Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.07.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
dziś przed północą przykryty kocem wspomnień upalnych chwil kiedy wszystko było tak blisko ty ja my razem skąpani w słońcu tej co bez końca w duszach zagrała taką melodię trudno zapomnieć ona powraca przed wakacjami zawsze mnie mami dając nadzieję że może jutro znów nam się uda czy zagra - nie wiem I wtedy pytam czy jeszcze słyszy telefonicznie wszystko w porządku czerwiec się skończył mamy już lipiec9 punktów
-
Czy pozwoli pani Lila? samiec (motyl) się przymila trzepie w locie skrzydełkami kolorami Lilę mami. Na to Lila mu odpowie odleć zanim on się dowie bo mój mąż entomologiem i już czai się za progiem. Motyl rzekł i cóż kochanie że w gablocie, że na ścianie będę wisiał, choć na szpilce ale zawsze przy mej Lilce. Stało się jak przewidywał bo gdy się do lotu zrywał to zaliczył wielką wpadkę Lilki mąż go złapał w siatkę. Dla oglądu dla swej Lili do podłoża go przyszpili i bez żalu, bez obiekcji wpisze okaz do kolekcji. Lila siedzi zrozpaczona bo jej adorator kona już ostanie wydał tchnienie pozostało jej wspomnienie.4 punkty
-
z ran rodzą się blizny jak wafle przekładane czasem bezczasem czasem głębokie bruzdy szramy długo pielęgnowane schowane pod ubraniem rzadko pokazywane nawet w chwili żalu wykrzywionej hałasem umysłu co się skarmił nimi i z nadwagą siadł przed telewizorem beznadzieję widząc tam gdzie zobaczy cokolwiek czarne białawe czarne nadzienie kakaowe lubi sobie rozdzielać ten wielki przekładaniec i pochłaniać osobno w wersji bez polewy4 punkty
-
rozdzierana dniem kluczę nocą przepędzając balon wspomnień odpryskuje fornir słów wybuchają jadu gejzery migocą ognie nienawiści smutek nie do ugłaskania małżeństwo dwubój wagi ciężkiej3 punkty
-
dziewczynka ze skrzypcami pociąga smyczkiem po strunach psyche sypią się z oczu srebrne monety rozbity jak porcelana na szczęście małe szczęście ukryte w pszennej bułce3 punkty
-
Jeśli to ta, z którą nocne spacery po plaży, to Peel ma problem. Uroki młodości żyją długo. Pozdrawiam.3 punkty
-
Selene Zbudź się proszę, Endymionie, Tak kochałeś kiedyś żyć. Niech marzenia wzniecą płomień, W sercu, które umie śnić. ---2 punkty
-
Że Bóg przykazał czynić nam ziemię poddaną, ksiądz dobrodziej na łowy wybierał się rano, a do zbawienia drogą szedł prostą i z górki, miłego Panu prochu nie szczędząc z dwururki. By zasiać bojaźń bożą wśród leśnego bydła, szedł raźno ksiądz dobrodziej i kropił z kropidła. Każdą salwą radował Pan serce i uszy kiedy kolejne bydlę padało bez duszy. A ksiądz dobrodziej widząc nieżywą sarenkę do roboty zabierał się z wprawą i wdziękiem, a że z wiarą to czynił żarliwie głęboką - - nawet na to łaskawie przymykał Bóg oko.2 punkty
-
dąb płaczu wznosi się wysoko zapuszcza korzenie zawiesił gałęzie nad synem żałoby jednym z dwunastu w upalny dzień siedzę na wschód od miasta gorący wiatr odbiera resztki zdrowego poczucia dobrego smaku piję sok z obłudy i wykreślam rzeczy do zrobienia w wielkim ucisku codziennych prób ginę marnie2 punkty
-
czekała go całymi dniami podchodziła do drzwi do okien trącała firankę krążyła po mieszkaniu otępiała z bólu zmęczona trwaniem niepewnością zasypiała wtulona w jego koszulę kiedy w końcu wracał rzucała się na niego resztkami sił wtedy czule ją głaskał i przemawiał zduszonym ze wzruszenia głosem później brał na ręce i zanosił na wersalkę tam wspólnie jedli i oglądali telewizję potem on szedł spać do swojego pokoju ale zawsze na dobranoc tulił i okrywał ją kocem gdy gasło ostatnie słońce bezszelestnie wkradała się by popatrzeć przepełnionymi miłością oczami jednak coraz gorzej znosiła rozłąkę z czasem choroba pozbawiła ją motoryczności więc tylko leżała i czekała na jego powrót któregoś dnia wrócił uradowany zobacz, co mam dla ciebie rzekł wtedy ostatni raz zamerdała ogonem. ____ 1 lipca obchodzimy Dzień Psa2 punkty
-
wszystko zaczęło się od snu w kolorze stonowanej czerwieni wszelaka moc rozstępowała się przede mną niezmierzona obfitość dzieła Stworzenia2 punkty
-
Jeszcze las pachnie Tobą, mimo żywic oparu, jeszcze przepływam w myślach gubiąc wśród drzew bezmiaru. Jeszcze wilgoć zalewa mech, konary i usta, jeszcze pamięć nabrzmiała i pustka nie tak pusta. Jeszcze się moc wypełnia. W naturze mieszka sedno i przyjdzie jeszcze pełnia, choć cykl też każe zwiędnąć. Zachłanność las tłumaczy, przyroda nie jest skromna: wybucha i rozpasa, gdy czas jej. Potem odejść da.2 punkty
-
Kobieta XXI wieku mężczyzna prawdziwie kochający kobietę to nie ten co o niej nieustannie mówi, tylko ten co wiele dla niej robi. Pan Ropuch wiek dwudziesty (jako "I") kobieta wychodzi z cienia wiek dwudziestypierwszy (jako "II") kobieta rzuca cień (I) kobieta otrzymuje głos (II) kobieta dzieli głos w nieskończoność (I) kobieta dziękuje mężczyźnie, że mógł dwukrotnie (II) kobieta po każdym drugim razie go wymienia (I) kobieta w makeupie, szpilkach i mini (II) kobieta ubiera w mini, maluje mężczyznę pożycza mu szpilki (...) zacznę od środka epicentrum początku w tym bezsprzecznie wieku kobiet, chciałbym na kilka chwil być jedną z nich po pierwsze żebrotkanką-Ewą uciąć sobie pogawędkę z wężem robiąc wielkie oczy słuchając tego jak i co powie Adam nie mógł być kuszony nie miał za grosz ciekawości wydzielał woń glinianki z potem leżąc w cieniu jak truteń zamiast robić pompki po drugie kleopatrą-Nefretete ujarzmiać koty będąc jednym z nich przywdziać szaty faraona ustanowić monoteizm stopami nigdy nie dotykać ziemi niewidocznym skinieniem kończyć życie każdego śmiałka za jedno nieroztropne podniesienie wzroku po trzecie matką-Teresą chadzać boso nie mieć nic materialnego szanować i troszczyć się o bliźnich móc powiedzieć wszystkim "Jeżeli chcesz naprawić świat to idź do domu i kochaj najbliższych" po czwarte supergirlką-Gretą do szkoły nie chadzać łodzią pływać być wiecznie oburzoną zostać człowiekiem roku i codziennie ocalać matkę ziemię po piąte i po szóste wcale niekoniecznie zapnij pasy będzie niebezpiecznie pierwszą z brzegu poczytną influencerką pośladkoszejperką sześciopakobrzuszerką co w miesiąc po porodzie jest już na fit chodzie nie mieć nic światu do powiedzenia robić zdjęcia sobie sylwetki i jedzenia chadzać na trendy ścianki szmatki szminki majtki lans bez trzymanki gladiatorki i sportsmenki heroski i fighterki prężą muskuł pną się w górę dźwigając na swych barkach kobietę XXI wieku tekst wierszowany dedykowany Pani F.2 punkty
-
ta przeklęta ciekawość snuje się w przestworzach niewidoczna jak powietrze lecz chmury niosą grozę w kłębowisku spontanicznych poruszeń rozwiać można przyczyny nie zapomnisz nigdy smaku gdy poznasz swoje winy i dalej prowadząc głos myśli szukać będziesz spełnienia nie zaspokoisz jej nigdy przeklęta ciekawość tchnienia2 punkty
-
Przeczytałem rozbawiony oba całe, wiersz i koment. Wiersz mnie nieco rozbananił, koment bardzo mnie ubawił. I że z niego tu wynika, zaskoczenie u Henryka. Nigdy nie bądź zaskoczony, gdy Ci pisze koment Johny! Skrupulatnie i rzeczowo powykłada to i owo, a gdy w trans analiz wpadnie, to wyłoży Ci dokładnie, to co Autor chciał powiedzieć, ale czasem też gdzieniegdzie, takie rzeczy powymyśla, że byś nawet nie pomyślał. :)))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam serdecznie obu Panów ;)2 punkty
-
@dmnkgl @Skład Literacki @Somalija @Franek K @Victoria - dziekuje serdecznie.2 punkty
-
pociągiem zdarzeń licho jedzie - mówi o nie dzisiaj jest mój dzień nie pomyślało jednak że to lipa - bo ten pociąg jedzie tam gdzie chce nie pomoże semafor ani byle mgła jego są tory więc sobie mknie tam gdzie rzeki drzew cienie gdzie wiatr miły wesoły sen pociąg zdarzeń to poezja wie o tym horyzont i świerszcz ale nie wie o tym licho które pcha się tam gdzie go nie chcą2 punkty
-
2 punkty
-
Takie lubię. nie opuszczam koncertów jeżeli są w zasięgu 100km. Pozdrawiam2 punkty
-
@Czarek Płatak WoW! Jeden odważny komentarz! Cała reszta woli ciche bączki xD @Czarek Płatak Komentarz na wagę złota :) Serdecznie dziękuję, Czarku! :))) Cichym bączkom także dziękuję xD A są to w kolejności alfabetycznej: @Allicja @iwonaroma @Jakub Adamczyk @Radosław @Sylwester_Lasota :)))2 punkty
-
Między niebem, a piekłem Między eterem słów, a lśnieniem łez Między starym drzewem, a jego młodym cieniem Między kołyszącym się światłem, a lepkością mroku Między twardym palcem, a miękkim sklepieniem serca Między słodyczą cierni, a gorzką czerwienią rozpalonych ust Między szczerością drobiazgu, a płochością ogromu Między magią pokusy, a dzikim ogniem pożądania Między drogą do absolutu, a jarzmem czasu Między obsesjami ciała, a czystością duszy Między ciszą codzienności, a wrzawą idei Między tajemnicą, a odwagą pytania Między mną, a Tobą1 punkt
-
samotność smakuje jest czuła ale tylko przez chwilę samotność to góra trudno jest z niej zejść samotność to nie Bóg to przegrana która bardzo boli ale większość z nas tego nie kupuje znaczy udaje ze to tylko chwilowe że przeminie jak wiatr bo samotność dla nich to chwast który sam się wyplewi człowieku pomyśl ile w tym ktoś ukrył grzechu1 punkt
-
1 punkt
-
Oczy ku niebu wznosimy zanosząc prośby do Boga. Gdy niespodziewane zdarzenie, nagle bezradnymi nas uczyni, a w sercu pojawi się trwoga. Zadajemy Bogu wtedy pytania, na które nie znamy odpowiedzi. On przecież wie o nas wszystko, nie potrzebuje z życia spowiedzi. Jest z nami w każdej życia chwili, gdy nam wesoło czy też smutno. I kiedy człowiek zwyczajnie błądzi lub stacza walkę o lepsze jutro. Lecz nade wszystko jest obecny w przepięknym cudzie przyrody, co nam dech w piersiach zatyka. W codziennym naszym trudzie, jak i w napomnieniach krytyka. Wzruszającej muzycznej symfonii, pędzącej wprost do dusz na przestrzał. Kim bylibyśmy wówczas, my - ludzie, gdyby w naszych sercach nie mieszkał?1 punkt
-
Jej święte oczy o barwie gorącej kawy Płoną tęczą rozczulone swoją słodyczą Na nagich kształtach szalonego snu i jawy Noc za dnia malując wokół mnie tajemniczą Jej uśmiech harmonią mosiężnego rymu W przygaszonym światłe gestów i szeptu łagodzi Połyskiem warg moje myśli i je uwodzi Jak pikantna strużka tytoniowego dymu Jej oddech jak śpiące w kącie sali klawisze Fortepianu, który gładzi nadętą cisze Aby nie mogła wściekła emocją wybuchać Chwyta za krtań i rozkazuje tylko słuchać Jej pocałunek o smaku słodkiego ciastka Wędruję w nerwach mego policzka spokojnie Jak gdyby ukuła mnie swym żądełkiem gwiazdka Jaka ponad nami rozbłyskuje dostojnie Jej głos płynie wodospadem dźwięku muzyki Sypiąc nuty, jak bursztynowe koraliki W powietrzu lśniącym od baśniowej akustyki Gdzie ja próżno uciszam serca swego krzyki Jej słowa kwitną nocą, niby gwiezdne zorze Musujące, jak spienione piwo w krysztale Zaklinając na wieki - cudnie i wspaniale, Nasze rozmowy w śnie o jedwabnym kolorze. Jej usta lśniącej winorośli słodkie grona Szepczą przejmująco a me wina spragnione Wargi drżą schowane za majdanem milczenia I czekam aż me bóle zetną jej spojrzenia Jej dotyk wynurza się za epileptycznej Mgły sklejającej moje przejęte powieki I gładzi guzy na mej duszy zbyt lirycznej Pragnę jej i czekam tak bliski tak daleki Zmysłowa woń pożegnania jak gram popiołu Rzucony w oczy i odchodzisz już od stołu, Ja chcąc pamiętać każdy szczegół wytężam wzrok I pozostaje po chwili sam wrośnięty w mrok.1 punkt
-
@Sylwester_Lasota A nie lepiej od razu wyzwać Autora na pojedynek i strzelać się... ? ;)))1 punkt
-
@Victoria Wydaje mi się, że przeczytałaś mój komentarz bez zrozumienia, jeśli tak piszesz. Jeśli krytyka (która podkreślam ponownie, powinna dotyczyć konkretnych rzeczy, a nie "weź idź stąd, nie umiesz pisać") jest brana za atak, to ręce mi opadają. Krytyka to podstawa rozwoju warsztatu i osobiście zawsze się cieszę, jeśli ktoś mi coś wypunktuje. Oczywiście to czy ma rację to inna sprawa, ale lepsze to, niż po prostu ,,ładnie napisałeś, postaraj się bardziej następnym razem".1 punkt
-
Nauczyciel w podstawówce prosi, aby teraz dzieci dały przykład, że nie wszystko bywa złotem, choć się świeci. Klasa milczy aż tu nagle z ławki powstał Jaś Dziobaty proszę pana wiem i powiem to łysina mego taty. Mogę podać inny przykład także z mego domu wzięty tata zwraca się do mamy żono, po co ci diamenty? Nie wystarczy sznur korali nanizanych na rzemyczek? Może nie są drogocenne lecz lśnią bardziej niż kamyczek. Choć to tylko są paciorki lecz gdy słońce na nie świeci.. Jasiu siadaj, stawiam szóstkę co wy na to drogie dzieci?1 punkt
-
@huzarc To jeszcze parę groszy dodam od siebie, że może warto zainwestować w średniówkę, zwłaszcza w trzynastozgłoskowcu. Ten tekst jest niby równy, ale ,,rozchełstany" bez niej. A to moja ulubiona zwrotka :) W szczególności ten majdan milczenia (oryginalne moim zdaniem). Pozdrawiam1 punkt
-
Rozumiem takie młodzieńcze zauroczenie, ale jeżeli chodzi o wiersz, to gdzieś tak w połowie odpadłem. Zabrakło mi w nim czegoś co wciągnęłoby mnie w wir tego uniesienia. Pierwsza zwrotka nawet mi się podoba, ale potem to pasmo nieustannych zachwytów staje się niestety nieco nużące. W żadnym wypadku nie chcę urazić uczuć PeeLa, ani krytykować wzbudzającej w Nim ten bezgraniczny zachwyt piękności. Pozwalam sobie jedynie odnieść się do wiersza i do wrażenia jakie na mnie zrobił. Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to, tak jak napisałem wyżej, pierwsza zwrotka mnie nawet zaciekawiła i spodobała mi się. Coś w niej jest! Ciekawe środki artystycznego wyrazu i nawet niezłe rymy. Niestety dalej już jest dużo słabiej. W układzie rymów totalna dowolność, bardzo dużo gramatycznych, bardzo prostych, a użyte środki nie robią już takiego wrażenia, lub po prostu giną w formie. Najgorzej wypadła, moim zdaniem, zwrotka piąta, która cała jest praktycznie na jeden dosyć niewyrafinowany rym: muzyki koraliki akustyki krzyki Podsumowując. Jest widoczny u Autora spory potencjał i niewątpliwe zaangażowanie, wrażliwość i pracowitość, ale także konieczność pracy nad rzemiosłem i duuużo pracy nad własnym rozwojem... i coś powinno się z tego urodzić ;) Czy warto pracować nad tym wierszem dalej? Myślę, że nie. Myślę, że więcej korzyści mogą przynieść kolejne próby i ich dopieszczenie. Pozdrawiam1 punkt
-
@Henryk_Jakowiec Cześć, Heniu napiszę Ci coś, ale zanim przeczytasz to usiądź, bo możesz paść z wrażenia. Ja z wykształcenia, tego pierwszego jestem ... entomologiem ???.1 punkt
-
Witam - oj oj wie tyle że hej - dzięki za czytanie. Spokojnej i ciepłej nocy życzę. Witaj - szkoda że się pogubiłaś - przecież jest wyraźnie... Kolorowych snów ci życzę.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@[email protected] Przyleciała pszczoła z ula oświadczając wszem, że Ula nie jest płaska, lecz wysmukła a sylwetka jej wypukła. Możesz spytać listonosza on wyjmował z biustonosza jej cycuszki, jej walory biedak nawet do tej pory wciąż odczuwa tego skutki bowiem tylko same sutki coś około kilograma więc musiała Ula sama dopomagać by ruptury nie raz pierwszy, ale wtóry nie zaliczył pan listonosz gdy zdejmował jej biustonosz. Pozdrowienia dla Grzegorza Ze Szczecina więc z nad morza. ;)1 punkt
-
@huzarc Nasze życie składa się najczęściej z tego, co właśnie "pomiędzy". A co do ostatniego wersu... Czytając po raz pierwszy te słowa pomyślałam o Bogu ( a Tobą ). Teraz jednak nie jestem tego taka pewna ;) Ciekawy, skłaniający do refleksji utwór. Pozdrawiam serdecznie :)1 punkt
-
podprogowo przytrzymują mnie na progu ci, co pod podłogą kombinują z ciążeniem bujam się w przód w tył w przód w tył w przód w tył nucąc piosenkę "God Is Good All The Time"... w tył - nicość w przód - wszystkość w tył - nicość w przód - wszystkość wiem lecz nie jestem pewna co do przeznaczenia więc jeśli spadnę w tył i znajdę się na plecach ujrzę oczy oprawcy ale też skrzydła w ościeżnicach oraz nadproże "God Is Good All The Time"...1 punkt
-
Bez polewy. Większość polew dostępnych na rynku ma sztuczny skład. Niestety to nie dotyczy ostatni tylko produktów cukierniczych. Pozdrawiam1 punkt
-
Zanurza się naga w oceanicznym śnie. Jej włosy jak fale dotykają niebo. Jak złote struny, ktòre słychać na dnie, by na plaży wzruszeń wynurzać się z perłą. Wnika w mokry piasek, by osuszyć myśli. W zagubionej muszli usłyszeć szum serca. Może teraz wstanie i na niebie wyśni skrzydła rozpostarte na zziębnięte miejsca. Zakwitnie jej dusza, by do nieba już szła. W perłowych baletkach delikatnie jak czas. Rozwieje marzenie i jak promienna mgła przeniknie do życia jej muzyka wśròd nas.1 punkt
-
Zemściłam się za wszystkie plusy, hahaha A tak wogle to czo to jest? Pan'a Ropuch'a wiersze minione, ale autorskie? Czemu w takiej formie? Dlaczego nie w gotowcach, albo w warsztacie? To jakis quasi blog? Mogę wstawić muzykę? To wstawię, ok? Troszku weselej będzie xD Jak wniesiesz sprzeciw, to usunę :]1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Organoleptycznie trzy dwa jeden sprawdzam słuch uświadamiam wzrok dotykam papier w jednolinię porannej kawy smak i aromat szybka myśl może i tym razem popełnię kilka linijek na próżno szukać tu zasad ani rutyny to odwieczny romans ja muza Ana muza Liza nierządnica Wena piszę anologowo prawie nieczytelnie jakże inaczej orgiastyczne misterium oby tylko jak "najmniej" przemycić siebie czas to nieubłagany stróż psa ogrodnika co szczeka na łańcuchu upięty ten co nie czeka dopada mnie uniesienie kolejnego odkrycia planety wtem szast-prast! olśnienie cotygodniowa wymiana kuwety trzy dwa jeden nakładam lateksowe rękawiczki... Środek słabości z doświadczenia wiem kiepski to wiersz co powstał od tytułu co innego gdy nadgryzło się owoc tematu miało być jabłko zamiast owocu lecz mimochodem złapałem się na grze skojarzeń z lokowaniem produktu trzeba ostrożnie słowa składać tak by nie popaść w tandetyzm czy poezja jest pięknem myśli słowa gimnastykowania się języka? czy może już prędzej szmerem zgrzytem winylowej płyty? kolejnym filtrem oczyszczalnią ścieków gwałtów rozbojów z nią samą z Bogiem z dogmatem nie przeraża mnie to wcale nie szokuje jak zgrabnie bawisz się jej płodem jak celnie kopniesz w sam środek słabości słabeusza co już leży bez litości trzasną kości wypłyną wnętrzności oczy wyjdą na wierzch pękną uszy wszak nie ma duszy wulgarnie Ci odpowiem wulgarny Poeto jesteś autoportretem samobójcy zwichrowanym wierszokletą z doli cierpienia czerpiesz korzyści w swym ego ostrząc noże nienawiści na koniec życzę Tobie byś raz jeden jedyny napisał lekko bez nudy byś przestał prać w poezji swoje-nieswoje brudy Edytowane 21 grudnia 20191 punkt
-
@Somalija Spokojnie jest lato! :D ;) Ludzie z portalu kombinują gdzie tu na urlop się wyrwać. Wiersz partycypuję i lubię i uwaga uwaga - jest dobry. Nie daj się tym jadom gejzerów jak widać są wszędobylskie. Pozdrawiam Pan Ropuch1 punkt
-
@w kropki bordo @w kropki bordo o tekście się już wypowiedzałaś. Ja przyjęłam, to do wiadomości. A teraz nie wiem, co chcesz osiągnąć. Pozdrawiam ?.1 punkt
-
@Jan Paweł D. (Krakelura) Podoba mi się Twój wiersz, nawiązanie do Boga w kontekście zabijania braci mniejszych. Dodam tylko, że każdy z nas kto je mięso, daje swoje ciche przyzwolenie na często barbarzyńskie warunki, w jakich trzymane są zwierzęta na fermach, jak również na ich masowy mord. Wymowna grafika ;)1 punkt
-
@Johny Podziw nie zna granic, więc ja spoza Polski mówię, chciałbym pisać tak jak Marcin Wolski może nieudolnie na nim się wzoruję lecz jedno jest pewne też jak on rymuję. Podziwiam autora tego komentarza bowiem po raz pierwszy to mi się przydarza żeby ktoś rzeczowo i bardzo dokładnie skomentował zapis pomijając składnię. Przeprowadził własną i to drobiazgowo analizę wiersza czyniąc to wzorcowo cóż ja jeszcze dodać mogę ze swej strony tylko podziękować - dziękuję Ci Johny. pozdrawiam ;)1 punkt
-
@tetu "te winy masz we krwi" ,tak bym napisała, bo też tak się lepiej czyta....wiersz jest okej, ale dla mnie to trochę zabawa słowem...wiersze o pisaniu wierszy, nawet jak są winne....winne są tego, że są nudne.1 punkt
-
Bardzo mi się podoba :). Myślę, że to bardzo mądry wiersz :). Podstawówka, dzieci, czyli uczymy się podstaw wiedzy o świecie, czegoś co powinni znać WSZYSCY. Tymczasem pytanie jest podchwytliwe bo o stare przysłowie "Nie wszystko złoto co się świeci". Czyli pozory mylą. O czym zapomina mnóstwo dorosłych. Łysina, czyli przykład klasyczny. Coś co się świeci może być naprawdę szpetne. Dosłowne przetłumaczenie przysłowia. Tu się zaczyna robić ciekawie, bo mamy diamenty :). One są cenne tak jak złoto. Nie wszyscy zauważą, że te przysłowie może mówić są rzeczy, które świecą, ale nie są złotem. Ale są równie cenne. Można to odczytywać: Są w świecie inne wartości, które są równie ważne jak złoto. I w końcu mamy korale, które świecą BARDZIEJ niż kamyczek. Dla mnie korale to przykłady tych wartości, które może nie są wymienialne na pieniądze (nie są drogocenne), ale świecą bardziej, są ważniejsze. Skromność, dobro, życzliwość, humor, twórczość :). Ktoś może wyglądać niepozornie, nie być złotem, ale mieć złote serce :). Słońce, coś wysoko. Bóg? Duchowość? Po prostu wartości, które się obijają w człowieku? Stawianie szóstki - sąd boży? :). Co wy na to drogie dzieci - zaproszenie do dyskusji z którego chętnie skorzystałem :P.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne