Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Sylwester_Lasota

cichy dom

Rekomendowane odpowiedzi

z pośpiechu i zgiełku wracam do ciebie

już jestem za progiem witasz mnie ciszą

gdy pada przypadkiem wyrwane słowo

zupełnie bez sensu rozpływa się obok

 

wnet pokój zawładną drgania membrany

co czasem udają czyjąś obecność

na chwilę o tobie dają zapomnieć

lecz przecież wciąż jesteś zbliżasz się do mnie

 

przez oczy wpełzają cudze obrazy

co mózgi kaleczą jak ostre noże

po ścianach się ścielą feerią kolorów

i znów jakbyś wyszła na chwilę z domu

 

czy ty mnie wybrałaś czy też ja ciebie

jak kundla uczyłaś sztuczek przez lata

lecz pytam sam siebie patrząc przez okno

czy można pokochać taką samotność

 

co wkrada się cichcem pomiędzy myśli

jak dziki drapieżnik choć oswojony

to kąsa czasami oplata wężem

i sama o sobie wymyśla wiersze

 

Edytowane przez Sylwester_Lasota

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj  - podobają mi się zwroty akcji - samotność to cholera...

                                                                                                                   Pozd.

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj  - podobają mi się zwroty akcji - samotność to cholera...

                                                                                                                       Pozd.

    Dzięki.

    Wzajemnie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Pewnie nie tylko ja z Cichym Donem skojarzę, ale to tak na marginesie, bo mi się "Lecą żurawie" jeszcze gdzieś po głowie łomocą skrzydłami. Twójcichy dom’, to w pewnym sensie (miejscami) podobny obraz, wielka tęsknota i wspomnienia, które nie raz za gardło ścisną. Nie wiem, czy coś nie kręcę, ale tak czuję. Samotność nie zawsze jest wyborem, najczęściej potrafi być przykra a nawet bolesna. Ładny wiersz. Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, jan_komułzykant napisał:

    Pewnie nie tylko ja z Cichym Donem skojarzę, ale to tak na marginesie, bo mi się "Lecą żurawie" jeszcze gdzieś po głowie łomocą skrzydłami. Twójcichy dom’, to w pewnym sensie (miejscami) podobny obraz, wielka tęsknota i wspomnienia, które nie raz za gardło ścisną. Nie wiem, czy coś nie kręcę, ale tak czuję. Samotność nie zawsze jest wyborem, najczęściej potrafi być przykra a nawet bolesna. Ładny wiersz. Pozdrawiam.

     

     

    Jak zwykle bardzo dobrze kombinujesz :).

    Dzięki za podzielenie się tymi "kombinacjami"... i za pochwałę wiersza :)

    Również pozdrawiam

     

    P.S.: Mi też się tak kojarzy, ale to zupełnie inna bajka :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mam jakiś problem z rymowańcami. Trudno mi utrzymać koncentrację dłużej niż przez 3-4 strofy. Tu jest ich 5 i sam się na tym złapałem, że jest dla mnie odrobinę za długo. 

     

    Częściej w tekstach natrafiam na feerie barw niż kolorów. 

    Nastrój jest ale w sumie nie piszesz nic nowego. Podobają się rymy okno - samotność, wiersze - węże. Mimo wszystko raczej szybko zapomnę o tym tekście. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, light_2019 napisał:

    Mam jakiś problem z rymowańcami. Trudno mi utrzymać koncentrację dłużej niż przez 3-4 strofy. Tu jest ich 5 i sam się na tym złapałem, że jest dla mnie odrobinę za długo. 

     

    Częściej w tekstach natrafiam na feerie barw niż kolorów. 

    Nastrój jest ale w sumie nie piszesz nic nowego. Podobają się rymy okno - samotność, wiersze - węże. Mimo wszystko raczej szybko zapomnę o tym tekście.

     

    Ok.

    Ten wiersz, to trochę eksperyment z zanikającymi rymami na końcach wersów i pojawiającymi się wewnątrz nich. Zdaję sobie sprawę, że może się trochę trudno czytać, tym, którzy preferują białe, bo jest regularny i preferującym rymowanki, bo rymy się gubią i mieszają. Chyba strzeliłem sobie w stopę :/

    Wiem też, że temat nie jest odkrywczy, bo i samotników, tzn. singli nam przybywa, no, ale to takie moje spojrzenie na ten temat.

    Dzięki za wizytę i podzielenie się spostrzeżeniami.

    Pozdrawiam

     

    P.S.: Dobry wiersz, niezależnie wolny czy rymowany, powinien się dobrze czytać.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    To nie tak, czyta się dobrze, rytm jest ok.

    mówię tylko że trudno jest mi czytać rymowane teksty mające więcej niz cztery strofy (zwłaszcza jak są rymowane na jedno kopyto) ale to już moje osobiste upodobania. 

    Edytowane przez light_2019

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, light_2019 napisał:

    To nie tak, czyta się dobrze, rytm jest ok.

    Jeśli, jak napisałeś wcześniej, miałeś problem z przebrnięciem przez te dwadzieścia wersów, to jednak coś musi być na rzeczy. Też wydaje mi się, że rytm raczej trzyma, więc myślę, że potknięcia pojawiają się tam, gdzie czytelnik spodziewa się rymu, a rym się tam nie pojawia. Ponieważ nauczyłem się go czytać, to mi to nie przeszkadza, ale zakładam, że innym może. Nie chcę go na razie poprawiać, bo jak napisałem, to był eksperyment. Sprawdzę za jakiś czas, jak go będę czytał, czy będę się też potykał :)

    W każdym razie doceniam Twoją uwagę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj,

    a mi ten wiersz skojarzył się z jakimś thrillerem o nawiedzonym domu (ta membrana).

    3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    np. w pierwszym wersie trzeciej zwrotki,

     

    np. bez sensu zupełnie / gdy pada przypadkiem - może byłoby ładniej, ale sama nie wiem, czy zawsze ma być ładniej?

    Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Potknięcia są tam, gdzie przekrzywia się stopa sylabiczna, np. w pierwszym wersie trzeciej zwrotki, reszta ok.

    miłej niedzieli :)

    Dziękuję Alu. Teraz, to dopiero dałaś mi do myślenia :))).

    Wzajemnie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Pia napisał:

    Witaj,

    a mi ten wiersz skojarzył się z jakimś thrillerem o nawiedzonym domu (ta membrana).

     

    np. bez sensu zupełnie / gdy pada przypadkiem - może byłoby ładniej, ale sama nie wiem, czy zawsze ma być ładniej?

    Pozdrawiam.

     

     

    Membrana, to po prostu membrana głośnika. Drży np. kiedy gra muzyka.

    Tak, samotność może dostarczać wrażeń, np. kiedy słyszy się, że ktoś chodzi w pokoju, w którym nikogo nie ma, ale myślę, że wtedy trzeba, w pierwszej kolejności, iść się przebadać... albo przestać oglądać horrory :).

    Myślę nad Twoją uwagą. Też się zastanawiam czy gładzić go dalej (wtedy będzie zupełna przebudowa i zapewne utrata tego nieokrzesania), czy też zostawić takim, jakim jest.

    Kiedyś, sugerując się uwagami czytelników, przerobiłem dość konkretnie swój tekst. Tych uwag było na tyle dużo, że można by powiedzieć, że było to nasze wspólne dzieło. Nawet w moim odczuciu tekst był bliższy doskonałości. Wtedy pojawił się ktoś, kto pierwszy komentował utwór i napisał: wyssaliście z tego teksu całą krew. Muszę powiedzieć, że byłem trochę skonsternowany, bo jego pierwsza ocena była dość pochlebna.

    Również pozdrawiam :)

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     Klimatyczny wiersz Sylwku. Bardzo spokojnie się go czyta.
    Nie wyłożyłam się, mi się przeczytał. Dla mnie jest ok, oprócz... 
    W trzeciej strofie dwa pierwsze wersy mi trochę przeszkadzają, chyba że czegoś nie rozumiem. Po pierwsze wpełzają - kąsają jedno pod drugim - razi, 
    po drugie, o ile jestem sobie w stanie wyobrazić obrazy co przez oczy wpełzają i kąsają mózgi (to jest ok) to nie bardzo mogę sobie wyobrazić kąsające noże, piszesz

    17 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    co mózgi kąsają gorzej niż noże

    tu bym się chyba zastanowiła. Poza tym ładnie. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Wtedy pojawił się ktoś, kto pierwszy komentował utwór i napisał: wyssaliście z tego teksu całą krew. Muszę powiedzieć, że byłem trochę skonsternowany, bo jego pierwsza ocena była dość pochlebna.

    To był bardzo mądry człowiek.

    Często na tym portalu obserwuję takie wspólne pisanie tekstów, chyba nawet raz dałam się wciągnąć w tą zabawę przy Twoim wierszu. To bez sensu, każdy z nas jest inny.

    Nawet choćby na tym przykładzie

    17 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    gdy pada przypadkiem wyrwane słowo

    zupełnie bez sensu rozpływa się obok

    - poddałam Ci propozycję, by może bardziej pasowało, ale z drugiej strony - o czym piszesz... to "bez sensu" - chyba nie powinno być takie dokładne...

    Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, tetu napisał:

     Klimatyczny wiersz Sylwku. Bardzo spokojnie się go czyta.
    Nie wyłożyłam się, mi się przeczytał. Dla mnie jest ok, oprócz... 
    W trzeciej strofie dwa pierwsze wersy mi trochę przeszkadzają, chyba że czegoś nie rozumiem. Po pierwsze wpełzają - kąsają jedno pod drugim - razi, 
    po drugie, o ile jestem sobie w stanie wyobrazić obrazy co przez oczy wpełzają i kąsają mózgi (to jest ok) to nie bardzo mogę sobie wyobrazić kąsające noże, piszesz

    tu bym się chyba zastanowiła. Poza tym ładnie. 

    Właśnie z tym walczę :))). Tam było co mózgi ranią gorzej niż noże. Po uwadze Alicji zauważyłem, że liczba sylab mi się nie zgadza w tym wersie i zmieniłem ranią na kąsają. Wiem, że to nie szczególnie fortunne sformułowanie, ale nic lepszego na razie nie przychodzi mi do głowy.

    Wielkie Dzięki :)

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Pia napisał:

    To był bardzo mądry człowiek.

    Często na tym portalu obserwuję takie wspólne pisanie tekstów, chyba nawet raz dałam się wciągnąć w tą zabawę przy Twoim wierszu. To bez sensu, każdy z nas jest inny.

    Nawet choćby na tym przykładzie

    - poddałam Ci propozycję, by może bardziej pasowało, ale z drugiej strony - o czym piszesz... to "bez sensu" - chyba nie powinno być takie dokładne...

    Pozdrawiam serdecznie.

    Mówiąc szczerze, to doceniam sens takich uwag i sugestii. Jestem pewien, że bardzo dużo też się dzięki nim nauczyłem. Nie dążę też do wypracowania jakiegoś "własnego" stylu, dlatego popełniam takie eksperymenty, które nie wszystkim mogą przypaść do gustu :), ale na uwagi i opinie zawsze jestem otwarty. Myślę, że mam spory dystans do tego co piszę, więc z przeróbkami też nie ma raczej większych problemów :)

    Wydaje mi się, że to Sienkiewicz, ale nie jestem pewien, odpowiedział na pytanie: Jak zostać dobrym pisarzem? To bardzo proste, wystarczy pisać to, co ludzie będą chcieli czytać. (koniec cytatu). Nie wiem czy do końca się z tym zgadzam, ale coś w tym jest, bo ostatnio przeczytałem, że W Shakespeare wyznawał podobną zasadę :). W każdym razie też staram się szanować każdą opinię wąskiego grona moich Czytelników i nie uważam się za alfę i omegę (no, może tylko alfę :))))

    Wzajemności :)

    14 minut temu, tetu napisał:

    A może po prostu kaleczą? 

    @tetu, kaleczą jest strofę wyżej, też tak kombinowałem, ale odpada.

    @tetu, zmienione na siekają. Ciągle rym jest za dokładny, ale nic lepszego mi nie przychodzi na myśl. Wszelkie sugestie mile widziane :).

    Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam :)

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    29 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    kaleczą jest strofę wyżej, też tak kombinowałem, ale odpada.

    Faktycznie. No to masz problem:) ale siekają już brzmi lepiej, bo chociaż do noży pasuje. 

    Chociaż wpełzają - siekają, wiesz jak to brzmi. A może w takim razie zmienić to pierwsze kaleczą z drugiej strofy, może będzie łatwiej? 

    Edytowane przez tetu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ten temat jest dla mnie, jako dla żonatego faceta,  ciekawy i też zadałem takie pytanie. W innym miejscu pewna babka określiła, że wybór jest szukaniem najlepszego materiału na ojca. Można tu długo dyskutować. Pozdrawiam. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności