Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Benjamin Artur dobry inżynierski pomysł :) ale tam po prawo chyba powinno być iloczynowi co raz większej prawdy ;) Ale to tylko tak w kwestii formalnej ;)
  3. @Posem Podoba mi się ten obraz mostu jako granicy między nudą a czymś żywym - zwłaszcza wyschnięta rzeka pod stopami, świetna metafora na wyczerpane historie. Ostatnia strofa, z tym rozlaniem się jak po zetknięciu ze słońcem, zostawia bardzo ciepłe, otwarte przeczucie. Chętnie przeczytam , co będzie "po drugiej stronie". Pozdrawiam. :)
  4. @Berenika97 dziękuję koleżance ze ten głos w debacie!!! :) A była i w Paryżu Haśka... umęczona już, ale była :)
  5. Suma wszystkich myśli równa się iloczynowi prawdy. Wdech. Wydech. Oddech. Jakie to proste. Wszystko się zgadza!
  6. @Charismafilos Gdyby Nobla Halinie w Sztokholmie przyznano, O ponurym Francuzie wnet by zapomniano! Bo jej wiersze o sercu, Na paryskim kobiercu, Z wielką pasją przy kawie by rano czytano!
  7. @andrew Piękny wiersz - metafora drogi i chwastów pokazuje, że duchowa droga nie zawsze jest prosta, ale to poczucie bliskości i gotowości do prowadzenia robi wrażenie autentycznego przeżycia, nie tylko deklaracji.
  8. @Achilles_Rasti To bardzo uniwersalne - ciężar refleksji, która przychodzi za późno dotyka wszystkich. Pytania o „ostatni raz” i finałowe „pamiętałbyś bardziej” tworzą bardzo poruszający finał. Świetny wiersz!
  9. Jest we mnie mrok Lazł za mną krok w krok Niósł rój much Był jak brzuch Rósł puchł i buch! Dął w miech jak trzech I słał grzech w mój dech Eh to jest pech, gdy Mi kładł na twarz mech Więc ja wiem już, o co grał Żyć mi nie dał, brał co chciał *brachykolon - wiersz składający się wyłącznie z wyrazów jednosylabowych (za Słownikiem języka polskiego PWN)
  10. @Leszek Piotr Laskowski Dobrze ujęty paradoks współczesnego człowieka - "dzikość" na weekendowy spacer, a potem szybki powrót w znane, bezpieczne mury. Z drugiej strony - dążenie do wygody napędza rozwój. Chęć unikania wysiłku motywuje ludzkość do tworzenia wynalazków, automatyzacji i innowacji.
  11. AI a ja:)
  12. @Poet Ka Erudycja w wannie! :) Bardzo podoba mi się przejście od malarstwa postimpresjonistycznego Bonnarda i wielkich dramatów jak na obrazie Davida (brak zwisającej ręki Marata to świetny detal) do relaksującej prozy życia. Puenta sprowadza wszystko do domowego spa. Lekko, z pomysłem i z uśmiechem. Świetnie! :)
  13. @MIROSŁAW C. Wiersz o spóźnionej czujności i cichnięciu po walce – ze świetną metaforą na koniec - dusza zarasta wikliną" . Znakomity wiersz!
  14. @Benjamin Artur Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @Simon Tracy Mocny i naturalistyczny tekst. Z jednej strony jest tu absolutny rozpad, turpizm, fizyczny i moralny brud (pluskwy, brak godności, lepka wersalka), a z drugiej - niezwykle świadomego, trzeźwego w swoich osądach bohatera. Nałóg i odwrócona piramida Maslowa - zderzenie z tradycją romantyczną poprzez sparafrazowanie „Smutno mi Boże” Słowackiego (i nawiązanie do niego jako patrona z etykiety alkoholu) - to jest doskonałe! Niezwykle autentyczny obraz upadku, w którym paradoksalnie wciąż tli się pisarska duma. Koniec uderza lodowatym spokojem akceptacji. I tak - pewna jest tylko śmierć! Świetne!
  16. Strach wiódł przez las. Mimo to wszedłem doń. Smutny był, bo sam. Podałem mu dłoń. Lęk objął mnie wpół. Nie mogłem oddychać. Zabrakło mi tchu. W szczerym polu duch opuścił mnie. Szedłem koło bzu. Za mną został tylko śpiew. — W polach śpiewał wiatr. Jestem jak twój duch. Jestem jak twój duch. Mogę z drogi cię zwieść. Do domu nie wrócisz. Ze mną zaprzyjaźnij się. Szedłem dalej prosto, a przede mną widnokrąg. Tam, gdzie pagór z niebem styka się. — Dalej przejść nie możesz. Noc już bliska. Rankiem drogę ci otworzę. Wejdziesz w ścieżki dwie. Jedna z nich właściwa. W dobrą musisz wejść. Szedłem tak ze strachem, pewnie ze dwie wiorsty hen, drogą pełną pereł bzu. A za mną skradała się cicho. Jak cień — śmierć. — W polach śpiewał wiatr. Jestem jak twój strach. Jestem jak twój strach.
  17. Dzisiaj
  18. @Leszczym Rozumiem Twój problem - jak się tłumaczyć latami to musi być męczące. Nie będę już drążyć tematu. Fajnie, że podzieliłeś się tą historią. Pozdrawiam. :)
  19. @Simon Tracy Długi,ale bardzo mi się podoba. Zwłaszcza ten klimat wśród słowiańskich bogów. Tekst jest wart przeczytania.Pozdrawiam.
  20. @Christine Bardzo dziękuję! Twój komentarz to jak fraszka na ten temat. :))) Serdecznie pozdrawiam. :)
  21. @Christine Bardzo dziękuję! Ciekawe skojarzenie! Ale rzeczywiście to rodzaj monologu. Serdecznie pozdrawiam. :)
  22. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Pięknie to ująłeś - dziękuję za wierszyk. :) Serdecznie pozdrawiam. @Posem Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak uważne czytanie - i za to, że zauważyłeś tę zmienioną atmosferę w pozornie zwykłym "dzień dobry". Racja - zatrzymywanie się przy tych słowach niesie ładunek emocjonalny. Ale tym razem jest tu raczej atmosfera zakłopotania ze strony Luizy, która zaczęła się interesować swoim sąsiadem. Też lubię i czytam kryminały! Serdecznie pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Cieszę się, że lubisz czytać o Luizie. Teraz mam motywację do kontynuowania tej opowieści. :) Serdecznie pozdrawiam. :))) @Leszek Piotr Laskowski @Simon Tracy Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  23. @Whisper of loves rain Uroczy! Pozdrawiam. :)) Skoro obaj są jeżami, Dziś zostali kolegami. Jerzy stroszy włos na głowie, „Piękny jeżyk!” - jeż mu powie.
  24. @Arsis ile można czekać aż się "książe" zjawi 🙂
  25. @Berenika97 bardzo Ci dziękuję Dobrze że jesteś 😘 Lubię Twoją obecność pod moimi wierszami
  26. ciszo kim ty jesteś poezją czy smutkiem a może jesteś prawdą która czasem boli ciszo kim ty jesteś czasem straconym złudzeniem a może fajną chwilą ciszo kim ty jesteś jak cię rozumieć czy można wierzyć w twoją głębie ciszo kim ty jesteś czy warto do ciebie się uśmiechać być na tak
  27. Czy jestem syrenką? Pławię się w błękitnym chłodzie, a może jaszczurką wygrzewającą się na gorącym kamieniu? Krótkie zanurzenie i wracam do wtulania się w słońce. Ostry nurt na mojej skórze pobudza roziskrzone ciało. Lubię to.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...