Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.06.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Śpijcie spokojnie. Niech sen zamiecie życia powszednie troski, kłopoty, co spać nie dają, budzą o świcie, pod rozgwieżdżony dywanik nocy. Niech choć na chwilę da ukojenie, tym, którzy pragną aby zapomnieć, o tym co do nich, jak dzikie zwierzę, przychodzi w nocy i skrada ciągle. Niech da odpocząć, tym utrudzonym, od tego co ich strudziło za dnia, a mi samemu, choćby z godzinę, niech da, choroba, choć trochę pospać.
    6 punktów
  2. wybaczyć można wszystko ale sprostować wszystkiego się nie da są wejścia w zakręty bez wyjścia na prostą
    4 punkty
  3. Rdza Rudość ceglana wtłacza się w niebo, a niebo wtłacza się w cegły chmur szarą ręką i nuci ciężko — na Mauna Kea nie tędy. Sny brudną wodą płyną i toną, chwytając za drzew gałęzie, rzeka wyrzuca ich ciała co noc, szepcząc — nic z morza nie będzie. Głupie anioły jak ćmy zwabione telewizora błyskami, tłucząc skrzydłami o szybę w oknie, wrzeszczą, że Bóg dziś się zabił. Deszczowe miasto pożera dzieci, jak pestki wypluwa dusze, idę ulicą, z ust leci krew mi, mój dom zburz, już tam nie wrócę.
    2 punkty
  4. Znacie na pewno jakieś królewny, że każda inna, to jestem pewny! Bywają skryte, bywają skromne, o tym że piękne, to już nie wspomnę. Bywają srogie, bywają chłodne, bywają takie bardziej swobodne, bywają młode, bywają starsze, a wiodą życie iście monarsze! Śpią na piernatach, pływają w złocie czasem zażyją kąpieli w błocie. Jedzą przysmaki z całego świata, błyszcząca od nich bije poświata! Są jak boginie, jak świeże kwiaty, codziennie słyszą jakieś wiwaty. Dość im już w życiu słów poświęcono, więc ten mój wiersz zakończy się słono. Czy to królewna, czy baba jaga, nie tu spoczywa największa waga. Wszak to uczynność i dobre słowa, nadają tytuł.. Król lub Królowa! Ważne by o tym pamiętać stale, nawet jak nie chcesz, w wielkim upale, w smutku, goryczy, strachu i głodzie, nawet gdy jesteś dobę na chodzie, nawet gdy przykrość kłuje Cię w serce, nawet gdy żyjesz w strasznej udręce, nawet gdy bardzo kiepsko się czujesz, póżniej przeważnie słono żałujesz! O tym pamiętać warto zawczasu, by zamiast tronu, nie było kwasu!!
    2 punkty
  5. Coś z niczego... a tylko po to, żebym wiedziała posiejesz po mnie melancholie ciszą, która w duszę się wkradła zalewając serce łzami w oknie nie bój się dawnych masek bo ja ze snu mam twarze ukryte w bladych dłoniach nie smuć się, bo nie patrzę bo możesz już na zawsze przez ulice biec i kochać bo już rozumiem cud lecz nam za daleko. ~NN. 18.06.2019
    2 punkty
  6. lecz stokrotki zostały, białe gołębie a łez jest więcej i ciszy we mnie a w niej życie się czai. .
    1 punkt
  7. wracając stamtąd żegnałam rdzawe zagony przerośnięte gdzieniegdzie konopiami starą chatę z wilgoci zmurszałą na czarno czubki buków żarzyły się jasno wyblakłą purpurą denaturat wylewał się z nieba i za wstęgą asfaltu ujrzałam nadwiślaną krawędź lasu która w ocznej mgiełce spłynęła po ciemnej materii pustki prześwietlonej promieniami X
    1 punkt
  8. Serdecznie zapraszamy osoby, które nie ukończyły 35 lat do udziału w 45. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "Jesienna Chryzantema" . Nie określa się tematyki utworów. Prace konkursowe prosimy nadsyłać do 7 października 2019 pod adres: Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" ul. Kazimierza Wielkiego 11 lokal 21, 09-400 Płock Pełny regulamin znajduje się na stronie: https://jesiennachryzantema.wixsite.com/jesiennachryzantema/regulamin-45-edycji Główna nagroda 1500 zł, tomik poetycki laureatów.
    1 punkt
  9. Tym, co się udało, jest zawsze za mało. Ci, którzy nie mają, za grosze zasuwają. Syty z tego świata, w tropiki wciąż lata. Głodni nic nie mają. dalej w biedzie trwają. Czyja to jest wina, gdzie różnic przyczyna? Szczęście, talent, praca, co mieć się opłaca? Czy miejsce urodzenia, nie daje wyjść z cienia? Trzyma zwierzęta w kniei, a ludzi w beznadziei. Mocni stąd pryskają, słabi się poddają. Ich miejsce to stacja o nazwie wegetacja. Mamy całkiem nie nowy system mocno kastowy. W którym o to się rozchodzi, że się z gówna nie wychodzi.
    1 punkt
  10. Siedzieli blisko lecz nic nie mówiliW myślach hardo o miłosć się biliOd lat najmłodszych, od szkolnych ławekWśród licznych zdarzeń, emocji huśtawek***Nigdy ni słowa do siebie nawzajemWchodziła do szkoły o siódmej zwyczajemO szóstej pięćdziesiąt pachniało już szczęściemSzary budynek złotym był miejscemGdy ludzie patrzyli wiara w nich rosłaW młodość i miłość co klasę podniosłaChoć jedną z dwudziestu dziewczyn tam byłaJedyną co sercem nie wzrokiem patrzyła***Nigdy ni słowa do siebie nawzajemWchodziła do szkoły o siódmej zwyczajemO szóstej pięćdziesiąt pachniało już szczęściemSzary budynek złotym był miejscemNagle nie przyszła, ławka zaś pustaSzkołę skończyli z miłością na ustachGdy patrzył na nią ostatni raz szczerzeCzas zabrał mu wiarę, miłości nie odbierzeNigdy ni słowa do siebie nawzajemNie wchodzi do szkoły o siódmej zwyczajemO szóstej pięćdziesiąt nie pachnie już szczęściem Szary budynek szarym jest miejscem Lecz trwają wiara, nadzieja i miłośćZ nich zaś na zawsze największa jest miłość ...
    1 punkt
  11. 1 punkt
  12. 1 punkt
  13. Justi, czy ten sęp ma znaczenie symbolicznie, czy przypadek? To wiersz o zaufaniu, jej braku, albo cienkiej granicy; to jak z wiarą. Czy Bóg jest i konsekwencje wiary, czy nie. Kiedy się objawia potrzeba a kiedy umyka. Potrzebne osadzenie w sobie, żeby znać odpowiedź. Ściskam, bb
    1 punkt
  14. duszko, to wiersz o przyjaźni, ale i o pochłanianiu. Mając cudzy wzrok, nie jest się w pełni sobą. Prowadzeni jesteśmy, ot tak, po prostu. Trzeba mieć niesamowitą wolę przetrwania, aby żyć tak, oraz mocno wierzyć przyjacielowi, ze nie zawiedzie, a jednak może zawieść, bo, jak wiadomo, w życiu wszystko jest możliwe. Dziękuję za komentarz i w ogóle za wszystko. J.
    1 punkt
  15. CześćNN. Wiersz... ładny, nastrojowy, smutno - wyciszający. Szczególnie: to b. porusza. Dla mnie szczególny utwór. J.
    1 punkt
  16. Dokładnie. Jak źle się obliczy zakręt, szybkość to można wylądować, na drzewie, w rowie, czy na marginesie życia. Przy drogach są ograniczenia szybkości, ale w życiu takowych brak.
    1 punkt
  17. Dziękuję Duszko. Życie jest trudne, jednak jest i również piękne. Jeszcze raz dziękuję Ci za tak miłą odpowiedź. Pozdrawiam. J.
    1 punkt
  18. Dla mnie to wiersz o przyjaźni..., przyjaźni, która "uwalnia od slepoty"... Pozornie prosta forma i treść, ale zatrzymuje i pociaga w głąb. Podoba mi się :)
    1 punkt
  19. Rzeczywiście, bardziej proza, ale fajnie o seniorce rodu. Pozdrawiam
    1 punkt
  20. Nie miałem wcześniej chwili na komentarz, a nasunęła mi się myśl, a właściwie parafraza Nitzschego - jeśli spoglądasz w mrok, mrok spogląda w ciebie :) Miłego!
    1 punkt
  21. 5 minut - Życie Szczęki zębami rozgryzają smak minut wędzonych w umyśle ponad żarem woli w dymie nadziei. Pierwsza minuta - Płacz dziecka, jak potop szwedzki podbija spokój matki i skarby grabi serca. Druga minuta - Dzwonek w szkole, jak sygnał do ataku na litery przecinki i kropki budujące zrozumienie. Trzecia minuta - Klakson samochodu, jak rozładowanie nerwów gdy korek zakrzywia czas, wbrew szefostwu... Czwarta minuta - Bezszelestny spokój, gdy starość trawi życie. Jakże blisko jej do głodnych szczęk... Piąta minuta - Minuta ciszy! gdy wierni płaczą, gdy nie ma czego rozgryzać, bo czas się skończył. Autor: Dawid Rzeszutek
    1 punkt
  22. Szczęki nie rozgryzają:) Zębami można rozgryzać :) Szczęka i żuchwa o kości twarzoczaszki :)
    1 punkt
  23. Witaj - niby pięć minut ale jak wzniosłe - dobry wiersz. Pozd.
    1 punkt
  24. Adam... Adam.. Adam... Adam, umarłeś przedwczoraj dziś jest twój pogrzeb, idę pamiętam jak dziś siedzimy na placu, pod drzewami, na przeciwko budynku a Gonzo mówi: "te drzwi są opadnięte" a Ty odpowiadasz: "Gonzo, opadnięty to jest mój chuj" i potem sprawę się mierzy, sprawę się bada i drzwi są równe jechałem pełną taczką pod górę już było widać jesień piliśmy, pamiętam, pigwówkę jak dojechałem, powiedziałem "chyba będę rzygał" a Ty: "a co ja mam powiedzieć?" i kładliśmy obrzeża Janusz powiedział: "i jak tam Janek? czego Cię nauczył pijany mistrz?" te spodnie co mi dałeś wciąż je mam śliczne Levisy nigdy takich nie miałem pamiętam, kładliśmy w Krakowie kostkę razem, Ty obok mnie i nagle cyk, i nagle Cię nie ma godzinę lub dwie przychodzisz, okazało się że twój kolega tu pracuje stawia budynek a obok jest fajna knajpa ktokolwiek to przeczyta i tak nie będzie wiedział jak cieszę się, że Ciebie spotkałem jak mi żal, że Cię nie odwiedziłem jeszcze raz, zanim umarłeś Adam... Adam... Adam... 2018-2019, gdzieś w Polsce
    1 punkt
  25. mgła ukradła horyzont schowała za siebie brzeg a księżyc? z wrażenia wpadł do wody trafił przez przypadek rozpuścił się jak cukier smużąc srebrzyste blaski przesłodził? słodyczą rozpostarły na topielców sieć skazani nie liczą dni w myślach toną razem ratować? do łańcuchów wysp daleko nie czas na odpoczynek
    1 punkt
  26. 0 punktów
  27. ...ale może po wybaczeniu ten zakręt staje sie bardziej łagodny i mniej groźny... To moje doświadczenie. Zatrzymująca, wymowna, siegająca głeboko miniaturka. Pozdrawiam :)
    0 punktów
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...