Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.05.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. tylu ostatnio zwiewnych ikarów wypada z okien wypada z barów szybkiej obsługi gdzie więzi płytkie i z puszki dania a stres dosala senne poranki tylu marzeniem żyje o niebie i szuka sensu w drobnej potrzebie bo choć sił nie ma na dalszą drogę kusi ich stanie w jasnej futrynie i lot ku słońcu to marzyciele osamotnieni walczą o oddech w większej przestrzeni tak nieodporni na mroki nocy potrzebowali wcześniej pomocy zgubieni w tłumie teraz są w drodze *Pamięci Pana, który wczoraj z 6. pietra na Bemowie ruszył w swoją podróż
    11 punktów
  2. Z dedykacją dla @Marek.zak1, po przeczytaniu wiersza Nie dla wszystkich ten dzień. Modlitwa samotnika Ach, jakże dzisiaj łatwo mieć nieśmiałe serce I ludzi doskonałych ułomnością bawić, Rujnując nieświadomie swój wrażliwy azyl, By czystej naiwności stać się ufnym jeńcem. Ach, jakże dzisiaj trudno zostać czyimś szczęściem, W tym świecie perfekcyjnym, bez usterki, skazy, Gdzie w końcu mówisz dosyć i przestajesz marzyć, Choć skryte w snach pragnienie trzyma cię za rękę. Gdy widzę przeznaczenie w zapłakanych oczach, Patrzące na mnie w lustrze, spod obydwu powiek, To wciąż się zastanawiam czy potrafię kochać, Czy może mam już duszę zbytnio skutą lodem. Doszczętnie przemarznięty po cichutku szlocham, Nie wierząc żeś tę miłość tak wymyślił, Boże. ---
    8 punktów
  3. gęste łzy rozbijają się o parkiet ramą złączeni jak skrzydła i wiatr przez takty wiedzione jedwabne fale muskając brzegi wypełniają kadr płyną niczym gwiazdy po oceanie śladami nut aż do blasku poranka póki orkiestra grać nie przestanie gorzką melodie ostatniego walca
    6 punktów
  4. Południe krwawi pod wiatr, na dziedzińcu ktoś złożył wieniec z umarłych kwiatów. Za popiół i pamięć, niech drży na skrzydłach wędrownym ptakom. Już pora, by odleciały: bezpowrotnie, beznamiętnie, bezszelestnie rozdziobią światy. Ten nasz, skrupulatnie dobrany, na okoliczność spraw niecierpiących zwłoki. Ten ich, którego strzegą przed szaleństwem z wewnątrz, kiedy północ gaśnie w studni. Tylko patrzeć, czekać aż utonie, za nasze i z naszej winy, nasiąka, puchnie bladym półksiężycem. W tej ciszy po brzask zatańczą cienie, odwleką na chwilę czas niepogody. Bo przecież jutro... jutro nas już nie dotyczy.
    4 punkty
  5. podoba mi się to że niektórzy krzyczą bo świat potrzebuje krzyku gdyż sam jest milczący sama też uczę się jak otwierać usta testuję głośność kształty częstotliwość może kiedyś ja też krzyknę
    4 punkty
  6. (akrostych) Na maleńkiej, dzikiej plaży Emanuje w wodzie słońce. Nagle tu nam się przydaży Urokliwy dnia początek... Fale drżące przepływają, Aż - zbudzone - rozkwitają Rankiem świeże lile wodne. Palindrom; - Ma kilka raf? - U nenufara klikam.
    3 punkty
  7. graphics CC0 (erotyk proporcjonalny) ciało masz posąg, a brwi metaliczne zerkam przez szpary szyfrów cielesności kiedy wiruje wino ekstatyczne przez żyły skały i czerwone krosty cała al dente, uda na półtwardo spojona ze mną przez kielich i nity po długiej szyi czyta Leonardo czasem daleko, a za chwilę bliżej badam proporcje, człek ja witruwiański Homo quadratus nad lustrzanym pismem, migoczą diody, pończochy i paski pytasz czy wiersz mój zapachów twych piżmem — *wiersz w charakterze żartobliwym.
    3 punkty
  8. kroił chleb kroił całe lata grubym nożem na stole kroił szerokie miał pajdy i wąskie jak dnia horyzonty za oknem zaś okruszki rozdawał ptakom żeby mu w trakcie śpiewały nakładał na niego obrazy z obowiązków i doglądał czy nie jest ich może zbyt mało czy może się nie wysypują nie wypływają tak jak straty których zlizywać zabroniono kiedy już skończył to zasiadał i jadł z wielkim namaszczeniem każdy kęs dokładnie żując by rozpływał się na podniebieniu zmieszany śliną sunąc w głąb wnętrzności jego odżywiając w świeżym oglądzie sumienia organy wypełniały się jak półki wielkiej szafy po kraniec związku potrzeb i możliwości potem spokojnie odpoczywał w sytości swego istnienia
    3 punkty
  9. Twoje ciepło rozchyla pąki dni a obecność na nowo mnie zradza. Muśnięcie ust urzeczywistnia, magnetyzm dłoni odejmuje lat. Podnoszę powieki zatrute nim. Jeszcze w sercu szpilki - już nie rana. Każde dziś było jutrem dla niego, kochance pracy dusza sprzedana. Ciężki dzień. Ciężka ręka, ciężkie łzy. Ssał ze mnie jak ślepe kocięta martwą matkę, ale na wszystko jest kres.
    2 punkty
  10. jest maj bzy pachną poeta w masce pisze wniosek do zusu
    2 punkty
  11. Miłość powinna boleć Rozrywać duszę jękiem Wybuchać krzykiem doznań Wybudzać wszystkie lęki Miłość powinna kruszyć Każde kamienne serce Wzruszać szkaradnym obliczem Wyzbyć się prawa do resztek Miłość powinna leczyć Liczne upadłe dziewice Kochanków co narcyz ich bogiem A człowiek dodatkiem do życia Miłość powinna rozumieć Nie samym chlebem sycić Lecz co pokarmem potwora Jeno ból, skrucha i wina
    2 punkty
  12. Wydeptywanie ścieżki po pierwsze nie chodź obok mnie nikt nie może iść tak ze mną ja pierwszy źdźbła trawy łamię stopą po drugie tylko ja mogę tworzyć na podobieństwo każdej rzeczy którą widzisz i chcesz wyobrazić sobie po trzecie gdybyś jednak stworzył stałoby się to dla ciebie z radością nie zapomnę ukarać za to twoich dzieci po czwarte ulegaj moim kaprysom a pozwolę ci żyć w słodkiej nadziei że moja wdzięczność pozostanie wieczna po piąte chwal moim imieniem wszystko co może być dobre dla ciebie i nie oczekuj że odpowiem na twe wołanie po szóste co siódmy dzień jest mój po to byś nie zapomniał komu służysz oraz byś miał siłę pracować następne sześć po siódme masz prawo być dzieckiem matki i ojca pomocą w dniu codziennym nawet jeżeli kijem obiją twoje nerki i głowę po ósme dlaczego baranek skazany i po co ofiara z życia i krwi mi potrzebna nie pytaj nigdy skazańców ani ich skazujących po dziewiąte nie czyń tego o czym myślę póty ci nie pozwolę czynić w moim imieniu a nie ma w tym żadnego sensu prócz prokreacji po dziesiąte jeśli nie swoje odbierzesz to tak jak byś moje zabrał imię i boskość nie chcę byś bezkarny pozostał gdy już się stanie po jedenaste prawda jest wyobrażeniem jednak naprawdę można jej nie rozumieć gdy nie chcesz wierzyć w to co mogłem powiedzieć po dwunaste jednak gdybyś wątpił przeczytaj jeszcze raz
    2 punkty
  13. jakaż roślinochłonna i zielona przestrzeń zamknięta okręgiem nasyconej pszczoły czar pustynnej wizji drgające powietrze i ciepłe wieczory lecz na razie zbierasz na kwiecącej łące zioła odurzenia i myśli brzęczące zamyślona cieniem prześwietlona słońcem kradniesz kropki drzemiącej biedronce a trawy nie wstają tobą zachwycone odcisnęłaś w nich zapach szałwii i rumianku jak mgła płynie stęskniony powrotem bo mało było szalonych poranków cichych zmierzchów czasy srebrno-złote więc zostań i całuj przechodzące chwile przysiądź na maku stubarwnym motylem chabrem zabłękitnij osiądź pyłkiem mlecza i zostań choć trochę poczekaj obiecaj że poleżysz jeszcze na kwiecącej łące wsłuchując się ze mną w cykadowy koncert
    2 punkty
  14. ledwie wszedł do domu już gębę moczył wąsy z piany myślał że jest zabawny odór piwa i wody po goleniu krzyczysz to nie fair a wrzask w mojej głowie nie może znaleźć ujścia krwisty stek wyzwisk tłuczone szkło na odlew z otwartej mam tylko czternaście lat i jeszcze mało wiem o życiu znam tylko strach i zarwane noce nasłuchuję nie mogę cię obronić wybacz częstował mnie jabolem mówiąc tak smakuje życie nie miałaś mamo szczęścia do facetów
    2 punkty
  15. każdym uderzeniem serca wciąż woła o ciebie byś przysiadł obok i wsłuchał się w bicie płynące z jej wnętrza jak wymarłe marzenie które nadal pragnie by tchnąć w nie życie każde spojrzenie w pustkę przybiera twój kształt byś pamiętał że nie jesteś tylko wzorem przyszłość zawarta w jutrze ogrzeje jej świat tylko potrzebuje tlenu co podsyci ogień każdy uśmiech na twarzy potrzebuje odzewu by się w nim schronić przed obcym spojrzeniem i wciąż wiele razy osłonisz je bez celu by czuła że nigdy jej nie zawiedziesz każda jej łza oczyszcza winy byś staną przed nią z podniesioną głową bo wie że inaczej nie będziesz szczęśliwy jeżeli nie będziesz czuł że stoi obok bo może właśnie tylko tak jesteś w stanie ją ocalić przywracając dawno zmatowiały blask który wydobywa głęboko z krtani jako przywrócenie myśli stworzonej w snach wypełniając ostatnie życzenie tego który wyśnił jak ocalić jej świat i przypadkowo ocalił sam siebie
    2 punkty
  16. Jutro sprzedam ostatnie marzenie na portalu życiowych porażek czy za późno - niestety nie wiem dość tych wrażeń spalę zdjęcia maile skasuję a wieczorem się spiję jak świnia znów uczucie przegra z rozumem kac przeminie i nie będę płakał po nocach niemożliwe że była prawdziwa w nowy etap zmęczony wkroczę żegnaj miła chciałbym szybko o tobie zapomnieć może w końcu coś mi się uda lecz motyle wciąż w brzuchu krążą będzie trudno
    2 punkty
  17. Poczekaj do rana, gdy słońce zaświeci, Nie rób tego teraz. Zły nastrój odleci. To, co cię niszczy i tak bardzo dołuje, Zniknie w blasku słońca. Nie, nie pożałujesz. Nie rób tego w nocy. Poczekaj do rana, Wiem, że jesteś smutna, nawet załamana. Dotrwaj choć do rana. Jutro wszystko zmieni, Bądź silna. Nie odchodź do krainy cieni. Po samobójczej próbie dwudziestoletniej córki moich przyjaciół. Odratowano ja.
    1 punkt
  18. Pewna młoda szlachcianka mistrza zapytała - król wieczorem zaprasza, w oczach wyczytałam, że na amory wielką będzie mieć ochotę, co mam zatem uczynić, by zachować cnotę? - Jeśli będzie nalegał, to zażądaj złota, pomyśli, żeś…i przejdzie mu ochota. - A jeśli nie? – strwożona mistrza dalej pyta, - Gdy wróg tak silny, twierdza może być zdobyta. To tylko mały suplement do wiersza Andrzeja Wojnowskiego na temat osiągnięć polskich władców na różnych polach.
    1 punkt
  19. spowiadam się Adamowi i Ewie oraz wam nieziszczalni że bardzo zgrzeszyłem myślą mową uczynkiem i zaniedbaniem (względem ludzkości) moja wina moja wina moja bardzo wielka wina przeto błagam Najświętszą Nierządnicę (nie zawsze dziewicę) oraz wszystkich słabych chorych cierpiących i mających nadzieję o łaskę Niezapomnienia zmiłujcie się nad swoimi bogami wybaczcie bezludzkość odpuście grzechy doprowadzając do życia wiecznie wymyślonego a men a women
    1 punkt
  20. nie całują się na pożegnanie w czasach zarazy czy zdołamy powrócić? podać sobie dłonie? przytulić?
    1 punkt
  21. Każdy kiedyś przegrywa, tylko nie wszyscy się przyznają. Niektórzy umieją porażkę przekuć w sukces. Inni wbrew faktom udają, że porażka była sukcesem. Jeszcze inni ukrywają ją starannie, żeby nikt się nie domyślił.
    1 punkt
  22. Gdy życie gaśnie, zapalmy nadzieję Gromy czarne padają, jak znaki dni Słońce krwią płacze ponad dachami A kruki wirują w tańcu apokaliptycznym Rozbijając się o chodnik, jak granaty To koniec! Piszą w gazetach - To koniec! Dziwki, sprzedały gumki, ginąc na syfilis Banki najadły się dolarami bez wartości A władza przenosi interes do otchłani To koniec! A koniec to dobry początek! Budowałeś życie z cegieł piękna miłości ? A wiara żyła w oknie, jak refleks świecy? To wiedz, że życie zaczyna się po śmierci! Początek! To dom w obłokach nadziei Płynąca barka po soku z czystych róż Dom, to ogień spokojny i anioł u boku Byś wierzył, że warto być człowiekiem! Autor: Dawid Rzeszutek
    1 punkt
  23. Wiedziałem, że jest Nas dużo. Za dnia twardziela : https://www.youtube.com/watch?v=yuqeaGgecI4 a w nocy https://www.youtube.com/watch?v=eZtRqHildg8 Pozdrawiam
    1 punkt
  24. niespokojny ułamku niespokojna dusza chcesz na ziemię do ludzi muszę znaleźć kobietę matkę która ciebie urodzi ona będzie kochać dziecko pieścić tam jest taki przywilej niewieści później poznasz krótkie bycie misz - masz radość i ból ludzie mówią że to piękne życie kiedy się nacieszysz tym ziemskim padołem wyślę zaproszenie w postaci jasnego anioła przybędziesz znowu na znajome niwy za poświęcenie i wytrwałość słodka spotka ciebie nagroda dołączysz do zbioru czystej świadomości
    1 punkt
  25. A to ze Słupska Ojcze nasz.
    1 punkt
  26. Ja też dołączam do grupy. Fajnie wyszło, Andrzeju. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. No to jest nas więcej. Dziękuję i pozdrawiam.
    1 punkt
  28. A proszę, serduszko się należało ;) Muszę przyznać, że mistyczność która przemawia do czytelnika z tego tekstu utrzymuje mnie w pozycji niemal na baczność. Nie zdecydowałem się na szerszy komentarz utworu, bo po prostu czuję podskórnie, że jest to tekst głęboko osobisty. Trudno jest snuć jakieś wyrafinowane konkluzje, bo autor może zupełnie inaczej afektować tekst. Ale klimat tu jest wyrafinowany w może nawet oscyluje wokół tematów stricte biblijnych - w odniesieniu do osobistych okoliczności. Pzdr.
    1 punkt
  29. Również i ja preferuję wiersze w prostszej formie, uwielbiam klasyków piszących w takim stylu: Szymborską, Różewicza, Bukowskiego, a głównie lingwistycznego Mirona Białoszewskiego. To nie jest tak, że ja odrzucam prostotę. Natomiast wolę trudniejszych mistrzów słowa: Miłosza, Asnyka, Witkacego i przede wszystkim i na pierwszym miejscu Herberta. Ale to jest poezja, bo my piszemy raptem wiersze. Świat wyrażamy za pomocą słów, które charakteryzuje potoczność. Mamy ją w słownictwie, frazeologii i gramatyce. Uważam, że stany doświadczeń porównawczych i form bardziej wyrafinowanych robią nam dobrze, w sensie że wyzwalają w nas seanse zauroczenia w obcowaniu z samym słowem i otwierają kanały ukrytej w nas logiki. Takie teksty staram się też sam konstruować w bardziej prymitywnej formule oczywiście. To jest niezwykle miłe przeczytać o sobie takie zdanie, które wyraziłaś, gdzie twierdzisz, że zmuszam ciebie do głębszej analizy i zatrzymujesz się dłużej nad moimi pracami. To jest największy miód na serce każdego kreatora słowa. Bez względu na jego poziom, jakość, czy styl – czego niewątpliwie mi brakuje, ale za ten subiektywny opis swoich wrażeń (rozumiem, że pozytywnych) w kontakcie z moimi tekstami – DZIĘKUJĘ CI MARLETT. Chylę czoła. Twoje wiersze są też pięknie - ujarzmione w systemach relacji międzyludzkich i to u ciebie sobie cenię – bo jesteś lirycznie naturalna – jakby lekko i świadomie zagubiona w emocjach w strofach – zupełnie i podobnie jak Pawlikowska-Jasnorzewska. Przepraszam za te nawiązania do wielkich nazwisk, ale te przykłady osobowe odzwierciedlają najlepiej FAKT - ŻE PISANIE WIERSZY MOŻE BYĆ RÓŻNE. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji.
    1 punkt
  30. w tym wierszu znalazłem dużą część siebie już tak chyba mają romantyczni idealiści pozdrawiam
    1 punkt
  31. @Tomasz Kucina Wiersz można napisać krócej prości ale to przecież Twój wiersz. Lubisz czytelnika prowadzić poprzez meandry knieje labirynty . Używasz ciekawych rekwizytów aby zmusić czytelnika do poszukiwań i to jest oryginalny sposób tworzenie u ciebie. PozdrawiaM.
    1 punkt
  32. ekhem ;P https://youtu.be/I8NcELiIMHg
    1 punkt
  33. @beta_b http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/to-my-510766 Betko rozumiem kontekst inny, ale problem jest i to niezmiernie niedoceniany. A to co jest wśród młodzieży jest zatrważające. Pozdrawiam w ciszy.
    1 punkt
  34. Szczwane szpony przeznaczenia,wytrych wątłej wyobraźni,i ułuda, mrok istnienia,żywot marny w mętnej jaźni.Choć na co dzień wzrok wytworny,blaskiem przepełnione lica,niczym kucyk - taki polnyw zieloności życia kicasz.Czy ten dukt to jest donikąd?Na krawędzi krok w konwulsji,dychotomii swąd, lecz skąd,chęć do życia budzi puls ci?
    1 punkt
  35. @Domanski no właśnie ...tak myślałem o co chodzi z tym Maczo... spoko
    1 punkt
  36. Rozpiera mnie Czerwień Wędrująca od jednego Odcienia w inny Nie przestaje nawet, gdy się Oddalam Czuję, że Umieram Gdy nagle zamienia się w Biel Pełną pustki i Przerażenia W końcu dochodzi do Atramentu I odchodzi wśród Sadzy 23.08.2018
    1 punkt
  37. Najlepszy lek od depresji to jest praca
    1 punkt
  38. Kozienicki Dom Kultury im. B. Klimczuka serdecznie zaprasza do udziału w ogólnopolskim konkursie literackim adresowanym do młodzieży i dorosłych. Konkurs organizowany jest nieprzerwanie od wielu lat i cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Zgłoszenia przyjmujemy do 26 czerwca 2020 roku włącznie, natomiast wyniki zostaną ogłoszone 30 października 2020 roku. Kategorie konkursowe to wiersz i krótkie opowiadanie, tematyka dowolna. Szczegółowe informacje zawarte są na naszej stronie www.dkkozienice.pl, link https://www.dkkozienice.pl/?id=9555. Czekamy na Państwa zgłoszenia.
    1 punkt
  39. @korek Tasiemiec i enteroza ☔
    1 punkt
  40. Usiąść na krześle nad ostatnią symfonią przed pełnym oknem wygorzałej muzyki, Zatańczyć nad tłem z ludźmi, gdy płoną jak każde uszy głodne słów, godne liryki kiedy wszystko jest smutną mową a w życiu brakuje prawdziwych... dlatego nie jestem tobą a będę nigdy.
    1 punkt
  41. Duchy mają wspaniałą zdolność kompresji, pamięci kształtu i zwiększania rozmiarów. Można z nich zrobić przezroczysty naleśnik, zrównać z podłogą pod powierzchnią dywanu, chodzić dzień cały i udeptywać, w tę i z powrotem, jakby ich tam wcale nie było. Gorzej jest kiedy spać nie możesz, bo wtedy leżą obok, ale czy z ich strony to miło?
    1 punkt
  42. Podoba mi się bardzo bo: z dystansem i humorem na ważne tematy, tezy są wypowiadane w lekki sposób, dobrze się czyta, autor pisze nie o sobie, co dobrze o nim świadczy. Tak osobiście bym sprowadził to do 10 tez, ale 12 nie przeszkadza. Pozdrawiam i gratuluję. Też uważam, że warsztat to zbytnia skromność.
    1 punkt
  43. Niebo upada jak ptak W kłębowisku chmur ptak się dusi Żywot jego oddycha krwią zatrutą Ponad głowami wiruje czarna śmierć Wiruje i spada, jak kukła bez Pana W chmurach gdzie śpią anioły dni W obłoku tuż obok ramienia Boga Z czarnych piór sypie się grzech i zatruta nim wszem płynie krew W obłokach nie słychać śmiechu Wrzask krzywd przebija spokój Dziś czarna apokalipsy iskra lśni Ponad zgwałconych róż polami Gdzie więc zbudujecie dom nowy Gdy przystań najświętszą zniszczą? I śmierć piekielna zacznie pokosy A walkirie triumfu tu nie wieszczą
    1 punkt
  44. @AOU Twój komentarz jest przyjemny dla tekstoklety. Skromność? Raczej świadomość hermetyczności i ułomności tekstów oraz mało popularnych tematów. Już kiedyś napisałem dlaczego Warsztat. Po zmianach na orgu tu lepiej się czuję. Pozdrawiam.
    1 punkt
  45. Genialne!!! Dlaczego utwór jest w warsztacie? Nie zgadzam się! Jest doskonały! @Krzysztof_Kurc Czy to skromność nabyta, czy wrodzona? Uważam, że Twoje publikacje powiny być w Wierszach gotowych do pójścia w świat. Nie chowaj ich przed innymi, bo inni na tym tracą! Pozdrawiam!
    1 punkt
  46. każdy dzień wygląda tak samo trzy tabletki rano jedna druga trzecia niechęć do wstania spojrzenie na zdjęcie uśmiech powód by wstać udało się podnieść trzeba brać się do roboty myślę i wtedy albo się biorę albo nie zamykam się w ciemnym świecie gier i filmików gdzie wszyscy są szczęśliwi wywołują śmiech i wtedy nadchodzi znowu to zrobiłaś oni cię zostawią po co mieliby zadawać się z nierobem zabij się ale tego nie robię bo wiem że to tylko iluzja niczym wszystko inne wieczorem szczęście nadchodzi w słowach w wyobraźni byciu pośrednim miód na nieznośne serce mózg który zaczyna działać opornie ale próbuje dziękuję dobranoc próba snu jednak jest trudno nie zabłądzić w oceanie głośnych szybkich myśli wspomnień rozważań zapisuję słowa klucze na kartce przy łóżku quod me nutrit me destruit nie nie mogę ale wciąż tam jest tutaj zresztą też i nie zamierza odejść w końcu znikam wśród mar które mylą się z rzeczywistością i powtórka witam i żegnam 11.05.2020
    1 punkt
  47. Kiedy dobro i zło połączyły siły, ludzkość schodziła z drzew ukrzyżować świętych... Nad ranem świat obudził się do życia, Bóg w swym miłosierdziu nadal milczał.
    1 punkt
  48. Czy duży to ten mały ? Czy mały to ten duży? Fajnie streszczenie ostatnich dni . Pozdrawiam.
    1 punkt
  49. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za serduszko ? @MIROSŁAW C. Dziękuję za serce ? @MIROSŁAW C. Dziękuję za serce ? @beta_b Dzięki za serce ❤️ @Jacek_K Dziękuję za serducho ? @Marcin Krzysica Dziękuję za serduszko ? @CafeLatte bardzo dziękuję za serce ? @Tomasz Kucina Dziękuję za serduszko ?
    1 punkt
  50. @zuzia Myślę, że wiersze mają swoje trzy źródła: głowę , serce, powietrze. Twój, na pewno wypłynął z serca. Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...