Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jak opisać gęsim piórem, Pieknych gwiazd złocisty blask, By czytelnik mój z podziwu, Wydał wnet najszczerszy wrzask. Jak uchwycić myśli obraz, Latający w mojej głowie Da się złapać go w dwie ręce, Oraz zamknąć w jednym słowie? Jakich trzeba cyrografów, Aby duszę wlać w atrament, Iskrę boską czy tez ludzką, W głowie ład czy istny zamęt? Jak zobaczyć, ja się pytam, Rzeczy wielkie z codzienności, Życie zwinąć w metaforę, Serce wyrwać z przeciętności.
    7 punktów
  2. noc jest za ciasna by pomieścić wszystkie poplątane myśli kłębią się złocą to znów czernią taka skrajność moja głowa jest wielkim kwazarem emituje i pochłania - więc nie śpię nasłuchując z której strony czerń przetoczy po mnie swój ciężar coraz częściej gubię drogę w gąszczu niepewności wątki tracą jasność wpadają w szczeliny pomiędzy jawą i snem niedomknięte wiersze mają zimne oczy straszą porannym niebytem
    6 punktów
  3. Oddech stworzenia przepełnia gdy siwieją, tracą zębyi pamięć niczym rzeszoto. Jak ona, jeszcze nieobróconaw proch a już w przyziemnej ciszy. Najbardziej pilnujegodzin połknięcia tabletek. Całotygodniowy dzień siódmypoświęcony czekaniu aż ktoś zapuka, nawet obcy w potrzebiealbo przez pomyłkę. Byle nie bezduszny złodziejczy roześmiany anioł z kruczymi skrzydłami.Tobie śpiewa żywioł wszelki.
    5 punktów
  4. dla mnie żebym była silniejsza zamilkł, umknął nie zostawiając śladu tylko ten lekki podmuch gdy otwieram okno i odlatuję
    4 punkty
  5. Bez łez, wyrzutów sumienia, "wymazałam" - reset - czyste. Tamte listy, i wspomnienia, ustawienia - klik - fabryczne. Zapisałam jednak... zdjęcia, by spoglądać sobie na nie, Nim przeminie długa zima, zanim lato znów nastanie... I świat cały bzem zakwitnie.
    4 punkty
  6. Dzbanek Picassa – w drugim pokoju (Mówię:) ''Przekażmy sobie znak pokoju'' A Bóg się żachnął - dziś - nie w nastroju Dotykiem warg mnie dziś nie koi, w konfesjonale za mną nie stoi, nie czyta mi nic na dobranoc i nie zaparza kawy z pianą Zmęczony sobą, zdejmuje buty -daje mi kielich ''Skąd Waćpan wraca?'' ''Ach, prosto z huty. Nie to, że jestem arogancka Stapiam menorą czułości tańca: mnie, no i Boga - nie znam nazwiska Ściągam but prawy - dziwnie uciska Z obrazu patrzy na nas potomek: nie mój, nie Jego Co tam jest jeszcze? Z Tarota domek ... W tle biblioteka - pachną foliały i chociaż psalmy się zapodziały Radują serce, radują duszę Rewers się znalazł! W duszy wykuszu Tańcz! Zachód słońca! Tańcz! Zieleni plazmy! Kuse sukienki, miękkie orgazmy Trzeba się duszy dać uratować Czarne pudełko?! Boga tam schować.
    3 punkty
  7. smutek go kochał tak samo łzy lubiły również smutne dni uśmiech bał się jego wzroku omijał wiatr skracały drogi wstydził się tego tłumaczył innym że to nie on - że los tak wymyślił i mimo iż boli musi z nim grać tą samą talią oraz lepszego ciągle się bać
    3 punkty
  8. wyłapałam ich z tłumu akurat byli w trakcie próby poprzestania na płaszczyźnie oczu nie wychodziło im to dłoń chciała dłoni zgubili kierunek na bycie rozważnym rozsypane iskry zebrane z ich oblicz zapisałam do galerii ciepłych spojrzeń to magiczne miejsce choć nie zapalam wieczorami światła siedzę tam w jasności terenu zauroczeń
    3 punkty
  9. wczoraj to było wczoraj... dziecięce marzenia rozrastały się jak bluszcz, głodny życia łakomy każdej czułości niosłeś na barkach samotność, głęboki smutek przyciemniał błękit oczu chwytając radość za gardło, chwila zerwała kruchą nić wiary w istnienie dobrych zakończeń, jutro dla nas nie nadejdzie wczoraj zabrało nadzieję na szczęśliwe „my” nie pociesza, że niepokój nie dotyka miejsca gdzie odszedłeś wczoraj wbrew mojej miłości.
    2 punkty
  10. Jestem piękną i urocząstarzejącą się reklamą.Czytasz ze mnie:żadnych cichych dnismaczne obiadydobry seks.Świecę neonami pomadki i czerwonych paznokci.Sprzedaję się jak umiem,wchodziszkupujeszodpoczywam.A potem płaczę złotymi łzamiprosto do kasy w hipermarkecie.
    2 punkty
  11. z różą przy róży nad różą zapach... nie dotykaj mnie, nie dotykaj tylko patrz i oddychaj...
    2 punkty
  12. Bożenko, w Twoim wierszu podoba mi się bardzo delikatność, z jaką podeszłaś do tematu. To na pewno na plus.! Chciałabym, dla pozbycia się podwójnego.. "wczoraj".. zasugerować tytuł.. to było... i treść zaczynałaby się od słowa.. "wczoraj".. Co ty na to.? Drugim drobiazgiem, który w jakiś sposób kole mnie w oczy jest ... tak próbowałam czytać... może drastycznie inaczej, ale próbowałam. Sorry. Pozdrawiam. nie pociesza niepokój gdy dotyka miejsca odszedłeś wczoraj wbrew mojej miłości
    2 punkty
  13. Boli mniej, boli już tylko w dzień... Wdech wywołuje dreszcz, czyżbym wyleczył się? Łza zastąpiła krew, żar słów zamroził krtań. Wyraźny krzyku dźwięk stłumił paletę barw. Błądząca w szyku myśl tylko co druga mroczna. Jak to możliwe takim szczęściarzem zostać?
    2 punkty
  14. Trudno tutaj jednak i młodych pouczać przecież ta przypadłość tak wielu dokucza. gdy mu rozkazują, on nie reaguje, tak to mają w sobie wszystkie męskie ch...e
    2 punkty
  15. @Marek.zak1 a w nocy marzenia wiatr szybko rozwieje jak nie dziś, to jutro - trzeba mieć nadzieję;) A Marynie z młodym tak się spodobało, że olała dziadka i poszła na całość. Dziadek prosi Pana: "zabierz mnie do siebie tu nadziei nie ma, może bzyknę w niebie". Pan jest sprawiedliwy, nie chce dyskutować: "musisz swoje grzechy tu odpokutować". Nie ma dziad Maryny i na bakier z wiarą, może więc pobzykać tylko kozę starą.
    2 punkty
  16. chęci siedzą w głowie drżąc o dziadka zdrowie dziadek na kolanach modli się do Pana żeby tejże nocy dupy zaś nie zmoczyć
    2 punkty
  17. nic nie słyszę widzę światło nawet gdy zamknę oczy woda jest ciepła i mokra ciągle szumi mi w uszach w cieple się kołyszę spokojnie muzykę odbieram kostnie śpię dobrze i tylko czasem miewam tęsknotę by wyrwać się z enklawy ciszy pustodźwiękiem kryształu szlifującego na wylot do życia
    1 punkt
  18. dorosłe zwierzenia przed lustrami nie mieszczą się w ramach docierają coraz głębiej i niekoniecznie w ciszy by wyglądać wyraźnie jeśli z ręką na sercu policzą ile razy ona posłuchała lękliwej matki a on wziął przykład z despotycznego ojca jak dzieci domowych wojen po prostu nie pokazuj kierunku a odwrotnie przed zaśnięciem wybierz próżnię dla oddechu ile zmysłów pod paznokciami chociaż tyle niech będzie wydrapane rozpędzonej ziemi spulchnij swój czas
    1 punkt
  19. NAPRZECIW SIEBIE… Moglibyśmy mówić do siebie, Na wiele sposobów. Chwytać ten sam wiatr pilnujący naszych słów. I pośród rzeczy zagubionych Odnaleźć własny czas, kruchy jak porcelana. Wstydzić nawzajem w milczeniu. Napełniając dłonie dotykiem Przyglądać się sobie Przez wieczorne światło rozpuszczonych włosów. Płynąć niczym łódź, za wspólnym sterem, Licząc gwiazdy jak korale niespełnionych chwil. Budzić rannym ptakiem napotkanych ust. Moglibyśmy… Ziarna naszych uczuć, Zabrał przypływ Daleko w morze…
    1 punkt
  20. Proszę odsunąć się od krawędzi - życie pędzi!
    1 punkt
  21. A teraz się ogier tłumaczy, bo w stajni nie było ani jednej klaczy... Ale niektóre ogiery tak mają, że co tylko się rusza - to zaraz bzykają
    1 punkt
  22. Z serca dałem. A podziękuję, kiedy już mi się uda:))
    1 punkt
  23. od pewnego czasu nie boję się że bóg mnie zabije może to być coś innego, bardziej mi bliskiego przez chwilę zamkniętego, w ramionach czysty banał, sny przepełnione łopotem skrzydeł mam każdej nocy, kilka szczytów do zdobycia ale to nic nie zmienia, i jest kłamstwami że kochasz mnie, bo ktoś tak nazwał takie uczucie miłością, zasyp bolące miejsca, po dotykach nie szukaj zapachów, w ciepłej pościeli ja spokojnie poczekam, dwa i pół metra pod ziemią
    1 punkt
  24. nowy rok do drzwi zapukał starego żalów wysłuchał po czym rzekł do niego ja wiem drogi kolego że rok to kawał drogi i że bolą cię już nogi dlatego kupiłem bilet byś odpoczął wnet a ja to co zacząłeś ogarnę by nie poszło na marne stary mu podziękował mówiąc żem się spakował więc wypijmy szampana za to że udana z nas para po czym każdy poszedł tam gdzie nie ma trudnych ram Wszystkim którzy tu zajrzą życzę udanego Sylwka i Nowego Roku.
    1 punkt
  25. @Deonix_ hahaha tego nie przewidziałem. Od papillon - motyl :D
    1 punkt
  26. Brzmi ciekawie :)))) I krótko, a ja lubię krótko :) Choć dla mnie nieco zagadkowy... Papille to dla mnie brodawki, "-epsja" nasuwa skojarzenie z epilepsją... Interpretuję to w ten sposób, że te pierwsze, pojawiając się - powodują ataki padaczkowe. Ale może się mylę :) W każdym razie lepsze to od poprzedniego, zdecydowanie :)) D.
    1 punkt
  27. Jest w wierszu kobieca subtelność, ale pomimo to za dużo w nim skupienia na słowie "wczoraj" trzy razy pod rząd na samym początku łącznie z tytułem, oraz w przedostatniej i ostatniej cząstce. Pod koniec wiersza nagromadzenie partykuły nie nadejdzie nie pociesza nie dotyka Ładna czwarta cząstka. Pozdrawiam.
    1 punkt
  28. Kb... tytuł "zanikanie", nic chciałbyś pierwszego wersu wg 1,2,3.. itd... byłoby fajne przejście z tytułu w treść. A treść na plus... "grubsza" fraza, szczególna. Pozdrawiam.
    1 punkt
  29. BMW w garażu, a śmieci do pieca, swoją zaradnością sąsiad się podnieca.
    1 punkt
  30. Lewe ŻycieŻycie u mnie jest jak lewa noga.Z prawej jest ściana,która podczas przytulania nadal nie odda mi ciepła.Tej zimowej cierni jest za dużo.Trochę bieli by się zdało.Muszę nadal negocjować z czasem.Demony, które krążą i szarpią uczucie, są okrutne.Osądzają, wyceniają według nieziemskiej wartości.Nie ja daje werdykty, to nie ja daje oceny.Nie wiem jak godzę te dwa światy.Czy jestem tam inny i tu inny?Czy w ogóle mnie nie ma? To samcze środowisko mocno trzyma mnie za kark.Podnosi do góry, po czym puszcza, tak metr, nad ziemią.Świat bezpardonowy.Mój świat. Mój wilczy bilet. Czas uciąć tę starą taśmę a w miejsce cięcia,dać różę,dać łabędzia,i coś od ciebie, ale tylko to, czym chcesz się podzielić.
    1 punkt
  31. A to dopiero! Muszę spróbować!:)
    1 punkt
  32. @iwonaroma Masz rację. Moja skojarzenia są czasem paskudne. Nawet dla mnie!
    1 punkt
  33. @MałaAga A na czym ta zabawność by polegała? Czy wystarczy by był chętny i stała mu p..ła?
    1 punkt
  34. Mocne i pięknie napisane. U wielu tak rzeczywiście bywa, , a czas zwalnia niemal do zera, gdzie czekanie staje się główna częścią wegetacji, kiedyś zwana życiem.
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. @MałaAga Ja tam wiem inaczej: Pan Bóg, choć sam stary i ze siwą brodą podsunął był dziadkowi kózkę. Całkiem młodą!
    1 punkt
  37. Obrazowo. Może nawet dla mnie aż nadto, bo ten podmuch.... sorry, ale mi się skojarzył z puszczeniem .... a potem wietrzeniem po tym co umknął był ... Zapewne nie takich skojarzeń oczekiwałaś, ale takie mnie naszło. Co zrobić?? :)
    1 punkt
  38. Zatem wersja 18 - (zwana też MAŁOLATA): żeby każdej nocy po kilkakroć moczyć :))
    1 punkt
  39. "moja głowa jest wielkim kwazarem" :) fajne ciekawy wiersz, jedynie mniej mi się podoba "gąszcz niepewności" - tak jakby trochę już zużyte Pozdrowienia
    1 punkt
  40. O tak, modli się nasz dziadek zażarcie do Pana aby jego Maryna przez Ducha zesłanie została wyru...na:)
    1 punkt
  41. Wiersz jest dobry wedle mojego gustu, wyznacza odautorski kierunek antycelebrycki, to dysertacja w sensie jakby mini_referat, słowo wybiega z recenzji, z opisu konkretnej sytuacji, ale dotyczy głębszej i już ogólnej postawy wobec życia, dlatego tekst ma dobre uzasadnienie. Jedyna moja uwaga (maleńka) jest co do zapisu graficznego, to twój wiersz, tak go skonstruowałeś (i jest ok), ale ja wolałbym aby nie było tu przestawień niektórych słów do kolejnych wersów. jest: Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy zbędni, ale czasem z niedowierzaniem odkrywam, że są ludzie, których uwaga się kręci wokół szkła, które opróżnia celebryta. Z jakiego lasu jego pokład wycięty na miarę, i kogo na niego zaprasza, żeby odbyć na nim stosunek niebosiężny, niedosiężny dla przejętego zjadacza pikseli, od których ubytki ma w szkliwie, które dociekliwym spojrzeniem obnaża sąsiad, patrząc na grubymi nićmi szyte dowody urlopu na wyspach Bahama. wolałbym: Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy zbędni, ale czasem z niedowierzaniem odkrywam, że są ludzie, których uwaga kręci się wokół szkła, które opróżnia celebryta. Z jakiego lasu jego pokład wycięty na miarę, i kogo na niego zaprasza, żeby odbyć na nim stosunek niebosiężny, niedosiężny dla przejętego zjadacza pikseli, od których ubytki ma w szkliwie, które dociekliwym spojrzeniem obnaża sąsiad, patrząc na grubymi nićmi szyte dowody urlopu na wyspach Bahama. Rozumiem (podskórnie) twoją potrzebę wyrównania długości tekstu, czyli chęć jego linotypowych wyrównań, dążyłeś żeby nie było drastycznej różnicy w długości poszczególnych wersów, według mnie niepotrzebnie, długości wersów mają prawo się różnić. Lecz to tylko moja delikatna i mało istotna sugestia, może na przyszłość. Co do tematu, i któż by przypuszczał, że to wszystko tak tam się rozjedzie?, hehs ;)) w maju 2018 r publikowałem tu tekst, trochę sarkastyczny - link masz niżej, - jeszcze wtedy wszystko ubrane było w sztywne konwenanse ;D link: pozdrawiam ;)
    1 punkt
  42. Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny Fragment sztuki Burza Williama Szekspira a gdyby tak zwyczajnie spojrzeć na słońce bez okularów doświadczyć oślepienia choć na chwilę poczuć promienie po drugiej stronie powiek pewnie księżyc by się obraził puchnąc od tlenu w swoich kraterach chętnie bym z nim pomówił na osobności w zaciszu za drzwiami sklepienia mimo że wiekowy rację nie zawsze mieć musi niech Pan zrozumie że chłopiec tak po prostu od niechcenia wypatruje przez żaluzje małego olśnienia tylko po co mi to mówisz słoneczny chłopcze czyś nie świadom że róże od słońca usychają nie lepiej tak w ciemnościach przykucnąć na trochę nie zachodząc w umysł czy płatki odrastają ale proszę Pana ta Pani powiedziała iż trzeba się cieszyć bo troski i żale to tylko przeszkoda gdy duch w ciele dobry można sny weselsze uszyć z emocji i obrazów które skrzętnie skrywa głowa mając na uwadze wszystkie twoje słowa nie będę cię namawiał byś jeszcze raz spróbował już nie jesteś chłopcem lecz strach się tylko schował czekając w pobliżu aż osłabnie wola nawet oślepiony położę się obok mów proszę do ucha ale tylko szeptem gdy księżyc wypuści wszystkie gwiazdy z rąk będziesz podczas mar moim amuletem
    1 punkt
  43. @Tomasz Kucina Ok, coś mnie musiało zmylić. Dziś już się bardziej nie skupię, przeczytałem dwa, te wiersze wymagają skupienia, ale są barwne i na pewno nie można odmówić im wyobraźni. Trochę futurystyczno kanciaste słowa, jeśli wiesz co mam na myśli (to nie jest zarzut). Wydają mi się ciekawe, choć ja mam zupełnie inne podejście i dążę do jakiejś prostoty przekazu, ale kto powiedział, że moja droga jest jedyną właściwą. Jest żywo i potoczyście, odrobinkę mi te kursywy przeszkadzają, bo w trakcie czytania wymuszają na mnie skupianie się na nich co zaburza dodatkowo płynność czytania, więc staram się je ignorować. Ale ogólnie ciekawe mi się wydaje to co piszesz. Przyznam, że ten powyżej mniej mi się podoba, też napisałem kilka wierszy w temacie słowo, ale nie jest to mój ulubiony temat, jednak od czasu do czasu można, dziwne by było gdyby nie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  44. Jakiś park zakochanych i peel cichy obserwator?;) ogólnie to pierwsza zwrotka wg mnie jest o wiele silniejsza i lepsza od drugiej. Nie mam do niej uwag i jak dla mnie jest fajnie ujęta, i obrazuje. W drugiej 'ciepłe spojrzenia' zupełnie nie współgrają mi z wcześniejszymi iskrami, powinno być chyba goręcej. I zastanawia mnie to niezapalanie światła. Nie wiem o jakim miejscu mowa- teren zauroczeń - brzmi przestrzennie, właśnie np. jak park, a tam nie ma włączników światła. Z kolei słowo 'teren' nie pasuje do zamkniętego pomieszczenia. Może jest coś pomiędzy, co miałoby sens, ale ja na pierwszy rzut oka czuję tu rozjazd. Sam zwrot 'teren zauroczeń' też nie do końca brzmi dobrze, jak na mój gust. także w tych miejscach bym coś poprawiła. to ode mnie, subiektywnie;)
    1 punkt
  45. Chyba Ciebie też kojarzę, miło zobaczyć znajomą osobę po tylu latach, dzięki że wpadłeś. Fakt, styl jest inny ale zrodził się dość nieoczekiwanie i nagle, taka fala słów i musiałem ją zapisać, wszak pamiętam poprzednie swoje wiersze i styl i być może że on wróci bo czuje, że nie wyszło że mnie tamto co było ponad 10 lat temu choć sporo się zmieniło :) Poza tym, jeśli pamiętasz to nie pisałem rymowanych, nie byłem w tym mocny ale ten wyjątkowo sam z siebie mi się taki składał, słowa same tak się wzajemnie ściągały ale mimo to czuje, że jednak biały wiersz to jest moje płótno.
    1 punkt
  46. Jeśli tylko nocą moge tam być, nie chcę dnia. Zabierz mnie otuloną snem w miejsce z okładki wspomnień. Tam mogę zostać i uwolnić swe marzenia Znów zanurzyć się w traw wysokich łąkach Turlać się po zboczach, pierwiosnki skradając włosami i żyć... Tak mocno, jak żyć tylko potrafię O tym śnić... Tylko nocami mi pozostaje.
    1 punkt
  47. Mistrzyni zwięzłej formy. Pochylasz się nad kwiatem, zawłaszczasz organoleptycznie, przez zapach, i zabierasz jej imidż – pomysłowe Różo ;) Pzdr.
    1 punkt
  48. A kiedy będę już stary, wzrok mój otuli mgła czasu, spojrzę raz jeszcze na los mój utkany nicią srebrnego arrasu. A kiedy będę już stary, pamięć zawodna się stanie, z trudem przypomnę swe dzieje zwyczajnie w pamięci grzebane. A kiedy będę już stary, i biel pokryje me skronie, przeczeszę dłonią to życie co wnet głęboko zatonie. Dziś młodość we mnie wciąż tańczy, wiruje, skacze i śpiewa. Lecz wiem, to wszystko się zdarzy i uschnę jak usychają drzewa.
    1 punkt
  49. Bezzębny anioł przeżuwa trawę na łące marzeń, gdzie kwiatów nie ma dziś z delegacji wrócił nad ranem a Bóg ostrzegał - zadzwonić trzeba niebiańskie korpo ma procedury jak je przestrzegasz poradzisz sobie do domu wracasz z jakieś chałtury ślij esemesa kochanej żonie diabeł jest czujny, samotne kwiaty namierzy nawet jak są w bukiecie jak nie pamiętasz prostej zasady rogi wyrosną zimą i w lecie wrócił za wcześnie i grzebał w zamku miał biedak pecha on był za silny w jego szlafroku drzwi o poranku otworzył i poleciały zęby diabeł króluje ciągle na świecie od wieków tutaj nic się nie zmienia zły statystycznie wychodzi lepiej niż dobry anioł bez uzębienia
    1 punkt
  50. Nowy rok nowe wyzwania plany i postanowienia pisać wiersze - chora mania lecz głos mówi, że tak trzeba czy to wena czy natchnienie zmusza do malarstwa słowem jaki cel jest tego – nie wiem może mi Mateusz powie landszafciki bohomaza każdy pisze tak jak umie ale często tu się zdarza znaleźć bursztyn w zwyklym tłumie forum polskiej i współczesnej to nie portal elitarny mógłby zawsze działać lepiej ale w sumie jest przyjazny niech tak będzie w przyszłym roku wszystkim tu piszącym życzę niech zobaczą światło w mroku i niech coraz lepiej piszą mniej bełkotu więcej sensu zero bzdurnych komentarzy niech poezja zawsze wieczna wszystkich nas talentem darzy
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...