Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.12.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. zbyt ciasno było w tarczach zegarów żeby móc znosić ich wizje dekad wskazówki nigdy nic nie wskazały dziś już — naprawdę — na nic nie czekam czasami tylko na noce które wolniej mijają za ścianą okien piętrząc się w widok — co o nim mówisz że mi się wpisał w fakturę powiek gdy moment brzasku twoim wspomnieniem wtula się w przestrzeń między żebrami na który zresztą — jak pies mogę czekać ale prócz tego — naprawdę — już na nic
    11 punktów
  2. Co wywołało drżenie twej dłoni, Zapisać mogło jedynie klątwę. Mijam więc z dala, choć oko kątem - Zguby chce mojej - spogląda, łowi. Dopóki pustką rozpycham ściany, Miejsca wystarczy, bym łuki toczył Wokół tej kartki. Przejrzę na oczy, Lecz nie dziś jeszcze, gdym rozgniewany. Kiedy ostygnę i gorycz przegnam. W lot się czytelna stanie bazgroła, Która, stłumiona, przestała wołać: "Na zawsze będę cię kochać. Żegnaj."
    10 punktów
  3. Ta pogoda - temat rzeka, długi i niewyczerpany. Każdy chodzi i narzeka, że dzień brzydki lub zaspany. Słońce świeci - to za sucho i biadolą już od rana. Szepnął komuś ktoś na ucho: - Ziemia całkiem już spękana! A z wieczora deszcz pokropił, chwilę rześko się zrobiło. Pan w kałuży but utopił i przestało już być miło. W sklepie dyskusja zawzięta choć maj dopiero zawitał. -Jaka pogoda na święta? sąsiad sąsiada podpytał. Więc, gdy nie wiesz jak zagadać, o pogodę spytaj, bracie. Każdy o niej chce rozmawiać. Każdy zna się w tym temacie. Inspiracja - @kwintesencja:-)
    6 punktów
  4. Promocji zbytku głaski po stronie ofiar nadętych balonowych potrzeb mikołaj łapie do worka pragnienia dusz zaklętych w złotej klatce portret Wróżka z galerii kodem wysyła urok zwietrzały przecenionych czarów kuszącym mrukiem markowych wzruszeń mysz nad pułapką wyrok pochyla
    4 punkty
  5. ... się nie gubię w snach w gęstym lesie zdarzeń i melodii znam Twój szept i zapach zawsze taki słodki
    4 punkty
  6. zgniłe liście w kątach miasta pod mdłym niebem strzępy dachów a pomiędzy tłum wyrasta - pod krawatem stado ptaków drogą ich ulice szare celem - każdy róg kolejny w labiryncie gonią marę drepcząc sennie krokiem chwiejnym ich interes w chleba kęsie tańczą w betonowym zrębie myślą jednak nie o sensie bo to przecież są gołębie 4 XII 2022
    3 punkty
  7. Mogłabym z tej myśli napisać piękny wiersz Bo Z Tobą mogłabym uchwycić teraz jesteś tak blisko tutaj Jesteś obok Gdy mnie obejmujesz Patrzę na ciebie i widzę Ciebie A ty patrzysz na mnie I widzisz mnie? Czy widzisz mnie? Usłysz przynajmniej moje pytanie Po co?
    3 punkty
  8. mumia mała, tańcząca rusałka pełna radości, z workiem marzeń serce przed sobą w dłoniach niosła jak drogocenny skarb chciała pokazać jakie jest piękne gorące, czułe, stęsknione i wielkie lecz o mało nie wypadło z jej rąk niewidzialne i popchnięte ścisnęła mocno by nie upadło i zawstydzona schowała pod sweter nie tak to wszystko miało wyglądać wygrała bura rzeczywistość zmęczenie, starość, oczekiwania konkretne wizje przyszłości serce kurczyło się i malało bandaż owinął usta, gardło i ciało
    3 punkty
  9. W osobliwym lesie śpiewają kukułki. W nim jest pniak z wierszem. Na nich siadają motyle…
    3 punkty
  10. Nieśmiertelna młodość spływa deszczem Zmiatanym wycieraczkami czasu. Siecze zasadą wymieszaną z kwasem. Przed szybą goniącą sny mglista przestrzeń. Stopy buńczucznie dodają gazu, Strasząc kamienne krawężniki miasta. Po chwili dorosłość zastąpi hultaja, Grzęznąć w mulistym korku do autostrady. Klaksony, zderzaki i miny bez ogłady. Silniki markotnie marsza grają. W końcu i dorosłość szarzeje kurzem. Stygnie herbatą w termosie, A świat gra na bezdusznym nosie, Skreślając highway z mapy podróży. Czasem widać jest cienie na poboczu. Przez mgnienie pogarda popycha pychę, Widząc stare nogi i buty liche. Opona zgrabnie kałużą zamoczy. Tylko wymięte serce usłyszy, Jak niespieszny krok kołysze, Horyzontem karmiąc zasypiające oczy.
    3 punkty
  11. Witam - cieszy mnie twoje podobanie za które serdecznie dziękuje - Pozdr. Witam - cieszy mnie twoja szczerość szanuje to i dziękuje. Pozdr. Witam - jest ja jeszcze sporo miejsca - miła Alicjo lubię pisać raz gorzej a raz lepiej - tak to jest z tym moim pisaniem które sprawia mi przyjemność zwłaszcza wówczas gdy czytelnik je docenia - dziękuje za przeczytanie - Pozdr. dużym uśmiechem. Witam - ucieszył mnie twój komentarz - dziękuje - Pozdr. Witaj - oby - dziękuje za przeczytanie - Pozdr.serdecznie. Witam - dziękuje za miły komentarz - Pozdr. zadowoleniem. Witam - miło Jacku że czytasz - Pozdr. Witam - nie tylko przed tobą - miło cię widzieć - Pozdr.
    3 punkty
  12. w wielkim domu takim bez plam na podłodze mieszka on zszarzały zmięty jak bilet w kieszeni płatni zamiatacze podłóg wchodzą tu bez pukania mieszający w garnkach również są i przyjaciele nie od wielkiego dzwonu a od serca tylko że dużo trudniej im wejść i przekonać bo tu nie czas na uczucia opór narasta w miarę szarzenia logikę wyparła aktywność dziurawego mózgu "pomóc?" fala zimnych argumentów zalała dom "on opustoszeje już pojutrze rozumiesz?" chyba zrozumiał
    2 punkty
  13. Myślenie to rozrywka całkowicie darmowa dostępna każdemu dlaczego nie każdy z niej korzysta?
    2 punkty
  14. Zapomnij mnie, rozerwij mnie, przegryź i straw. Nie istnieje poza momentem twojego żucia, chwili delektu pięknem. Przełknij. Jestem teraz nieświadomą częścią ciebie. Nie istnieję, ale jestem w tobie. Jutro, zostanę wydalona. Jak reszta piękna, które dzisiaj strawiłeś.
    2 punkty
  15. Mroźne powietrze szczypie policzki Jesienne klimaty biały puch zabierze Przemija czas Kropla po kropli Oczy zamglone Upadają niewidzialne łzy zamknięte w sercu Świat nie zobaczy Smutku Skrwawionych dłoni Każdy drogę wybiera Twarz lub kilka twarzy Twarz człowieka Twarz manekina Twarz bez twarzy Święta przed nami Przestrzeń kolorowych baniek Girlandy barwami się mienią Prezenty zapakowane Prezent niezapakowany uśmiech ciepłe słowo płynące z serca bez obłudy To takie proste a jednak trudne Obraz zgliszczy relacji ludzkich Świąteczna droga początkiem budowy mostów lub ruiny życia Kim ? człowiek dla człowieka gdy obłok chmury pochłonie na rozdrożu pochłonie przyjaciela który nas wspierał Nie żyjmy żyjąc jak martwe postacie Otwórzmy książkę gdzie słońce dla wszystkich LRD
    2 punkty
  16. łap ją póki trwa zatrzymaj jak długo się da tak ważna w życiu jest nigdy nie powtarza się choć to tylko to momenty szybko uciekają trwają bardzo krótko życiu sens nadając każdy dzień jest inny nie ma dwóch bliźniaczych pięknego coś się zdarza wiele w życiu znaczy bywają także trudne gdy w oku zabłyśnie łza lecz one nie będą długie złe chmury rozwieje wiatr wszystkie zapisuj głęboko będą na zawsze z tobą niech każda w duszy gra bo to jest chwila twa
    2 punkty
  17. sen Hitlera o ukrytej w szwarcwaldzkich lasach pancernej pięści Rommla tylko przeciągał nieuchronne nowe pola śmierci i odwroty drogami rozkładających się ciał wtedy żołnierze dwóch stron już myślą to samo przejęta scheda spalonej ziemi wyniosła karła przeklętego narodu ruszył czerwone granice piekła będziesz walczył
    2 punkty
  18. @duszka I tu Cię mam. Wilk na twoim tropie... Pozdrawiam
    2 punkty
  19. Hej kochanie zanim pójdziesz spać przyjmij proszę ten bukiecik róż Wręczam go, bo chciałem coś ci dać oprócz kilku ciepłych cichych słów Otul na spokojnie swoją twarz... Słodkich snów Gdy cię nie ma wszystko traci smak kiedy jesteś mija każdy ból Kocham każdy twój niepewny szlak co odkrywa wiele nowych dróg Doceniasz nawet najmniejszy skarb zasługujesz na największy cud. Krótki, prosty, najzwyklejszy dzień dla mnie jest jak piękny uśmiech Twój. Chciałbym wykrzyczeć na cały świat... że... Kocham Cię.
    2 punkty
  20. Właśnie teraz, kiedy młodość spakowała, swoje wdzięki i atuty do walizek, zostawiając na pamiątkę echo wspomnień, właśnie teraz, do nadziei chcę mieć bliżej. By uwierzyć, że nie wszystkie gwiazdy zgasły, zwłaszcza w noce poranione niepokojem. Gdy zasypiasz, zanim zdążysz mnie zapewnić, że się całkiem niepotrzebnie znowu boję.
    2 punkty
  21. chociaż nie mogłem wejść do środka przez otwarte drzwi dostałem swoją szansę w maleńkim oknie życia
    1 punkt
  22. Tak niewiele potrzeba, By radość sprawić mi. Dostałam dziś Twój wiersz, Nadszedł oczekiwany list. Do przodu krok za krokiem, Nie oglądając się, Zatańczę z życiem walca, Muzyką będzie śmiech. Niełatwo brać życie za bary, Gdy w koło jest tylko ból. Wciąż słyszę puste fanfary, Smutki zostawię złu. Rozłożę na szarym stole, Wytartą talię kart. Zajrzę losowi w oczy, Zobaczę co dziś jest wart. 4.11.17
    1 punkt
  23. mieszkam wszędzie w łóżkach kobiet zostawionych przez mężów w ich garsonierach z kartonu po butach niewidzialnych obrazach przesyłanych tajnym kodem przedzieram się do ciebie przez gradobicia i choroby przenoszone bezdrożami snów noc jest znowu zła chodzą po niej wielkie szczury a śmierć zabija nad ranem idę korytarzem za jakimiś drzwiami czeka już kochanka obok miednicy gdzie zmywa świeżą miłość dziś nie mam Królewny Śnieżki wybacz ścigają ją służby w całym kraju kilka portretów pamięciowych rozlepiły w Internecie powiedz że mnie kochasz a spieniona miłość wypełni nas białkiem w ustach poczujemy prosty cukier pozwól mi znowu wejść nie oceniaj pochopnie chcę tylko spisać na kartce definicję miłości
    1 punkt
  24. Stojąc przed zamkniętym barem klnę na czym świat spoczywa. Mową wiązaną, klasycy zatykają uszy pakułami do zapychania dziur w kompozycji. Niefart, a jeszcze wczoraj znalazłem prawdziwy kamień z napisem kamień, podrzucił go stwórca albo inny demiurg o nieokreślonych kompetencjach. Gardło wysycha na wiór, z deski na ostatnią drogę, nogi wrastają w krzywiznę płyt chodnikowych ułożonych ręką ostatniego brukarza. Na tej szerokości geograficznej. Miłośnicy mięsa w cieście miają mnie obojętnie, dążąc do swoich świątyń. Ja nie wzoszę modłów, ściskając w kieszeni ręce. Dziś nie zamienię czasu na drobne, tym bardziej na, tak potrzebne, nektar i ambrozję. Tymczasem zapach drażni nozdrza, a apetytu jak na lekarstwo. W końcu apteka zamknięta na spusty, nie ma sensu wołać na puszczy. Świat mi się kurczy do wąskiej drogi ku domowi. Tam odetchnę, może nawet pomyślę. Nawet o czymś innym niż zwykle.
    1 punkt
  25. mówiłaś mi jak zagoić ranę która nie chce się goić byłabyś dobra na mój alkoholizm na mój alkoholizm oraz moje serce ale my nie rozmawialiśmy o życiu ani o trzech sercach które masz jedno dla siebie jedno dla przyjaciół wokół ciebie jedno zmarnowane jak moje nie rozmawialiśmy o filmach o dniach i wieczorach ani o twoich przygodach więc przez kwadrans nie było nic oprócz rany która zniknie 08.2016, Garbatka Letnisko
    1 punkt
  26. @Rafael Marius Znalazłam w tym tekście sporo rzeczy na plus - myśli, poetyckie obrazy, "markowe wzruszenia". Język natomiast karkołomny, ociężały gramatycznie (choćby ilość wyrazów w dopełniaczu w jednym wersie), utrudniający odbiór, miejscami chyba po prostu niepoprawny. Byłby to ciekawy, pełen emocji tekst po "odciążeniu" języka. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Marketingowcy potrafią tęgo dmuchać w potrzeby, to i popyt jest na cały ten magiczno-świąteczny kicz. Dzięki.
    1 punkt
  28. ... chyba w .. próżnieĘ.. winno być. Całość życiowa.. i.. wyróżniona strofka, szczególnie... za literki złudzeń... :) Pozdrawiam.
    1 punkt
  29. Podoba mi się ironia zawarta w słowach... niektóre, to naprawdę... balonowe potrzeby. Pozdrawiam.
    1 punkt
  30. Dojrzałe owoce, zerwane kwiaty, koniec lata blisko. Rozlane wino, pochmurne niebo, wieczorny deszcz. Zamglone dni, nastrój przygnębienia. Żarzący się ogień, trzask palącego się drewna. Liście opadają, ptaki odleciały. Wokół opustoszało. Przygnębiony i smutny, poczekam do jutra. Jutro nadejdzie, słońca nie będzie, życie toczy się dalej. Nikt za Ciebie życia nie weźmie. Palcem kiwniesz, nic nie zmienisz. Wszystko będzie jak wczoraj.
    1 punkt
  31. @koralinek Jak na moje warsiaskie oko korpoludki, bohaterzy porannego szczytu komunikacyjnego.
    1 punkt
  32. @Cor-et-anima Szalenie mi miło, nie śmiałam nawet marzyć, że kogoś tak przejmie. Dziękuję! ☺️
    1 punkt
  33. Ciepłe łzy piekarza skapują na niedopieczoną bułkę. Siedzi smutny, pośród świeżych bochenków chleba, by zgłębić sens istnienia. Nagle czuję delikatny podmuch, od którego drobinki maku, zaczynają wirować, by ułożyć słowa. I nagle wie co ma zrobić. Piecze najpiękniejszego i większego, najlepiej jak umie. Nawet śliczne wzorki rzeźbi na kształt kotków i piesków. Wychodzi z piekarni. Chociaż na zewnątrz chłód doskwiera, to w sercu czuje dziwne, radosne ciepło, a jednocześnie przeczucie, iż wyrusza w ostatnią drogę. Odszukanie adresu, nie sprawia mu żadnego problemu. Początkowo spoglądają na niego, jak na wariata, lecz po krótkim wzajemnym wytłumaczeniu, zapraszają do mieszkania. Po chwili może choremu dziecku, wręczyć wymarzony prezent i nacieszyć wzrok rozanielonym spojrzeniem. Jednak gdy wychodzi, to nagle umiera, lecz z uśmiechem na ustach. * Teraz ze świeżo wypieczonej chmurki, przyczepionej do nieba, widzi swój grób. Za każdym razem wzruszony bardziej, niczym ciasto na młodziach. Wie teraz o wiele więcej, dlatego jest pewien, że owemu dziecku bardzo by smakował, a jednak ozdobiło ślicznie, by było mu raźniej. Czując nad sobą Obecność, spogląda z wypiekami na twarzy, na przyczepiony do krzyża obwarzanek, z śladem dziecięcych zębów.
    1 punkt
  34. siostro matko córko żono konkubino stara panno nieroztropna bez krzty oliwy sprawiedliwej idziemy w pochodzie ew my brzuchy gotowe na ból usta w skrzepach milczenia oczy nawykłe do niewidzenia uszy przekłute przykazaniami adama dla którego moje ciało słowem się stało
    1 punkt
  35. Dziękuję @Marcin Szymański i @duszka za wyjaśnienie, pozdrawiam :)
    1 punkt
  36. @Rafael Marius Dziękuję za przeczytanie i podzielenie się myślą. Pozdrawiam, miłego dnia.
    1 punkt
  37. Witam - tak warte zapamiętania - dziękuje za czytanie - Pozdr.serdecznie @Natuskaa - @Kwiatuszek - @bajaga1 - pięknie wam dziękuje -
    1 punkt
  38. Tak, to jest odpowiedź na powyższe pytania :) Najczęściej własnie tak piszę. Dziękuję Ci! I Wam, @sam @kwintesencja @sephi @Natuskaa @Dag @Dragaz :) Pozdrawiam! PS. Dla lepszego odczytywania dodałam kropeczki do pierwszego wersu :)
    1 punkt
  39. w imię tego co zwiemy bajką rozpraszają się skwaśniałe łzy w zamian za ból warto poświęcić kilka zmęczonych nowin prześwietlone nocą mgliste spojrzenia nie są tu z przypadku nie łączą się w zdania bez znaku zapytania bez paru łzawych przecinków wspomnienia zapatrzone w przyszłość nie błagają o spopielałe ciżby wyroków to co jest tylko kłamstwem wkrótce stanie się szczęściem nie do zniesienia zeschniętą kromką czarnego ciała
    1 punkt
  40. @Manek sformułowanie to miało na celu nadanie pewnej intuicji co do interpretacji owych gołębi, które do końca gołębiami mogą jednak nie być B)
    1 punkt
  41. Ludwik XI Pająk „Będą was oszukiwać, oszukujcie ich lepiej!” [1] Zwan: „il Prudente” – roztropnym, choć: „L’Araignée” – [2] To znaczy: „Pająk” – przezwisko dość nie fajne, Bo nie od pajęczych kończyn na kark leci, Lecz, że Europę spowił w intryg sieci… – Jedna po drugiej przyległość się kruszy, Zaś Francuzom farandola gra w duszy: Niedawno na tronie Karol Szalony, Z kryształu szkła w swej głowie zrobiony – Henryk Piąty Lancaster – Francja klęka, Z aniołem Joanna nieulękła… Kierując nawą państwa dotrzeć do celu – Podziw, złość… – uczynić potrafi niewielu! ... : „Je suis France” – „Ja jestem Francją” [3] definiuje, – Przeciwność kwitkiem „Rady szczurów” [4] skutkuje. Albo: „Diviser pour régner!” [5] – „Dziel by rządzić!” Łby z Szucha nie tak zdają się sądzić: Czyż nie lepiej łączyć, aby przewodzić, – „Primus inter pares” – też tak chcę wodzić, Cóż, gdy dla pokrętnych „osobistości” To drzwi do sztuczek – dowód naiwności… [1] Do ambasadorów wysyłanych do Anglii, (za: Jerzy Michałowski „Noty i anegdoty dyplomatyczne”, pod redakcją Maria Błaszczykowej, wyd. Iskry, Warszawa 1977, str. 15). [2] „L’Araignée” – to po francusku „pająk”, o czym wiersz niżej. Ale jak to czytać, gdyby znalazł się chętny deklamator? Proponowałbym: „larajne”, lub „larajnee”, chodzi o to żeby końcowe „e” brzmiało nieco dłużej. [3] Max Gallo „L’Âme de la France : une histoire de la nation, des origines à nos jours”, 2007, str. 365. [4] Jean de Lafontaine „Conseil tenu par les rats” („Rada szczórów”). [5] Różne wersje zbieżnej treści „Divide ut regnes”, „Divise afin de régner”, „Diviser pour régner”, (za „Maxime de Louis XI (1423-1483)” w: Pierre Larousse „Fleurs latines des dames et des gens du monde”, 1850, str. 275.
    1 punkt
  42. domyślam się, że chodzi o przeniesienie się do domostw z innych czasów a nie tylko o zwykłą wycieczkę, zafascynowało mnie to, zdarza mi się w czasie długiej podróży, kiedy mijam zupełnie obce mi regiony Polski i obce domy wyobrażać sobie jak wyglądają w środku i jak wspaniale byłoby je wszystkie odwiedzić i chłonąć niepowtarzalną atmosferę, ale cóż, nie jestem włamywaczem... pozdrawiam serdecznie :)
    1 punkt
  43. Bezgłośne pieśni wszystko zakończą, Gdy sił ostatkiem trzymam się ucha Nagiego drzewa. Ja: rdzawy kolczyk Tańczę przedśmiertnie w chłodnych podmuchach. Nic nieznaczące moje spadanie, A przecież dzwonem byłem w kościele, W którym, gdy święta zieleń nastaje, Kojących modlitw sprowadzam szelest. Zerwę się w pierwszą podróż ostatnią, By w locie musnąć ciepło policzka Tej, co opowie parkowym ławkom, Jaka śmierć moja w jej oczach śliczna.
    1 punkt
  44. Wspomnienie lata wokół mnie liśćmi, co z wiatrem poszły w taniec, by na trawnikach w złotym śnie zdążyć wyszeptać słowo „amen.” Przymykam oczy, słońce pali, zefirek gasi żar pożądań, zaś piasek chrzęści pod nogami, jak zwykle ślicznie dziś wyglądasz. Znów mrużę oczy; spacer plażą, w potoku pytań naszych dzieci, dlaczego pani leży nago, dlaczego mewa sobie leci? Spojrzałem w bok, dorośli ludzie idą wraz z nami uśmiechnięci, choć tęgim mrozem szczypie grudzień, kojarzę - z boku nasze dzieci! Harmider burzy zamyślenie, dziecięcy gwar na chwilę ucichł. Choć chwila ciszy dzisiaj w cenie, kochane hałasują wnuki. Wspomnienie lata wokół mnie liśćmi, co z wiatrem poszły w taniec, by na trawnikach w złotym śnie zdążyć wyszeptać słowo „amen.”
    1 punkt
  45. jesteś moją obsesją mój chaos ma twoją twarz stale prześladujesz mnie w snach na jawie nachodzi mnie twoje widmo spędza sen z powiek póki nie nastanie świt jedyne o czym marzę to twój dotyk twój uśmiech i spojrzenie dźwięk oddechu gdy zasypiasz obok żyjesz w mojej duszy, wijesz się i krzyczysz jesteś przeszłością która cały czas mnie goni trwam ciagle w tym amoku nie chcąc znaleźć spokoju spokój oznacza zapomnienie, akceptację i rozsądek trwam we własnym zniszczeniu trwam w twym idealnym obrazie bo jesteś moją obsesją a mój świat ma twoją twarz
    1 punkt
  46. @Moondog dzięki. wstyd się przyznać-nic z tego co proponujesz nie widziałem - muszę nadrobić zaległości. Pozdrawiam. ps: sorry-Sex education obejrzałem :) a pani Gillian Anderson jest moim zdanie super aktorką, i niech mi nikt nie wmawia, że jest inaczej. Wspaniale zagrała Margaret Thatcher w serialu The Crown ja proponuję coś takiego :
    1 punkt
  47. A Tuwim z góry rzucił okiem kto miejsce zajął na ławeczce zakompleksiały poecina dowartościować trzeba jeszcze prostując członki Tuwim powstał w dupę go kopnął wrzeszcząc gromko Ty piszesz dobrze nie kokietuj zbierz swoje dzieła wydaj książkę niewiasty zaraz legną sznurem i wzdychać będą jak do nieba uważaj tylko na ogórek aby przypadkiem nie zaśpiewał :)))
    1 punkt
  48. Życie ucieka z każdym dniem. Mówią, że często wraca nocą, by rzeczywistość barwić snem, jakieś nadzieje stworzyć - po coś? Wśród chmur kolejny wskazać szczyt, który w mozole zdobyć trzeba. Obrócić sprawy ważne w nic, rzadko uchylić skrawek nieba. Niesie najczęściej piekła smak, gorycz dozując nam z ochotą i przypomina znany fakt, że w ogniu się oczyszcza złoto
    1 punkt
  49. zaczytałam się a uśmiech mi z polików nie schodził dawno tak w poetyckie słowa się nie wpatrywałam i jak posłuszma małżonka za twoim bajaniem szłam /boshe, skąd mi ta małżonka nagle/ ale dzięki wielkie a swoją drogą, pointa mnie jakoś zaskoczyła możem ja za wczesnie wstała na ten błękit nieba pozdrawiam seweryna
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...