Skocz do zawartości
Alicja_Wysocka

Nie mógłbyś?

Recommended Posts

  • Autor
  • Widziałam jak wczoraj deszcz
    Czule całował maki,
    Aż płatki się potuliły
    W omdlałym wstydzie jakimś.

    Tak mi się wydawało,
    Że zaraz zemrą z pieszczoty
    Lecz każdy z nich się rozwił
    Jak roskraśniony motyl.

    Aż po tajemnic żądze
    Się rozśmieliłam grzesznie,
    Pragnęłam zostać makiem
    Gdybyś to ty... był deszczem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    A jednak ktoś jeszcze potrafi upichcić smaczny erotyk. Gratuluję. Ładne rymy.
    Mam jedno 'ale' - "Się rozśmieliłam" to jest trudno przeczytać, za dużo miękkich spółgłosek obok siebie, nie lepiej "rozśmieliłam się"?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    No, tom zaczął wertować w Twoich utworach Alu, czy coś się nada do piosenek moich. Zaczynam od początku, od tego wiersza. Bardzo ładny :-)

    Pozdrawiam

    Don

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Jest  taki,  jaki powinien być wierszyk o miłości -  bez nadęcia prosto i ładnie.

     Don Dawny  miał rację że go odkopał  :)

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Befano :))) i dziękuję. J. 
      • Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:   Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki.  I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi.  Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam.  Obrazowanie w wierszu nienaganne:  "...piersi znów obrzmiewają
        twardnieją sutki pod dłonią męską

        Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
        z połyskiem perłowej macicy -
        ta świeża mokrość która wyściela
        śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk.    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 
      • tak   niewątpliwie sytuacja jest wewnętrzna, zatem pytać nas będą o pochodzenie   tak, możemy spokojnie zignorować pytania i wziąć udział w dowolnym szaleństwie   mgła, która otaczała miasta, niejednego doprowadziła na skraj rozpaczy   kiedy świadomość dochodzi do głosu, coś zmienia się w powietrzu i czasie   a jeśli twoja dusza nie wraca, być może jeszcze nie powstała   ten, który straszy i grozi - przemija, a imię jego ściera wiatr z księgi,   choć wiele dłoni cierpliwie, dopisywało słowa    |                          
      • Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo   Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć.   Normą się staje - prawdę powiedzieć.                           Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi,  bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.   
      •       Każdy dzień jest w pewnym sensie poniedziałkiem     Wstąpił na słowniki. Hasło powędrowało z ust do ust, z rąk do rąk. Przemierzyło ciała. Wzięło nosicieli, jak pies "bierze go" i przykleiło się do elektoratu niczym melodia. Rzut oka na makarony. W sklepie ani ziębi, ani grzeje. Nikt nic nie nuci. Język, który tu panuje, przypomina połączenia w kalkulatorze. Nie ma radia, o internecie nie wspominając.        
    • Ostatnio dodane

    ×