Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.04.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tylko ty jeden o Boże wiesz ile kosztuje mnie następny dzień każdej minuty pilnuję krzyża aby nie upaść. Zbieram oddechy jak krople potu komu powierzyć koronki szlochu komu mam oddać wszystkie złe słowa jak się ratować? Jezus upadał od grzechów ludzi nic nie zrobiłam a los mnie strudził lecz krzyż jak kijek wspiera i wiara nie chcę się złamać. Pod górę droga wciąż wyboista dziś Wielki Piątek serce mam czyste On patrzył w niebo ja patrzę w niego: czuję więc żyję. I nawet nie wiem czy wierzę w cuda czy wierzę w niego czy mi się uda nie bluźnić więcej nie schodzić z drogi ale się staram. To wariacja na temat wiary. Liczę, że nie obrażę głęboko wierzących: nie mam takiej intencji.
    2 punkty
  2. 2 punkty
  3. Płoniemy w piekle naszych pragnień, Słodkim mirażom chyląc czoła I choć czasami jest zabawnie, Przedwieczna pustka już nas woła. Ten ogień, który w nas się pali, Tylko w niebycie zgasnąć może, Wciąż umiejętnie podsycany, Światła nie niesie, tylko zgorzel. Czy poza pustką jest sens jakiś? Gdy stare księgi odrzucone, Kto go odnaleźć dziś potrafi, Będąc w pragnieniach zagubionym? Tu wód nie znajdziesz co ugaszą Ten pożar myśli i pożądań, Tu demon włada duszą naszą, I pełnię życia spycha w otchłań.
    1 punkt
  4. Znacie? To poczytajcie. Wszelkie podobieństwo..., ...jak najbardziej zamierzone :) 1. stoi na stacji bardzo cierpliwie sama nie ruszy bez maszynisty wydaje dźwięki bo ma serce i duszę choć pod postacią kotła i pary zawiezie cię w góry lub nad morze na wschód lub na zachód bez względu na pogodę chociaż to nieraz trudne doczepiono do niej wagony nikt nie zgadnie co się w nich mieści próżne lub pełne jest jej obojętne dużo w niej prawdy minionego casu 2. Stoi na stacji lokomotywa ciężka OGRomna i pot z niej spływa stoi i nigdzie się stąd nie rusza choć para bucha spod jej podbrzusza Widać że długo tutaj tak stała albowiem już jej oliwa zjełczała 3. może by tak inną wersję: płynie przez morze lokomotywa w ładowni promu - tak czasem bywa dla maszynisty to radość wielka bo nie omija go dziś kolejka i o śledzika jest łatwiej tutaj a te zjełczałe - za burtę rzuca :) 4. Nie potrafię rozwiązać zadania by nasze pociągi spotkały się w tym samym miejscu o tym samym czasie. On pędzi z punktu A ja tkwię w punkcie B. W wagonach pomieścił to wszystko czego potrzebuje każda kobieta całą symfonię uczuć i każdą z melodii życia łącznie z fortepianami których struny drżą w pudłach rezonansowych na myśl o wspólnym przeżywaniu muzyki Nie wiezie mi jedynie słuchu. 5. Jan_Kowalski wracał ciuchcią z wczasów z Warny taki opalony, że był prawie czarny. Skini na peronie byli mili. Udał maszynistę - go nie zbili. W elektrycznym, jego wybieg byłby marny. 6. Stoi na stacji parowa lokomotywa. Pamiętam, gdy lat miałem kilka naście chyba, wybrałem się do babci z moim kuzyniakiem. Czasami trzeba było być wielkim cwaniakiem, by znaleźć jakieś miejsce siedzące w przedziale. Jadąc razem, tę sztuczkę robiliśmy stale. Kuzyniak słabnącego zazwyczaj udawał. Ludzie miejsce robili sądząc, że ma zawał. Dopiero po dwóch stacjach mu się polepszało, gdy nam po tym czasie dobrze się siedziało. Ale raz się zdarzyło, że my wysiedliśmy, bo odporni na ostre wonie nie byliśmy. Usiadły razem z nami okropne grubasy, co miały na śniadanie czosnkowe kiełbasy. Już po kilku minutach nieznośny był zapach odbijania jedzeniem i potu spod ich pach. Po dzień dzisiejszy zaduch dobrze ten pamiętam, dlatego jem kiełbasy od wielkiego święta. Dopiero z wiekiem sobie to uświadomiłem, by nie czynić nikomu, co mi też niemiłe. 7. Rzekł raz kiedyś Kot do Misia, gdy się doń na chwilę przysiadł: - Zanim para tłoki ruszy, nie każ cierpieć mojej duszy. Pakt o niepaleniu zawrę, gdy mi udostępnisz gawrę. - Moim Twoje jest cierpienie, lecz decyzji swej nie zmienię. Jest jedyny na mnie sposób, gdyż nie znoszę papierosów. Jeśli związek chcesz ocalić, przestań wreszcie przy mnie palić! Po czym pchnęła go "niechcący", do przedziału dla palących. A jeżeli się... uwędzi? Komu potem będę zrzędzić? Chociaż z niego jest niecnota, jak nie kochać tego Kota...(?) 8. Stoję jak urzeczony przed wielkim parowozem, bo tym razem po torach namiętność całą wiozę. Nie jest to kontrast uczuć zwiewnych i delikatnych w przeciwieństwie do siły parcia w tłokach drzemiących, lecz raczej przekonanie o potędze miłości, której żar w moim sercu na dobre już zagościł. Każda chwila bez Ciebie, zdaje się stracona. Chcę nakarmić tęsknotę, mając Cię w ramionach. Marzę, by odwiedzać intymność naszych lasów, uratować od mrówki od czasu do czasu, zatopić się w gorączce misiowego futra, na całą przylgnąć wieczność, tak jak dziś do jutra. Obraz Twojej postaci jawi mi się jak żywy w obłokach gęstej pary z kotła lokomotywy. Wyobraźnią rozbieram ten cud myśli technicznej mimowolnie kojarząc, że wnętrze też masz śliczne. Czerwień elementów kół, kontury ust maluje i skłania do sygnatury: jak zawsze całujem. 9. Kolejarz na stacji Maksymilianowo, w przydworcowym barze nałupał się zdrowo. Wzrok się zrobił jakiś krótki - nie mógł trafić do swej budki. Na torze natknął się na zderzak. Czołowo. Penetrował wnętrza dróżnik Jędrek z Bytomia, bo go bardzo kręciła zwierząt anatomia. Nie udało mu się z ptakiem, więc na owcę siadł okrakiem. Nie pomyślał jednak, że to będzie... sodomia. 10. "Stoi na stacji lokomotywa..." (o)parą owiana i Celsjuszami Tłustość oliwy połyskuje na antracytowej fakturze hydrauliki Tylko karmin przeciwwag wyraźnie odznacza owale kół od srebrno-rdzawych profili torów Niczym chlorofilowe pnącza bluszczu ciągnie za sobą zzieleniałe pudła by po zmroku przemienić je w ochrowe mnogokropki przecinające ultramarynę nocy W nich rozmaitość woni od mieszanek piżma z nazwiskami celebrytów po konglomeraty mocznika z acidum lacticum w różnych proporcjach i stężeniach przemieszane z zawartością atomizerów _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ Niebawem żonkilowa żółcień wyłaniająca się z czarnego gabardynowego rękawa da sygnał do odjazdu "...Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch!,..." 26.03.2018 11. Stoi lokomotywa na stacji Kudowa, z wagonami pełnymi, do jazdy gotowa. Peronowy zawiadowca miota się jak błędna owca, bo mu gdzieś zginęła... "lista kolejkowa". Obsługa WARS-u z pociągu na stacji Kielce, żwawo wybiegła na tory, strapiona wielce. Zaczęli gonić Jeżyka, co podkładami pomykał, by igłami zastąpić złamane widelce. 12. podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład stacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład spacja podkład stacja 13. W tym miejscu miał się pojawić wiersz inspirowany występem Johna Cage'a z 1952, tylko nie wiedzieć dlaczego, w moich oczach ta kapustka... (?) Najwidoczniej, cała para poszła w gwizdek. Ale ale; dojeżdżamy już do mojej stacji. Wysiadam. PA!!
    1 punkt
  5. . (-) wsobnym westchnieniem, przywołującym obrazy sprzed dziesiątków lat świętowania Wielkiejnocy okresu dzieciństwa. W beztroskim dotyku biedy beskidzkiej wioski, przeżywać mi przyszło dzisiejsze dni, o wiele bogatsze, lecz jedynie w zasobność stołu. To już nie ten zapamiętany tajemniczy urok nie to, nie to ... ... lukrowana sztuczność tradycji (-) .
    1 punkt
  6. całą noc się malowała aż do rana niewyspana chociaż była taka piękna przed konsumpcją jednak pękła
    1 punkt
  7. Jedno zdanie zaburzyło mi prządek: umrzeć wcale nie jest łatwo i tak bywa. A myślałam że wystarczy zwiększyć prędkość przyciągania I zatrzymać w garści chwilę. Rozmawiałam o tym z ludźmi na końcówce - już się modlą by ich bóg do nieba zabrał. Wysłuchałam tych co jeszcze liczą chwile, mówią: śmierć to wcale nie jest prosta sprawa. Instynkt życia jak ten oddech popod wodą podświadomie walczy z głową o zwycięstwo, nie masz siły ale dalej coś popycha. Śmierć to złuda a nie wolność, może klęska.
    1 punkt
  8. w sidła A to drugie to jak ja. ?? Lubię wiersze o niczym ale ciężko mi je pisać. Ściskam ciepło, bb
    1 punkt
  9. Przyszła do mnie w środku nocy I wsunęła się pod kocyk. Teraz mogę już być pewien, Że do rana spał nie będę. A zmęczony taki byłem, W sennej marze już coś śniłem, Lecz gdy tylko przyszła ona, Prysnął sen i mara kona. Raz na plecach, raz na brzuchu, Na podusze, pod poduchą, Potem znowu z boku na bok, Z nogą w górze, z głową na dół. Ona ciągle nie ma dosyć, W moim łóżku się panoszy I pogrywa sobie ze mną. Jaka podła ta bezsenność! Wstaję, chodzę, siedzę, leżę. Nie napiszę, co mnie bierze... Pewnie rano mnie opuści, Kiedy zacznie... dzwonić budzik.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...