3 posty w tym temacie

i gdzie ta róża?
świadcząca o rozumie.
z motywu studni 
zanurzonych...

serca złączonych ludzienków
nie zdołasz 
zapomnieć
próbując kroczyć
ścieżkami miłości
metafizycznej
w porównaniu
listu testamentalnego
tej księgi hymnu
nad pieśniami
i stółą
"głupca" - mimo obrazom wszystko...

SALOMON

dlaczego po każdym zrywie
nastaje minuta ciszy?
- po umarłych, 
która do późnej nocy trwa.

A potem kryzys i na nowo
odbudowując nowe gruzy
pozamienianych
rozterek
rozpaczy z rozumiem
miłością
bezwładnych - śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu

To są dwa różne wiersze?

Jeśli tak, to w pierwszym druga zwrotka dla mnie zbyt obfita ;)

A w drugim całość zdaje się odrobinę przegadana ;)

Ale końcówka dobra, mocny gwóźdź ;)

Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Oxyvia_J.
      jesteśmy na krawędzi snu
      marzymy i czekamy siebie
      śnimy się sobie znów i znów
      i żadne z nas do końca nie wie
       
      co jest wyśnieniem a co jawą
      i jak go śni to drugie z nas
      ani jak roi samo siebie
      ile drugiemu daje gwiazd
       
      jesteśmy na krawędzi snu
      i po omacku się szukamy
      raz bliscy raz dalecy znów
      tęsknimy i stawiamy tamy
       
      i tak pragniemy swego ciepła
      że aż parzymy po sam szpik
      tak chcemy słońca a nie piekła
      że w ogień gnamy niby ćmy
       
      chcesz żeby w moich oczach łzy
      wyschły i smutek już nie wrócił
      chcę żebyś nigdy nie był zły
      żebyś się cieszył a nie smucił
       
      ale czasami mnie odpychasz
      zamiast kochania dajesz chłód
      niekiedy za krawędzią znikasz
      a zamiast ciebie śni się lód
       
      i wtedy nie potrafię być
      radosnym ciepłem światłem śpiewem
      i nie wiem czy mnie nadal śnisz
      czy ja cię śnię – nie jesteś pewien
       
      a przecież nie istnieje droga
      którą się sama mogę wlec
      bez ciebie przyszłoby zwariować
      z tobą oszaleć nie chcę też
       
      więc bądźmy dobrzy Kocie mój
      bez przerwy dobrzy choć nie święci
      jesteśmy na krawędzi snu
      jesteśmy ciągle na krawędzi
       
      21.03.2016 r.
    • Przez vorwaerts-blicken
      rozdwojone serce szuka
      jednej twarzy
      zatraconej daleko na
      wichrowym 
      polu 
       
      po omacku
      wędrują stopy i
      kaleczą się o strzępy rozmiękłych
      cieni jaźni 
       
      wody
      nie można już
      poskładać
      złączyć więzem zagarnia więc 
      serce
      świeżo rozedrgane
      kurz i lato wspomnień
      do pustego
      samowaru
    • Przez Marlett
      pędząc po swoich elipsach 
      w centrum wzroku zdarzy się 
      punkt największego wychylenia
      poza zbaczającą linię bólu

      słoneczne promienie skupią się 
      na dnie żółtych kielichów 
      pociemnieje między trawami
      będziemy gwiazdozbiorem
    • Przez Radosław__Parol
      motyw wyobraźni 
      zielonej krainy
      współczucia
      dramatycznego powiewu
      serca
      wspomnienie

      w domyślniku pozostaje
      testament
      zakręcony
      pod-nietą

      dla fantastycznych
      nieporozumień

      spaceru nad hipnozą
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych