Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.05.2021 w Odpowiedzi
-
odpowiedzialność za życie którego nie mogła dać była wskazówką co robić by nie zwariować musiała wybrać odpowiednie czasowniki być mieć kochać choć próby zawsze kończyły się tak samo jej największą przenośnią była wiara w przyszłość wchodziła wypełniona słowami tobie mówię wstań — i szła co jakiś czas niosąc w sobie biały wiersz tę samą przestrzeń jaka łączyła kolejną śmierć widziała ten blady proch na czystej kartce dmuchnęła by ożył wniósł coś intymnego poza językiem nic to jedyny pewnik następna wyskrobana litera7 punktów
-
Świat nie jest rockowym koncertem. Może dlatego bywa czasem tak trudno: Nikt nikogo nie kołysze, zimno, daremno i brudno. Tylko ciska o pokład, koje, maszty i ... sztormy ... bezlitosna Boska cisza A ty? Masz siedzieć i dziękować - zaszczycony i pokorny! Ech, Boże Niestworzony! Masz najmądrzejsze czoło na świecie. Czarny sweter. I sądzę, że mogłabym cię nawet poślubić! Gdyby nie to, że jestem zbyt brzydka i stara, a ty - zbyt przystojny i ja - nie bardzo lubię ludzi ... W sumie nie wiem ... za co Pokrętna prostota mojej logiki: za pancernymi drzwiami spędzam całą dobę Wszędzie fiolki piołunu - znów ludzie! Słodycz - tak! To ... pustka! ... Pozwolisz, że sobie dosłodzę? Sądzę, że jeszcze kiedyś (na pewno!) wrócę do życia Rzępoląc na głównej ulicy - pragnienie kontaktu z "nim(i)" poda mi coś do picia ... Obecnie: kulkami z kryształu podliczam lata życia, Być może kiedyś jedną - do łba sobie strzelę Odpowiem za błędy, rozgrzeszę je sobie A potem się wyśpię ... jak sobie pościelę ...7 punktów
-
pytam wiosny czemu taka deszczowa zostawia mnie bez odpowiedzi nadal sypiąc z nieba kroplami nie zamierzam jej przeszkadzać szanuję jej prywatność każdy ma gorsze dni moje dobrze znasz znają nagie ściany odłamki szkła Twoje silne ręce wiele razy trzymały mój świat gdy okno było na oścież otwarte a z nieba patrzyły gwiazdy nie mogąc negocjować zapytałam nocy czemu taka cicha skoro w niej najwięcej myśli w odpowiedzi podesłała wschód słońca Klaudia Gasztold5 punktów
-
w każdej godzinie jasnej lęk łatwo odsunąć Panie najtrudniej gdy ziemia spod nóg i skoczyć w zaufanie5 punktów
-
Śniłem w szyszynce pod blaszką pokrywy gwiezdny pisk i rumor nadciągających grenadierów na kwadrat placu niszczących wszystko tak że stała się powódź i wody tego który błyszczy w otchłani odcięły nas od natury Byłem tu na tym placu zamojskim Nikiforem i podobnie jak on kiedyś był krynickim Matejką a ten wózek wagi ciężkiej był moim krzyżem spoczywały w nim hufce Anielskie Człowiek ślimak w liczbie mnogiej Pijacy Koty i Psy pary Zakochanych Muzycy budynki Miasta Drzewa które nikomu nie były zawalidrogą po niebie płynęły chmury i spoglądało oko Słońca święte geometryczne wzory esy-floresy bez linii prostych Śniłem też inne wody z rzek Tygrysu i Eufratu Merkurego Hermesa Trismegistosa w towarzystwie mędrców Wschodu i Zachodu śmierć boskiej jaźni i triumf fałszywe ego nowotworu pasożytującego na braku współodczuwania i empatii3 punkty
-
teatrowi naszego życia co dzień inna kotara otwiera chwile w tym teatrze sami sobie bijemy brawo tu nie ma czasu na bis ten teatr ma jednego aktora - bez suflera wie jak grać nie boi się pustej widowni nauczył się ciszy nie bać3 punkty
-
uśmieszek na wszystkich zdjęciach porwać wyrzucić spalić powiesić na ścianie grać w rzutki dokleić wąsy i afro wysuszyć łzy spić się winem oglądać stand up i umrzeć ze śmiechu fatalna przyczyna lepsza niż z lęku przed życiem bez jutra3 punkty
-
Pośród barwnej zieleni grabów, lip i leszczyn, rozłożyste drzewo moc gałęzi wznosi. Wiosną ozdoba lasu, białoróżowy bukiet. Producentki złotej słodkości nie ustają w pracy. Jesienią inne kolory: czerwień i żółć błyska. Słychać tupot, chrupanie, czasami mlaskanie. Leśni mieszkańcy borów ciągną na stołówkę z apetytem chłonąc drobne, kwaśne dary. Bywa również: dwunogi poszukiwacz odwiedzi drzewo, kłaniając się nisko. Z głębi dziejów dziękuje pokornie karmiącemu drzewu życia, o żywność prosząc. Czasem błaga o ochronę, albo potomków wypatruje, wota składając dzikiej jabłoni.3 punkty
-
Dzielne liczby przybliżają świat, czasem określają prawie nieskończoność. Bywają często drugim imieniem. Są one narzędziem fizyków. Choć mam do nich respekt, zauważam, że zabierają czar.3 punkty
-
To zostaje ze mną, skasowałabym "papieru"(pleonazm?). Lubię Twoją wrażliwość językową, budowanie przekazu, całość czytelna. bb3 punkty
-
siedzimy patrzymy układamy w porządku przeciw porządku pożądanie cielosność spływa krótkotrwale-intesywna energia dana oddana zabrana stracona ..................... siedzimy patrzymy układamy w porządku przeciw porządku pożądanie...2 punkty
-
nici konturu pęcznieją w powrozy szczęście nie rośnie lecz puchną uśmiechy oko zakute w oko usta zakute w usta jak drewniane baby co każda zamknięta w sobie spod lupy1 punkt
-
Ani, dziewczynie z Niedzicy, co noc śnili się zbójnicy. Czy im uciekała? Nie, na nich czekała naga we własnej piwnicy.1 punkt
-
Wzgórze nasączone wiarą. Całe wieki nasycało zbocza srebrnym blaskiem z nieba, Promontorium Lunae. Nowy podmuch nie zniszczył świątynnego blasku wyniosłości. Najwyższe Tchnienie wciąż ożywia stoki, święte wzgórze pozostaje sobą. Zmienił imię wywyższany Bóg, odmienne treści podszyte wiarą, głazy i skały nadal promieniują tysiącami lat modlitw, próśb i darów. Każda grota, dziura i jaskinia zagarnięta, wypełniona życiem. Cisza... tylko szum wiatru akompaniamentem modłów. Wszechobecny korek dominuje w zgrzebnym wnętrzu eremu. Mroczne otoczenie szepce, medytuje, duma, składa wiersze. Na zewnątrz tysiącletni wicher muska liście, podpowiada, stada chmur biegną nad stokami, niosąc odpowiedzi, zabierając myśli.1 punkt
-
dwa pociągi na kolizyjnym kursie pierwszy już hamuje drugi tylko przyspiesza tuż przed zderzeniem jeden z nich zamienia się w chmarę motyli większość ginie ku dzikiej uciesze Motorniczego tak właśnie szczęście pokonuje nieszczęście swoim kosztem dając mu satysfakcję z siebie samego czyż to już nie szczęście1 punkt
-
w szkieletkowie kości zdobią więc truptuptuś chociaż skonał to pozostał jednak sobą wybrał się do szkieletkowa właśnie zaczął dreptać skrzypieć i radością wielce pęcznieć nawet marzył sobie skrycie ktoś opowie o tym pięknie * idzie żwawo cham go stuknął zdenerwował dureń całkiem nicpoń płacze zdrowym smutno wsadził piszczel w oczną gałkę po wyjęciu kroczy dalej choć już słońce zachodzące znowu włożył choć niedbale ktoś chciał zrobić z niego mączkę lecz nie zdołał zrobić żadnej więc truptuptuś sobie życzy gdy mnie znowu ktoś napadnie to utopię go w miednicy czyżby prorok z niego jakiś ktoś złakomił się na czaszkę a on jego myk za kłaki i utopił gdzie? no właśnie drepci dalej znów pod słońcem ktoś ma chęci na żeberka z oczodołu spojrzał mrocznie wnet z chęciami razem spieprza trzmiel mu nagle w czaszkę wleciał taki gałgan figlarz chętny zezwłok wrzasnął co za heca marsz żałobny ślicznie brzęczy ktoś go puka kiedyś z tyłu zaraz skórę jemu złoję chciał lump zagrać dylu dylu a nie jestem ksylofonem wtem raptownie w klatce pustej zakwitnęła prawie wiosna brakiem uszów słyszy cudne schudłeś sąsiad… lecz rozpoznał szkieletkowo blisko czeka aż w uśmiechu skrzypi szczęka lecz go nagle tir rozjechał więc podróży swej zaprzestał * nie narzeka nawet w sumie choć odczuwa on niedosyt leży sobie w pięknej urnie ozdobione chociaż prochy1 punkt
-
Powróciła do mnie wena z wdziękiem i w swej krasie a od progu zakrzyknęła jak się masz... w tym czasie gdy pandemia nam dokucza albo z nóg powala i ściszając głos szepnęła zalejmy robala. Nie od razu zajarzyłem, o co wenie chodzi ale sobie przypomniałem, że byliśmy młodzi i to wtedy w tamtym czasie było powiedzonko choć zalejmy tego gada pod śledzika dzwonko. Wenie zwykłem nie odmawiać, więc poszliśmy w tany czas jak strumień wartko płynął robak wciąż był zalewany były jak to zwykle bywa i uboczne skutki robak sobie ciągle pływał nie stroniąc od wódki. Duet się przerodził w tryjo a gdy jeszcze kac dołączył kwartet szalał po parkiecie, choć nie zawsze zdążył potykając się o flaszki równowagę złapać chyba przyjdzie mi się podnieć miast jęzorem kłapać.1 punkt
-
Nic... krzyk...płomienie na dziedzińcu Szkli się oko świata, ziemia w ogniu Czerwone aksamity otaczają już budynek To w środku dywan zajął się ogniem I rozprzestrzenił czarną burzę na zewnątrz A zaczęło się od papierosa wypalonego późną nocą w niewłaściwych palcach wydmuchana przyjemność rozkruszyła całą strukturę lichego skręta i posypał się wciąż żarzący na podłogę1 punkt
-
„it was the next fuckin’ day” napis na metkach znoszonych dni z Charliem Chaplinem zakładasz się o to kto dłużej nie ucieknie wzrokiem a twój najmniej przemyślany płacz w historii państwa beksa-lali to częściej i częściej mechaniczne łzy krajaczy cebul z powołania1 punkt
-
Jestem pacyfistą, a lubię wystrzał broni nie boleję, gdy kula bliźniego postrzeli choć tylko na filmie Nie znoszę marnotrawić swego czasu co z tego, gdy zabijam go przy każdej okazji zwłaszcza, gdy cierpię Jestem pierwszy, który rozprawiałby o sensie życia o tym, jak bardzo jego brak nas niszczy a sam wciąż go szukam Uwielbiam ludzi, rozmowy i dyskusje żal mi aspołecznych, bo znam ich cierpienie ja też rzadko wychodzę Cenię naturalność a chowam się w sarkazmie którego nienawidzę Chciałbym cieszyć się jak dziecko a zgrywam dorosłego i wstydzę się niedojrzałości Jestem kosmopolitą ale nie żal mi łez przeciwników gdy przegrają z naszymi Nieostatni to pewnie paradoks każdy z nich rzuca rękawicę niespójność mi zarzucając1 punkt
-
spotkałem swój cień był smutny chciał mnie ominąć mówił że czuje się niepotrzebny że jest niczyj ma odczucie że się go wstydzę tylko nie wie czemu więc przytuliłem go powiedziałem to nieprawda tyś dla mnie jak brat świadkiem mego dobra i zła jesteś mą legendą która prawdę o mnie zna cień się uśmiechnął mówiąc dziękuje przekonałeś mnie że nie jestem tylko pustką ze we mnie sens się tli1 punkt
-
otwórz mi człowieku język! chce posmakować śniegu, bo pada pierwszy raz w tym roku iluzjonista zasypuje pikselami ogłusza zepsutym mikrofonem i przeprasza za problemy techniczne a tam znowu deszcz pada, kałuże się pojawiają! a magik kajdanami przykuwa do fotela i mówi „patrzcie, kiedyś się uwolni!” niech ktoś z widowni wstanie niech ktoś mi zdejmie przepaskę z oczu słuchawki z uszu kapcie ze stóp wyprowadź mnie na spacer bo bardziej na smyczy już się być nie da1 punkt
-
Umiłowana Erato - czułość recytujesz, podajesz dźwięki kitarą, spowita czekaniem. Ból Apollina w rozterce - on jej serce daje, przewodnik może opiekun buduje fabułę... ... twórczą. Jakże radosna Euterpe, fletem opętana, mityczne powiela modły, ku chwale Parnasu. Bo liryce bezgranicznej co pragniesz rozkazuj, byś poetom olimpijskim, aulosem grać chciała... ... nutą. Polihymnio w zamyśleniu ciągle zadumana, swymi chórami zawodzisz, darujesz wytchnienie. Czas smucisz, powściągasz myśli, nigdy się nie śmiejesz, jesteś dumna i wyniosła, nawet w niebie Gaja... ... śpiewa. Och... pięknolica Kalliope - zobaczę i zmilknę, wyznaczyłaś bose ślady, niejako baśniowo. Najważniejsza pośród równych, epiki królowo, zawsze mile wielkoduszna z tabliczką i rylcem... ... płochym. Śpiewająca Melpomene - tragedia przy końcu, czyż miłe złego początki... rodzicielko syren? Zdrady, mordy czy dramaty - nie powiem, pasyjne, w masce z wieńcem winorośli, jak pragniesz rozplątuj... ... słowem. Kwitnąca, rozkoszna Talia, dotykiem ją muśniesz, pasterzy uwodzisz pieśnią z bluszczykiem na głowie. Komediowo z wiechciem zielska - ha! ha! ha! - nie powiem, płakać nikt tu nie chce - po co? Bo rubaszny uśmiech... ... leczy. "Lepiej być muzą grafomana - niż żadną." - Jerzy Pilch.1 punkt
-
@iwonaroma Ooo... bardzo dziękuję, zaraz zmienię blagę... jak ona się przemknęła... Bardzo dziękuję za czytanie i uwagi. Pozdrawiam :)1 punkt
-
Niech nie ucieknie nam sprzed oczu słaba poezja niech będzie pozdrowiona Za to, że nie potrafi oszukiwać skrywać emocji i ubierać je w zbyt wyszukane słowa za to, że przelewa myśli na papier bez retuszu Kłuje w oczy i chcemy ją usunąć zasłonić przed nią oczy jak Mojżesz przed Bogiem Niech będzie pozdrowiona słaba poezja bo tylko ją zrozumieją ludzie i połączą się w solidarnym uścisku wspólnego doświadczenia1 punkt
-
1 punkt
-
Mniam mniam. Rozumiem, że przeciw porządkowi jest to pożądanie, stąd perwersja. Chociaż kochanie dużo tłumaczy... bb1 punkt
-
1 punkt
-
Fioletem syci oczy urokliwy kwiatek, stromizny mu nie straszne, ceni górskie łąki. Drapieżną naturę zdradza w orlich szponach, zbrojących okwiat piątką zgiętych ostróg. Fascynuje trzmiele, chętnie odwiedzany. Nie broni się wcale. Zniechęca ślimaki. Zakazany westalkom: ni podejść, ni dotknąć, ostrożnie mijać miały niemoralny kwiatek. Przeciwnie prostytutki. Potrzebna roślinka. Temperament budzi wulkanowi podobny. Nieświadomość gubi, piękno mami oczy, orle pazury ostre, duszę rozerwać potrafią.1 punkt
-
@ZAKARION Zabrzmiało jak erekcjato, więc w swoich myślach zatoń. Pozdrawiam, przypomniałeś mi jak podczas bitew niektórzy udawali zmarłych i kładli się na placu boju wśród poległych.1 punkt
-
1 punkt
-
odpoczywaj. mam nadzieję, że kiedyś wrócimy do rozmowy, jestem zwyczajnie zajęta jak Ty, czasem nie mam siły odpowiadać, jak coś przeczytam to jest super. coś za coś, mam pracę, zajęcia, naukę, Boga, upojne dni, że stroję się.1 punkt
-
1 punkt
-
Ten film jest moim zdaniem bardzo nudny i słaby. Jedyne co mi się w nim podobało, to Tygrysy. :-) Ja polecam filmy: 1. Kill Bill 1 I 2 2. Final Fantasy 7 Advent Children 3. Avatar 4. Dekalog 6 (Krótki Film o Miłości) 5. Ostatnie Kuszenie Chrystusa1 punkt
-
@Marcin Krzysica Dno głęboko, więc długo kopać trzeba... a to już jest zaleta;) Nie wiem dlaczego, ale przekonują mnie te objawy uboczne. Czekam na drugą dawkę. Tak, czy inaczej, zdrowia życzę :) i pozdrawiam oczywiście IR1 punkt
-
o...tak! :) A co do testu... moje słuchały :D ;) Nie wiem, czy się zgodzisz, ale dużą satysfakcją jest, kiedy powtarzają innym... czyli podają dalej;) To temat rzeka dla matek (i ojców), ale odbiega (odpływa;)) od wiersza, a ten zatrzymuje (nie tylko mnie:)). I nie jest pierwszym, który mnie... przytrzymał, więc wyglądam następnych :)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś jednego wypaliłem, wciągnąłem za jednym wdechem całego w płuco... i sobie szybko pomyślałem, jak za każdym kolejnym będzie on płytszy i to koniec mych tytoniowych przygód;)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
stoję grzecznie odstęp jest dezynfekcja maska też szybka szpila w lewe ramię daje szansę na przetrwanie cztery kąty piąty raz aplikacja pokaż twarz przyszedł koniec miałem szczęście że stanąłem w tej kolejce po co stoję nie wiem sam trochę lat już przecież mam pół europy zaliczyłem tam gdzie chciałem to już byłem wiem – zostanę zaszczepiony świat otworzy znowu bramy ale wszystko się zmieniło już nie będzie tak jak było1 punkt
-
@ais Od dobra, do zła, poprzez dziwne i kręte ścieżki. Minimum słów, a wiele treści. Niezłe. Pozdrawiam :)1 punkt
-
takie treningi dodają energii, a u Ciebie spłaszczenie. może jutro na rower wyskoczę, jestem trochę już rozluźniona po poprawkowym egzaminie. cieszę się, że coś napisałeś :)1 punkt
-
W ramach wyjaśnienia: w tym wierszu zebrane zostały słowiańskie wyobrażenia symboli władzy. Środek znanego świata wyznaczyć dziś trzeba. Centrum kraju: popatrz, gniazdo orła na dębie. Wzniesienie wybierz na siedzibę pana: Wzgórze Lecha, albo wąwel-Wawel. Każda góra zalążkiem, rodzi siłę władcy. Na nizinie problem: głaz substytut góry. Wielki kamień fundament, podwalina władzy, kamienny tron symbolem opieki nad krajem. Władca na siedzisku z jednego głazu wykutym, wcielenie Gromowładnego na Kosmicznej Górze.1 punkt
-
zyga nadaje zdalnie z zanzibar studio słyszysz zyga nadaje kurierem słońce pocięte na kawałki krwawi otwórz się nakryj kurwa a ja czekam na przelew 2104241 punkt
-
Jesteś powietrzem, dźwiękiem w eterze, Ziołem leczniczym, wszystkim, w co wierzę. Łagodzisz ból, co trawi mą duszę, Przynosisz deszcze, by skończyć suszę. Pomimo burzy, co niszczy plony, Jest we mnie spokój oddanej żony. Gaszę pragnienie - niczym łyk wody, Jak promień słońca w czas niepogody. Żądza porywa, jak morskie fale. Czas zatarł znaki wyryte w skale... Wszak potrzebuję, kocham Cię, jestem... W blasku księżyca i w codzienności, Twe usta szepczą słowa miłości... Czy mógłbyś zniszczyć ją jednym gestem?... Na klucz zamknąć serce?...1 punkt
-
mamo ja dzisiaj dla ciebie śpiewam chociaż nie jesteś tutaj już ze mną pamiętam chwile do dziś do teraz nie wszystko owszem było jak trzeba ścieżka niejedna trudną i krętą mamo ja dzisiaj dla ciebie śpiewam ty kołysanki też chciałaś śpiewać o tym aniołku co czuwał z chęcią pamiętam chwile do dziś do teraz czasem strudzona wcześniej zasnęłaś choć dobiegały hałasy zewsząd mamo ja dzisiaj dla ciebie śpiewam wiele przepraszam musiało czekać oraz dziękuję przecież niejedno pamiętam chwile do dziś do teraz dużo by wspomnień można nazbierać śladem tęsknoty wewnątrz zapiętą mamo znów dzisiaj dla ciebie śpiewam pamiętam chwile do dziś do teraz1 punkt
-
opuszkami palców by nie zranić myśli delikatnej jak motyle skrzydła dotykam ciszy to już tu tak lekka drżącym ciałem układam pieśń pochwalną o spokojnej nocy to już tu budzę kształt moich snów1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne