Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.01.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Odprawa Ani prześwietlanie bagażu, ani skanowanie bramką. Później ponowne, detektorem ręcznym. W samych skarpetkach, z opadającymi bez paska jeansami, a ramionami wzniesionymi nad głową. Ani wywalanie na wierzch kieszeni, głębokie zaglądanie w oczy: spode łba, groźnie ściągniętych brwi, daszków służbowych czapek, z rękoma gmerającymi w okolicach kabur paralizatorów. Ani wizyta w pokoju kontroli osobistej — mówiłem im, że szczeka na mnie, bo psy na ogół lubią do mnie gadać, no i zapomniałem zmienić kardigan po wczorajszej wizycie u kumpla — pewnie dlatego czuje ode mnie zioło — nie były w stanie powstrzymać spotkania naszych palców na nieśmiałym podłokietniku fotela. Prosimy o zapięcie pasów bezpieczeństwa.
    3 punkty
  2. - Panie! Iris nie żyje! - wykrzyczał szpieg wchodząc szybkim krokiem i zostawiając za sobą ślady błota na posadzce sali tronowej. - Wiem... przekazała istotę Jaruemu..., krzeszą go, będą stawać do walki, nie możemy do tego dopuścić. - powiedział, wyraźnie zaniepokojony władca Czarnoziemców - Zwołajcie Jasnowidzących, Wodzów i całą tą leniwą hałastrę na dziś wieczór. - dodał - Trzeba to przerwać, nie stać nas na kolejne straty i poślijcie po Hardva, może ten dureń, wreszcie na coś się przyda. * Lśnienie promienia, mimo że krótkie, nim dotknęło twarzy Iris, nie tylko podniosło czujność czarnoziemnych szpiegów, ale przede wszystkim spowodowało zaciśnięcie tysięcy martwych dłoni na mieczach i toporach Najemnych Jaruy. Pod ziemią zaczęły się już drżenia i ruchy. Mgnienie, posiało też strach wśród rozpuszczonych w powietrzu szpiegów, którzy ostatnimi czasy, za dnia i nocą sondowali ludzkie okolice. Ludzie w wielu krainach pierwsi stracili nadzieję, bezbronnie patrząc w coraz mniejszy prześwit w niebie, bezradnie czekali końca. Wielu rzuciło się w odmęt rozlicznych usłużnych śmierci, reszta nie podnosiła już głów. Ciemność, drętwota i apatia, tylko zachęcały Czarnoziemców, spływali ze wszystkich stron i czas stał się bez znaczenia. * Tymczasem Sekretnik z kiloma pomocnikami zszedł do pomieszczenia piwnicznego w północnej części zamku, gdzie niegdyś złożono skrzydła Jaruy. Wodza, który przez setki lat nieprzerwanie bronił ludzkich krain. Wyjął trzy srebrne klucze i z ogromnym wzruszeniem otwierał zamki skrzyni. Powierzone mu zadanie było trudne, jako dziecko uczł się sekretnych zaklęć, a dziś oczy ludzkiego świata skupione są na jego poczynaniach. - Bierzecie je na górę, póki zaklęcie wyciszające działa i nikt nas nie widzi. - rozkazał służbie. Mężczyźni pochylili się nad skrzynią i w niezwykłej delkatności unieśli skórzane, martwe poła skrzydeł Jaruy. - Namoczcie je w wywarze, który sporządziłem, ług powinien zadziałać, żmijowiec wrócić barwę. - dodał - Ja zajmę się ceremoniałem ciepłoty. No, śpieszcie się. Czas też naszym wrogiem...
    3 punkty
  3. Dzieciaki! Dzieeciaaakiii!!!.. Dzieciństwo. Podwórko, ogromna planeta, Kosmos cały przesiewa jak przetak. Wszystko było nieskończone... Aż się rozprysło. Nie wiedziałem, że czas mija. Wypluwałem dni jak pestki. W pluciu jestem kiepski I wiatr mi nie sprzyjał. To już nieważne. To było. Owszem. Niewiele śliny trzeba na tydzień. Kiedy on minie, Skończą się wreszcie dni gorsze. Jednego drobiazgu brakuje do rachunku. Tyle się działo gdzieś tam i tam, Że nagle zostałem sam, A nie pamiętam Twojego pocałunku.
    3 punkty
  4. Pewna śpiąca królewna z Czorsztyna obudziła się: „Która godzina?” Sto lat spała jak suseł wskutek czarownic guseł, a tu człowiek na Marsa się wspina!
    2 punkty
  5. Idzie luty szykuj nerwy na rosyjskie buty Ukraina pod nóż dyplomacja ani rusz Nie pójdę spać spokojnie gdy sąsiad jest na wojnie Poeto ostrz swoje pióro walki nie myl z konfiturą Będą strzelać i mordować ranić niszczyć eskalować ...
    2 punkty
  6. Boże! Boże ! Boże ! Bóg mi też pomoże Bóg mi błogosławi Bóg mnie kiedyś zbawi Bóg mi da rozgrzeszenie Bóg to miłość, nie cierpienie.. Boże ! Boże ! Boże ! Jesteś blisko Panie jesteś dzieckiem na sianie jesteś w sercu mym Śpiewam tobie Hymn.. Boże miłosierdzie Boże rozgrzeszenie Boże ukochanie, serce, zmartwychwstanie…
    2 punkty
  7. życie czemu mi skąpisz tego co się świeci czemu drzwi zamykasz które nie mają klamek czemu się wygłupiasz mówiąc jesteś panem przecież nie ja pierwszy witam nowy ranek życie czemu się śmiejesz gdy bolą mnie rany gdy drzewa gubią liście a syn boi się ojca pocałuj mnie w dupę ja wiem jak smakuje los ten bez cukru który boli a ty mówisz że to nic
    2 punkty
  8. Marze no cóż, żebyś któregoś dnia przyszedł do mnie z bukietem czerwonych róż. I przytulił mnie już i powiedział ze tęsknisz jak anioł stróż. A potem wyznał, że kochasz choć za póżno na miłosna podróż.
    1 punkt
  9. słowo, które ożywia - kocham! lubię, szanuję... słowo, które uśmierca - nienawidzę? nie lubię, nie szanuję... nie, o to mniejsza z tym sobie poradzę przeżyję uśmierca słowo kłamliwe niby ożywia a jednak gnije
    1 punkt
  10. Kładąc nocą ciało zmęczone myśl wędruje za Tobą, przestępstwo … Powietrze coraz cieplejsze, owija wonią. Wędrując pojedynczo dreszczem na nabrzmiałej piersi, mocny uścisk warg i chłód zębów. Jeszcze, jeszcze. Najczulszy zakątek, pęka, drży opętany w szale. Ciszej, mniej zrozumiale wezbrany. Wiesz doskonale. autor tekstu: a-b autor zdjęcia: pexels-breno-cardoso-8240135 https://atypowab.blogspot.com/
    1 punkt
  11. tu gdzie kiedyś był płacz i jęk wszechobecna woń potu głód fekalno-moczowy odór i gryzący dym z krematoriów teraz jest święty spokój baraki pachną świeżym pokostem trawa jędrna zielona błyszcząca słońce łagodnie okrągłe i nie ma wiatru głucho wokół
    1 punkt
  12. nie tylko zachody słońca mnie wzruszają także drzewa gubiące liście nie tylko kobiecość mnie podnieca również słowa umiejące kochać nie tylko śmierć przeraża robi to też kłamstwo które się śmieje nie tylko ciemnego człek sie boi - boi sie prawdy która może zaboleć jak widać powyżej te wszystkie nie - nie jedną mają racje
    1 punkt
  13. ledwie zauważalna cząstka czasu elastyczna ograniczona przestrzenią nasiąknięta sensem w absolutnej harmonii z resztą świata ode mnie dla ciebie tu i teraz proszę
    1 punkt
  14. Igor wrażenia, Kamilu, żuli ma. Kain? E, żar wrogi.
    1 punkt
  15. " unaccountably we are alone forever alone and it was meant to be that way, ... " "Mind and heart" — Charles Bukowski a ja panie Bukowski chcę dzielić szczęście na dwoje kraść czas upijać się chwilą ze słowem my chcę trywialnie trzymać za dłoń i spoglądając w bezkres oczu odnaleźć spokój wspólnie tworzyć zmarszczki i przekomarzać się kogo bardziej strzyka by z czułością odgarniać resztki bujnych włosów aż po kres bycia
    1 punkt
  16. 1 punkt
  17. Tylko człowiek tylko z człowiekiem rozmawia tylko po ludzku o przewinach tylko po ludzku się spowiada Spowiadać tutaj trzeba się umieć mnie nauczył ksiądz i kolega z ławki z podstawówki - mówisz tylko o tym co chcesz powiedzieć - nie brniesz brachu w cokolwiek innego Twoją wypowiedź odbiorą tylko po ludzku w pętli stereotypów, stygmatów, prozaiczności, schematów, ciężkości, paranoicznie i przesadnie Wcale nie myśl, że człowiek się Ciebie zapyta o co należałoby zapytać my w ogóle nie wiemy czym mamy się pytać i nigdy się nie dowiemy Jacy my wyzbyci lekkości nielekko brniemy w przewidywalne spytki Wszyscy ostatnio tutaj umieramy - na słoną dosłowność - Często pomyślę, że w nic kompletnie w nic nie dowierzam A jeśli jest Bóg dajmy na to stoi na ładnej chmurce w co chciałbym wierzyć mimowolnie i mimo wątpliwości Ten sui generis zna: każdy motyw każdej decyzji każdą okoliczność każde tłumaczenie każdą chwilę każdy przebłysk myśli każde zwątpienie każdy ciąg przyczynowo – skutkowy każdy objaw serca i sumienia każdy wymiar I jeszcze więcej czego doprawdy nie umiem sobie nawet wyobrazić W te oto słowy niekiedy i wcale nieczęsto wybrzmiewa moja nadzieja
    1 punkt
  18. @jan_komułzykant Oby ta przeszłość nie powróciła w nowej koszmarnej scenerii wywieśmy baner niech głośno krzyczy nie chcemy współczesnej Syberii niech ona służy, ale Rosjanom Polska dla naszej jest nacji nieludzka ziemia była zagładą w czasie niewoli i okupacji. Pozdrawiam ;)))
    1 punkt
  19. Z każdym serca biciem Z każdą myślą O Tobie Uświadamiam sobie Duszną, nieodwzajemnioną tęsknotę Po Tobie. To takie jałowe Tęsknić za Tobą Bez wzajemności Jak najdalszy od idolatrii Staram się patrzeć trzeźwo na życie Żyj i daj żyć innym.
    1 punkt
  20. Henryk_Jakowiec Kapitan zaorał majora. Zaiste, ciekawa sceneria. Gdy u nas niezręczność dziś spora, to kiedyś, niestety - Syberia. :) Pozdrawiam.
    1 punkt
  21. @Marek.zak1 Gdy zdobędę trochę kasy to wykupię sobie wczasy i pojadę w tamte strony ale sam bez mojej żony będę szukał wyspy Kioto lecz nie tylko chodzi o to gejsze tam podobno cudne umilają chwile nudne. pozdrawiam ;)))
    1 punkt
  22. @Henryk_Jakowiec Jestem niemal pewien, że jedna z 6800 wysp Japonii zwie się Kioto i Twój limeryk nie kłóci się z geografią:).
    1 punkt
  23. Witam - pierwsza na nie - reszta na tak - Pozdr.
    1 punkt
  24. determinizm źródło: https://www.wiocha.pl/1626135,Sposob-na-tlok-na-plazy
    1 punkt
  25. 1 punkt
  26. Arkad da kra? A sarka krasa.
    1 punkt
  27. IGO, RAZOWIEC W OWCE - I WOZA ROGI. OD GAMY ME JUTRO. SYMBOLI LOB MY SORTUJEMY, MAGDO.
    1 punkt
  28. Synu marnotrawny mawiał tak mój tata miałeś świat naprawiać a przez wszystkie lata gziłeś się w hotelach za moją krwawicę raz nawet uwiodłeś piękną zakonnicę mnie nawet czasami dochodziły słuchy żeś się brał za księży w okresie posuchy nie ma w tobie za grosz wstydu jest obłuda gdy nowy dzień witasz myślisz znów się uda znaleźć świeże ciało i seksem je zbrukać w tym to jesteś dobry a ja tato szukać trzeba pod jabłonią, bo tam owoc spada a co teraz powiem to wiem od sąsiada on to mi powiedział, że nie byłeś lepszy a jako wikariusz... i co sąsiad pieprzy? Widać tak to musi być już w naszym fachu zdejmujesz sutannę pozbywasz się strachu ukrywasz przed bogiem laickie ciągoty ja jestem dowodem tej twojej głupoty ażeby dorównać swemu tatusiowi też łapię na wędkę a gdy coś się złowi koło się zatacza, bo za latek naście też powiem synowi, że to w naszej kaście chociaż niemoralne, lecz nie jest karane chcesz sobie pociupciać najpierw zrzuć sutannę. Większość z was odsądzi mnie od czci i wiary tak jak mój ojczulek zakonnik, wikary ja na mą obronę, chociaż też nie poszczę podnoszę poprzeczkę gdyż jestem proboszczem. P.S. Moim zamiarem nie jest ingerencja w osobę lecz ukazanie niegodnych czynów tego środowiska.
    1 punkt
  29. Witam - miło że tak widzisz ten wiersz - dzięki - Pozdr.
    1 punkt
  30. Wiersz, który zacząłem pisać w czarny piątek zaraz po wyjeździe żony Piątek. Tak sądzisz - jestem młody, silny i niezniszczalny. wystarczy, że tak pomyślisz, a już jesteś stary, zmęczony i. szybciej od ciebie starzeją się garnitur i buty. kupisz taki zestaw na ekstra imprezę, a po pół roku okazuje się stary, kompletnie niemodny i bezużyteczny. kosmiczne teleskopy starzeją się podobnie. Hubble'a, dopiero co wszyscy zachwyceni zdjęciami Mgławicy Kraba i nie wiadomo kiedy został zamieniony na super nowoczesny, Jamesa Webba. jak dzisiaj w radio najzwyklejszy piątek zresztą bardzo sprytnie przerobiony na black friday. w łódzkiej galerii nabyłeś niezliczoną ilość nikomu niepotrzebnych przedmiotów. wsiadłeś do swojego prawie nowego auta. widzisz pod wycieraczką przyklejoną do szyby ulotkę, reklamę wczoraj otwartej, bezdotykowej myjni. marudzisz pod nosem, wysiadasz. zgniatasz w dłoni błyszczącą, kolorową kartę papieru, rzucasz pod nogi. wieczorem, zmęczony po całym dniu zakładasz stare łapcie, siadasz wygodnie na starej sofie, zasypiasz w połowie jakiegoś nowego filmu. Sobota. budzisz się. zjadasz trzy jajka ugotowane na miękko, grasz w szachy na chess.com, pijesz czystą wódkę, czytasz wiersze. dzwonisz i odbierasz telefony i pijesz czystą wódkę. znowu zasypiasz na starej sofie w połowie jakiegoś nowego filmu. dobrze, gdy przyśni się pierwsza miłość w tej ulubionej, niebieskiej sukience, z wplecioną białą wstążką. Niedziela. na godzinę przed powrotem żony wygrzebujesz się z pościeli, jak z brzucha matki. idziesz do łazienki. oglądasz się w lustrze ze wszystkich możliwych stron. stajesz na elektronicznej wadze, wciągasz brzuch, napinasz zwiotczałe mięśnie i tak sobie myślisz - 97 kilogramów. jaki duży i śliczny chłopczyk urodzony w niedzielę o pierwszej po południu. Łódź, 26. 11. 2021.
    1 punkt
  31. Przyniosłeś gołąbka, przepieprzony nieświadomością; więc wypluwam piórka pod przypudrowanym uśmiechem. Obiad ze złamanych obietnic smakuje za każdym razem inaczej, choć ten sam przepis. Czuć w klatce. Gapie zasłaniają uszy. Na deser dziurawe kieszenie. Wszyscy święci zrywają boki; że stojąc w deszczu na skrzyżowaniu chowam w butelce żal. Jak się odbije, oddam w twarz miłością.
    1 punkt
  32. / Z pewnego cyklu / Dzisiaj ciężko być kompozytorem własnych pieśni nuty przeżywają życie między momentami spadają niewiadomą z pieciolinii Kanalia! Wisi i pieści znaki juz owiła na 'pedosferze' wełną - nićmi Ludzkość wystawia w miłosierdziu na cierpienie walczy! Zamaskowana w przygnębieniu o przeżycie nim prawda wyłoży buty , fałsz śmierdzieć będzie Kurzem wytrzepywanych dywanów, niemytych butelek po winie...z wiatrem sieje - w nasze powietrze!! Antyutopię
    1 punkt
  33. masz na mnie większy niż wpływ człowieka w lustrze bez ścian i dna w zupełności którędy okna wychodzą na nonsens żeby na widok wypustek i kości mógłbym zmądrzeć poruszam się w przestrzeni stojącej na przekór wiatrom wieczorem wychodzą ode mnie złość i nienawiść na widok zmęczenia nią gdy mrużę oczy na światło pod kołdrą i idę w mrok
    1 punkt
  34. Młody ze mnie człowiek, który wygłupiać się lubi Nie chcę stabilizacji ani popaść w długi Pragnę muzyki co przeszywać mnie będzie Kaca moralnego co czai się wszędzie Wykrzyczę na głos „Miłość jest głupia” A przyznana samotność to nie skrucha Pocałunek złożę na każdym chłopaku Co radość mi sprawii na rodzinnym gmachu Mówią mi że swoich wybryków będę żałować Mają może rację, ale czy to jest powód by się schować? By zaprzestać to co fajne? No cóż teraz będę kląć jak popadnie
    1 punkt
  35. TO KŁADKA, TAM NURT STRUN. MA TAK; DAŁ KOT. MOSTU LUT SOM O, MU KIN ORĘDOWNIK Z KIN WODĘ RONI, KUMO.
    1 punkt
  36. @joanna53 Ja już się nie zastanawiam czy będzie? tylko kiedy?! Pachnie mi, że już w lutym np. podczas Zimowych Igrzysk w Pekinie kiedy świat na moment odwróci swoją uwagę. Niestety polski rząd będzie musiał nie tylko zapewnić Ukrainę o swoim wsparciu jako sąsiada i potępić ze stałą stanowczością Rosję, ale również skoncentrować się na umocnieniu przesmyku suwalskiego plus zamknąć albo ekstymalnie uszczelnić granice z Rosją by nie pozwolić "zielonym ludzikom" na przechodzenie itp. itd. Nie pamiętam kiedy miałem tak zszargane nerwy, nie mieści mi się to w głowie. A bierne Niemcy, nie widzące nic w tym złego Węgry, Bułgaria, Chorwacja, Serbia, Słowenia sprawiają, że mam odruch wymiotny. Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  37. Witam - ciekawie piszesz jestem na tak - Pozdr.
    1 punkt
  38. Wydychając z płuc Zatkanych wzruszeniem Odruch chwil Kobieta medium Przewróciła kolejną Pożółkłą kartkę Znalezionej Silva rerum Gładziła troskliwie wzrokiem Smukłe litery Łączące się W historię znanej kobiety Którą jako jedyna Widuje na Szczęśliwickiej ścieżce Gdzie wszystkie emocje Mają odmienną barwę A sny Miewają dar Przebudzenia Klaudia Gasztold
    1 punkt
  39. @Nefretete Niesamowity styl, zaczynam się domyślać, że musisz być geniuszem, jak ja ? Nie boisz się wykrzykników, co jest wolnością, i stosujesz je znakomicie. Wiersz miejscami trudny, ale ku końcowi staje się jaśniejszy, i bardzo przemawia do mnie to o grabieniu liści, bo grabienie złości mnie niepomiernie, jak i koszenie trawy do gołej ziemi... Kwiat w głębi poczujemy zanim wyrośnie, i fotosynteza naszych słońc – rozkoszne. Pozdrawiam ?
    1 punkt
  40. strzeliła leci elektrycznym wymiarem zastyga na ekranie niewinna czcionka przyklejona światłem do szyby przeznaczona do wygaśnięcia twarze zatopione w ekranach ze światła poszukiwanie okruchów ścieżek gasnące fragmenty wspomnień sekcja zwłok dziś trudno znaleźć związek wśród rozsypanych czcionek niech sobie leżą słodkie Madonny niech leżą jakkolwiek weź strzel sobie czcionkę jak kwiat na strzelnicy strzel zaufaj czcionce niech przyklei się gdziekolwiek proszę, oto pański kwiat
    1 punkt
  41. Henryk w stresie wierszyk pisze cuż tam w domu mu sie stało że przyznaje sie bez bicia bardzo go to stresowało ja tam w stresie żyję stale jest dom praca są nałogi ciągle kasy mi brakuje choć nie jestem ja ubogi stres mi stale towarzyszy już go nawet polubiłem i bez większego wysiłku wierszyk Henrykowi wkleiłem.
    1 punkt
  42. poznałem ją po wierszu myśląc - nigdy się nie zrozumiemy ona taka nieziemska ja po prostu gliniany najzwyczajniej w świecie mogła kazać się nazywać Gepetta móc pomieścić tyle serca dla głowy która ciągle szuka szyi siedmiu niskorosłych mężczyzn ciągle mieszka razem samych hejholą! po lesie w pocie czoła wypatrując śnieżnej dzierlatki
    1 punkt
  43. Meteoryty Dwa meteoryty powstałe z białych piór opadają razem na kruchy lód śnieg patrzący na nas z dołu dostrzega tworzące się na niebie żelazne skrzydła będąc delikatnymi jednocześnie tworzą ostateczny huk teraz zauważa nas cały topniejący świat
    1 punkt
  44. Popatrz To jestem ja Tuz za rogiem A Ty Błąkasz się gdzieś od lat Ulicami Które Zawsze okazują się ślepe Bo nie umiałam Nauczyć Cię Siebie Uczuciowa analfabetka Każdego dnia Udaję przed Tobą Że rozumiem więcej Niż byłbyś W stanie pojąć
    1 punkt
  45. Po powrocie z euforycznego snu Jeszcze będąc u progu dnia Usłyszałam uderzenie hydrodynamiczne W przestrzeni kosmicznej Będąc na zewnątrz w szare popołudnie Przeglądałam się w kałuży Po środku wąskiego przejścia Między milczącymi blokami Mleczna plomba O smaku cytrynowym Na duszy Nie wymagam heroicznych czynów Jedyny wyłamałeś drzwi bez wachania Zatrzasnąłeś okiennice Trzymając mnie za rękę Kiedy paliła się dioda w mojej głowie Klaudia Gasztold
    1 punkt
  46. zjadł by coś dobrego może świeża buła z wędzonym łososiem
    1 punkt
  47. Czas na spanko Kołysanką Jak głos z nieba Dzisiaj cicho Ci zaśpiewam Pod powieką Sen dojrzewa Tak w spokoju Tak gdy śpiewam To kołysze Jak wiatr drzewa Wszystkie gwiazdy Coraz ciszej Pieśń rozbrzmiewa Aż zasypiasz Nigdy nie wiesz Kiedy spadną Z nieba
    1 punkt
  48. czy ktoś mnie jeszcze kiedyś zaskoczy ? może ta co ma zielone oczy i czarne włosy.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...