Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Oxyvia

Scheda

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 19 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Ładnie kołysało.

    Z tym "rozlatywaniem" nie spiesz się Oxy, masz jeszcze dużo wierszy do napisania,

    tymczasem :)

    Ha ha ha!

    Nie, absolutnie się nie spieszę. Ale co szkodzi napisać zawczasu testament?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam  -  mam to samo na myśli co  Alicja  -  nie  rozlatuj się  - pisz

    i ciesz nas tym - wiersz super - to fakt.

                                                                                         Dużo dobrego ci życzę

    Dziękuję Ci, Waldemarze - za przymiotnik "super" i za życzenia życia, pisania oraz dużo dobrego.

    Życzę Ci tego samego z całego serca.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, MaksMara napisał:

    Cud, miód-  Oxy

    jak zawsze u Ciebie zresztą,

    pozdrawiam :))

    Ach. MaksMaro, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa! :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, Alexander Haus napisał:

    Bardzo ładny utwór. Pięknie, że zadbała Pani również o sylabotonikę. Oby jak najwięcej utworów z dobrą treścią i dbałością o formę. W wolnej chwili z przyjemnością zapoznam się z Pani pozostałymi utworami. Łączę serdeczności i dużo uśmiechu :)

    Dziękuję najserdeczniej za tę wspaniałą recenzję!

    Ale piszmy sobie na "Ty" - wszyscy tutaj jesteśmy na "Ty", bo w jednym klubie pasjonatów poezji. :)

    To nie jest sylabotonik, bo wersy nie są zbudowane według identycznego schematu - są pewne przesunięcia akcentów. Jest to wiersz sylabiczny, gdyż zgadza się ilość sylab w każdym wersie. Ale akcenty już się różnią.

    Jednak nie ma to wielkiego znaczenia, oczywiście.

    Ważne, że wiersz ma melodię, którą wyczuwasz. Dziękuję Ci za to.

    Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz poczytać inne moje wiersze. Gdybyś miał ochotę coś skomentować, to proszę o zacytowanie mnie - choćby jednego wybranego wersu - bo wtedy dostanę powiadomienie systemowe, że czeka nieprzeczytany komentarz. Natomiast bez cytatu system nie wysyła takich powiadomień.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, Deonix_ napisał:

    Ładnie piszesz Oxy,

    bardzo melodyjnie i malowniczo,

    choć niekiedy wyczuwam tu rytmiczne uskoki (albo źle akcentuję i słoń mi na ucho nadepnął :)).

     

    Zdążyłam poznać trochę Twój światopogląd,

    więc wiem, że Peelka jest tu Twoim alter ego, ale czy zgadzam się z przekazem to nie wiem,

    po części pewnie tak, bo (u)lotność i nietrwałość życia czy zdarzeń, jakie nas w nim spotykają sprawia,

    że jest ono tak interesujące i niezwykłe.

     

    Ale też nagły, katastrofalny koniec, jakim jest śmierć bez wiary,

    że dalej coś będzie - mnie osobiście przeraża.

    Zazdroszczę Ci tego,

    iż Twoje poglądy w tej kwestii są skrystalizowane i czujesz się z nimi swobodnie,

    nie martwiąc się o nic. Ja chyba tak nie umiem.

     

    Chociaż Twój wiersz nakreśla też wiarę w - że tak to ujmę : byt wszechświetny,

    obecność człowieka, który odszedł pod postacią energii i materii,

    bardzo lubię taką kosmiczną filozofię w wierszach.

     

    I na koniec, mimo że mi się Twój wiersz naprawdę spodobał - jednej rzeczy się jeszcze czepnę:

     

    Rozumiem myśl przewodnią, ale trochę mnie to dźgnęło :)

     

    Pozdrawiam serdecznie :))

    Deonix, bardo dziękuję za miłe słowa i za pochylenie się nad wierszem.

    Zacznę od końca.

    W wersie, który zacytowałaś, jest celowe powtórzenie: Ziemia jest żywa, więc ja będę żyła nadal jako jej część (nawiasem: nie tylko część jej prochów, ale i nastrojów, i uczuć, które są udziałem całej przyrody, nie wyłącznie człowieka). Powtórzenia są na ogół błędami stylistycznymi, ale nie wtedy, kiedy służą świadomemu podkreśleniu czegoś, uwypukleniu.

     

    Co do poglądu, że po śmierci już nie żyjemy, można się do niego przyzwyczaić. :)

    Jesteśmy od dziecka karmieni przeświadczeniem, że nasze życie się nigdy nie skończy. Dlatego bardzo trudno jest nam rozstać się z ta myślą.

    Ale ja już dawno przyjęłam do wiadomości, że po śmierci się nie żyje - i wcale nie jest to dla mnie katastrofalne. Już nie.

    Bo widzisz: gdybym żyła wiecznie, to nic nie miałoby wartości. Po prostu wszystko byłoby wieczne razem ze mną.

    W dodatku gdybym zmieniła postać i wymiar na jakiś niematerialny i tam musiałabym wiecznie egzystować, pamiętając wszystko, co kochałam tutaj, czym tutaj byłam i co tutaj zostawiłam - to dopiero byłby dla mnie katastrofalny koniec! Pamiętać to wszystko i Tych wszystkich - i nie móc tu nigdy wrócić! Nie mogłoby dla mnie istnieć gorsze piekło. Nawet wtedy, gdyby kochane przez mnie istoty też "tam" były - ale przecież w zmienionej postaci, bez ciał, bez twarzy, które pokochałam, bez wieku, bez ziemskich ról: mojego dziecka, mojej matki, ojca, męża, babci, dziadka, siostry - kim oni byliby dla mnie? i kim ja byłabym dla nich?...

    Nie chcę być teleportowana do innego świata niż ten, który tu kocham i w którym żyję jako ja - materialna i śmiertelna. I dlatego właśnie ten ulotny świat ma dla mnie tak ogromną wartość, tak niezwykłe, jednorazowe piękno.

    Naprawdę, Deonix - nie ma w tym nic katastrofalnego. Przeciwnie.

     

    Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Nata_Kruk napisał:

    "Scheda" napisana z rozmachem, Oxyvio. Wkomponowałaś w treść wiele pięknych obrazów. Całość robi wrażenie.

    Można, a w zasadzie trzeba wczytać się w poszczególne "wiązanki słów", żeby sięgnąć nieco głębiej i pozbyć się, jak napisała Deonix,  

    minimalnych "uskoków". Skopiowałam na boku, żeby nie przesuwać wszystkiego.  Chodzi mi dwa wersy... 

    pierwszy czwartej

       Niech ta mgła niebieska /smutku z/ moich wierszy . . . bez "ta", i wtedy - mgiełka - oraz - smutek moich wierszy

    i ostatni szóstej

       na wskroś Was przeniknie – tak zostanę z Wami . . . proponuję uogólnić,  

    przeniknie każdego  tak niewiele trzeba/ niewiele mi trzeba/tak mało mi trzeba....... mniej więcej.

    To tylko sugestie, wiersz należy do Ciebie.

    ps. zasiedziałam się, że drugi raz mnie wywaliło, ale na szczęście odtworzyło całość.... uf.

    Pozdrawiam.

     

    Nato, dziękuję serdecznie za pochwałę wiersza i pochylenie się nad nim.

    Idąc za Twoja radą, poprawiłam wers z mgiełką i usunęłam zaimek, bo faktycznie był niepotrzebny. mam tendencję do "zaimkozy", muszę na to uważać. Dzięki.

    Ale pozostałe słowa zostawiam tak, jak były.

    Bo to jest mgiełka smutku moich wierszy, a nie wyliczenie, że mgiełka oraz smutek wierszy.

    Bo nie chodzi o to, żeby miłość przeniknęła każdego, a właśnie tych, których kocham - moich najbliższych, którzy najmocniej będą mnie pamiętać.

    Bo "niewiele mi trzeba" - to całkiem co innego, niż ja powiedziałam w poincie - to całkiem inny sens.

    Nie mniej jeszcze raz dziękuję.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, beta_b napisał:

    Oxy, tyle już w komentach zostało powiedziane, że nie będę tracić czasu: bardzo mi się podoba.

    bb

    Bardzo Ci dziękuję, Beto. :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, W.M.Gordon napisał:

     

    pierwsza zwrotka na - tak, bo jest tam pomysł.

    Reszta na - nie, bo brał pomysłu 

     

    ...

    Ładne ma Pani zdjecie.

    Nieśmiale zawstydzona

    W całym wierszu jest jeden i ten sam pomysł, a nawet - cały wiersz to jeden pomysł.

    Ale rozumiem, że nie musi być w Pana guście.

    Fajnie, że fotka w nim jest. :))) Dziękuję.

    I może piszmy sobie na "Ty", jak wszyscy tutaj?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 godziny temu, Oxyvia napisał:

    Gdy się już rozpadnę na maleńkie części,
    na drobiny kurzu, ziarenka popiołu,
    nie chcę iść do nieba, zbędna dla aniołów,
    wiecznie niepotrzebna tam, gdzie wszyscy święci.

      

    Gdy się już rozlecę, niech moja tęsknota
    wtopi się w toń jezior, w blask wieczornej zorzy,
    rzekami niech płynie i wpada do morza,
    niech wypełni Bałtyk po horyzont złoty.

     

    Niech kurzawa wszystkich marzeń niespełnionych
    o tych szczytach, których już nie sięgnę raczej,
    o miejscach dalekich, których nie zobaczę,
    niech ją wiatr rozwieje w cztery świata strony.

     

    Niech niebieska mgiełka smutku z moich wierszy
    po równinnych łąkach rosą się rozproszy;
    niech moja wesołość, co roziskrza oczy,
    wpadnie w trele ptaków i w cykanie świerszczy.

     

    Jeśli prochy uczuć będą z wichrem latać,
    a okruchy myśli wsiąkną w piasek z deszczem,
    będę z żywą Ziemią ciągle żyła jeszcze,
    na zawsze zostanę cząstką tego świata.

     

    Śmiechem się zaniosę echem w Ukochanych,
    żeby pamięć brzmiała radością istnienia.
    Niech słoneczna miłość, która mnie wypełnia,
    na wskroś Was przeniknie – tak zostanę z Wami.

    Cześć, Oxyvio. Ładnie napisałaś, Określałaś czas, stan, w którym Peelka będzie - maleńkie części (kurz i popiół  zawsze składają się z maleńkich części).

     

    Wolę przedstawiłaś Peelki, ale dla mnie w taki roszczeniowy sposób. 

    Piszesz o niebie, o aniołach o zbędności Pellki w tymże niebie, wśród tychże aniołów. Czyli Pellka pojmuje, czym jest niebo. Musi zatem i pojmować, czym jest piekło, choć o piekle nie wspomina. 

     

    Piszesz też o tęsknocie, smutku - uczuciach - skąd wie Pellka, że owe tak piękny będą miały los, czyli, że "wtopią się" w przyrodę? 

    A i piszesz też, ze Pellka się "rozleci" - to" rozpadnie się", czy "rozleci się"? Chyba, ze w tym drugim przypadku masz na myśli taki rozpad, aby się rozlecieć, bo inaczej, jakże by tęsknota mogła wpaść  "w  trele..."? 

     

    Jest też "rozproszenie", czyli proch - ciekawe, powracasz do wcześniejszych zwrotek i do stanów "kurzu" oraz "popiołu". Wg mnie kurz, popiół, proch - łatwo zdmuchnąć, pozostanie nicość, czyli nie rozumiem, a raczej rozumiem, po wierszach pozostanie nicość. 

     

    "Kurzawa" - to kłęby, tumanu, kurzu - straszna sprawa. Może b. dużo szkód narobić. No tak, dotyczy przecież "niespełnionych marzeń" - wywalić Peelka chce, rozumiem, 

     

    W przedostatniej zwrotce jest słowo "jeśli" - czyli domysł Peelki. A zatem wszystko to, o czym o czym napisałaś wcześniej - też domysłem być może? Bo jest też o "prochach uczuć" - nicości, tak to rozumiem, co napisałam wcześniej. Nicość może trwać? Może pozostać "cząstką tego świata"?

     

    I ostatnia zwrotka. Prawdziwa zagadka dla mnie - jest śmiech, jest "pamięć istnienia" - jak to się ma do nicości? 

    "Śmiechem się zaniosę" - dobre. Tylko dla mnie to ma z lekka zabarwienie ironiczne. 

     

    I "słoneczna miłość" - ona nie przeminie, rozumiem, ona pozostanie - czyli niebo, wg mnie. A to Peelka ma trudne zadanie - zostawić czystą miłość pozbawiona wszystkich innych uczuć - bo wcześniej napisałaś, że rozpadną się, rozproszą, itp.

     

    Trudna taka miłość - pusta, a i narzucająca się. Jak może dawać być pamiętana współbrzmieć z pamięcią istnienia - radosnego? 

     

    Samotna miłość - tak zrozumiałam, a chce by otaczały ją uczucia? 

     

    Dwa ostatnie wersy wiersz - też dla mnie nakazowe. Niby dobro, a jednak jest słowo "niech" - rozkaz. 

     

    Zabawa w Boga - jakkolwiek Go pojmujemy. To widzę w Twoim wierszu. 

     

    I to jeszcze dość przewrotnego - dać i odejśc, a wy róbcie, co chcecie. Niekonkretna ta scheda. 

     

    Scheda to – wg słownika języka polskiego – odziedziczony po kimś majątek. 

     

    Serdecznie Cię pozdrawiam Oxyvio   -   Justyna. 

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Justyna Adamczewska Dziękuję Ci za wizytę i próbę dokładnego przeanalizowania mojego wiersza. Włożyłaś w to dużo pracy i wysiłku. Jest mi z tego powodu bardzo miło.

    Niestety muszę uczciwie powiedzieć, że Twoja interpretacja całkowicie mija się z moim przesłaniem.

    Nie wydaję nikomu żadnych rozkazów ani nie wyrażam wobec nikogo roszczeń - piszę o swoich uczuciach i cechach, które chciałabym pozostawić w pamięci moich najbliższych , kiedy sama stanę się kurzem, prochem, jak wszyscy po śmierci  - stąd słowo "niech".

    Nie ma tu też nic o nicości.

    Piekło dla mnie niej istnieje, zresztą niebo też nie - użyłam tu nieba jako symbolu: tam, gdzie wszystko jest doskonałe i o nic nie trzeba walczyć, człowiek nie jest potrzebny ze swoją miłością i wszelkimi zaletami, dlatego moja "wola" jest taka, że chcę się wtopić w przyrodę Ziemi i stać się jej prochem, zamiast "iść do nieba".

    Tak, scheda to spadek. W moim wierszu zostawiam w spadku bliskim swoją miłość, wesołość, radość życia, a także smutek (wierszy i nie tylko).

    Myślę, że wiersz jest prosty i zrozumiały. Może za bardzo się zapatrzyłaś w tę rzekomą "nicość" i dlatego zamazał Ci się sens? Ale tam nie ma nicości, a tylko wieczna przemiana wszystkiego. Nic w przyrodzie nie ginie, Justyno, ale wszystko bez przerwy się zmienia i staje się ciągle czymś innym.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dziękuje Oxyvio, tak po prostu zrozumiałam przesłanie Twojego wiersza. Miłe, ze wyjaśniłas, to dla mnie ważne. 

     

    Może, rzeczywiście, jak piszesz:

    16 minut temu, Oxyvia napisał:

    Może za bardzo się zapatrzyłaś w tę rzekomą "nicość" i dlatego zamazał Ci się sens? 

     

    Dobrze, że:

    17 minut temu, Oxyvia napisał:

    Ale tam nie ma nicości, a tylko wieczna przemiana wszystkiego. 

    Uspokoiła i wyciszyła mnie Twoja odpowiedź. Poczytam jeszcze Twój wiersz. Popatrzę z innych perspektyw, dziękuję. :)) Pozdrawiam Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Oxy Poetko 

    Piękną chcesz pozostawić schedę.

    Niby niewiele, a tak wiele, bo wiele PLka ukochała na tym świecie.

    Ukochała piękno, dobro i miłość. :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj, Oxy:) pięknie, jak dla mnie, namalowałaś ten wiersz. Nie wgryzając się w dosłowność, bo nie o nią tu chodzi, zaś w smak poetyckiego szeptu, metafor i nadziei, którą podzielam jak Ty (idąc za wizją m.in. wschodu), że odchodząc stąd - zostajemy. I nie tylko komuś jako wspomnienie, np. trel ptaka, widok tafli jeziora, czy zapach lasu - choć jest to strasznie romantyczne, a ja się w takich tkliwościach rozpływam, jak mnie najdzie heh Więc mnie to bardzo podpasowało, że akurat taką wizję przedstawiłaś i do tego tak ładnie:) pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Podoba mi się Twoja zabawa w 'lepienie' wiersza.Zmiana z rymów okalających na krzyżowe ;) 

    Piękna, zwiewa i ulotna jak zórz blaski, kurzawa marzeń na wietrze i mgły opowieść.

    Ach  te mgły ;)

    Ślę ukłony!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Gratuluję Oxy rozruszałaś forum :) i sprawiłaś że serduszka jednak mają sens :) przybywają częściej  ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Czym jest scheda?

    Za Słownikiem języka polskiego:

    «idee, tradycje, dobra kultury itp. przejęte z przeszłości i wywierające wpływ na teraźniejszość»

     

    Jedyną schedą po nas będzie zapomnienie ...

     

    O równoległe drogi bez końca,

    po których idziemy osobno

    zapatrzeni w niepisane prawa

    strzegące naszej samotności.

      

    Szukamy tych najlepszych,

    po których coraz prędzej

    pędzimy na przydrożne złomowiska.

     

    Pozostawiamy nasze nazwiska

    wyryte w kamiennych tablicach,

    raniących roześmiane oczy.

     

    A świat nam zapłaci szczodry

    jedną jesienną

    kartką z kalendarza.

     

    Czy czytałeś kiedyś ten wiersz Jana Lechonia:

     

    Pytasz co w moim życiu...

    Pytasz co w moim życiu z wszystkich rzeczy główną...
    Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
    Jednej się oczu czarnych, drugiej - modrych boję.
    Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

    Przez niebo rozgwieżdżone, wśród nocy czarnej,
    To one pędzą wicher międzyplanetarny,
    Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała
    Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.

    Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci
    By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia -
    I jedno wiemy tylko i nic się nie zmienia
    Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

     


     

    Tak genialne słowa, a kto o nich dziś pamięta.

    Jedyną schedą po nas będzie zapomnienie ...

     

    Edytowane przez Polman

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 8.06.2018 o 16:02, Oxyvia napisał:

    próbę dokładnego przeanalizowania mojego wiersza.

    Wróciłam jeszcze, Oxyvio. Próba nieudana zatem? 

    Wiesz, myślę sobie, że warto próbowac, a wiersz jest wierszem, zatem każda jego interpretacja to nie próba, jak napisałaś, ale sposób postrzegania treści wiersza przez czytającego. 

    Dnia 8.06.2018 o 16:02, Oxyvia napisał:

    Twoja interpretacja całkowicie mija się z moim przesłaniem.

     

    Dnia 8.06.2018 o 16:02, Oxyvia napisał:

    Nie ma tu też nic o nicości.

    No cóż ja tak zrozumiałam przesłanie wiersza, Czytamy wiele utworów, których Autorów nigdy nie poznamy, zatem, nie wyjaśnią nam oni, co Autor miał na myśli, pisząc swoje dzieło. 

     

    Pył, proch, itp. to dla mnie nicość. W myśl zasady, bo tak pojmuję słowa:

     

    Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

     

    Dziękuje i pozdrawiam serdecznie, Oxyvio. Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 14.06.2018 o 06:54, Justyna Adamczewska napisał:

    Wróciłam jeszcze, Oxyvio. Próba nieudana zatem? 

    Wiesz, myślę sobie, że warto próbowac, a wiersz jest wierszem, zatem każda jego interpretacja to nie próba, jak napisałaś, ale sposób postrzegania treści wiersza przez czytającego. 

    No cóż ja tak zrozumiałam przesłanie wiersza, Czytamy wiele utworów, których Autorów nigdy nie poznamy, zatem, nie wyjaśnią nam oni, co Autor miał na myśli, pisząc swoje dzieło. 

    Pył, proch, itp. to dla mnie nicość. W myśl zasady, bo tak pojmuję słowa:

    Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

    Dziękuje i pozdrawiam serdecznie, Oxyvio. Justyna. 

    Pył, proch - to "nicość", czyli dokładnie właśnie: pył i proch, z którego powstaliśmy i w który się obrócimy. Dobrze zrozumiałaś. Chyba nie da się inaczej.

    Wiersz jest komunikatem, przekazem myśli, idei, uczucia. To nie jest bełkot, który można sobie dowolnie interpretować. Kiedy piszę wiersz, chcę coś konkretnego powiedzieć ludziom.

    Oczywiście, że każdy Czytelnik inaczej odbierze KAŻDĄ wypowiedź - odniesie ją do własnych doświadczeń, co innego poczuje, wyciągnie inne wnioski... Ale przekaz językowy zawsze jest ten sam. Kiedy ktoś mówi: "Widzę czarno tę sprawę", to nie można sobie zinterpretować, że on mówi: "Widzę różowo tę sprawę". :)  Trzeba rozumieć, co się czyta.

    A mój wiersz naprawdę nie jest skomplikowany.

    Myślę, że od początku poszłaś jakimś złym tropem. Tak się czasem każdemu zdarza.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności