Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. po nominacji do nagrody nobla nie pamiętam w jakiej kategorii uciekł z kochanką na zachód do dziś przysyła mi grające kartki z motylami i krótkie opowiadania zamiast balonówek motylom wyrywam trąbki okrutnie fałszują z opowiadań wycinam zakazane wersy owijam w złotka po michałkach sadzę w doniczkach na parapecie czekam aż wykiełkują pomarańcze owocują kapsle po piwie dużo cały wyścig 250420
    9 punktów
  2. pokrywają całą moją skórę stwardniała ona przez lata i zrobiła się szorstka pumeksem nie zetrzesz żadnej z warstw ani nożem kuchennym nie przebijesz tym bardziej na nic ci się zda przyniesiona ze spaceru z psem strzała Amora mały metraż ma moje serce zbyt ciasno dla dwojga
    7 punktów
  3. Powiew słońca przegarnia szorstko futro ziemi, Zmęczone myśli kładą się światłem złudzenia, W grubą woń wilgotnego gromu, jakim niemi I ślepi zwykli barwić boski wrzask olśnienia. Kadzidłem mięty, letnią pożogą lawendy, Przywołują wzrok spięty przez śmierć suchym łykiem Połoniny wędrówki, gdzie ciszy komendy Błyskawic szkwałem drążą lęk pierwotnym krzykiem. Plisowane powojem rżyska bukszpanu, Powplatane w pokrzywy lasu, jak pazury Rozdrapują deszczowe szarości orkanu Atramentem ognia i czerni piętrząc się w chmury. Stoję samotny, ptaków spłowiałe proporce, Umykają fakturą nieba, karuzelą Czasu, w niebyt jak głuchy prawd odwieczny wzorzec. U horyzontu znaczeń, burze je spopielą. Błysk piorunów w kurhanach człowieczego mięsa, Wyrywa kęsy stali, krwawe szczapy kości, Pod powiekami pamięć daleka zaklęsa Dymem grozy wzburzonej na nowo przeszłości. Choć jastrzębiem nie jestem, czy wilkiem bez stada, Może przetrwam ten gniew i udam bohatera, Nie na szańcu straceńców, gdyż ta kanonada Oszczędzi tego, kto bez bojaźni umiera.
    7 punktów
  4. wmawiając łatwość grzechu a trudność świętości czy prosto jest zabić człowieka? ciało porąbać, zakopać, zatopić? i całe całe życie uciekać? kochać możesz nie robiąc nic nawet mówić, nawet dotykać być daleko daleko daleko gdzie wcale cię nie widać nie widać i nie słychać
    4 punkty
  5. przeskakuję przez kolejne strony ganiam między literami jak królik w stumilowym lesie zatracam się w literackiej fikcji odganiam natrętne słowa potykam się o przecinki w deszczu morfemów uciekam przed Godotem zamiast cierpliwie czekać jak zwykle nie wiem co dalej miotam się jak generał w labiryncie nacieram z impetem na spółgłoski ale nie chcą się otworzyć zamknięte tajemnym kluczem zamglony wzrok rozmyty tekst głos narratora grzmi z offu zatykam uszy nie będzie dyktował mi co robić
    4 punkty
  6. może jestem zdumieniem może bardziej zaskoczeniem zamyślonym na dwóch zdaniach na niecodziennym doznaniu ciągle nie otarłam łez tych co nie chciały się opanować one zupełnie jak dzieci w innym czasie dorastają zamyślam się nad wzruszeniem i dlaczego tak dobrze jest mi właśnie w głębi zrobiłam kilkudniowy obchód rano nic nie straciło a jakby tego było mało znalazło sobie jakieś piórka wciąż stroi się w nie przechodzi pod domem do pracy tak poszło na zakupy nawet zamyślam się nad reakcją umysłem zafascynowanym łączeniem ładunków o nieostrych krawędziach które poruszają się w swoich błonach tak różnych tak dalekich tak bliskich tak nie ciasnych tak do mnie tak ode mnie zamyślam się bez przerwy tylko w snach zapominając o tym że wstanę przejdę dzień a wieczorem będę zasypiać z myślą zafiksowaną na szukanie i pojmowanie niezwykłych znalezisk
    4 punkty
  7. " Kiedy pytają mnie ile mam lat, odpowiadam, że 27 do setki, ale wyprawa życia ciągle jeszcze przede mną…" A. Doba Często zastanawiam się czy to już teraz zawiesić na kołku i z kurzu otrzepać wbić w ziemię łopatę i stwierdzić tu żyć tu umierać będę gdy po chwili przewrotnej znów coś do ucha szepcze podsuwa jak małemu dziecku kolejne przygody później czas będzie na łopatę jeszcze jesteś młody
    3 punkty
  8. Zabiłem ptaka w locie piękny był, skakał aż do skrzydeł, gdy ciałem przysiadł na listwie ze wstążką na nodze, podobnej do węża za drzewem w ogrodzie wielkim jak kontynent. Zabiłam, bo miał własną przestrzeń coś więcej niż tlen czy powietrze, a wszystkim miało być lepiej za parę drobnych, co stały się połową nas, która nie zniknie. Zabiliśmy w spokoju majowej nocy przywiązanie do dłoni, czynów ich i młotem wbiliśmy do głowy im ptasie móżdżki, wasze miłości wolności, mamy za nic.
    3 punkty
  9. skrzy się rzeczułka mostem wygięty konar rozmigotany
    3 punkty
  10. niech przyjdzie nowe stare przeminie już czas
    3 punkty
  11. zakochani po uszy w mrugawicy gwiazd kroczymy lekkim krokiem przez zodiakalne ścieżynki Księżyc szelma się śmieje' do żyrandoli miast kwazary są zbudowane z kwarków i kosmicznych ciast cząstek jądrowych i pionów .... to magiczne krzynki jest w tej wędrówce bajeczna historia i mit Syzyf swój kamień toczy na podniebny szczyt.... Colombina i Arlekin swój teatrzyk dają gwiazdy migoczą a wiosną słowiki koncert mają!
    3 punkty
  12. przynoszę na tacy moją głowę dużo nie waży to co ważkie dawno uleciało tyle czasu na marne nieproduktywne marne i po trzykroć marne trzy dekady gonitwy za głupotami jak niepokorne ciele wyjadające wnętrzności matek - przeproś się z Panem Bogiem mawiają - zrozum niewesoły Diabeł to mój jedyny przyjaciel zabiłem zabijam codzień surowe mięso jego smak jedyny instynkt jaki mam prochy tu nie pomogą otwieram wszystkie okna na oścież czas pogodzenia i przeprosiń nastał z każdym z osobna może mam jeszcze czas może twarz mi wyłagodzi i ten Pan Żebrak ten Pan Bezdomny i ta Pani Ćpunka choć raz podchwycą mą dłoń wierząc że tym razem mam szczere intencje pomocy
    2 punkty
  13. przy pełni księżyca zajęliśmy się pustotą szklanki lśniły czystą zachętą do dyskusji była nierozwikłana kwestia - od? - czy - do? jako uboczny produkt dopuszczalnego niedopełnienia warunku trzeźwości latało pełno komarów dawno nie miały tak krzywych ryjków *
    2 punkty
  14. "Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną kolaboruje z systemem patriarchalnym erotyzuje tylko opresję, której ulega." Sheila Jeffreys Ja nie wiedziałam że dla niektórych seks kobiety z mężczyzną którego kocha to kobiety z systemem patriarchalnym kolaboracja ale może rzeczywiście mężczyźni są zbędni kobietom i po stronie pań feministek jest racja...? No nie, nie uważam tak wcale ???? Miłego dnia wszystkim i mężczyznom też ????
    2 punkty
  15. @pomaranczowy.kot Jak będziesz wpisywać nowy tytuł to po prostu daj trzy gwiazdki *** :). Zgadzam się z @w kropki bordo , że wiersz w miarę łatwo odczytać. Choć na przykład pierwszy komentarz Lahaja był o samookaleczeniach, więc ludzie mogą mieć różne skojarzenia z tekstem. Jeśli chodzi o ostatni wers to paradoksalnie, moim zdaniem, jest on bardzo realistyczny. PLka ma mały metraż a potrzebuje przestrzeni. To znaczy, że tłumi emocje, nie dopuszcza ich do siebie, a jednocześnie ich potrzebuje. Przestrzeń nabiera dwóch znaczeń - dystansu na który innych się trzyma i bliskości której nawet najwięksi samotnicy kiedyś potrzebują. Przestrzeń staje się relacją. Czasem możemy być z kimś blisko. Potem się pokłócić i być na dystans. A potem pogodzić i wrócić do przytulania. Przy tej interpretacji można byłoby ten wers zostawić :). Choć może przekombinowałem :). W każdym razie ty wiesz jak czuje się PLka i jak to sformułować :).
    2 punkty
  16. @Johny Tak, dokładnie, chodzi o blizny jakie zostawili inni ludzie i los.
    2 punkty
  17. @Victoria Robi się pochmurno od wschodu niestety... A gdy łotra zagonią w ciemny róg, gdy nie ma już żadnego wyjścia, wtedy gotowy jest spalić dom, w jakim go osaczono. A pętla się zaciska, to pobudza szaleństwo, bo kto władzy absolutnej posmakował ten absolutnie wyrzec się jej nie potrafi.
    2 punkty
  18. @pomaranczowy.kot Myślę, że tu niekoniecznie mamy do czynienia z PLką, która się samookalecza (choć może tak być). Wydaje mi się, że to bardziej osoba tak bardzo poraniona przez innych, przez swoje doświadczenia w relacjach, że odcięła się emocjonalnie od ludzi. Stała się "gruboskórna", przybrała maskę pod którą mało co ją rusza a wszystko to by się bronić przed bólem. Dlatego nie kocha (strzała amora). Dlatego trzyma innych na dystans (przestrzeń). By ustrzec się od kolejnych ciosów.
    2 punkty
  19. Niech uśmiech zmienia uśmiech na obraz twarzy teraz się wyrazi żeby wesołość była codzienna się śniała od poranku i do nocy ku pomocy niech płynie śpiewa niech ch. Niech
    2 punkty
  20. Mężczyzna kocha tę, która mu się podoba, a kobiecie podoba się ten, którego kocha. Uwagi mile widziane:)).
    2 punkty
  21. == UWAGA - TEKST MOŻE OBRAZIĆ UCZUCIA RELIGIJNE== Kazanie Kazanie pod metalowym stołem ścierają szmatą - dwie prostytutki. Zapach strawionych idei i wartości, ubranych w formę mowy skazańca, gasił ostatnie promienie woli życia. Pijąc wino przez kroplówkę od napotkanego w burdelu baranka, między łykami czystego zbawienia, toczyłem słowem wojnę z odmętami, z zakażeniem duszy inteligencją. Wino było najpewniej przeklęte, raczej nie spełniało norm unijnych, bo baranek był tęczowym imigrantem, narzekał na hemoroidy i brak sumienia i podobno był też gorszego sortu. Noc trwała wciąż przy drugiej stacji, prostytutkom kazanie wylało się na ołtarz. Chrystusa osioł złapał gumę i się spóźni! Bo latający i święty obłok zajął św. Piotr. A jutro przecież dzień Sądu Ostatecznego Po długich modlitewnych libacjach z przemyśleń zbudowałem nową Babel. Płeć prostytutek nagle się rozmnożyła Brakło określeń dla nich w językach Wieży A "to" chciało pogadać i się wyspowiadać Trzeciego dnia wstąpiłem do izby wytrzeźwień W ręce mając Biblię a na sobie sutannę Nie tylko ja dziś tutaj zmartwychwstałem Ale kazanie wymiotnie wpadło do WC To nie był sen. Dokonało się! Autor: D.R
    2 punkty
  22. więzi - o istnieniu ich wiemy wciąż niewiele powoli odkrywamy ich złożoność, znaczenie i potęgę na każdym stopniu organizacji materii od kwarków do kwazarów od bakterii do korporacji nie należę do siebie lecz przynależę wydawać by się mogło że to ja piszę mówię a głos jakby nie mój śpię i śnię nie swoje sny w których mam pełną kontrolę nad swoim życiem po czym się budzę i idę nie tam gdzie chcę lecz tam gdzie muszę jestem moim wrogiem znaczę swój ślad węglowy cichutko bez dumy upajam się nie swoim sukcesem jednak wiem że więzi trzymają mnie przy życiu i tylko one coś znaczą gdy przyjdzie czas
    2 punkty
  23. Kiedy jęczy i skrzypi trzeba naoliwić
    1 punkt
  24. Rybo jak się miewasz ? - Porusza kolorową płetwą. Co osiągnęłaś ? Rybka pływa szybko w kółko. Z czego jesteś dumna ? Prezentuje narybek. Powiedz co skrywasz ? Zaczyna mrugać. Dlaczego milczysz ? Stworzenie puszcza bąbelki…
    1 punkt
  25. już prawie nie ma nudystów plaż na których zbieraliśmy kasztany Lanzarote z tego słynie że Pan Niemiec głównie choć nie tylko może przywdziać letnie ciuszki czapkę i plecaczek ale bez spodenek gniazdo sobie uwić choć z kamieni wulkanicznych plackiem sobie leżeć i nagrzewać ciało jak ta lawa gdyby tylko lubił patrzeć w słońce albo w niebo i na morze nikt by nawet się nie zająknął - O mój Boże! bo Pan Niemiec słuszny wiekiem - moi mili okiem wodzi w gniazda czyjeś a szczególnie tam gdzie młodzi gapi i się ślini na dziewczęce i uroki pot przeciera coraz szybciej gorąc nie chce dać mu zwłoki A pod wieczór już w hotelu szybko zerka w komputery i bukuje wakacje full opcja w tajlandzkim burdelu
    1 punkt
  26. Aż mnie w stopy zabolały, ten pumeks, jakiś nóż... może to tak właśnie jest, że serce jest jak te stopy... w końcu prowadzi. (A teraz są takie fajne sposoby na twardą skórę stóp. Pumeksowi lepiej powiedzieć stanowcze nie ! :)) Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Wszystko stanęło na głowie, czyli nic.
    1 punkt
  28. Od czegoś trzeba zacząć. Lepiej jest mieć samotne serce niż puste. Obrazowo i mocno opisane.
    1 punkt
  29. Kto jest bez winy niech pierwszy podniesie rękę za ustawą o podwyżce poparcia społecznego
    1 punkt
  30. Grechuta jest moim ulubionym artystą, zaraz po Niirvanie, Red hot chili peppers i Metallice, oraz kilku kapelach indie rockowych i punkowych. hehe, świętokraci dociekliwi ;) Nowa norma wolnomurarska ;) Trójkąt w kółku jak w szalecie. Pytanie o susła i niedźwiedzia uważam, za zbędne. Doceniam potrzebę Narodu Białoruskiego, ale świat dziś jest pewnej sekwencji wpływów. Ja jako Polak nie ruszałbym tego tematu a zajął się realizowaniem sojuszów własnych głównie z USA, bo obie strony my i oni są w tym zdeterminowane. I dla obu płyną korzyści. Zaś Białoruś jak widzę? Pomoc społeczna, stypendia, pomoc finansowa - tu u nas w Polsce - czemu nie, musimy być przecież humanitarni. Deklaracje pokojowe, kompromis, czemu nie, ale nic ponadto sobie nie wyobrażam. Zachód jest cwany i powściągliwy. Tak to widzę. Nie znam się zbyt dobrze na polityce, więc nie chcę tego szerzej analizować. Nie jesteśmy mocarstwem i nie musimy go udawać. Żal mi tych ludzi, bardzo.
    1 punkt
  31. @Tomasz Kucina Za A. Eisteinem powtórzę czwarta wojna światowa będzie na maczugi :DDDDDD Chyba wiedział co mówi, mieć tyle komórek glejowych w mózgu - można tylko mu pozazdrościć. Kiedyś pytaliśmy siebie czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie teraz prędzej czy to jest już świętokradztwo czy jeszcze dociekanie :DDD Cóż nam zostało - ze stoickim spokojem przyglądać się temu wszystkiemu i kontemplować :D Z dobrych newsów nasz sąsiad Białoruś się budzi niczym suseł po bardzo długim zimowym śnie - pytanie - co na to niedźwiedź?! Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  32. Celne to są uwagi. Człowiek nie jest w stanie zapanować nad wirusem, a pragnie przyjąć rolę Demiurga który zadecyduje dowolnie o swojej płci, albo wierzy że wyżywi się z tylko z energii słońca. A słońce na złość wejdzie sobie wtedy w fazę zimną, bez wzmożonych reakcji jądrowych, a z kosmosu którego obserwujemy ile? Kilka procent, przyleci sobie asteroida, puchem marnym jesteśmy w makrokosmosie. A dotychczasowy ład i porządek chcemy mutować. Dziwne, naiwne i prymitywne. Świata nie zmienimy, ja sobie to wszystko obserwuje i drżę aby ludzkie i Boże laboratorium nie zostało pracownią alchemii.
    1 punkt
  33. (Z cyklu: Albumy muzyczne) *** Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego. *** Szelest liści ― perlisty szmer strumienia…Dobiega z oddali głębokipuls rozgrzanej ziemi― cichy transowy rytm…… ptasi śpiew spoza gęstej otuliny lepkiej mgły…W kosmicznej atmosferze halucynogennych oparów otumaniają dziwaczne zapachywilgotnych roślin,pachnideł, aptecznych ziół, korzeni…… duszne powietrze spowalnia oddech…Mrugają do mnie porozumiewawczo ―prześwity całkowitego odprężenia― jakby po intensywnym orgazmie…Błogi, usypiający spokój…Pod powiekami tętnią błękitne plamy nieba…Nie mam siłyporuszyćpalcem ―a co dopiero― całym sobą…Bezwład i luz…… a b s o l u t n y r a j!…Jestem nad przepaścią… Rozpadają się moje sny ― obrazy jastrzębiego lotu…… wchłania mnie wir unicestwienia…Pękają gwiazdy w orgiastycznym tańcu…Diabelskie baletnice ― koszą tuż przy ziemi soczyste trawy…… wytryskująca krew zamienia się ― momentalnie ― w krzepnące płatkiróż…Wiję się w sobie…Konam… umieram…Wchodzęraz jeszcze…… w szaleństwo… (Włodzimierz Zastawniak, 2018-27-08) *** Borboletta – jest to szósty album muzyczny (studyjny) amerykańskiego zespołu Santana, wydany w 1974 roku.
    1 punkt
  34. @pomaranczowy.kot powiem tak. Poznałem jakiś czas temu osobę która miała całe przedramię w bliznach zrostowych nie było miejsca na kolejne. Tak smutnej osoby wcześniej nie znałem w swoim życiu i myśle ze to na długo ze mną zostanie.
    1 punkt
  35. @Marcin Krzysica Pan Aleksander Doba to mój Idol! Zagadałby radio na śmierć :DDD Fajny utwór i to kolejny i tylko niewiadomo czemu stajesz się etatowym warsztatowcem :P Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  36. @Tomasz Kucina Dziękuję uniżenie z całego serca za tą interpretację! Przyznam, że nie tylko jest śmielsza i fantasmagoryczna oraz nietypowa, ale i ponad moje wszystkie wycieczki, które miałem na myśli. Jest to taka moja spontaniczna parainwokacja z kilkoma odniesieniami, które wypunktowałeś celnie i z naddatkiem zinterpretowałeś, co nie ukrywam jest i tak bardzo miłe :) - Ach te słabiutkie Ego :DDD Koniec jest dwuznaczny, gdyż niosąc pomoc (co nie jest wcale powiedziane czy jest ona niesiona) być może w ostatecznym rozrachunku pomagasz aż i tylko sobie. Z drugiej strony otrzymując ją i o nią wołając, w końcu masz czas na oczyszczenie, pokorę i rachunek sumienia. Podmiot liryczny już na samym początku używa sekwencji - jedna głowa dwie ważkości trzy marności... ja to jeden dwa to powołanie do parzystości (pierwsza i ostatnia najszlachetniejsza misja każdego człowieka) troje trzy to uciekanie się do absolutu jednowymiarowe dwuwymiarowe i trzywymiarowe ot jak można uprościć życie ludzkie, jego ramy i zgłębianie ludzkiego żywota na tym naszym padole łez ;) Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  37. zerka zajączek zwierzę zbolałe zaraz zapłacze zaskomli zwiewnie zbiera ziemniaki zaczarowane zgłębią zwątpienie zbiry zaczepne złodziej zielony zirytowany zmasakrowana zabawna zmora zakompleksiony ziomek zuchwały zbulwersowana zgniłka zmysłowa zhańbiony Ziutek zażenowany zbroja zlękniona zwieracz zakuty zbieg zakrwawiony zacnie zachłanny zombi zgrzybiałe zadziorne zuchy zmysły zmurszałe zołzy zziajane zadki zapchlone zezwłok zabity zjawy złośliwe zestresowane zbóje zachrypłe zużyte zwisy zając zakrzyknij zapłoń zuchwale zwęglisz zakały zniechęcisz zgraje
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. Rozumiem, "pogoda ducha" jest tu w wierszu tą najbardziej idealistyczną stroną człowieka, a optymizm jedynie maską społeczną, którą nakładamy, by np. wpisać się w trendy społeczne, nie pozostać na uboczu, poza marginesem poprawności. Nie wynikało to wyraźnie z treści, więc celowo dopytałem. Ok. Jak rozumiem różnicujesz to "dobro" świadomie, by odseparować codzienny kicz, który napotyka jednostka - człowiek - od tej "prawdy która nas wyzwoli", to słowa Jezusa z Ewangelii Św. Jana, o ile dobrze kojarzę, więc bardzo chrześcijański model wartościowania świata. Bliski mi. Wszystko jasne. Mądra treść. Utwierdziłeś mnie, co do autentyczności przesłania wiersza, bo wynika zapewne z osobistej praktyki Wiary, łagodząc mój zasugerowany sceptycyzm.. Pozdrawiam.
    1 punkt
  40. @Tomasz Kucina Zacznę od tego, że w strofie, na której się skupiłeś chciałem przede wszystkim rozdzielić ,, pogodę ducha" od optymizmu i pokazać przewagę pierwszego nad drugim. ,,Pogoda" nie zakłada wcale, że będzie dobrze, ale jeśli przyjdzie taka chwila, że będzie źle, to nie pozwoli ona się złamać, jest szczytem wytrzymałości- stąd stal damasceńska. Skąd się ta wytrzymałość ma brać? Z wdzięczności, z umiejętności dostrzegania drobnych dobrych rzeczy, które nie pozwolą przysłonić optyki chwilowym, tudzież długoletnim przeciwnościom. Nie jest też ,, naiwność" o której piszesz (moim zdaniem) celem człowieka, a raczej podporą na drodze do Prawdy, drodze na której pokora jest niezastąpionym przewodnikiem. W taką ,,pogodę" wierzę, ale nie wiem czy czyni mnie to ,, świadomym człowiekiem", cokolwiek miałoby to znaczyć. Za wizytę i dobre słowo bardzo dziękuję :) Pozdrawiam
    1 punkt
  41. @Pan Ropuch Tak, tylko nikt inny poza nami samymi tej zmiany nie dokona. :)
    1 punkt
  42. Dosyć ciekawe przemyślenia, ale bycie własnym wrogiem rodzi dosyć poważne kosekwencje, których ostatecznym aktem może być autoagresja. Myślę, że tak jak na wielu płaszczyznach i tutaj potrzebne jest wyważenie... pomiędzy skrajnym samouwielbieniem, a właśnie tym, co w nas samych, stanowi dla nas zagrożenie. Po prostu jeśli jesteśmy swoimi przyjaciółmi, to wystarczy, myślę. Nawet w tym złożonym Wszechświecie. Pozdrawiam
    1 punkt
  43. Tomku :) jak dobrze, że użyłeś znaku zapytania oraz słowa 'chyba', bo moje "dzieło " rozpuchłoby się a potem rozsypało :);) Dzięki i pozdrowienia również
    1 punkt
  44. My potocznie mówimy, że się nie przelewa, siedząc nad potokiem i zarzucając wędkę, a przecież potok płynie – fakt - bezsprzecznie ziemia przelewa się w kościół a kościół spływa w ziemię, gdzie z małego ziarenka wkrótce tryśnie drzewo i przełoży energię, zamknie ją w kopertach, które prześwietli słońce, w korze, gdy się przez nią przegryźć źrenicą żeby włókna poczuć w szczerbach, między zębami, wyssać, samemu stać drzewem, poczuć prąd, który biegnie w gałęziach i skrapla w zielony opad, żółknie, w czerń oddaje siebie, którą rozświetlił orgazm siwego Einsteina. My potocznie mówimy, że się nie przelewa, więc po co ten słów strumień, skoro człowiek przez wiedzę suchą stopą już przebrnął na lekcjach, w mowie potocznej przysnął gdy po szybie krople spływały do rynsztoka, a jakimś tam Einstein ongi siwy łeb stargał, Newton jabłkiem dostał swoją drogą próbując imienia w równaniach zapisanego dociec. Nas ziemia obciąża potocznie, i wszystko nam jedno, a niech nawet będzie płaska na słoniach, chociaż te przetrwają pod nią, gdy będą deptać dwunożni, żelazne kije wzajemnie w siebie wymierzą. Tak bardzo nam potocznie nad rzeką, na dodatek większy cięższy, szerszy z niej strumień i w nie do objęcia ocean spływa. A tu jeszcze trud – oddzielić potok od potoku słów, pokusę odegnać by nie mówić, że drzewo stoi albo leży, ono płynie i rośnie, nawet kiedy martwe transplantuje wciąż Ziemia na zielony język, ty na meble z Ikei. Ciężko. Tylko w trawę potocznie się położyć, wodą krtań opłukać, piwem głowę ochłodzić, odetchnąć, wetchnąć wiersz do plastikowej butelki -
    1 punkt
  45. Nic się nie ograniczają, takie czasy "tańce, hulanki, swawola". Uważaj na siebie, wiersz jakby świadomie mniej sterylny, więc pochwycił mą świadomość - stricte obrazowo. Lubię epicką poetykę - no wiesz przecież. Pozdrawiam! ;)
    1 punkt
  46. No tak, sporo ludzi żyje i umiera tylko z potencjalnością, a szkoda. Ten rdzeń jest u mnie w środku :) żart ;) Nie chciałabym być źle zrozumiana z tym nicnierobieniem bo bardzo często miłość objawia się i sprawdza w działaniu. I tak też powinno być gdy ukochana przez nas osoba potrzebuje namacalnej, konkretnej, fizycznej pomocy. Natomiast bywają okoliczności, gdy możemy (jeśli potrafimy, mamy tę zdolność) doenergetyzować miłością na odległość. Ale Ty to wiesz :) Dzięki i również pozdrawiam :)
    1 punkt
  47. @zuzia Jak przeczyta, będziesz w niebie, Zuza dzisiaj w sercach wszędzie. Miłego wieczoru.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...