Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

27 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

Skarb

 

Pamiętam, jak na życie miałem kiedyś pomysł

Lecz bałem się panicznie skrytych we mnie sideł

Co chwycić mogą zmysły duszy nadal żywej

By wbijać w nią głęboko rdzą pokryte szpony.

 

Aż nadto są zajadłe ludzkich spraw upiory,

Szczególnie gdy dopadną serca tak wrażliwe,

I zaczną je dokarmiać fobią wraz ze wstydem,

Dopiero co powity szczęścia dusząc poryw.

 

Pamiętam, że notatnik lęków kruszył ściany,

Kajecik co potrafił zmysły martwe wskrzesić,

I przenieść za horyzont, aby tam, bez granic,

 

Przybysza w świecie przygód swą fantazją cieszyć.

Odnajdę we wszechświecie ołtarz pod gwiazdami

Gdzie leży znów otwarty marzeń stary zeszyt.

 

---

 

Piękny i poruszający do głebi wiersz.., ukazujący nasze rozpaczliwe szukanie przestrzeni wolnej od lęków - w sobie i na zewnątrz, naszą tęsknotę za nia, za spełnieniem w niej wszystkiego tego, co przecież było i jest tak blisko, ale czego jednak "sidła lęku" nie pozwalają nam dosięgnąć. Ale dobrze, że ten "kajecik" jest.., może powstana z niego wiersze. One to też rzeczywistość i życie :) Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@duszka Dokładnie tak. Czasem jesteśmy tak blisko szczęścia, tak blisko celu... Strach, którego uczy nas życie wielokroć nie pozwala osiągnąć szczęścia, pomimo tego, że to często bezzasadny, wdrukowany nam strach.

 

Ale... dobrze, że jest ten kajecik, tak jak powiedziałaś. :-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno wielu mogłoby się pod Twoim wierszem podpisać - jawnie, albo w skrytości ducha. I wielu ma takie stare zeszyty marzeń: materialne, albo wirtualne...

Niestety, upiory są nieraz bardziej zajadłe, niż nam się zdaje. Nawet jeśli są tylko wytworem naszej wyobraźni...

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, WarszawiAnka napisał:

Niestety, upiory są nieraz bardziej zajadłe, niż nam się zdaje.

Też odnoszę takie wrażenie.

 

6 minut temu, WarszawiAnka napisał:

I wielu ma takie stare zeszyty marzeń: materialne, albo wirtualne...

Dokładnie i to jest piękne, ponieważ zapisane w zeszycie marzenia na pewno nie popadną w zapomnienie. :-)

 

Dziekuję za serduszko. :-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

Dokładnie i to jest piękne, ponieważ zapisane w zeszycie marzenia na pewno nie popadną w zapomnienie. :-)

 

To prawda, ale jednak ten medal ma też dwie strony. Pamięć o marzeniach utrwala je i pozwala im przetrwać, ale pamięć o niespełnionych, zaprzepaszczonych marzeniach jest bardzo bolesna...

 

Chociaż... nasze marzenia też przecież świadczą o nas. Powiedz mi, o czym marzysz, a powiem ci, kim jesteś...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@WarszawiAnka Tak jest, to wszystko stuprocentowa prawda.

 

Najważniejsze to odszukać ten swój, gdzieś zgubiony, zeszycik marzeń i zacząć go znów zapisywać, np. rzeczami już zrealizowanymi.

Pozniejsza lektura takiego notatnika będzie już tylko przyjemnością i nawet te niespelnione marzenia będą wywoływać uśmiech. :-)

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.07.2019 o 21:06, Wędrowiec.1984 napisał:

Aż nadto są zajadłe ludzkich spraw upiory,

Słowo "upiory" robi duże wrażenie, szczególnie w zestawieniu z pozostałą cz. zwrotki. 

 

I kajecik, notatnik, zeszyt. oraz fobia. 

 

Wędrowcze, 

W dniu 26.07.2019 o 21:06, Wędrowiec.1984 napisał:

panicznie

Cząstka duszy chce się wydrzeć z ciała. 

 

W dniu 26.07.2019 o 21:06, Wędrowiec.1984 napisał:

Co chwycić mogą zmysły duszy nadal żywej

By wbijać w nią głęboko rdzą pokryte szpony.

 

Rdzawy odcień krwi,która od dawna tkwi w niezagojonej ranie. Utwór mistyczny, moim zdaniem. 

 

W dniu 26.07.2019 o 21:06, Wędrowiec.1984 napisał:

Kajecik co potrafił zmysły martwe wskrzesić,

Zdrobnienie dodaje sił. Małość przeciw wielkości. To mi utkwi w pamięci. 

 

Justyna. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Justyna Adamczewska Tak Justyno, kajecik dodaje sił, pozwala oderwać się od tego świata. Świata, którym rządzą upiory ludzkich spraw, przez samego człowieka do tych spraw dopuszczone.

 

...a w kajeciku można zapisać wszystko. Każdą historię, każde uczucie. Można być sobą, w swoich rysunkach i wierszach. To takie zwierciadło pragnień, odbicie duszy.

 

Dziękuję za serduszko. :-)

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności