Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Berenika97 Ile marzeń i pragnień niespełnionych? Tyle pewno ludzi na świecie. W Twoim wierszu czuć też lato, takie urzekające, które zapiera dech.
  3. @Ren. Bardzo dziękuję za komentarz i cieszę się, że tekst przypadł do gustu. Pozdrawiam, G.
  4. jutra nie będzie bo gdy skończy się dzień tylko ciemność zostanie zgasną wszystkie światła świata bez których nikt sobie nie poradzi nie będzie słońca księżyca ani gwiazd królować będzie trwoga lęk i strach tak moi drodzy taki miałem sen który mam nadzieje nigdy się nie spełni dalej będzie światem rządzić miłość wolność i nadzieja które będą wiecznie trwać
  5. @.KOBIETA.dzięki serdeczne 🌹
  6. hehehehe

    I sód do pani.

    A sól Lafargue. I nawet Ewa nie ugra fallusa
  7. Szorstkie słowa, ciężkie myśli Dotyk strachu, smak rozstania Kim dziś jestem? Kim się stanę? Nikt mnie nie słyszy. Niczyje me ciało. Trzęsą się ręce . Głodu nie czuję. Wartości płoną! Kim byłeś człowieku, dziś już nieznany? Kim jesteś Ty, tak zakłamany? Czy mnie słyszysz, Ty – już niechciany!
  8. Dobre :)
  9. Lipy mdleją od woni: któż nie uległby tej magii, gdy powietrze drży od pragnień? Ileż powabu odsłania lipcowi dziewczyna nasycona słońcem.
  10. Dzisiaj
  11. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za Twoje jak zawsze piękne i empatyczne słowa. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, nie wiem dlaczego czasami mi umykają komentarze. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i czekam na Twoją cudną poezję! :) @Christine Bardzo dziękuję! Przed Tobą muszę się znowu kajać i to nie pierwszy raz. Przepraszam, że z takim opóźnieniem , ale gorąco Cię pozdrawiam. A cykl o Luizie ma następny odcinek z kotem. :)
  12. @.KOBIETA. Umiesz razić nawet kostką lodu☺️ Dwa, 🍎🍎na przemian (L/P) 😋 (np. champion/reneta, nie mylić z Renatą)
  13. @Christine Bardzo dziękuję! Dokładnie tak, ta jego chciwość spowodowała, że nawet został wykluczony z grona innych surrealistów. :))) Serdecznie pozdrawiam. :)
  14. @Christine Bardzo dziękuję! Cieszę się, że wiersz o drapieżnym mieście się spodobał. Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @LessLove 😉 podobno ssanie kostek lodu ma działanie terapeutyczne 😉🤭 można ssać dwie 😉
  16. @Tajemnicza9723 bardzo działa na wyobraznię :) super.
  17. @Wiechu J. K. O modyfikacji lokalnej słyszałam. Ale o planach tak wielkiego ingerowania w pogodę jak przedstawiłeś w "Geoinżynierii" nie wiedziałam. Dziękuję za podzielenie się informacjami. :) Pozdrawiam.
  18. @.KOBIETA. Ani z lodami, ani z KOBIETAMI, chociaż... z lodem...🙄
  19. @jjzielezinski I nigdy nie wiesz na jakie nadzienie trafisz 🙂 osobiście preferuję marcepan 🙂 i szpilki 😉 od Manolo Blahnik 😉👌 pozdrawiam 🙂
  20. @Na liniach czasu Lekko, czysto i ulotie- pięknie.
  21. Berenika97

    atramentowe

    @Stracony Rozumiem! :)) Bardzo trafnie to ująłeś - ta wolność w poezji to chyba jej największa siła, każdy może w niej szukać czegoś innego. I to, że Twoja poezja jest również terapeutyczna sprawia, że może być bardziej intrygująca i może działać mocniej niż najbardziej dopracowana forma. Dla mnie to też jest najlepsze w dzieleniu się wierszami, że każdy widzi w nich coś innego. Serdecznie pozdrawiam. :))) @violetta Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)))
  22. @jjzielezinski Zgrabny !! 5
  23. przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.
  24. Konrad Koper

    Zasługą?

    „Broń palna jest ciężka”
  25. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach. Serdecznie pozdrawiam. :)
  26. @LessLove dziękuję 🙂 O ! Dwa razy ? 😉 faktycznie… się nie starzejesz 😉🤭🙃 I grzeszysz…grzeszysz @LessLove !
  27. @violetta 😘 dziękuję ! Dziewczyńskie zakupy i ploteczki ? 👌 zawsze ! Będziemy plotkować o facetach 😉 ( tematów nie zabraknie ). Jak tam Twój Piotruś ? 🙂
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...