Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.10.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
One mój brat i ja Ona odeszła od mojego brata Ona odchodzi ode mnie gdy kończy się czas niewinności pająki zjadają ptaki a niebo stygnie jak ostatni pocałunek szczenięcej wiary w kobiece anioły roztrwonione przysięgi cieniem lamp kładą się na ścieżce niewidomego życia lecz co gaśnie przebite bólem w innym miejscu nową gwiazdą zakwitnąć może zdoła w zielonej dolinie a my nim wina nasza wysokoprocentowa jak wódka w duszy do cna się wypali długą nocą zabłąkani wypijemy do dna cierpki obraz pamięci tymczasem ja i mój brat7 punktów
-
co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać sie mu zawsze być soba nie bać się jego wiatrów i mgieł co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia co dzień warto iść prosto nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc dziękować mu za to że jest5 punktów
-
Czasem wystarczy Twój głos w słuchawce nie nie nie musisz dużo mówić właściwie wcale oddychaj jak lord Vader Twój śmiech nie kłamie w takich chwilach biorę każdą z monet za dobry omen tylko bądź blisko Dobranoc kochanie Śpij dobrze kruszynko4 punkty
-
odkąd nauczyłam urodzajne płuca chełpić się krwiobiegiem odkąd cień znicza znaczy drogę ku pobocznej zmarzlinie sny stają się przestrogą dla marzeń wspomnień odebranych dziecku które nie rozumie jeszcze śmierci z uległością zapisuję na pięciolinii blizny bełkotliwej pieśni dedykowanej tym którzy wciąż nie sprzedali jaskrawości pożądając ostatniego przekrzywionego pocałunku pragnąc skóry przypalonego placka słońca zmuszając do uległości uśmiech konam w obłędzie na przygotowaną dla mnie kołysankę z ust wyrodnej nauczycielki której pokuta jeszcze raczkuje a starość zaciska wargi niezadowolona z pracy na trzy czwarte etatu4 punkty
-
*** (Ból...) Ból Jest formą istnienia To wojna i pokój Uśmiechnięta Mona Lisa Olśniewająca poezja Wata Rozległe krajobrazy Moneta Przewala się z boku na bok jak tłusty wieloryb Zabija Omdlewa w ramionach Szepcze do ucha Kocham Krzyczy na głos Nie kocham Zamienia człowieka w głębiny oceanu i wierzchołek góry Gdy przeminie Jest bezużyteczny. Morze Bałtyckie, październik. 2021.3 punkty
-
Miłosierdzie Boże przyszło także do mnie powtarzam jak zaklęty wspaniałe dziękczynienie to nie piosenka dziecinna nie dewocyjny monolog Wreszcie odezwał się Najdziwniejszy Przyjaciel chyba tak bardzo się boję, że się przesłyszałem powiedział - oby, że mam z ludźmi rozmawiać że patrząc w ich oczy, znajdę miejsce na ziemi3 punkty
-
Na cmentarzu, pośród tysiąca i jednej mogił, Wychuchanych, wyczyszczonych, Jest tez jedna - zapomniana, O którą nikt nie dba - opuszczona. To moja mogiła, kto o niej wspomina, Leżę w niej, samotny i wzgardzony, Od czasu do czasu ktoś trawę przystrzyże, Ale jestem, jak za życia, opuszczony. Warszawa, 10 X 20522 punkty
-
Dałeś nam wolność, jakiej nie było, odkryłeś to, co długo się kryło. Odkryłeś ty dla nas światy, bogi, nowe do życia pojęcia drogi. Gdy spojrzał tak lud na swe oblicze, w lustrze zobaczył straszne odbicie. Trupia czaszka, puste oczodoły - piękne efekty twej "nowej" szkoły. Dreszcz ich obleciał, dech im zaparło, gardłu jęknięcie się ciche wydarło. Wolność im fakt ten przykry przyćmiła, jak szybko się wszystkim uprzykrzyła. Wpadli w jej sidła niczym owady w sieci pająka, co pełne zdrady plączą ich skrzydła, odnóża, wolę, kończąc beztroskiego życia dolę. Stara formuła, dalej wciąż żywa, co jakiś czas się głośno odzywa. Grzebie świata wszystkie fundamenty, w miejsce ich stawia "nowy": przeklęty. Zabiłeś nas, drogi Fryderyku! - Niesie się echo naszego krzyku. Skoro Bóg zmarł, a ludzie są bogi, zostały jeno zmarznięte odłogi.2 punkty
-
omijają puste szanse wiedzą - to nie ta zaciskają mocno palce czasem błyśnie łza slalom trudny prawie hardkor nie ma łatwych tras wszyscy mają różną metę ale jeden start słońca marzeń jeszcze świecą lecz nadchodzi zmierzch biegiem wcale się nie męczą nikt nie mówi nie każdy wciąż przyśpiesza kroku każdy zdążyć chce wkroczyć przed nadejściem mroku w świat gdzie miłość jest2 punkty
-
pytanie czy możesz mnie pokochać jak wyznanie po fakcie było strachem że tak potrafisz tylko raz równie niewładna skoczyłam w miłość nad naszymi głowami wisiał czasomierz z napisem amantes amentes2 punkty
-
Po co tracić czas na smutki, troski, One zawsze były, zawsze będą, Jedno jest pewne, ze kiedyś umrzemy, Więc dalej! Hej, używaj życia! Przyłącz się do nas i żyj chwilą, Nie planuj nic na wyrost, Siądź z nami za tym szwedzkim stołem, Gdzie króluje niewyczerpana radość. To pogodna tarantella, więc skacz razem z nami, Do utraty tchu, na pohybel smutkom, Wznoś się z nami na skrzydłach marzeń, W rytm tej pogodnej tarantelli. Warszawa, 26 X 20212 punkty
-
@Leszczym Dziękuję Ci. Mam nadzieję, że każdemu dane jest pokochać, po to tu jesteśmy? @Igor Osterberg aliceD Dzięki. Skojarzyło mi się. Ostatnio z kumpelą założyłyśmy się, która będzie dłużej jeść suchą morelę. Obydwie byłyśmy zawzięte i naprawdę niesamowite ile można było z jednej małej morelki wyssać sensacji. Czasem pojedyncze słowo też otwiera wiele bram. Ale to zasługa również czytelnika. @Gosława Dzięki, że tu byłaś, Reniu. Ściskam. @error_erros To rzeczywiście nietypowe pytanie, ale bardzo ludzkie, za nim była czysta obawa "dam ci ze swoją miłością wszystko, jak na ołtarzu, siebie bez końca, czy nie strwonisz tego, nie zniszczysz, czy mogę ci w tym zaufać?" Jednak odpowiedź nie mogła mieć wpływu na dalszy bieg zdarzeń - skok bez spadochronu - tak kocha się pierwszy raz, jedyny? Nie ma żadnych kalkulacji. Skojarzyło mi się ze skokiem spadochronowym, bo tuż przed skokiem czuję podobną ekscytację. Twój komentarz dał mi dużo do myślenia, nieco nawet zatrwożył. Miłość trzeba czuć żeby ją okazywać. Z pustego nie nalejesz. @Michał_78 Nieodpowiedzialne na pewno. A jednak, ile znaczy przeżyć taki skok. Michaś czuje ten jazz. :)2 punkty
-
najlepiej niczego nie życzyć też wypadałoby umieć w grudniu roku przedpandemicznego życzyłem: wszystkiego dobrego w tym kolejnym okrążeniu naszej planety wokół słońca okrążenie jakie było każdy widział do dzisiaj się ciągnie dla nas to już kiepskie dwa dla niej... uderza to naszej sami przyznacie ani ona nasza ani ona czyjaś jest i walczy by się w drobny pył nie rozlecieć a my jak to my panoszymy się ile wlezie namnażamy konsumujemy i jesteśmy coraz lepsi we wszystkim i w niczym wypadałoby też umieć najlepiej niczego nie życzyć2 punkty
-
po szczęście chodziłaś na przeceny do życiorysu nie chciałaś korekty ale ty jedna przedłużałaś o dwa dni życie ciętym różom1 punkt
-
widziałeś mnie ostatnio opowiedz o tym czy miałam jakieś słowa a może dopiero dobierałam pod kolor wieczornego nieba albo jesiennej zadumy czy wplotłam je w oczy czy ktoś to zobaczył opowiedz mi czy byłam w barwach tobie miłych czy przemieszana naturą nikłam jak element krajobrazu na zatrzymanym kadrze wzbogacając go jednak o niezbędną plamkę a może nową sytuację opowiedz koniecznie czy tęskniłeś do dzisiaj czy często się pocieszałeś stojąc przed obrazem jakże ode mnie odległym być może schowanym za tłumem ludzi z nikąd lub zwyczajnie czasem opowiedz raz jeszcze1 punkt
-
nadal bolisz nasza córka na linii włosów pachnie tobą próbowałam potem umierać gdy na zakręcie boczny podmuch zmiótł motocyklistę i moje serce siadam pod drzewem kora nie bliźni tym bardziej ja ciągle mnie bolisz od wnętrza twarzoczaszki po prawy oczodół to już nie są łzy palcami dotykam drzewa duszy1 punkt
-
Błękit jest ponad wszystko. A my jesteśmy tylko jego cząstką. Chwilą płynącą jak obłok. Ani daleką sobie, ni bliską.1 punkt
-
zagraj ze mną w słowa. dotknij mnie swoim wzrokiem. bądź bardzo zmysłowa idź moim tropem lubisz szybować? cieszyć się lotem gonić po niebie za jakimś obłokiem? łzy ze mną słodkie ronić jak rosa? goniąc za szczęściem wiatr czuć we włosach? muzykę lubisz Chopin, Mozart? na fortepianie, pianinie? ja lubię Grechutę zaplątanego w dzikim winie i Koftę taką cię wymyśliłem gdy bielało za oknem wyszliśmy na spacer po tęczy moście... chwilę to trwało nim nasze usta zdołały do siebie dotrzeć trochę pociemniało prawie przegapiliśmy że już noc jest na szczęście miałem w kieszeni balon więc podróżowaliśmy noc całą po gwieździstej łące w poszukiwaniu gwiazdy jaśniejszej niż Słońce1 punkt
-
A I SYPAŁA MU MAŁA. PYSIA! AGA, JEJU, RAM! SYPAŁA ADA. A ŁAPY SMARUJE JAGA. ONE, JEJU, SAME? I BOSY PAŁA! A ŁAPY SOBIE MASUJE JENO.1 punkt
-
1 punkt
-
A IWA PANEL - POSADZKA - JAK ZDA SOPLE NA PAWIA. MA, TO CZARUJE - JEJU, RAZ - CO TAM.1 punkt
-
1 punkt
-
REPORTAŻ AR URAŻA. TROP ER. AR ERA TROP SPORT TKA FAKT? ARA ARARA! URAŻA ŻARU A TAKA TA; - REPORTAŻE JEŻA TROP! (ERRATA KATA)1 punkt
-
@Tarantella @JWF @Lahaj Pojęcie ból istnienia, jako weltschmerz, po raz pierwszy znalazło się w kontekście klasyki niemieckiego okresu Sturm und Drang --- postaci z powieści "Cierpienia młodego Wertera" Johanna Wolfganga Goethego. Czasem również stosuje się pojęcie ogólne -- ból świata. Cytuję: zespół nastrojów i emocji typu: depresja, smutek, apatia, melancholia wynikających z myśli o niedoskonałości świata, a właściwie ze zderzenia chęci działania i niemożności jego realizacji oraz dysonansu pomiędzy wrażliwością bohatera a jego otoczeniem; romantyczny, sentymentalny pesymizm. Można rzec -- mamy gotowy przepis ,złożony z nastrojów' na rozpętanie twórczej myśli pod dowolną postacią. Oczywiście, jest to tylko specyficzny przepis i skrócony o cały rząd innych okiliczności. Posunąłem się o malutki kroczek dalej i -- nadając formę istnienia- niejako awansowałem ból na wyższy poziom semantycznej i nie tylko bo i przecież - lekko filozoficznej drabinki. Generalnie inspiracją do tego wiersza okazały się ostatnio dość mocno przeze mnie odwiedzane strony z poezją Wata. Następnie przypomniał się młody Werter i doszedł dość mocny -- fizyczny ból w pachwinie na skutek dźwignią ciężarów no i poszło... bardzo dziękuję za ciekawe komentarze i pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
uniesień zbyt wiele odniesień niesie mnie w odmęt mątw myśli kulturę fal licznych fal przypływ memi mnie stracą w raj urojony sił zrywem ostatnim jaźni pleniem ociekam w głąb siebie1 punkt
-
@GrumpyElf bardzo się cieszę, że tak podchodzisz do życia. trzymam kciuki i czekam na kolejne zapisy emocji1 punkt
-
1 punkt
-
Kolejna knajpka kawiarenka Sowa Maleńczuk śpiewa znów go boli głowa Dziewczyny plotkują może wspominają lata które były majem No cóż , skąd ja to znam? Ja sama, samotny ten pan Czy coś się wydarzy? Czy to pociągniemy? Raczej nie Myślę że nie Wiem,że nie Chyba tylko w śnie1 punkt
-
1. Nie wiem kiedy pierwszy raz dotknąłem Cię bezczelnie wzrokiem, gdy mnie minęłaś Kiedy pierwszy raz zajrzałem w oczy aby spojrzeć niżej Chłonąłem Cię bardzo powoli jak pająk, ukryty zabójca 2. Siedzimy obok siebie teraz to Ty mnie oplatasz Twoje piersi przelatują nad moją twarzą jeszcze nieosiągalne dla ust Lód moich dłoni roztopiony udami 3. Złodzieje pocałunków Manipulatorzy czasu Trucizna języka roztarta po dłoni - A teraz mnie rozbierz...1 punkt
-
@dach tak się składa, że właśnie w tej całej sytuacji to było właśnie takie - one przelacialy nad moja twarzą w taki właśnie sposób - tak jak niedostępny jest nad nami szybowiec czy co tam chcesz. bo w tym momencie one wcale nie miały być dostępne, a ulotne. taka gra. akurat mam słabość do bardzo zakręconych kobiet, a one bawią się w inne zabawy niż romantyczne mizianki. np. wspomniana "trucizna języka" to nawiązanie do rozcierania po mnie jej śliny i wąchanie jej, a następnie zlizywanie. komiczne? obrzydliwe? prawdziwe ale zawsze cenię sobie Twoje uwagi - dziękuje1 punkt
-
1 punkt
-
Smakuje twoją słodycz. W ciebie zapatrzony. Doznaniom oddany kompletnie. Niczym kubek smakowy. Wszystko inne blednie. Na tle twojej urody. Delektuję czas obłędnie. Rozbijam na atomy. Z każdej chwili wyciskam esencję. Czar bardzo zmysłowy. Gdy ty kradniesz mi serce. I przyprawiasz o zawrót głowy.1 punkt
-
1 punkt
-
@Igor Osterberg aliceD Rzeczywiście, wczoraj chyba zmęczona byłam i źle przeczytałam ten fragment. Przeczytałam go tak "Ale już wiem – to, co mnie woła – jest z Tobą" chyba dlatego że o kimś myślałam. Fajnie że odpisałeś :)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A TUR - OBYWATEL. MOZAIKA - RAKI Z OMLETA. WY BORUTA? AL UJADA! POMAŁU SPADAMY - RYM ADA PSUŁA. MOPA DAJ, ULA.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
po cóż te żale i łez fontanny kiedy w zegarach czasu popioły te dni nie wrócą lecz wieczór ładny gdzie w krzyku ciszy szepczące tony tam na krzesełku wspomnienia kładą na pustce którą kiedyś nie była z nici przerwanych na siłę tkają chwilę choć jedną pragną zatrzymać kluczem zamknięte nuty w muzyce koncert już tylko bezdźwięcznym słowem zielone echa chciałbyś usłyszeć lecz brak piosenki wokół i w tobie1 punkt
-
słońce wylało się na bruk domalowałaś kwiaty potem uschły doniczki i nastała noc przyszedłem porozmawiać może pocałować raz tylko raz i herbaty napić się w tej filiżance którą wytargałem za ucho1 punkt
-
zbyt pośpiesznie zawierzając się rzeźbionym w krysztale pustyniom nie rozumiejąc czego szukać po drugiej stronie kurtyny wskrzesić cię na przekór sceneriom od których tu się teraz roi dźwignąć z pokory jaka się narzuca nie potrafię umrzeć wbrew uroczystym zażaleniom że strach mieszka także w kubku gorącego mleka w pękniętej strunie skrzypiec w metropolii w której nikt już nie mieszka wierzę że damy radę bez oficjalnych skrupułów bez zakalca który może zdarzyć się każdemu że wraz z czwartym koniem apokalipsy uniezależnimy się od ciała porzucimy piedestał i znajdziemy tę smutną zapałkę która da ogień zziębniętym pytaniom wiekuistość osiądzie śniegiem na epilogu wymyślonej pośpiesznie skale którą porasta zielony naskórek mgły za jaką nie ma już ani słowa1 punkt
-
Mała żółta kulka w labiryncie to każdy z nas wiecznie nienasycona zjadająca kropki i niebieskie duszki na które życie dybią Pinky Inky Blinky Clyde to było jak dobry narkotyk stymulujący umysł a teraz już nie ma takiej ekscytacji1 punkt
-
Kiedy los sypnie Znów solą w oczy Zsyłając chwile Gdy nie jest łatwo By je pokonać Jeden jest sposób Się nie poddawaj I bądź ponad to...1 punkt
-
@error_erros dobre serduszko! ale w śmietanie, powiedział smakosz - ludożerca bo i przytulic się można łatwiej, do dziury, w której nie ma już serca...1 punkt
-
@Michał1975 Jesień, zza ręcznie malowanej granatową kredką firanki. Żal lata, które spadło z kartką kalendarza... fakt... corocznie się to zdarza. Murmurando jesienne.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne