wchodzę w cudzą skórę bez otwierania blizn
naukowcy twierdzą, że za każdym razem coś
zostawiam. w paru zostawiłem sarkazm
w paru witkacego, który chciał przepić bukowskiego
dobrze, że nie było z tego dzieci
szkoda zepsuć kogoś kto jeszcze nie ma imienia
skoro behawioryzm to śmierć, a
matematyka to królowa nauk
w pierwszym mam czarny pas
w drugim same błędy w kodzie
na końcu języka mam socjotechnikę i cwaniaka
nie raz grał na werblach. mów co chcesz, ugrałem cię
przypomniałem sobie, że mam serce i
matematyka wygrała, bez końca zatracony
zostawiałem ciebie tak żebyś myślała
że ty stawiasz warunki
po latach się dowiesz
to altruistyczne akty niemytych dusz
OTO JEST
Mam dużo chęci do niechęci,
to nęci, nęci, nęci.
Ciii - łaknę krwi,
uciekajcie żywi.
Żwawo, żwawo,żwawo.
szukajcie drogi -
macie prawo.
Jam wilk omega,
którego ciało
żerowi podlega.
Alfo - kolego,
nic z tego,
pochłoną cię
kły odepchniętego.
J.A.
wiedzy widzi wici
igra swawoli
zmysłów nasyci
umyśl wyzwoli
słowo proroczy
prosto powiedzie
koło zatoczy
powiąże znaki
uplecie przekazu
z pisma dźwięku
i z obrazu
unikaj "memów", bo niepotrzebnie rozśmieszają. ;)
Wiem, czasem się nie da, ale tu wystarczy napisać "w żyłach" (wiadomo czyich) i "me" na "moje stopy" zamienić.
Poza tym ciekawie, ale za dużo enterów - niepotrzebnie, bo kiedy zapisałem to sobie normalnie,
w strofki, dużo lepiej się czyta, dzięki temu, że tekst jest zwarty. Słupek rozkojarza, jak dymek znad ogniska
- uciekają literki i sens. Ale to może tylko mnie. :D
Pozdrawiam.
Czy odebraliśmy władzę naturze?
Zaczęliśmy przy ognisku
I polecieliśmy na księżyc
daleko bardziej wierzę
bosonogim królom
i błaznom którzy zagubili
poczucie humoru
niż w szum laboratorium aparatury
złożonej z ludzkich mózgów
ja dziki kontra ja społecznie związany
w klatce kultury z miską
zielonej pożywki pod nosem
śledzę wzrokiem muchę
usiadła na jeszcze moje ciało
czy pora ponownie porzucić ja?
ja mrówka ja pszczoła
ja strzępka grzybni
Takie teksty trudno komentować. Właściwie nie powinno się tego robić. O treści się nie wypowiem, ale takie małe wskazówki na przyszłość
Zaimki z małej litery, dalej powtórzenia, rymy (zwłaszcza taka sama forma)
do przemyślenia. Pozdrawiam.
I cóż mogli wiedzieć o słońcu Wyspiarze.
Gdy w łunie palmowe kibicie się zgięły,
a wrzący swój jęzor ocean wystawił
na piasek - na rufach stanęły okręty.
A cóż mogli wiedzieć o śniegu Wyspiarze,
jaką radość przynosi, świeżą i chłodną.
Śnieg szary jak popiół przełyki im parzył,
gdy wiarę Wujkowi dawali na słowo.
I cóż mogli wiedzieć o domu Wyspiarze,
gdy Krewny z daleka rozumiał to lepiej.
A jakie o włosach, czy glebie mieć zdanie:
skóra wypluła włosy, ziemia - korzenie.
Fajnie szeleści dźwięk słów ale o co kaman
Skupionym spojrzeniem zamyślnie spogląda
Dla takiego normalnego czytacza ciut za dużo chciałaby pani wyciągnąć z tego jednego spojrzenia i po prostu zgubiłem się.
Może lepiej byłoby zostawić coś dla wyobraźni czytelnika.
kłuja w oczy inwersje
Kartkę z notatnika wyrwana zostawił i odszedł
zostawił wyrwana Kartkę z notatnika i odszedł
To tak na szybko nie chce zrazic ale czasem nie ma co udziwniac.
Lubie czytac utwory takie prosto z serducha, w ktorych czuje sie uderzenia serca.
Pozdrawiam i witam na forum