwa. W ulach będzie gwarno, rojno, Dla was słodko oraz dojno. Precz niech lecą sekutnice. W zamian ? Młode robotnice ! Zaś tym trutniom, tam za dębem, Tym ,co mają krzywą gębę, Tym ,co żądlą bez powodu, Wara – mówię – wam od miodu ! Na zapleczu, po audiencji Rzekł niektórym w konfidencji - Gdyż wśród fobii oraz wstrętów, Słabość miał do konfidentów : Aby wdrożyć cną reformę, Wprzódy im podnieście normę. Bzyknie ktoś, że pomysł zły ? Nic nie głoście w TeFał Bee. Że nas sławić będzie ul ? Wielbić każdy pszczeli żul ? Nic to ! Taki program mamy. Ze swojego nic nie damy. Łypnął przy tym krzywym okiem. Popił myśl z nektaru sokiem I myśl jęła go niewolić, Jakby więcej miodu złoić. A że zmęczył się sowicie, Przeto opadł na lektyce, Którą nieśli, krzycząc: Cool ! Wiwat geniusz, wiwat król ! Tak na zbytkach czas upływa, Choć robotnic wciąż ubywa. Aż zostanie stary król, A z nim trutni pełen ul. YouTube - wersja dla leniuchów (wersja udźwiękowiona)3 punkty
-
Tam gdzie kurek na kościele pieje po raz trzeci, zagubiły się nadzieje, jak zgubione dzieci. Gdy nad wieżą wiatr zawieje, to kurkiem obraca... Dzieci bawią się w najlepsze, to ich cała praca. W lewo, w prawo i z powrotem, w każdą inną stronę, w tym odwietrznym kołowrotku wszystko dozwolone. Nikt nie zważa, że wokoło rosną nowe kraty, grabarz kopie grób wesoło, a strój ma pstrokaty. Tuż przy dole kamień czeka z napisem gotowym: Tutaj leży Twoja Wolność wybita ci z głowy. Chodzą cienie po cmentarzu zapatrzone w gwiazdy. Chociaż Słońce jedno świeci, tu ma swoje każdy. Cień za cieniem się potyka, i wpada do grobu. Tam w ciemnościach szybko znika i nie ma sposobu by w bezdusznym tym zaduchu przyszło otrzeźwienie, kiedy kurek liczy z góry wszystkie ciemne cienie.2 punkty
-
Szukam cię dobra chwilo. Gonię za tobą zbyt bardzo, a ty mi wciąż uciekasz, choć cię złapałam niedawno. Tylko dlaczego tak krótko mogłam się tobą nacieszyć? Chciałam zatrzymać cię dłużej lecz ty się ciągle gdzieś spieszysz. A może wolisz tylko wypić kawę mrożoną, niż zostać na obiedzie i czuć się zniewoloną? Staram się ciebie zrozumieć, nie będę więcej gonić. Prędzej czy później wrócisz - radość się we mnie odrodzi.2 punkty
-
Makoląwga W marcu lub kwietniu tam gdzie Sorkwity, trzeszczące trele a nawet zgrzyty. Ziarnojad w chwastach szczebiocze, nim wśliźnie się w sezon zmrocze, dwa lęgi będą - chętką podszyty. maj, 20232 punkty
-
luton - łódź szczerbaty starszawy typ ciućkający holsy mięta strong od tamtąd dotąd a pan jest skąd? - stamtąd i stąd - a pan? ja? nie skąd!? ale dobrze wreszcie ludzką mowę a tamten o jaki ciemniawy pewnie nie ma w domu pralki2 punkty
-
Patrząc na swoje lustrzane odbicie coraz częściej zaczynam powątpiewać w swoją dorosłość o której świadczą posiwiały wąs broda i łysawa skroń Może wciąż jestem tylko dzieckiem którego twarzą bawi się życie kładąc na niej swój niesamowity makijaż i dlatego nie jestem wstanie pojąć Czemu nie wszyscy umieją szczerze płakać śmiać się kochać mówić prawdę czyli robić coś co jest oczywiste i proste coś co było jest i będzie dużo warte2 punkty
-
mam cię w małym lesie rododendronów kiedy wybuchają czerwienią różem fioletem bielą na zieleni cichym głosie ptaków i delikatnym słońcu po ciepłym pocałunku uczucie domu2 punkty
-
Niełatwa sztama między nami I z estymą bratersko za pan brat wybieramy się wychwycić świat w łapczywą garść kiści odnośni by nie zasnąć dodamy przemyśleń odwirowując w międzyczasie cykl wydarzeń miraże miraże Seranon, 18.05.2023r.2 punkty
-
Poczynię zrzutkę z telefonicznego ekranu którejś z rzędu notatki i przenigdzie jej nie wyślę i nikomu nie pokażę, a niech całkiem sam polubi się ów bogaty we wrażenia screenshot z drugim dnem czwartej od dołu szuflady komody albo z głębią trzeciej półki od góry bieliźniarki. Zresztą i tego złośliwie niewidomego i zamkniętego byle smartphona nikomu nie udostępnię, bo po prawdzie po cóż miałbym tak czynić. Zresztą notatka brzmi: Bładzę i tęsknię za czymś czego nie potrafię nawet nazwać i opisać, a już z całą pewnością nie umiem sprecyzować. Seranon, 17.05.2023r.2 punkty
-
W powietrzu echa dawnych gromów Niektórym zdarza się powracać I szczerbić belki zacnych progów Przez wszystkie zmarnowane lata Gdy z wierzchu wszystko raźno błyszczy W eterze wielkie poruszenie Byle nie przelać czar goryczy Gdy pośród stołu ripost skrzenie Raz słychać toast (wojny omen) Raz coś tam tylko szemrze lekko Niejedno widział stary portret A cztery ściany swoje wiedzą2 punkty
-
szukaj mnie w ciszy o poranku gdy serce równym rytmem bije i tam cierpliwie na mnie czekaj bo jeszcze bardziej światem żyję gdzie myśli krążą bliżej siebie zwiększając przestrzeń między nami podaruj mi łagodny spokój który otula jak aksamit2 punkty
-
2 punkty
-
Gdzieś w oddali śmiech i gwar. Prześwity słońca w koronach drzew. Rozproszone, świetliste smugi… Powłoka blasku uderza we mnie, spętanego cieniem swojej własnej ręki. A miłość? Wszak była tu zawsze. Była. Nie ma jej. Uleciała piórkiem na skraj czasu. Nie pochwycę. Nie zdążę… Moje westchnienia odbijają się echem od ścian pustego domu. Stoję, bowiem w zapomnieniu, ze wzrokiem zaopatrzonym w przestrzeń. W otwartym oknie rozchwiane gałęzie, szelest liści. Pomarańczowa poświata wypełnia pokój, drżąc na brzegach zakurzonych książek, których bohaterowie, których historie, słowa… W otwartym oknie chmury, obłoki, ptaki… Znad jakich źródeł te milczące stada? Znad jakich pustkowi? Napływają zewsząd zimne i ciche zalęknioną metaforą… Kiedy czekam tu na nie w wytartym, niemodnym garniturze. Kiedy czekam na ciebie, jedyna. (Włodzimierz Zastawniak, 2023-05-16) *** Komorebi (z jęz. japońskiego) – przedzierające się przez gałęzie drzew rozproszone smugi słonecznego światła.2 punkty
-
On dziś ma wolne od chlania, Żona oddycha od lania. Bo idzie dziś do kościoła Gdzie proboszcz z ambony woła. A kiedy pięćset dostanie, Pierdyknie dzieciaka w banię. Żydów poganiać pojedzie I gejów też, po obiedzie. Wziąć do roboty się nie chce, Duma od środka go łechce. Sarmacką krew serce tłoczy Więc plunie Niemcowi w oczy. https://youtu.be/7Eph6UBJz2E2 punkty
-
2 punkty
-
Wygasł już dwojga e p i z o d cały, ale plotkarki w k r ą g plotkowały; z braku sensacji, nie mając r a c j i, plotły bez sensu głodne kawały.2 punkty
-
Fajnie to określiłeś - z ciekawością dziecka :) Fakt, dzieci są ciekawe świata i wiele potrafią zrozumieć jednak ... odwaga w znoszeniu okropieństw tego świata nie u każdego dziecka jest dana od razu, często wymaga stopniowania, czasu i doświadczeń. Dlatego staramy się chronić, może nie zawsze udolnie, może czasami za bardzo?... Ale zgadzam się, że problemów nie należy zamiatać pod dywan. Dzięki :) :) Moja córka uwielbiała baśnie Grimma :) a wiadomo... tam ucięte ręce oraz nogi ;) Ważne kto i w jaki sposób opowiada, jak opowiada kochany tata to wiadomo, że nie po to, by zastraszyć na śmierć:) Dzięki Chodziło mi o skrywanie w noc jako w ciemność, nieświadomość. Dzięki i również pozdrawiam Brrr.... Również pozdrowienia i dziękuję @Asia Rukmini @Sylwester_Lasota Dzięki:))2 punkty
-
normalizujmy - miłość do siebie i drugiego, nasze spojrzenia i uśmiechy how are you fine już od dawna fine żeby było normalnie tak po prostu - o! po swojemu, byle nie swojsku żeby już nic nie było niczego do normalizowania1 punkt
-
Tragedia ruin pobojowisko jest w tobie Nie masz męża a usta spieczone pragnienie Chłód kamiennej studni obok białego miasta Pustynia przejdź ostre ostatnie wzniesienie Ja czekam cierpliwie kochana córko moja Wiem że to miejsce gdzie miłość i wiara ginie Wyschłe badyle kaleczą stopy niewieście A Legiony demonów trzeba wpędzać w świnie Wy Aniołowie ukojenie jej przynieście Gdy Ja ci dam pić pragnienie całkiem przeminie Nie musisz wołać ani kołatać Ja ci dam pić Nie szukałabyś gdyby Mnie tutaj nie było Bo ten świat fałszywie karmił pragnienia twoje Nawet zło ci nie będzie się już nigdy śniło Zaprawdę Ja ci dam pić grafika: https://studnia-rekolekcje.pl/diecezja/rozmownica/attachment/jezus-i-samarytanka-chadashim-e1449931575849/?v=9b7d173b068d1 punkt
-
- dla Belli - Ee... Tak, tak w ogóle to cześć, Kruszynko - Mil częściowo odzyskał przytomność umysłu i zdolność odpowiadania. Zaraz po tym przyszła mu do głowy myśl, aby uśmiechnąć się do córeczki-aniołki. Tak zwyczajnie i tak po prostu. - Właśnie, tatku. Może uśmiechniesz się do mnie? - zapytała. Mil odniósł wrażenie, że okoliczności są na tyle dziwne, że wręcz powinien osłupieć po raz drugi. Chociaż lekko. Opanował się jednak. - No nie! - zdecydował, że usiądzie, po czym roześmiał się swobodnie czując, że opada zeń wokółokolicznościowe napięcie. Usiadł, zgodnie z pomysłem. - Tak, Kruszynko: masz rację - przywołał na twarz uśmiech, starając się o jego naturalność. - Proszę - druga próba wypadła bardziej naturalnie. - Mamusiu! - zawołała Nowonarodzona - spójrz tylko, tacie udał się uśmiech! - Właśnie patrzę, kochanie - Bellomama zaśmiała się radośnie. - Faktycznie! - Dobrze, że usiadłem - kolejnym roześmianiem się Mil rozwiał napięcie do końca. - Tak. Zdecydowanie. Mmm... Wiecie co, moje kochane? Cieszę się bardzo, że już wszystko dobrze. I że jesteśmy już razem we trójkę. Bella uśmiechnęła się, pozwalając Małej mówić. - Już wszystko dobrze, tatku? - zapytała, zrobiwszy niewinną minkę. - A to było cokolwiek źle? Byłam grzeczna i zdrowa u mamusi pod sercem. Urodziłam się zdrowa, mamusi też nic dolega. I też cieszę się, że widzę was na własne oczy, bo przedtem mogłam was widzieć wyłącznie tak duchowo. No i słyszeć oraz czuć. - Taak... - rzekła Bella, powstrzymując śmiech. - Co na to powiesz, meu querido? - Chyba tylko to, co oczywiste - roześmiał się ponownie. - Dobrze, iż usiadłem... * * * - Jest piękna po tobie - odezwał się Mil do żony, gdy Kruszynka, wiedziona ciekawością, udała się pozwiedzać trochę miejsce swoich narodzin. Samotnie, zgodnie z życzeniem. - I mądra. Też po tobie. - Ma pełnię anielskich mocy - odpowiedziała Bella. - Jest w stanie zajrzeć do każdego umysłu i zobaczyć wszystkie myśli danej osoby: tak materialnej, jak wyłącznie duchowej. Widzi od razu, jaka energia otacza daną istotę. Nie można do niej podejść ani tym bardziej jej dotknąć bez jej zgody. To część jej natury, ale ponadto porusza się w swoistym polu ochronnym, które może przeniknąć tylko ktoś, będący na odpowiednio wysokim poziomie pozytywności. Inaczej nie można zbliżyć się do niej; zetknięcie z kimś lub z czymś zbyt niskim energetycznie wywołuje u tej osoby lub u tego czegoś więcej nieprzyjemne wrażenia, zarówno fizyczne, jak duchowe. Im niższy poziom, tym silniejsze. Dzięki temu jest absolutnie bezpieczna. - Jesteś tego pewną, jak rozumiem - Mil popatrzył na żonę upewniającym się spojrzeniem. - Całkowicie - Bellożona uśmiechnęła się w odpowiedzi. - Ser calmo, bądź spokojny. Dlatego nie pójdzie w bibliotece do Działu Ksiąg Zakazanych, ani do Zakazanego Lasu, chociaż jest ciekawa wszystkiego. W tamtym dziale wiele ksiąg uległoby zniszczeniu, czego jest w pełni świadoma, a szanuje księgi jako, tak czy inaczej, owoc czyjegoś energetycznego wysiłku. A w Zakazanym Lesie... - Zakazanym - Lesie? - Mil poczuł jakby coś jakby lekkie zaniepokojenie, pomimo zapewnień żony. - Cóż... - Bella uspokajająco uścisnęła dłoń męża. - Tam Aragog mógłby popaść w żałobę i depresję... rozumiesz, prawda? - Aż tak? - Mil spojrzał na żonę wciąż z pewnym niedowierzaniem. - Aż tak - potwierdziła. - Pająki to raczej mało pozytywne stworzenia, z pewnymi wyjątkami oczywiście. Ale dusze, które w nich zamieszkują, są zasadniczo młode, a więc i mało doświadczone. Zaś Aragog, chociaż Hsgrid opiekował się nim właśnie dlatego, że wyczuwał w jego aurze pozytywne przebłyski... Cóż - powtórzyła. - O ile sam by przeżył. * * * - Mamusiu. tatusiu! - zawołała Kruszynka, wbiegając do pokoju, otworzywszy sobie uprzednio drzwi telekinetycznie. - Byłam na dziedzińcu, we wszystkich wieżach i na wszystkich piętrach - wyliczyła jednym tchem. - W bibliotece jedne drzwi nagle się zapaliły, pan Filch musiał gasić... A w Zakazanym Lesie jakoś pusto, chociaż fajnie było spotkać jednorożce i centaury... Bella i Mil spojrzeli po sobie, nic mówiąc. Dziwnym zbiegiem okoliczności równocześnie... Cdn. Voorhout, 19. Maja 20231 punkt
-
@Elephant Mój kolega z podstawówki jest teraz jedną z najważniejszych osób w polskim SI. W podstawówce poza mną i jeszcze jednym chłopakiem nie utrzymywał z nikim kontaktów. Dziewczyny do końca studiów nie znał ani jednej. Cały czas tylko się uczył. Był super zdolny i pracowity, oczywiście był wszędzie najlepszy. No cóż, jak tacy ludzie robią to SI to faktycznie jest się czego bać. Oni zupełnie nie znają ludzi i ich potrzeb, a tego można się nauczyć tylko poprzez kontakty. Nie zawsze udane rzecz jasna.1 punkt
-
...po nieprzespanej nocy może nawet i dwóch ogarnięta podwójną siłą nadludzka moc, która nas przyciągała zespoiła znikła wraz ze snem z westchnieniem twoje ostanie słowa mówiły o złym samopoczuciu jakbyś wiedział, że tak naprawdę ten sen się nigdy nie skończy choć się skończył jakby mój głos mówił w ciele, że czas spać, usnąć i zasnąć przy mnie na zawsze jakbym okryła cię sobą znowu w tym ciele i w wielu innych, tylko ciałach1 punkt
-
@Elephant Już wiele infolinii roboty obsługują. Dzwoni człowiek do banku, a tam robot, zamiast człowieka i to jeszcze do tego taki głupi, że nic nie rozumie. Wynalazek.1 punkt
-
Jakby co to ja jeszcze z tego nigdy nie skorzystałem. Wolę rozmawiać z ludźmi, nawet jeśli te kontakty są dalekie od wymarzonych. Ale znam też i takich, którzy wolę GPT od ludzi. I cóż ja na to poradzę. Nieba im nie przychylę, bo za krótki jestem. Ja również ale nie byłbym sobą gdybym nie spróbował- tak z samej ciekawości Si i z tego, żeby wiedzieć jak jest na bieżąco w relacjach międzyludzkich - może trochę ze strachu, że kiedyś te boty ją zastąpią... Boję się tego dnia bo może nie w naszym pokoleniu, ale niedługo potem pewnie nastąpi. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
@janofor Temat na topie. Clonozepam czy Xannax - młodzież połyka jak witaminę c. Przykre to niestety. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Motyl Motyl lata wtedy kiedy może Myśli że to mu pomoże Myśli że latając pozna świat Świat zna takich jak on od wielu lat. //Marcin z Frysztaka1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Kwiatuszek Dawno Cię nie było, chyba ta chwila Ciebie porwała, gdzieś w nieznane. A wiersz ciekawie napisany i mądry. Otóż to czasem nie warto za bardzo ganiać za życiem i poczekać, aż samo przyjdzie do nas.1 punkt
-
A ja wiem, co mówię, bo tak właśnie żyłem i wielu rzeczy spróbowałem, nawet tych tak trudno w tych czasach dostępnych, jakbym miał intuicję, że nie będzie mi to na długo dane. Tylko 25 lat.1 punkt
-
@Rafael Marius moja mama wyrzuciła piękną szafę i barek, a taki był fajny, było w niej lustro, szkło, półeczki też błyszczące, całość zgrabna, przy otwieranym barku się uczyłam, u góry miałam dwie półki na książki, były też dwie szuflady, a pod szufladami pomocnik otwierany z dwiema półkami, trzymałam tam gry:) mojej siostry jest stół, ale bardzo zniszczony, a praktyczny, bo razem z nogami odkręcany i służy tylko, gdy jest dużo gości.1 punkt
-
@Rafael Marius teraz wraca taka moda, mi się podoba te meble na wysoki połysk i kryształy:)1 punkt
-
1 punkt
-
@Leszczym Jestem za. Świat trzeba łapać garściami póki zdrowie pozwala, bo jutro może być różnie.1 punkt
-
To się przenieśli do innej lokalizacji, kiedyś byli na Pradze. Ja myślę, żeby zrobić muzeum PRLu o mojego starszego w mieszkaniu. Tam jest wszystko zachowane tak jak było za czasów późnego Gomułki. Pełne wyposażenie wnętrz ze wszystkimi sprzętami, a nawet ubraniami i alkoholami z epoki. Dzwonek do drzwi jest oryginalny, taki obrzydliwie skrzeczący, a w łazience górnopłuk. Dużo sprzętu rtv i agd, dywan, firanki, talerze, sztućce, meble. Naprawdę wszystko cała kolekcja. Ojciec mieszka z inną panią, a tego nie pozwala ruszyć.1 punkt
-
Rafaelu... ja od niedawna.. bo tyle na 'Onie' natury jestem, aż zadumało mi sie, słyszę ptaki, a nie wiem który to śpiewa... i czytam sobie od czasu do czasu.. stąd treść powyżej. Klip... posłuchaj makolągwy i poczytaj matrriał nt. owego ptaszątka... tym się posiłkowałam... :) JaknoM.. :)) Sylwek... Violetta.. dziękuję Wam. Zostawiam dla wszystkich zbiorowe pozdrowienie.1 punkt
-
... dobrze, że dałeś w tytule.. według niektórych środowisk... Mocny tekst, chwilami aż za bardzo, chyba... niemniej ode mnie plusik. Pozdrawiam.1 punkt
-
@Rolek Znam, czasem się uśmieję, czasem zdziwię, ale dzięki. A ja polecam Pana 'Zakazane historie' z Youtube.1 punkt
-
jutro życie zaspokoję pokorą dzisiaj jestem cieleśnie z tobą poczuj mnie jeszcze sercem i salwą wzruszeń nim zabiorą i skruszą1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wiem, skąd masz takie informacje. Pracowałem w zachodnich firmach całe lata i ten obraz jest zupełnie inny, a Polacy są cenionymi, wykształconymi pracownikami z inicjatywą i pełnią wiele odpowiedzialnych funkcji na różnych szczeblach. Może kiedyś tak było, Polish jokes, czy bu, comme le Polonais (pijany jak Polak. ale to zamierzchła przeszłość.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
zobrazowałeś chyba najbardziej dosadny przykład szczęścia w nieszczęściu, pokrzepia myśl "a mogło być gorzej...", pozdrawiam serdecznie!1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne